Jacek Tomczyk z nagrodą prezydenta

22 września 2017 r. w Filharmonii Częstochowskiej, podczas Gali Ekonomii Społecznej, nasz Prezes Jacek Tomczyk odebrał z rąk prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka i przewodniczącego rady miasta Zdzisława Wolskiego wyjątkowe wyróżnienie - nagrodę za działalność w III sektorze. Nagroda - statuetka autorstwa Mariusza Chrząstka i dyplom - ma prestiżowy charakter i jest przyznawana osobom szczególnie zaangażowanym w działalność organizacji pozarządowych.

Jacek Tomczyk został wyróżniony za stworzenie jednego z najbardziej aktywnych i rozpoznawalnych w skali kraju stowarzyszenia skupiającego genealogów amatorów i kierowanie nim przez 10 lat, integrację i aktywizację środowiska genealogów, aktywną współpracę z instytucjami.

Dołączamy się do kierowanych do Ciebie gratulacji i życzeń Jacku. Ta nagroda jest również dla nas wielkim wyróżnieniem!

Koleżanki i Koledzy z TGZC

Log in to comment

Mariusz Jan Kubat Avatar
Mariusz Jan Kubat odpowiedział w temacie: #31028 3 tygodni 6 dni temu
A ja, sądząc po tytule, myślałem, że od prezydenta Dudy. Oczywiście gratulacje, ale czy trzeba czekać aż 10 lat żeby uhonorować tak znanego i cenionego w środowisku częstochowskim człowieka?
awm; awm Avatar
awm; awm odpowiedział w temacie: #31031 3 tygodni 6 dni temu
ad. M.J. Kubat:
Lepiej późno, niż wcale. Dojrzewanie wymaga czasu …
J.T. 1974 – absolwent Wydz. Metalurg. P.Cz., J.M. - ur. 1974, A.D. - ur. 1972.

Przyłączam się do gratulujących, Panie Jacku!
awm
Anna Fukushima Avatar
Anna Fukushima odpowiedział w temacie: #31040 3 tygodni 5 dni temu
Gratuluje! W pelni zasluzona nagroda.

Zycze dalszych sukcesow i niespodzianek genealogicznych.
___________________
AF
Kinga Cisowska Vnuk Avatar
Kinga Cisowska Vnuk odpowiedział w temacie: #31041 3 tygodni 5 dni temu
Serdeczne gratulacje, panie Jacku!
henryk gierlik Avatar
henryk gierlik odpowiedział w temacie: #31045 3 tygodni 5 dni temu
Gratuluje JACKU
Małgorzata  Flis /Cieśla/ Avatar
Małgorzata Flis /Cieśla/ odpowiedział w temacie: #31050 3 tygodni 5 dni temu
Witam
Przyłączam się do gratulacji

Małgorzata Cieśla
Janina Galińska Avatar
Janina Galińska odpowiedział w temacie: #31065 3 tygodni 4 dni temu
wielkie gratulacje Panie Jacku i zasłużone
Krystyna Jałowiecka Szafert Avatar
Krystyna Jałowiecka Szafert odpowiedział w temacie: #31066 3 tygodni 4 dni temu
Jacku
cieszymy się razem z Tobą
Włodzimierz Stefani Avatar
Włodzimierz Stefani odpowiedział w temacie: #31069 3 tygodni 3 dni temu
Gratuluję zasłużonej nagrody Jacku
Piotr Gospodarek Avatar
Piotr Gospodarek odpowiedział w temacie: #31076 3 tygodni 3 dni temu
Serdeczne gratulacje!!! Nagroda jak najbardziej zasłużona i nie mówię tego tylko dlatego, że tak wypada:)
Tea Åkerlund Avatar
Tea Åkerlund odpowiedział w temacie: #31079 3 tygodni 3 dni temu
Gratuluje! W pelni zasluzona nagroda.
Marek Adamski Avatar
Marek Adamski odpowiedział w temacie: #31137 2 tygodni 6 dni temu
Brawo Jacek! Gratulacje!
Grażyna Morkis Avatar
Grażyna Morkis odpowiedział w temacie: #31295 1 tydzień 2 dni temu
gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Grażyna z Krakowa
Regina Stępnik Avatar
Regina Stępnik odpowiedział w temacie: #31378 8 godzin 44 minut temu
gratulacje i najlepsze życzenia

Koloniści w Przystajni - ich potomkowie nadal są wśród nas

Koleżanki i Koledzy,

zwracam się do Was z bardzo osobistym apelem o pomoc w odtworzeniu losów naszych kolonistów z terenu obecnej Przystajni.

Na naszym forum wielokrotnie podejmowaliśmy temat osadnictwa w Czarnym Lesie, Kuźnicy Kiedrzyńskiej, Puszczewa, Lindowa, Aleksandrowa, Huty Starej czy Kamienicy.

Dla mnie osobiście, jako potomka tej fali osadniczej, poruszane zagadnienia były ważne i pozwalały budować lokalną tożsamość.

Podjąłem się w swojej pracy magisterskiej próby zrekonstruowania procesu osadniczego jaki zainicjował Ksawery Paciorkowski w 1845 roku. Szukając szczegółowych informacji znalazłem w Archiwum w Częstochowie, a następnie przedstawiłem na forum odnaleziony dokument, który nazwałem „inwentarzem Przystajni i pozostałych miejscowości należących do Ksawerego Paciorkowskiego”.  Dokument ten powstał prawdopodobnie na przełomie roku 1847/48. Podpisany został  22 stycznia / 3 lutego 1848 roku. 

Dziś przedstawiam Wam kolejny dokument, który ilustruje tą właśnie kolonizację. Zamieszczam go w oryginale bez dodatkowego komentarza. Możemy na jego podstawie utworzyć imienną listę kolonistów, z wysokością zobowiązań i wielkością dzierżawionej ziemi. 

W komentarzach do listy, umieszczać będę informacje, dotyczące miejscowości z jakiej osadnicy dotarli do Przystajni. Swoją wiedzę opieram na aktach notarialnych Ignacego Budrewicza, aktach metrykalnych Przystajni, Siółkowic, Czarnego Lasu i Wielunia.

Was Koleżanki i Koledzy  proszę o przychylność. Jeżeli odnajdziecie na tej liście swoich przodków, zechciejcie podzielić się dalszymi losami Waszych rodzin. Dokument datowany jest na 22 stycznia / 3 lutego 1848 roku. Proszę o przekazywanie informacji o kolejnych przyjazdach osadniczych, które patrząc po spisie nazwisk na pewno miały miejsce. 

Z wyrazami szacunku
Robert Kunert

Dokument w galerii

Log in to comment

Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27660 11 miesiąc 1 tydzień temu
Na forum znalazł się już Inwentarz oraz spis kolonistów i ich powinności a teraz dla kompletności trzeci dokument.

To spis treści z Akt notariusza Ignacego Budrewicza za rok 1845. Posiadam kopie pierwszych, drugich i ostatnich stron z podpisami.

Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ]
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27671 11 miesiąc 1 tydzień temu
Przyjąłem sposób przedstawiania kolonistów wedle daty pojawienia się w dobrach Paciorkowskiego.

20 sierpień 1844

1. Wolff Benedict, przybył z Groß Schnellendorf – Falkenberg , Przydroże Wielkie obecnie gmina Korfantów, powiat nyski, urodzony w Arnsdorf również kreis Falkenberg, jako syn Jana i Marii. W roku 1844 rodzi mu się córka Anna. Pierwsza żona Maria Hibner (córka Ignacego i Gertrudy) umiera w roku 1847, w wieku 36 lat. Z innego aktu wynika że pozostawiła dzieci: Teresę, Jana i Agnieszkę. Druga żona Augusta Luniak (córka Wincentego i Doroty Welców) urodzona w Namysłowie, po śmierci Benedykta (26 listopad 1851, pięć dni po śmierci swojej córki Marianny)wyszła w 1855 roku ponownie za mąż, za Jana Klotz z Puszczewa.
To ciekawy przypadek. O ile rok 1845 uznać możemy za rozpoczęcie procesu osadzania kolonistów, o tyle Wolff może być osobą, która dotarła tu pół roku wcześniej i później wzięła udział w procesie kolonizacji ale również może być dowodem na to, że osadnicy dotarli kilka miesięcy wcześniej a dokumenty dzierżawy podpisano w lutym 1845 roku. Co może wyjaśnić opis w akcie dzierżawy "zamieszkały w Przystajni" dla części z nich.

2. Herde Thomas (Herda) – nie mamy informacji skąd przybywa. W roku 1844 (27/1844) umiera mu czteroletni syn Wojciech a rok później w 1845, chrzci Matyldę, żona Anna Maria Hilrich. Thomas Herde (46) umiera 13 marca 1848, 23 marca 1848 umiera jego żona a 15 kwietnia 1848 ich córka Matylda

3. Poziemski Szczepan (Pozieński, Posiński), nie ma informacji o miejscu z którego przybył. Dnia 3 listopada 1844 roku chrzci wraz z żoną Anną Kucharczyk ich syna Józefa. W roku 1847, rodzi im się syn Karol.

4. Włodarz Szymon (Wodarz), urodzony w 1793 roku w Alt Budkowitz / Budkowice gmina Murów, jako syn Wawrzyńca i Jadwigi Bieniek. Pojawia się 19 października 1844 roku jako chrzestny Piotra, syna Andrzeja Włodarz. W roku 1849 poślubił Mariannę Anioł, córkę Józefa i Magdaleny Jurczyk, urodzoną w Zwoos / Zwóz, gmina Dobrodzień zamieszkałą w Przystajni. Zmarł 6 grudnia 1871.

7/19 lutego 1845

1. Schultz Gotfried, zmarły 5 czerwca 1846, nr 49/1846 r. ewangelickie akta Wieluń, urodzony w Głogowie, jego rodzice zmarli w Thiergarten, kreis Ohlau (Zwierzętnik pod Oławą), najpewniej z tego terenu przybył do Przystajni, żona Zuzanna Lammchen , 7 synów

2. Snej Chrystian , - poszukiwane informacje o jego losie, nazwisko Smel błędnym tropem

8/20 lutego 1845

1. Grochol Kasper (czasem Grochala), przyjeżdża z Dembiohammer, (Dębska Kuźnia) obecnie gmina Chrząstowice, powiat Opole. W roku 1856 umiera jego żona Marianna, Kasper ma wtedy około 53 lat. W roku 1858, Karol Grochol (prawdopodobnie syn) chrzci Franciszka, którego matką była Beata z Kośnych – osiada w Bujakach Przystańskich

2. Radziejowski Grzegorz przyjeżdża z Dembiohammer, (Dębska Kuźnia) obecnie gmina Chrząstowice, powiat Opole, żona Łucja Golec, w roku 1848 umiera jego ośmioletni syn Marcin (65/1848), w 1850 rodzi się Julianna – osiada w Ksawerowie
3. Lyra Paweł (Lira), przybywa z miejscowości Raschowa, obecnie gmina Leśnica powiat strzelecki żona Joanna Król, w 1846 rodzi mu się córka Apolonia - osiada w Ksawerowie, umiera 5 sierpnia 1848, (32) pozostawiając żonę i dzieci Piotra i Paulinę

13/25 luty 1845

1. Künert Anton, ur. Heidau, kreis Ohlau , ostatnia potwierdzona obecność to dawna gmina Eckersdorf / Biestrzykowice, powiat namysłowski, żona Johanna Hoffmann, umiera w 1847 roku, Anton umiera w 1870 roku, dwójka znanych dzieci August i Karolina później zamężna jako Zucker/ Cukier w Aleksandrowie – osiada w Ksawerowie

2. Berger Gottlieb Minkowsky / Minkowskie, k/ Biestrzykowic powiat namysłowski, ostatni ślad w 1854 roku jako świadek zgonu. - osiada w Ksawerowie

3. Koch Karol Gottlieb (Antoni skreślone w akcie) przyjechał z Peterswaldau (Pieszyce), kreis Reichenbach (obecnie Dzierżoniów)

4. Weißbrich August (później Weisbrich, Weisprych, Wajsprych), urodzony w obecnych Rynarcicach, gmina Korfantów, kreis Falkenberg , żona Marianna z Rigrów w roku 1847 umiera mu córka Maria 60/1847, jego synowie żenią się w 1859 i 1860 roku – osiada w kolonii Konstantynów

5. Pruditsch Franz (Prudysz), występuje jako świadek w roku 1845, - osiadł w Ksawerowie, poszukiwane informacje o tym koloniście

6. Norbert Czaja – tajemnicza postać. W grudniu 1846 roku rodzi mu się syn Aleksander, ma wtedy 30 lat, żona Dorota Szternecka (28), ale już rok wcześniej 9 stycznie 1845 roku odnotowano chrzciny Augusty, którą chrzci Albert Czaja (27) i Dorota Starszewska (26). Nie ma informacji skąd przybył. Mógł być z okolicznych miejscowości.

7. Knof Karol przybyły z Friedrichsthal (Zagwiździe) gmina Murów powiat opolski stolarz, (pierwsza żona Krystyna Kaiser zmarła przed przyjazdem)druga żona Franciszka Szermer. W roku 1845 chrzci w Przystajni Fryderyka 108/1845. Pięć lat później jako mieszkaniec Częstochowy chrzci w Czarnym Lesie Matyldę 2/1850, urodzoną przy ulicy Mariańskiej nr 48. W roku 1858 w Czarnym Lesie ślub bierze jego córka z pierwszego małżeństwa Emilia Adelajda a w 1863 syn Karol.

8. Czarnecki Wojciech przybył z Popowic, gmina Kamionka. Jego pierwsza małżonka Marianna Nowak (rodzice Karol i Małgorzata Nowakowie), umiera w roku 1851, pozostawiając dzieci Mariannę, Franciszkę, Ludwikę i Szczepana. Mąż żeni się ponownie i w 1853 z Marianną Szlengel chrzci Katarzynę, w roku 1855 Jakuba a matką jest Marianna Wentzel lat 38, (pewnie ta sama osoba). Jednak już w roku 1860 przy swoich około 73 latach chrzci Stanisława syna Marianny z Henglów (50). Do Przystajni Wojciech Czarnecki przyjechał z córką Ludwiką urodzoną w Babczaku (może chodzi o Budziaki, gmina Kamionka) i córką Marianną urodzoną w Popowicach.

(w zbliżonym okresie w Przystajni mieszka inna rodzina Czarneckich. Jest tam grabarz kościelny Franciszek który umiera w roku 1847, mając około 70 lat. Ma m.in. syna, również Franciszka który w 1839 poślubił Katarzynę Skrzydeł. To on w roku 1842 chrzci syna Aleksandra). Nie znalazłem jak dotąd związków pomiędzy tymi rodzinami.

9. Lubczyński Józef – pojawia się w roku 1845, wymieniony również w inwentarzu z roku 1848. Co ciekawe 29 listopada 1847 roku za kwotę 75 srebrnych rubli odkupuje własność dzierżawczą od Józefa Hejno. W akcie tym zeznaje że mieszka w Pankach. Na chwilę obecną brak informacji o tym koloniście.

10. Hejny Józef (Hejno) z Kuźnicy Starej, dozorca pieca rządowego, żona Emilia Lange, w roku 1842 chrzci Otylię. Jednak już w roku 1847 odstępuje własność dzierżawczą Józefowi Lubczyńskiemu. W akcie tym zeznaje że mieszka w Opatowie.

11. Siedlaczyk Józef, żona Marianna Rösel. Józef wkrótce umiera zostawiając synów Józefa, Wacława i córkę Karolinę. W roku 1855 syn Józef bierze ślub z Joanną Fiszer a w dokumencie podane jest miejsce urodzenia Szwabice (może to Schwanowitz, Kreis Brieg - Zwanowice). W jego akcie zgonu w 1860 roku zapisana jest jednak miejscowość Bettersdorf. W jednym i drugim przypadku najpewniej doszło do przekręcenia zapisu fonetycznego. W roku 1859 (4/1859) Karolina wychodzi za Władysława Gworys formierza, syna Walentego (werkmajstra w Kuźnicy) i Marianny z Rostów, urodzonego w mieście Smoleńsku.

12. Wuttke Gottlieb (Wodtke, Wudke), miejsce urodzenia nieznane, żona Maria Grügermann zmarła w wieku 51 lat w Strojcu (81/1852 Wieluń) pozostawiając męża, syna i dwie córki. Gottlieb zmarł 6 listopada 1864 roku (858/1864 Wieluń)

13. Schmidt Stefan, nie wiadomo skąd przyjechał. W roku 1848 zmarł (67/1848), a kilka miesięcy później zmarła jego żona Elżbieta (98/1848). Pozostawili Syna Franciszka i dwie córki Klarę i Annę.

14. Dworzak Wenzel (Wacław), brak informacji skąd dotarł do Przystajni. Potwierdzone jest w dokumencie z 30 listopada 1847 roku, że osobami, które nabyły prawa od Dworzaka są Jan i Marianna Latusek. Co ciekawe, nazwisko to pojawia się ponownie w pobliskim Podłężu w roku 1919, gdy Wacław Dworzak poślubił Franciszkę Matuszewską.
Pozostaje jeszcze jeden trop. W roku 1845 (66/1845) Wacław Warzak z żoną Anną z Kolbów chrzczą Annę a w 1847 Konrada. Imię pasuje nazwisko również zbliżone.

15. Dittrich Frantz (Dytrych), pojawia się w 1845 roku i ślad po nim się urywa. Nie ma go już w listopadzie 1847 roku, wśród osób podpisujących ugodę z Paciorkowskim, tym bardziej w inwentarzu z lutego 1848 roku. Rodzina wymarła lub wyjechała dalej.

16. Pitsch Anton – przybywa z (Charptan ?) kreis Falkenberg / Niemodlin. Pojawia się jednak pewne zamieszanie z imionami. W akcie dzierżawy występuje imię Antoni aby rok później jako Jan Pitsch (64 lata) chrzcić córkę Ludwikę, której matką jest Joanna Sztyk (34). W innym akcie występuje nazwisko Szpicer. Dnia 2 grudnia 1847 umiera Antoni Pitsch a w akcie zgonu wspomniano że pozostawia żonę Joannę ze Szpicerów. 30 listopada 1848 wdowa Joanna wychodzi za wdowca Andrzeja Austermann syna Franciszka i Marii, ur. w Sztrygau?

17. Bulik Marcin – zmarł 10 sierpnia 1847 w wieku 50 lat, żona Marianna z Kamlów,
- córka Maria urodzona w Popielowie zamężna z Bogumiłem (Gottliebem) Gabriel nr 24/1859 -syn Michał Bulik (22) urodzony w Popielowie, poślubił 19 listopada 1855 roku, Franciszkę Miłek (Mielek) urodzoną w Siółkowicach z Grzegorza i Marianny Synowskich (Schoenowskich), zamieszkałą w Kuźnicy Kiedrzyńskiej, parafia Biała
-syn Aleksander Bulik (20) urodzony w Popielowie, poślubił 19 listopada 1855 roku Juliannę Miłek (Mielek) urodzoną w Siółkowicach z Grzegorza i Marianny Synowskich (Schoenowskich), zamieszkała w Kuźnicy Kiedrzyńskiej, parafia Biała.
Siostry wyswatały swoja najmłodszą siostrę Józefę Miłek (Mielek) z Augustem Künert, synem Antona.

18. Polak Grzegorz, przybył z Dąbrowy gm. Świerczów, powiat namysłowski. W roku 1850 z Polaka staje się Polaczkiem (43) i zgłasza narodziny Józefy, córki Rozalii z Rosfów (40)

19. Kośny Józef, przybył z Popielowa, nic nie wiadomo więcej o tej osobie. W aktach metrykalnych z opisem kolonista pojawiają się (98/1846) Jakub Kośny 45 lat z żoną Jadwigą chrzczą Franciszkę, (47/1858) Filip Kośny (32) i Julianna Karkos chrzczą Jana oraz 28/1856 Feliks Kośny (31) i Julianna Karkos chrzczą Józefa.

20. Hollek Szymon (Halek, Holler), umiera 9 stycznia 1849 roku w wieku 40 lat pozostawiając żonę Zofię (3/1849). W tym samym okresie pojawia się też Józef Hollek (42) który z żoną Marianną Schultz (36) chrzczą w 1848 roku (30/1848) syna Jana a także Marianna Kąt z domu Holler / Heller, która z Janem Kąt w roku 1849 chrzci syna Józefa. Nie ma informacji skąd przybyli.

21. Czeplik Jakub ( Cieplik), nie ma informacji skąd przybył. Podpisuje się Czeplik, świadkują mu koloniści a synowi w roku 1845 nadaje imię Johann, żona Krystyna Babik ma wtedy 30 lat a mąż 44

22. Czora Franz (Cora), przybył z Budkowic gmina Murów wraz z córkami z pierwszego małżeństwa z Anną z Sykułów. Następnie żonaty z Joanna Koc. Chrzci z nią Floriana (1845), Juliannę (1852), Jakuba (1855). Po śmierci drugiej żony żeni się z Marianna Gburek z którą w 1861 roku chrzci Mariannę.
Michał Urbaniak Avatar
Michał Urbaniak odpowiedział w temacie: #27685 11 miesiąc 1 tydzień temu
Panie Robercie, wysłałem Panu prywatną wiadomość w dwóch częściach.
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27744 11 miesiąc 4 dni temu
c.d.

23. Kunze Bernhard (Kunce) - nie mamy informacji skąd przybył. W roku 1846 wraz z żoną Małgorzatą Klejnejd, (Kleinert) chrzczą syna Bernarda 84/1846.

24. Kunt Józef (Kąt, Kundt) - nie mamy informacji skąd przybył. Interesujący przypadek. Jeszcze w roku 1846 wraz z żoną Rozalią z Schepków chrzczą córkę trzech imion Mariannę Józefę Emilię i nosi nazwisko Kunt ale już w latach następnych Kunt występuje tylko w spisie a w samym akcie zmieniają mu nazwisko na Kąt :) W roku 1849 z drugą żoną Marianną Heller / Holler chrzczą Józefa a w 1851 roku córkę dwóch imion Rozalię Matyldę (w tym akcie zmienione jest także imię matki na Rozalia Heller / Holler)

25. Kamla Johann przybywa z Popielowa, później ślad po nim się urywa.

26. Psykała Mateusz, przybywa z Popielowa, żona Anna Czech. Mateusz umiera w roku 1852. W roku 1849 jego syn Jakub żeni się w Przystajni z Marianną Wochnik (córką Wojciecha i Mariany urodzoną w Domaradzu, gmina Pokój, powiat namysłowski) a następnego roku rodzi im się pierwsze dziecko, Joanna

27. Jeleń Szymon przybył z Popielowa, syn Michała i Anny Wójcik, żona Anna Sitek. Umiera w roku 1856 mając około 53 lat (18/1856). Przyjeżdża z liczną rodziną: synem Urbanem Jeleń który jak dowiadujemy się później żonaty jest z Marianną Parkitną, córką Agnieszką (w 1859 roku jest stanu gdy umiera jej córka Magdalena), córką Teklą Jeleń (urodzoną w Siółkowicach, gm. Popielów, która w 1854 wychodzi za Franciszka Pigieł) oraz córką Joanną Jeleń (urodzoną w Popielowie, w 1859 roku, która wychodzi za Mariana Płackiewicza z Kłobucka).

28. Gburek Mateusz , przybył z Budkowic, gmina Murów. Żonaty z Marianną Wochnik zmarłą w roku 1847 w wieku 47 lat (25/1847). Mateusz Gburek umiera w roku 1849 (14/1849) w wieku 56 lat. Pozostawia po sobie syna Jana Gburka. (pierwsza żona Jana to Elżbieta Kokot umiera w 1856 roku. Druga żona to Urszula Augustynowicz), córkę Rozalię (zmarłą w wieku 15 lat – 1853), córkę Zuzannę (ślub z Jędrzejem Wittek w 1950 roku), córkę Mariannę (ślub z Franciszkiem Cora w roku 1855).

29. Wittek Johann (Witek), przybył z Popielowa. Urodził się w Bischwitz / Biskupicach Oławskich, żona Maria Słowik urodzona w Popielowie, zmarła w wieku lat 70, 14 sierpnia 1856 roku, następnie 29 sierpnia 1856 roku zmarł Johann a wkrótce 14 września 1856 roku, ich syn Jan Wittek urodzony w Neu Köln / Nowe Kolnie gm. Lubsza. Pozostał na gospodarstwie w Przystajni Andrzej Wittek, żonaty z Zuzanną Gburek. Przychodzą im na świat dzieci m.in. Marcella i Marianna.

30. Tomziński Tomasz, podpisuje również akt dzierżawy, ale jako pierwszy z wymienionych, od lat mieszka już w Przystajni, tutaj się urodził z Sebastiana Tomzińskiego i Rozalii Grajcar. Pierwszy ślub w 1830 roku, drugi w roku 1854.

31. Kosek Jakub (Kosik) urodził się w Friedrichsthal ( Zagwiździe) gmina Murów, w roku 1801 ze Szczepana i Rozyny Mikula. Do Przystajni przybył z zoną Anną Adamus. Oboje podpisywali akt dzierżawy w 1845 roku, obejmując pod swoją opiekę młyn w Podłężu. Jednak już 6 czerwca 1848 roku Jakub bierze ślub z Elżbietą Czok, córką Grzegorza i Małgorzaty Łepek (25/1848). W roku 1859, Filip, syn Jakuba urodzony w Zagwiździu, bierze ślub z Agnieszką Okwiecińską, córką organisty, urodzoną w Dzietrznikach a w roku 1860 córka Marianna wychodzi za Matheusa Gajde. Drugi syn Szymon poślubił w 1864 roku Mariannę Sendal.

1845

- źródła inne niż akt dzierżawy z 1845 roku

1. Hein Benjamin - urodzony w Ober-Hillersdorf - Holčovice w październiku 1811 roku z Johannesa Hein i Anny Kappel, ewangelik, garbarz. Przyjechał z żoną Theresą Bischoff (córką Johannesa i Anny Richter). Umiera 1 marca 1847 roku w "borku Złochowskim", pozostawiając dzieci Wilhelma i Marię. Wdowa wychodzi za Franciszka Ruprecht. O jego obecności w 1845 roku świadczy akt notarialny 97/1845 i późniejsze.

2. Gebel Jan (Goebel), brak informacji o miejscu z którego przybył, ewangelik. W roku 1846 umiera jego żona Anna Rozyna Fentur, (córka Samuela i Zuzanny Mentzel urodzona w Schwanowitz / Zwanowicach, powiat brzeski). W roku 1847 Jan Gebel i Rozalia Kunert (23) chrzczą córkę Joannę. O jego obecności w 1845 roku świadczy akt notarialny 108/1845.

3. Złoty Roch (Złotoś), brak informacji o miejscu z którego przybył. W roku 1857 umiera mu żona, Agnieszka Prudlik, urodzona w Krościcach / Chrosczutz, gmina Dobrzeń Wielki, powiat opolski. Rodzą mu się dzieci: 1845 - Marcin, 1850 - Paweł, 1852 - Katarzyna.

4. Schmidt Gottlieb - znajduje się na liście kolonistów opłacających dzierżawę. W roku 1845 świadkuje w akcie metrykalnym mając około 26 lat. Brak informacji o tym koloniście. Ponadto pojawia się jeszcze Szczepan Schmidt, który również jest świadkiem w tym samym roku, mając 47 lat. (66/1845)

5. Schmidt Gotthold. pojawiający się jako świadek w ewangelickich aktach metrykalnych. Niestety brak szczegółowych informacji o tej osobie. W roku 1846 miał 53 lata.

6. Draś Mateusz przyjechał z Popielowa wraz z żoną Jadwigą Gandera i córką Franciszką (która wychodzi za mąż w 1859 roku za Alojzego Weißbrich ). W Przystajni rodzi się m.in. Marta (ślub w 1860 z Józefem Weißbrich ) i Józefa ( ślub w 1862 roku z Antonim Krawczykiem), Jadwiga (ślub w 1866 roku z Hermanem Tomala). Mateusz Draś umiera w roku 1860 (33/1860) Jego obecności w 1845 roku poświadcza akt notarialny 127/1845. Mateusz Draś jest stroną zbiorowego aktu dzierżawy z 1847 roku.

7. Klich Andrzej , na podstawie aktu ślubu jego syna Jana Klicha z Franciszką Czora / Cora dowiadujemy się że jego syn przyszedł na świat w Falkowitz / Falkowicach w gminie Pokój, powiat namysłowski. Najpewniej z Falkowic dotarli do Przystajni (22/1864). Żona Anna (ze Stróżnych / Straszników lub Draśników ). W Przystajni umiera ich syn Wojciech (1848), a rodzą się Andrzej (1845) i Piotr (1855). Ich obecność w 1845 roku poświadczają akty notarialne 61/1845 i 142/1845.

8. Skrzypiec Michał. Pojawia się w Przystajni w 1845 roku gdy świadkuje w akcie metrykalnym 127/1845. Później odnajdujemy o nim informacje w inwentarzu dzierżawy z roku 1848. I to można powiedzieć, że tyle. Ale okazuje się że w 1858 roku (27/1858) w parafii Truskolasy ma miejsce ślub Jana Skrzypca zamieszkałego w Puszczewie, a pochodzącego z Przystajni młodziana z Julianną Pasieką. Jego rodzicami są nieżyjący Jakub i pozostająca na gospodarstwie w Przystajni Barbara. Urodzony na Śląsku w „Tojnlowie / Tojrilowie ?? Nie zgadza nam się imię ojca ale nie było w tym okresie innych Skrzypców w Przystajni. W 1868 roku Jan Skrzypiec chrzci w Truskolasach swojego Józefa.

9. Fiszer Karol przybywa do Przystajni wraz z matką Weroniką i żoną Franciszką Tilsch. Matka Weronika będąca wdową, po Antonim umiera w 1845 roku w wieku 70 lat. W roku 1848 umiera również żona Karola, Franciszka Tilsch (45 lat), pozostawiając syna Antoniego i córki Joannę oraz Karolinę. Jeszcze tego samego roku Karol poślubia wdowę Beatę Szermer (po mężu Kindermann). Joanna Fiszer wychodzi w roku 1855 za Józefa Siedlaczek. W akcie ślubu wpisana miejscowośc urodzenia Hausdorf na Śląsku. W roku 1857 mamy informację o chrzcie Marianny, córki Karoliny Fiszer stanu wolnego. Z drugiego małżeństwa Karolowi urodziła się Matylda i Franciszek.

10. Gierczyk Jan Ignacy, nie mamy informacji skąd przybywa. Przyjeżdża z żoną Konstancją z Płocińskich / Plecińskich. W roku 1846 rodzi im się Leokadia, w 1848 Bronisław, a w 1851 Grzemisław. Figuruje jako kolonista w inwentarzu z 1848 roku. Ich obecność w 1845 roku poświadcza akt notarialny 144/1845

11. Małczak Wawrzyniec - syn Tomasza, mąż Małgorzaty Radlak (ślub w 1824 roku). Druga z osób po Tomzińskim, mieszkająca w Przystajni na kilkanaście lat przed podjęciem akcji kolonizacyjnej. Występuje w akcie dzierżawy z roku 1847.

12. Jelonek Wincenty - syn Antoniego i Marianny Pigieł, trzecia osoba która widnieje jako kolonista w inwentarzu z 1848, ale w 1845 roku opisywana jako komornik. Urodził się w Przystajni i tutaj mieszkał przed podjęciem akcji kolonizacyjnej.


13. Sendal Dominik - czwarta osoba urodzona i zamieszkała w Przystajni a później podpisująca akt dzierżawy w 1847 roku.

14. Lida Marcin (Łyda) przybył z Popielowa. Pierwszy akt metrykalny potwierdzający obecność 34/1845 . W kolejnym gdy chrzci syna Mateusza, podpisany jest jako sołtys. Wymieniony jest również w inwentarzu z 1848. W tym samym roku umiera pozostawiając żonę Mariannę z Zarców / Sasów / Lasów? oraz synów Jana, Juliana (w 1866 roku poślubił Marianne Cioch, w opisie że urodzony w Popielowie) i Agnieszkę ( w 1856 roku urodziła nieślubnego Jana).

15. Tomala Karol, przybył najprawdopodobniej z Biestrzykowic, gmina Świerczów, powiat namysłowski. Tam rodzi się jego córka Augusta Amelia. Karol dotarł do Przystajni z żoną Rozalią Wencel. W Przystajni rodzą się Joanna (1845) i Herman (1847). Rozalia umiera w roku 1849 mając około 35 lat. Karol Tomala występuje w akcie dzierżawy z roku 1847.

16. Wieczorek Józef - urodził się i przybył ze Sternalic, syn Antoniego i Agaty Szewczyk. W 1845 roku umiera jego żona Małgorzata lat 40 (25/1845). W tym samym roku żeni się ponownie z Marianną Fabijańczyk 12/1845. Występuje w inwentarzu dzierżawców z 1848 jako kolonista.

P.S.

Lubczyński Józef c.d. - w roku 1858 jako emaliernik Zakładów Fabrycznych w Pankach lat 44 wraz z żoną Łucją Hejny lat 22 chrzczą w parafii truskolaskiej syna dwóch imion Henryk Paweł
Barbara Bożek-Pattern Avatar
Barbara Bożek-Pattern odpowiedział w temacie: #27784 11 miesiąc 1 dzień temu
Witam Skończyłam indeksować małżeństwa parafii Mykanów za lata 1812-1882 , pojawiają się w różnych latach małżeństwa 'Kolonistów'. Mam powypisywane nazwiska Kolonistów ,numer akt i lata. Wypiszę Panu wszystko co mam jeśli Pan jest zainteresowany.
Pozdrawiam
Basia
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27802 11 miesiąc 8 godzin temu
17. Kania Wawrzyniec, brak o nim informacji w aktach dzierżawy, pojawia się jednak w metrykaliach z opisem kolonista. Świadkują mu również koloniści. W aktach zgonów widnieje informacja o śmierci jego córki Marianny (1852). Znamy jest również akt w którym, w 1849 roku Wawrzyniec Kania i Maria z Gisderów chrzczą Wawrzyńca.

18. Richter Gottlieb - nie mamy informacji skąd przybyła ta rodzina. W roku 1845 (144/1845) Gottlieb wraz z żoną Barbarą (w innej wersji Klarą) z Elizów, chrzczą Barbarę. Gottlieb umiera 26 marca 1847 roku pozostawiając żonę oraz syna Karola i córkę Karolinę. Nazwiska nie ma w aktach dzierżawy oraz inwentarzu.

18. Pawe Karol (Pawel, Pafel) nie mamy informacji skąd pochodzi ta rodzina. W roku 1845 zostaje chrzestnym Matyldy Herde mając 54 lata. Pojawia się również w inwentarzu z roku 1848.

19. Pigieł Jan – piąta osoba której rodzina od dłuższego czasu zamieszkiwała Przystajń, jeszcze przed rozpoczęciem procesu osadniczego

20 Niezgoda Józef szósta osoba, której rodzina od dłuższego czasu zamieszkiwała parafię Przystajń, jeszcze przed rozpoczęciem procesu osadniczego. Pobiera się w 1838 roku z Jadwigą Pisula.

21. Kodura Bartłomiej, przybył z Brinnitz / Brynicy powiat opolski, koło Murowa wraz z małżonką Józefą Gburek. W roku 1849 rodzi się Jan a w 1858 Marianna. Zmarł w roku 1863 (25/1863).

22. Wentzel Andrzej (Wencel) i Joanna Hoffmann, przyjeżdżają najpewniej z Eckersdorf / Biestrzykowice (w innym akcie Miodary – ta sama gmina), gmina Świerczów, powiat namysłowski. Tam rodzi się ich córka Joanna, która w 1848 roku wychodzi w Przystajni za wdowca Jana Sendala. W roku 1863 w parafii ewangelickiej filia Panki zgłoszono zgon Joanny Wentzel po mężu Goldmann lat 48, możliwe że był to jej drugi związek małżeński. Andrzej Wentzel zmarł w roku 1848, w wieku 57 lat.

23. Kwak Jan – jest siódmą osobą, która podpisuje akt dzierżawy mieszkając już wcześniej w parafii Przystajń. Pochodzi prawdopodobnie z Borek Wielkich. W roku 1813 mając 21 lat wychodzi za Helenę Jelonek z Borze Zajacińskim zamieszkałą. Jak wynika z tego aktu towarzyszy mu ojciec Walenty w Borkach Wielkich mieszkający. Młodzieniec przedstawia metrykę z kościoła oleskiego. Rodzą się im dzieci, które w kościele w Przystajni biorą ślub m.in. Wiktoria z Józefem Lisieckim 12/1836, Józef Kwak I Julianna Brodziak 28/1849, Franciszka Kwak z Tomaszem Lokaj 13/1848 czy Jakub Kwak z Jadwigą Ogórek 9/1848. W tym samym okresie na terenie parafii mieszka jeszcze Franciszek Kwach w miejscowości Ługi.

24. Gajda Szymon urodzony w Dziewkowicach - Schewkowitz gm. Strzelce Opolskie, syn Józefa i Katarzyny, pierwsza żona Agnes Böhm, po jej śmierci drugą zostaje Jadwiga Wręczycka. Przyjeżdża z synami, Mateuszem który w roku 1860 żeni się z Marianną Kosek (Kosik) , Janem, który w 1863 żeni się z Marianną Czarnecką, Franciszkiem z żoną Julianną Lipak oraz Jakubem, mężem Franciszki Cyrys. O obecności rodziny Gajda w 1845 roku świadczy akt 89/1845 gdzie Franciszek Gajda chrzci syna Józefa.
Marek Mietelski Avatar
Marek Mietelski odpowiedział w temacie: #27822 10 miesiąc 4 tygodni temu
Franz Czora(Franciszek Cora)i Marianna z Gburków są moimi 2 pradziadkami,oprócz
córki Marianny ,mają córki Marcjannę i Paulinę urodzone w Przystajni.
Franciszek i Marianna Corowie mieszkali w Ostrowach (Mazówki.)
Małżeństwa córek Franciszka i Marianny w Parafii Miedźno
1878r.Paweł Major Marianna Cora
1883r.Antoni Mietelski Marcjanna Cora
1886r.Feliks Skrzypczak Paulina Cora
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27824 10 miesiąc 4 tygodni temu
1846

1. Ruprecht Franciszek, urodzony w miejscowości Lutomia pod Świdnicą, syn Antona i Joanny Eleonory Bänsch. Pierwsza żona Anna Róża Schultz. Dzieci Karolina (1834) Johann August (1837), Franciszek (1844). Druga żona Maria Laresch zmarła w Przystajni 9 kwietnia 1848 roku. Już 26 listopada tegoż roku poślubia trzecią żonę, wdowę po Beniaminie Hein, Teresę Bischoff w ewangelickiej parafii w Czarnym Lesie. Jego drugi syn Johann August urodził się w miejscowości Lubicz, gm. Lubsza, powiat brzeski. Najpewniej w tym rejonie rodzina dała się zwerbować do akcji osiedleńczej. Syn Johann poślubił Marię Hein, córkę swojej nowej macochy. Ponieważ ksiądz w Przystajni nie wydał zezwolenia, ślub odbył się w filii kościoła ewangelickiego w Pankach. W metryce ślubu Johann uznaje urodzoną córkę Marii Hein za swoje dziecko.

2. Demelt Wilhelm wyznania ewangelickiego, przybył z Landkreis Nimptsch / powiatu niemczańskiego obecnie dzierżoniowskiego, żona Helena (lub Zuzanna) Brauner. Dwie córki: Luiza Demelt która w 1854 roku wychodzi za zamieszkałego w Przystajni garncarza Franciszka Berg, urodzonego w Oleśnie oraz Krystyna Demelt, która w roku 1859 będąc stanu wolnego chrzci Gustawa Hermana a w roku 1863 wychodzi za Karola Sobisz, urodzonego pod Pszczyną, syna pruskiego strażnika granicznego z Lędzina, w Gorzowie zamieszkałego.

3. Lindner Gottlieb, ewangelik, dotarł do Przystajni najprawdopodobniej z okolic Schwanowitz, Kreis Brieg – Zwanowice. Z tej okolicy wywodziła się jego pierwsza żona Maria Elżbieta Fentur. Po jej śmierci w 1858 roku Gottlieb żeni się z Marią Hamp, wdowie po Gottliebie Kuders. W tym samym roku córka Gottlieba i pierwszej żony Marii, Joanna poślubiła Ludwika Zyndal, górnika w Przystajni mieszkającego. W roku 1860 ślub bierze 25 letni Gottlieb Lindner z Julianną, z Ficków. Najprawdopodobniej jest to syn Gottlieba A w 1866 roku córka Karolina wychodzi za Rocha Kozub.


4. Kik Jan – osoba ta pojawia się jako chrzestny Franciszka Kośnego. W akcie metrykalnym określony jest jako kolonista. (98/1843) W aktach małżeństw pojawia się Mateusz Kik, który urodził się w Dankowicach jako syn Józefa i w Przystajni żeni się z Agnieszką Pakuła (urodzoną w Bodzanowicach) w Przystajni z matkę mieszkająca. W roku 1865 inny syn Jana, Franciszek urodzony w Karmonkach, żeni się z Rozalią Wochnik (urodzoną w Fałkowicach, gmina Pokój, powiat namysłowski). W chwili zawierania małżeństwa przez drugiego syna ich ojciec mieszka w Obłąkach. Nie ma dowodów które łączyłyby te osoby z tajemniczym Janem Kik i falą osiedleńczą z 1845 roku.


5. Dąbrowski Norbert, to osoba która przebywa już w Borze Zajacińskim (parafia Przystajń) w momencie rozpoczęcia procesu osadniczego przez Ksawerego Paciorkowskiego. Urodził się w Nowokrzepicach, około 1817 roku. Syn Jana i Józefy Szewczyk, zmarłych przed rokiem 1838 kiedy to, jako zamieszkały w Borze Zajacińskim Norbert żeni się z Marianną Janik córką Karola i Anny Jelonek.
Ich dzieci to:
- Wincenty (1839 - prawdopodobnie zmarł w dzieciństwie, a jego śmierć nie została odnotowana)
- Antoni (1841-1885)
- Wincenty (1844-1875)
- Marianna Rozalia (1846-64)
- Józefa (1849)
- Jan (1851-1854)
- Józef (1854) - żonaty z Konstancją Katarzyną z Augustynowiczów
- Balbina (1859)
- Konstanty (1861 - zm. po 1928) żonaty z Katarzyną z Kluczniaków,


6. Pawlik Antoni, niestety nie mam informacji o tej osobie. Pojawia się w spisie kolonistów ale w 1846 roku jako świadek chrztu Franciszki Bąk, opisany jest jako zagrodnik. W tym samym roku pojawia się także Józef Gawlik który zamieszkuje Przystajń przed procesem osadniczym.
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27828 10 miesiąc 4 tygodni temu
7. Szmulka Jan, urodzony w Błaszkowicach (prawdopodobnie jest to fonetyczny zapis Blaschewitz / Błażejowic Dolnych leżących w powiecie prudnickim, gmina Głogówek lub podobnie brzmiącej miejscowości w okolicach Gliwic ) syn Kajetana i Joanny Kubik. Jego pierwsza żona miała na imię Marianna, podobnie jak córka. Obie umierają. Nie mamy informacji czy żona zmarła już w Przystajni. Córka o tym samym imieniu umiera w roku 1849. Rok wcześniej Jan Szmulka (39) żeni się z Fryderyką Szternecką (prawdopodobnie fonetyczny zapis Stern) lat 22, córką Jana i Joanny Wilkawskich urodzoną w Sorge / Sorgau na Śląsku. Rodzą im się: Magdalena (1849), Elżbieta (1850), i Józef Szmulka w 1857 roku.
Józef Szmulka poślubił w roku 1880 Felicję Augustynowicz.

a teraz cytuję fragment zaczerpnięty z archiwalnego Zespołu 8/968/0 Spuścizna rodziny Szmulków

W oparciu o posiadane dokumenty oraz o metryki znajdujące się w zasobie Archiwum ustalono, że Czesław Szmulka urodził się w miejscowości Przystajń w dniu 9 września 1895 roku jako kolejne z wielu dzieci Józefa i Felicji z Augustynowiczów . Najprawdopodobniej był potomkiem niemieckich kolonistów przybyłych na ziemie polskie w połowie XIX wieku.
Nie odnaleziono potwierdzenia w aktach, kiedy Czesław Szmulka przybył do Częstochowy. Wydaje się być prawdopodobne, że zamieszkał w Częstochowie po ślubie z Władysławą z Przystalskich, urodzoną 20 maja 1899 roku w Częstochowie, córką Teodora i Karoliny Czyż.
Historię rodziny Szmulka można dokładniej poznać dopiero w okresie II wojny światowej, podczas której Czesław i Władysława stracili dwóch synów: Alfreda i Zenona, członków grup partyzanckich Armii Krajowej. Władysława Szmulka i jej córka Alicja, zwana Alinką jak wynika z otrzymanych akt, były także członkiniami ruchu oporu działającego na terenie wsi Borzykowa i Soborzyce, w obecnym powiecie radomszczańskim. Według zachowanego w spuściźnie życiorysu, Władysława wraz z córką brały udział w akcji uwolnienia lekarki Lubow Celjadt i felczerki Nadzieżdy Iwanienko z przymusowej pracy jeńców radzieckich w fabryce „Minerwa” w Częstochowie.
W 1964 roku Władysława i Alicja Szmulka prowadziły szeroko zakrojoną korespondencję z różnymi instytucjami, głównie ze Związku Radzieckiego, w sprawie odnalezienia uratowanej przez nie w czasie wojny lekarki – Lubow Celjadt. Dochodzi do spotkania kobiet: najpierw w Moskwie, a następnie w Częstochowie. Spotkania udokumentowane są wieloma fotografiami i artykułami prasowymi.
W latach 1966 –1980 Władysława Szmulka starała się o przyjęcie w poczet członków Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, o uzyskanie statusu kombatanta. W tej samej sprawie korespondencję ze ZBoWiD-em oraz Muzeum Gross- Rosen w Strzegomiu prowadził w latach 1975-1993 najmłodszy syn Władysławy i Czesława – Adolf, który w czasie wojny był więźniem obozu Koncentracyjnego Gross - Rosen.


8. Olejnik Johann, syn Krystiana i Marianny Gładysz, przybył z rodziną do Przystajni najprawdopodobniej z gminy Murów. Tam w miejscowości Bukowo, urodził się jego syn, również Johann (22) z matki Józefy Łukaszczyk który w roku 1855 poślubił Zuzannę Goldmann. (22/1855). W tym samym roku ślub bierze jego córka Anna (25) z Balcerem Przewłoką. (11/1855). W jednym roku odbyły się dwa wesela i pogrzeb. Johann Olejnik umiera 23 sierpnia 1855 a zgon zgłasza jego syn Tomasz Olejnik 29 lat żonaty z Agnieszką Libera(33/1855). Spójrzcie proszę na numery akt z tego 1855 roku: 11, 22, 33. W roku 1859 ślub bierze córka Krystyna z Maciejem Molendą, formierzem w Kużnicy zamieszkałym, urodzonym w Pankach. Wcześniej tego samego roku Krystyna będąc stanu wolnego, rodzi Konstancję. (74/1859) a Franciszka, żona również Franciszka (pewnie syn Johanna), rodzi Marcela. (2/1859)

9. Szternecki Jan, występuje w aktach metrykalnych z opisem kolonista. Przybywa najpewniej z miejscowości Sorge / Sorgau na Śląsku, jak wynika z akt ślubu jego córki Fryderyki z Janem Szmulką (matka Joanna z Wilkawskich). Prawdopodobnie miał również córkę Dorotę, która poślubiła Norberta Czaję. Zmarł w roku 1850, w wieku 54 lat.

10. Bąk Jan, mamy akta zgonów jego dwóch synów . W roku 1853 umiera mu syn Szczepan a w roku 1855 syn Józef. Miał również synów Franciszka (1846), Walentego (1855), Andrzeja (1853) Agnieszkę (1852), Juliannę (1857). Żona Józefa o zmieniającym się nazwisku lub kolejne małżonki maja to samo imię. Przy Franciszce w roku 1846, matką Józefa Sztyk , w roku 1849 przy Szczepanie Józefa Cyrus (27) w pozostałych przypadkach Józefa Grzegorzak. W aktach świadkują koloniści. Brak informacji skąd przybył.

1847

1. Dybek Philip Jacob, urodził się w Weisendorf gm. Byczyna, w 1798 roku z Johana i Marii Hibner. Do Przystajni przybył z żoną Marią Goerlitz, urodzoną w Schonke - Pszczonki gm. Byczyna, córką Johana i Marii Nyck. Jego żona zmarła w 1855 roku. Filip zmarł w roku 1860. Do Przystajni przyjechała cała rodzina Dybków. Był wśród nich syn Błażej Dybek, żonaty z Elżbietą Czernia, (ślub 1849), syn Wojciech Dybek żonaty z Marianną Krawczyk (1858), syn Andrzej Dybek, (pierwsza żona Marianna Sendal, druga żona Mariana Pigieł)

2. Ogórek Piotr był synem Andrzeja Ogórka i nieznanej z imienia matki. Nie mamy informacji kiedy przybył do Przystajni. Urodził się około 1798 roku. Mieszkał na Śląsku we wsi Karmonki przy parafii Bodzanowice. Tam 23 października 1820 roku poślubił Juliannę Undraczek, pannę, córkę Johanna. Julianna mogła się urodzić około 1788 roku. To właśnie w Karmonkach przyszły na świat ich dzieci. Byli wśród nich m.in.

• Józef Ogórek (ok. 1821-7 maja 1848) - urodził się najprawdopodobniej w Karmonkach. Zmarł w Przystajni 7 maja 1848 roku. Jak możemy przeczytać w akcie zgonu, był kawalerem i miał 27 lat.

• Mateusz Ogórek (1824-6 listopada 1897) - mieszkał w Przystajni, gdy 5.02.1849 poślubił siedemnastoletnią Mariannę Liberę. Nie doczekali się potomstwa. Marianna umarła trzy lata po ślubie w roku 1852. Niecałe dwa miesiące po jej śmierci, Mateusz poślubił dwudziestotrzyletnią Rozalię Brzęczyk z Praszczyków. Ślub odbył się w Truskolasach. . Mateusz i Rozalia mieli dzieci: Jana (1853-1873), Balcera/Baltazara (1856-1933), Michała (1859), Mariannę (1867), Andrzeja (1869-zm. po 1916), Annę (1873), a także zmarłych w dzieciństwie Petronellę (1861-1868) i Antoniego (1865-1866). Mieszkali w Przystajni. To właśnie tam Mateusz zmarł w wieku ok. 73 lat. Owdowiała Rozalia Ogórek umarła dwa lata później, 11 stycznia 1899 roku.

• Łukasz Ogórek - (1827-4 grudnia 1908) - 18 listopada 1850 roku poślubił w Przystajni dwudziestotrzyletnią Mariannę Szczurowską. Z tego związku urodziły się córki: Wiktoria Zawierucha (1851-1926), Marcjanna Man (1853-1885, zmarła przy porodzie), Jadwiga Chudy (1856-zm. po 1902), Katarzyna Strużyk (1852-1921, zmarła na gruźlicę), Tekla (1861-1862), Marianna Chuda (1864-zm. po 1906), Petronella Man (1867-1888, zmarła przy porodzie), Joanna Wachowska (1871-1933 - zmarła w wyniku macicznego oberwania). Najmłodszym dzieckiem i jedynym synem tej pary był Jan (1874-1952).
Marianna Ogórkowa zmarła 3 lutego 1898 roku, Łukasz 4 grudnia 1908 roku w wieku około 81 lat.

•Joanna Zmorek zwana Anną (2 czerwca 1834-10 stycznia 1910). Możliwe, że była najmłodszym dzieckiem Piotra i Julianny Ogórków. Urodziła się w Karmonkach (choć w akcie małżeństwa zostanie mylnie zapisane, że w Przystajni. Mieszkała wraz z rodziną w Przystajni. Tam też 26 stycznia 1852 roku w wieku 17 lat poślubiła Marcina Zmorka. Po ślubie przeniosła się wraz z mężem do jego rodzinnego Pacanowa (parafia Truskolasy). Wraz z nią przeprowadzili się rodzice, którzy do śmierci mieszkali w domu zięcia. Marcin i Joanna mieli dzieci: Adama (1857-1926), Franciszkę Poniewiera-Całę (1860-1941), Wojciecha (1865-zm. po 1910), Józefa (1868-1913), Marcjannę Zając (1870-1934), Mariannę Szymalę (1874) i Józefę Olczyk (1879) i zmarłego w dzieciństwie Jana (1862-1865). Rodząc ostatnie dziecko, Joanna miała 45 lat. Owdowiała w 1900 roku i po ślubie najmłodszej córki Józefy przeniosła się wraz z nią do Zwierzyńca, gdzie zmarła w 1910 roku jako ostatnia z rodzeństwa Ogórków. Miała 75 lat.

3. Czoch Franciszek (Czok), przybył z żoną Franciszką Gruszka, synem Andrzejem i córkami Katarzyną, Marianną i Józefą. Zmarł w roku 1848 (49/1848). Syn Andrzej Czoch urodzony w Strzelcach, ożenił się z 15 listopada 1848 roku z Karoliną Hampe córką Karola i Róży małżonków Hampe. Córka Marianna Czoch, urodzona w Strzelcach, poślubiła Adama Szpaczek z Dankowic w roku 1847.
W tym samym czasie okazuje się że mamy jeszcze jedną rodzinę o tym samym nazwisku. Jest to rodzina Grzegorza Czoch i Małgorzaty Łepek. W roku 1848, ich córka Elżbieta, wdowa lat 28, urodzona w Kotulinie, gmina Toszek, powiat gliwicki, wychodzi za wdowca Jakuba Kosek urodzonego w Friedrichsthal ( Zagwiździe) gmina Murów.
Michał Urbaniak Avatar
Michał Urbaniak odpowiedział w temacie: #27829 10 miesiąc 4 tygodni temu
Dziękuję, Panie Robercie, mam tych Szmulków w drzewie (Augustynowiczowie są moimi przodkami), uaktualnię dane.
Barbara Bożek-Pattern Avatar
Barbara Bożek-Pattern odpowiedział w temacie: #27830 10 miesiąc 4 tygodni temu
Indeksując Mykanów napotkałam dwa śluby Tekli Kik akt 7/1875 i Zofii Kik akt 24/1877. Obje urodzone w Drobnicach par.Osjaków.Rodzice Józef Kik i Ewa Zbik.W obu aktach jest napisane że zajmują się młynarstwem z Kocinie.
Myślałam że to ten sam Józef ojciec w/w Mateusza ale sprawdzając jego akt ślubu jest napisane- syn Józefa i Julianny z Kików małżonków Paduchów.
Piotr Wiśny Avatar
Piotr Wiśny odpowiedział w temacie: #27835 10 miesiąc 4 tygodni temu
W "Spisie Katolików Gminy Popielów i Kolonii Popielowskiej" z roku 1834 Joseph Koschny figuruje jako mieszkaniec Kolonii Popielowskiej, wymieniona jest jego żona Maria i dzieci: Filip, Beata i Maria. W tymże spisie jako " angerhausler" wymieniony jest też Martin Buhlek ( Bulik ) z żoną Marią i dziećmi: Alexandrem, Michaelem i Marią. Żona Maria z domu Kamla jest córką Simona i Hedwig Sluga i co ciekawe siostrą Johanna Kamli, wymienionego w Pana spisie poniżej. I dalej: Wawrzyniec Kania to zięć tegoż Johanna, który żeni się z jego córką Magdaleną ( ur. 1820 w Popielowie)
Piotr Wiśny Avatar
Piotr Wiśny odpowiedział w temacie: #27836 10 miesiąc 4 tygodni temu
Witam! Chciałem uzupełnić dane dot. migrantów z Popielowa. W spisie mieszkańców z 1834 znalazłem:
- Psykalla Maciek - żona Anna, dzieci: Jacob, Paul, Thecla
- Jeleń Simon , bauer - żona Anna, dzieci: Urban, Agnes i Thecla
- Wittek Johann, angerhausler - żona Maria, dzieci: Johann, Andreas, Rosina, Beata, Susanna
- Skrzipiec Michael - żona Maria, dzieci: Josepha, Catharina, Johann
- Lyda Martin - figuruje jako syn Valentina i Rosiny, rodzeństwo" Caspar, Valentin, Thomas, Beata
- Kamla Johann, angerhausler, żona Christina Dawid, dzieci Magdalena, Elisabeth, Franciska, Susanna, Joseph
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27879 10 miesiąc 3 tygodni temu
4. Müczke Jan (Muczke, Miczke, Mićka), żonaty z Joanną Hermann. Przybywa do Przystajni z córkami: Julianną Müczke, urodzoną we Wręczycy, parafia Kłobuck, która w 1849 roku wychodzi za Jana Pacułę urodzonego w Dąbiu na Śląsku, syna Marcina i Marianny Kowal. Córką Józefą Müczke, urodzoną w Zagórzu, parafia Kłobuck , żonatą od 1864 roku z Józefem Pacułą. Przyjeżdża również Jan Müczke, urodzony także w Zagórzu, który żeni się z Rozalią Bieniek. Z małżeństwa tego rodzą się Katarzyna, Jan i Michał.

5. Mende Józef (Menda), wiemy że do Przystajni przybył wraz z żoną dwóch imion Joanną Różą, która zmarła mając 63 lata 23 października 1847 roku. Nie mamy informacji skąd przybył. Znajduje się w inwentarzu z 1848 roku i jako świadek w akcie metrykalnym parafii ewangelickiej w 1852 roku (2/1852).

6. Wochnik Andrzej, przybyły z Budkowic, gmina Murów. Zmarł w roku 1847. Pozostawił żonę Ewę Włodarz, córkę Juliannę, urodzoną w Budkowicach, która w 1864 wyszła w Przystajni za Józefa Hamelę, córkę Mariannę która poślubiła Jana Klauzę i syna Piotra Wochnik.

7. Wochnik Wojciech, przybyły z gminy Pokój, powiat namysłowski z żoną Marianną z Rudków, córka Marianna Wochnik urodzona w Domaradzu, gmina Pokój, powiat namysłowski, wychodzi za Jakuba Psykałę. Druga córka Rozalia urodzona w Fałkowicach, gmina Pokój, w roku 1865 wychodzi za Franciszka Kik, syn Jakub Wochnik urodzony w Falkowicach wychodzi za Magdalenę Recha. W roku 1857 odnotowano także zgon Marianny Wochnik lat 89, urodzonej w Domaradzu, w gminie Pokój, w powiecie namysłowskim która jest pewnie matką Wojciecha a może swą osoba łączy obu panów.

8. Solarek Józef, syn Wojciecha i Katarzyny, urodzony w miejscowości Strzelec lub Strzelce (sporo jest ich na Śląsku), zmarł w roku 1898 (113/1898). Żona Zofia Kotarska, dzieci: Wojciech (1852), Jan (1855), Marianna (1855), Michał (1860). Józef Solarek, przyjechał prawdopodobnie z siostrą Julianną Solarek, która w roku 1854 będąc stanu wolnego chrzci córkę Mariannę.

9. Recha Józef, brak pewnych informacji skąd przybył. W 1845 roku Magdalena Recha córka Józefa Recha i Róży z Katabów, urodzona w Czarnowanz / Czarnowąsy w gminie Dobrzeń Wielki, powiecie opolskim, (lub Czarna Woda w gminie Murów), żeni się z Jakubem Wochnikiem. Mamy jednak inny akt metrykalny w którym niejaka Magdalena Rech w roku 1853, będąc stanu wolnego chrzci syna Jana. Może być to więc siostra Józefa.

10. Siekierczyk Józef, mieszka już w Przystajni w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego. Urodził się najprawdopodobniej w roku 1800 w Przystajni z Tomasza i Jadwigi.


11. Niezgoda Józef mieszka już w parafii Przystajń w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego. Jest synem Szymona i Agnieszki Wieczorek. W roku 1838 mieszkając na Borze Zajacińskim ożenił się z Jadwigą Pisula.

12. Małczak Wawrzyniec, syn Tomasza i Zofii Zając. Mieszka już w Przystajni w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego. W roku 1824, mieszkając w Przystajni ożenił się z Małgorzatą Radlak (22/1824).

13. Świerczyński Jan, najpewniej mieszka już w parafii w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego. W aktach metrykalnych nawet tych wcześniejszych występują osoby o imieniu Jan Świerczynski a nazwisko często w tych aktach gości. Trudno zawyrokować który z Janów podpisał grupowy akt dzierżawy.

14. Cichoń Jan przybył wraz z żoną Ewą. Nie mamy informacji skąd przyjechał. W roku 1849, chrzczą syna Pawła, w roku 1852 Katarzynę, w roku 1854 Walentego. Nazwisko to popularne jest w sąsiedniej parafii Truskolasy. W jego aktach świadkują koloniści.

15. Pacuła Marcin, (pojawia się też imię drugie lub omyłkowe Wawrzyniec w zbiorowym akcie dzierżawy). Marcin umiera w roku 1848 (1/1848) pozostawiając żonę Mariannę Kowal, synów Jana, Józefa, Antoniego i Tomasza oraz córkę Katarzynę. Jan urodzony w "Dąbiu" na Śląsku żeni się z Julianną Müczke w roku 1849, jeden z synów (którego imię raczej błędnie zapisano Józef) ożenił się z Józefą Müczke w roku 1864. Katarzyna Pacuła urodzona w "Adamskiej Kuźni" w roku 1848 poślubiła Jana Pawelczyka urodzonego w Bodzanowicach, wdowca.

P.S.

Nowe informacje dotyczące Pawlik Antoniego - w roku 1865 ślub bierze jego córka Józefa z Filipem Augustyniak. W opisie, ojciec Antoni, matka Marianna z Jaśków, koloniści, panna młoda urodzona w Radawie, gmina Zębowice, powiat oleski
Mariusz Szymanek Avatar
Mariusz Szymanek odpowiedział w temacie: #27893 10 miesiąc 3 tygodni temu
Witam serdecznie Poszukuję informacji z nazwiska Szmulka pochodzących z Przystajni mam informację szczątkowe najwiecej informacji mam z dokumentów. Oddanych przez moją małżonkę i mnie do archiwum państwowego w Częstochowie pod nazwą Spuścizna rodziny Szmulków. Moja małżonka Anna jest z tej gałęzi i chcemy ustalić pochodzenie rodziny będziemy wdzięczni za pomoc gdzie można szukać informacji imion dat
Michał Urbaniak Avatar
Michał Urbaniak odpowiedział w temacie: #27894 10 miesiąc 3 tygodni temu
Wysłałem do Pana prywatną wiadomość. Pozdrawiam
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27897 10 miesiąc 3 tygodni temu
Witam Panie Mariuszu,

właśnie z opisu tego zasobu wkleiłem cytat licząc na odzew.

Niestety nie ma łatwo i trzeba zajrzeć w "księgi które lubię najbardziej" Dobrze jednak że są chociaż takie.

u nas na stronie Zasób -- familyserch--Przystajń --1847-1856.

Nazwę miejscowości może Pan zestawić z wynikami w kartenmeister.com, jak dla mnie nazwa którą podałem w opisie najbardziej pasuje do nawet fonetycznego zapisu. Wspomniałem też o Gliwicach aby zachować dokładność ale nie pasuje do obrazu tego osadnictwa. Jak spojrzy Pan na wymieniane miejscowości to one wszystkie grupują się w pasie zachodniej Opolszczyzny z wyspą Strzelecką i Oleską.
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27904 10 miesiąc 3 tygodni temu
16. Rudzki Wojciech, przebywa w parafii Przystajń w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego. Jest synem Piotra i Józefy Dymarczyk (ślub 1801 rok jako Piotr Rucki), pobierających się w Podłężu. Właśnie w Podłężu rodzi się Wojciech. Umiera w roku 1860, pozostawiając żonę Franciszkę (Kulej lub Lisiecką 39/1860), syna Franciszka, urodzonego w Przystajni, który w roku 1866 poślubił Annę Lisiecką (córka Wiktorii)

17. Knapik Jan (Knopik) przebywa najpewniej w parafii Przystajń w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego. Nazwisko występuje często w tej parafii. Niestety wiemy z inwentarza że na wiosnę 1848 roku Jan już nie żyje a na gospodarstwie pozostaje wdowa Joanna. Nie udało mi się dopasować w metrykaliach tej pary.

18. Kubiór Andrzej (Kubiur) syn Tomasza i Marianny, przybył z miejscowości Gosławice/ Gocławice, wraz z żoną Ewą Pasoń i synami Pawłem i Błażejem. W Przystajni rodzi się najmłodszy syn Grzegorz w roku 1849. Ojciec i syn Paweł umierają w tym samym 1856 roku. (48/1856 i 42/1856) W akcie zgonu syna wpisana miejscowość urodzenia Dąbie (podobnie jak u Pacuły). Drugi syn Błażej w roku 1858 (28/1858) żeni się z Katarzyną Cioch

19. Baumgart Józef żonaty z Elżbietą z Eliaszów / Ezlichów, przybywają z synem Augustem który w roku 1853 żeni się z Marianna Żerdzińską (12/1853) W akcie ślubu jest podane miejsce urodzenia Augusta, jest nim Weigelsdorf / Ostroszowice pow. Dzierżoniów. W 1854 roku rodzi się im córka Marianna, w 1857 roku Franciszka. August umiera w roku 1860 a wdowa po nim poślubia Filipa Ligęzę.

20. Czernia Franciszek i Maria z Cichoszów, przybywają z trójką dzieci: Janem, Antonim i Elżbietą. Z akt ślubu wynika, że dzieci rodziły się w miejscowości Raszowa w powiecie strzeleckim, w gminie Leśnica lub / Raszowa w powiecie opolskim, w gminie Tarnów Opolski. Stamtąd Czerniowie pewnie dotarli do Przystajni. Jan Czernia ożenił się z Marią Barucką urodzoną również w Raszowej, Antoni Czernia ożenił się z Krystyną Dziuba urodzoną w Szczedrzyku (1848), a Elżbieta Czernia poślubiła Błażeja Dybka (1849).

21. Garncarz Franciszek , pierwsza żona Zuzanna (Franciszek i Helena Boryc) urodzona w Dębiu / Dąbiu zmarła w 1852 roku, druga żona Magdalena Metzner (Józef i Marianna Sabat) urodzona w Wengern / Węgry w powiecie opolskim, w gminie Turawa, w Przystajni na swoim gospodarstwie mieszkająca. Zmarła w roku 1861 (10/1861). Jedyny syn Franciszka, Adam ożenił się z Julianną Schmidt.

22. Dziuba Szczepan, brak informacji skąd przybył. Umiera 12 lipca 1847 roku w wieku lat 40, pozostawiając żonę Krystynę z dziećmi i to ona figuruje w inwentarzu z 1848 roku. Wiemy że po ojcu Błażeju nosiła nazwisko Garncarz, matka Jadwiga. Krystyna urodziła się w Szczedrzyku, w powiecie opolskim, w gminie Ozimek. W roku 1848 wyszła za Antoniego Czernię.

23. Krück Antoni (nazwisko później zmienia się w Kryka), brak informacji skąd przybył. W metrykaliach poznajemy ich gdy Antoni Krück wraz z żoną Jadwigą Schram w roku 1847 chrzczą Mariannę. W inwentarzu figuruje jako Antoni Krig. W roku 1852 Jadwiga umiera pozostawiając męża Antoniego (już Krykę) oraz synów Konrada, Antoniego i Józefa. Brak informacji o losach córek.

24. Metzner Jan, umiera w roku 1850 mając około 51 lat. Pozostawia żonę Magdalenę (z domu Zimann ) oraz córki Katarzynę i Annę (Paulina umiera w 1847), nieznane są losy urodzonej w grudniu 1848 roku Łucji. Po śmierci męża Magdalena, urodzona w Wengern / Węgry w powiecie opolskim, w gminie Turawa wychodzi za Franciszka Garncarza (9/1853). Naturalnie kieruje nas to do stwierdzenia że z tych okolic mogli Metznerowie dotrzeć do Przystajni.

25. Gliński Jan, umiera w roku 1847 mając około 40 lat. Pozostawia żonę Charlottę, dzieci Jana, Józefa, Franciszka, Mariannę. W inwentarzu z 1848 figuruje imię Jan Gliński, pewnie już syn. Nie mamy informacji o miejscu skąd przybyli do Przystajni.

26. Radecki August postać epizodyczna, brak innych informacji poza aktem zgonu w którym August mając 76 lat umiera pozostawiając żonę Mariannę, określony jest jako kolonista, świadkują mu koloniści (27/1847)
Michał Urbaniak Avatar
Michał Urbaniak odpowiedział w temacie: #27905 10 miesiąc 3 tygodni temu
Panie Robercie, córka Wojciecha i Franciszki, Ludwika Barbara Rudzka, urodziła się w 1838 roku w Borze (Przystajń),. W 1859 wyszła za Franciszka Augustynowicza. Umarła w 1878 roku po urodzeniu dwunastego dziecka.
Mariusz Szymanek Avatar
Mariusz Szymanek odpowiedział w temacie: #27913 10 miesiąc 3 tygodni temu
Witam panie Robercie moge prosić rzucenie okiem na ten wpis dokładnie 54 sprubuję linka wstawić bo znalazłem z Szmulka Teresa akt wpisu zgonu i nie za bardzo rozumiem pozdrawiam

metryki.genealodzy.pl/metryka.php?ar=2&z...pg#zoom=1&x=74&y=265
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27917 10 miesiąc 3 tygodni temu
Cóż mogę powiedzieć, Zakroczym to miejscowość położona w sąsiednim dla mnie powiecie i pewnie tyle. Pana Szmulkowie jak widać w metrykaliach wywodzą się od Kajetana z Błaszkowic a to na tym etapie całkiem inny region kraju.
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27919 10 miesiąc 3 tygodni temu
27. Reichel Johann, urodził się w miejscowości Roben / Równe / cz. Rovné, w gminie Głubczyce. (Najprawdopodobniej jego rodzicami byli Andreas Reichel i Clara Schmidt, bardzo możliwe że to jego brat Joseph Reichel ożenił się z Franciszką Kunert siostrą Teresy - źródło gw.geneanet.org). Jego pierwsza żona z którą przybył do Przystajni miała na imię Józefa. Po jej śmierci w roku 1852, ożenił się z wdową Teresą Kunert (po pierwszym mężu Gabriel). Z drugiego małżeństwa narodziły się dzieci: Helena w roku 1854, Marianna w roku 1856, Weronika w roku 1858.

1848

1. Paul Josef, o tej postaci wiemy tyle, że znalazł się w inwentarzu z roku 1848. Był synem Ignacego i Marianny małżonków Paulów. Urodził się w Matzendorf, w Cesarstwie Austriackim. Zmarł w roku 1854 (38/1854), w wieku 56 lat. Pozostawił żonę Józefę Dymet (Demelt ?)

2. Gabriel Johann , urodzony w 1807 roku, w Burgstädtel Pilgersdorf (miejsce nazywane Bursztet - kolonia przynależąca kiedyś Pielgrzymowa powstała w roku 1803 jako osada dla pracowników tamtejszego folwarku, który został wykupiony i podzielony przez gospodarzy w roku 1843. Było w niej 16 działek. Pośrodku osady znajdowała się drewniana dzwonnica cytat ze strony poborskid.wixsite ...) gmina Głubczyce. Jego rodzice to Franz Gabriel i Clara Englisch. Dnia 8 czerwca 1844 ożenił się z Teresą Marią Kunert urodzoną 15 marca 1824 roku w Burgstädtel córką Floriana Kunert i Magdaleny Philipp (źródło: gw.geneanet.org). Johann zmarł 20 października 1852 roku pozostawiając żonę Teresę i dzieci: Ignacego, Annę i Mariannę. (35/1852). Nie ma informacji o urodzonym w 1850 roku Marcinie. ( w księgach Burgstädtel Pilgersdorf przewija się również nazwisko Metzner, Wuttke, Wentzel, Kunisch)

3. Gabryel Bogumił (Gabryel Gottlieb) - postać Bogumiła nie powinna znaleźć się w tym miejscu. Nie należy on do właściwej fali osadniczej. Pojawia się w Przystajni w roku 1854. Jenak podobieństwo nazwiska, miejsca urodzenia, powiązań z kolonistami sprawiły, że w celu identyfikacji i rozróżnienia zamieszczam go w tym miejscu. W roku 1854 Bogumił Gabryel syn zmarłego w Kuźnicy Baltazara ze Starych Kolni i Anny Nikisch urodzony w Stobrawie, gmina Popielów ożenił się z Marią Bulik, córką Mateusza, urodzoną w Popielowie.. W roku 1861 rodzi im się syn Wojciech. 37/1861

4. Kuders Gottlieb, nie mamy informacji skąd przybyła jego rodzina, ewangelik, umiera w roku 1856 (56/1856 Wieluń), pozostawiając drugą żonę Annę Różę Hamp, dwóch synów i dwie córki z pierwszego małżeństwa oraz dwie córki z drugiego małżeństwa. W 1858 roku wdowa Anna Kuders poślubiła wdowca Gottlieba Lindner (39/1858 Wieluń). Córka Kudersa, Karolina w roku 1848 poślubiła Andrzeja Czok.

5. Jeckel Filip, brak bliższych informacji o tej rodzinie. Faktem jest pojawienie się nazwiska w spisie kolonistów z 1848 roku, oraz akt zgonu z 8 lipca 1847 roku, z którego dowiadujemy się o śmierci Marii Róży Jeckel, lat 58, która pozostawiła wdowca Filipa oraz synów Karola, Edmunda i Ferdynanda.

6. Zug Wawrzyniec (Suck, Żuk, Zük) w chwili rozpoczęcia procesu osadniczego znajdował się już na terenie parafii Przystajń. Urodził się w Borkach jako syn Mikołaja i Jadwigi, czeladnik profesji szewskiej w Kamińsku zamieszkały ożenił się z Franciszką Drynda w roku 1826. Żona zmarła 14 lipca 1848 roku mając około 43 lat, pozostawiając Wawrzyńca oraz dzieci Wiktorię i Mariannę. (74/1848) W roku 1853 Wawrzyniec żeni się kolejny raz. Jego wybranką jest Julianna Prusko.

7. Luniak Wincenty (Łuniak), urodzony w wsi Królewski Dwór w Austrii, z Jana i Marianny, z profesji garncarz. Umiera w roku 1856 mając 63 lata, pozostawiając żonę Dorotę Weltz. Nazwisko Luniak nosiła również pierwsza żona Benedykta Wolfa. Wincenty widnieje na liście kolonistów z roku 1848.

8. Zaremba Ludwik - mam zbyt mało informacji aby wykluczyć lub potwierdzić udział Ludwika w głównym nurcie osadniczym. Trzymając się faktów. Z aktu zgonu żony Ludwika (14/1856), wynika. że była córką Jana i Jadwigi małżonków Raj. Urodziła się w Sternalicach. W chwili śmierci miała około 60 lat. Pozostawiła męża Ludwika opisanego w akcie metrykalnym jako wyrobnik. Są na liście kolonistów w inwentarzu z 1848 roku.

9. Benowski Wawrzyniec, żonaty z Rozalią Żalską (córką Jana i Marianny Mielczarek). Wawrzyniec Benowski jest synem Antoniego i Salomei. Mieszka na tym terenie przed rozpoczęciem procesu osadniczego, co więcej w akcie ślubu wymieniony jest jako kucharz (1827) a w w chwili zgonu pełni funkcję Strzelca Lasów Przystańskich. Umiera w 1845 roku mając około 42 lata(15/1845). W roku 1851, syn Wawrzyńca, Marcin żeni się z Ludwiką Czarnecką (4/1851).

10. Majer Anton, urodzony w Popielowie, tam też zmarli jego rodzice. Najpewniej właśnie z Popielowa przybywa do Przystajni. Umiera w roku 1856 (33/1856), w wieku około 66 lat. Jego małżonka Agnieszka Solga (córka Kacpra i Jadwigi), urodzona w Kaniowie w powiecie opolskim, w gminie Popielów.zmarła w roku 1859 (23/1859). Ich córka Marianna Majer w roku 1854, wychodzi za Piotra Całę. (27/1854).

11 Majer Franciszek, syn Franciszka i Anny Kanlig, zmarłych w Wekelsdorf / Teplice nad Metují , tam też urodzony. Pierwsza żona Barbara Teüchman, córka Wawrzyńca (Laurentius) i Rozalii Mila urodzona w Töplitz, zmarła mając około 62 lat w roku 1854. (43/1854). Franciszek w roku 1855 żeni się z Katarzyną Jędrak. (15/1855). Pierwszy syn Johann Majer, urodzony w Adersbach / Teplice nad Metují, w roku 1855, ożenił się z Weroniką Krück (Kryka), córką Antoniego i Jadwigi Schram. (17/1855). Rok później chrzczą córkę Mariannę (40/1856), która umiera im w 1859 roku. Drugi syn Franciszka, również Franciszek, urodzony w Adersbach / Teplice nad Metují w Sudetach, w wieku 28 lat ożenił się z Marianną Dymarek w roku 1863 (31/1863)

P.S.

- Snej Chrystian przybył do Przystajni z miejscowości Biskupice, (kreis Oleski ale wtedy byłoby raczej Rosenberg lub / Olauski - Biskupice Oławskie w powiecie oławskim, w gminie Jelcz-Laskowice) - 41/1845 Budrewicz
Mariusz Szymanek Avatar
Mariusz Szymanek odpowiedział w temacie: #27923 10 miesiąc 3 tygodni temu
Witam zgodzę się z tym co pan napisał mi no ale ludzie się przemieszczali nawet nieraz wracali w te same miejsca co pochodzili w kolejnych pokoleniach pozdrawiam i dziękuję
Robert Künert Avatar
Robert Künert odpowiedział w temacie: #27943 10 miesiąc 2 tygodni temu
12. Austermann Andrzej, (Osterman), syn Franciszka i Marii urodzony w Striegau / Strzegomiu. w województwie dolnośląskim, w powiecie świdnickim. Pierwsza żona jak wynika ze zgłoszonego aktu zgonu z datą 19 lipca 1848 roku miała na imię Maria Rozyna Wentzel. Zmarła w wieku około 50 lat pozostawiając męża, synów Karola i Augusta, córkę Karolinę. 30 listopada 1848 Andrzej Austermann, żeni się z Joanną ze Szpicerów (wdowie po Antonim Pitsch).

13. Mann Emanuel, nie występuje w aktach dzierżawy, ani w inwentarzu. Znalazł się jednak w tym miejscu, ponieważ odnajdujemy go w aktach metrykalnych z tego okresu gdzie świadkuje innym i za każdym razem określany jest mianem kolonisty a co więcej znaleźć go można w towarzystwie znanych nam już osadników. Nie ma również wcześniejszych śladów bytności tej rodziny w Przystajni. Poznajemy go 23 czerwca 1848 roku, gdy jest świadkiem śmierci Franciszki Fiszer a miesiąc później poświadcza zgon Franciszka Czok. W roku 1850 Emanuel i Katarzyna Król chrzczą Adolfa.
Tadeusz Tarnowski Avatar
Tadeusz Tarnowski odpowiedział w temacie: #27962 10 miesiąc 2 tygodni temu
13/25 luty 1845
poz. 28 Gburek Mateusz

W tym samym (prawie) czasie zjawili się Gburkowie w par. Dmenin, w Kolonii Dmenin. Ich drzewko (potomków) robiłem dla znajomej, mającej przodków tam właśnie.

Kubatowie z Cyganki, cz. II

Ze względu na nawał wiosenno-letnich prac ogródkowych, trochę rzadziej zaglądałem do moich protoplastów. Ale wchodzę na strony archiwum i inne genealogiczne portale, sprawdzam i … wciąż gnębi mnie pytanie: czy gdzieś nie popełniłem błędu? Polubiłem już moich nieznanych dotąd z imienia pradziadów, zastanawiam się jacy byli, jak wyglądali, jak się żenili. Czy Elżbieta Mayówna, nastolatka na dzisiejsze czasy, bo miała lat 15, wyszła dobrowolnie za mąż za starszego o 18 lat Błażeja Kubata? A on, dlaczego tak późno założył rodzinę? Może odsłużył 12 lat w carskim wojsku? Odpowiedzi na pierwsze pytanie nie będzie, bo przecież różnie bywa z małżeństwem. Może o wiele starszy Błażej urzekł czymś Elżbietę, a ta może wybrała „mniejsze zło” wychodząc za niego, a może tak zadecydowała matka. Należy w tym miejscu przypomnieć, że Elżbieta, urodzona w 1810 roku (14 listopada) była córką Kaspra Maya i Agaty ze Zmorków. Kasper May zmarł i w roku 1817 wdowa Agata wyszła za mąż za Grzegorza Kubata, starszego brata Błażeja. Życie Elżbiety, półsieroty, pewnie nie było łatwe… Stosunki rodzinne na pewno były skomplikowane, szczególnie, że po ślubie z Elżbietą, Agata była dla Błażeja jednocześnie bratową i teściową.

Czytaj więcej: Kubatowie z Cyganki, cz. II
Log in to comment

Piotr Lis Avatar
Piotr Lis odpowiedział w temacie: #21083 1 rok 11 miesiąc temu
1. W lipcu 1771 roku w Kłobucku ślub biorą:
ślub: Kłobuck VI 1771 Andrzej May vid. i Katarzyna Leszczyńska vid.
[wpis jest z Rębielic Królewskich, a świadkiem na ślubie jest Stanisław Sabat i Wojciech Zając z Ligoty].
Jest to jeden jedyny wpis z Rębielic dla tego nazwiska z lat 1745-1808.

2. Dawniej przezwiska miały swoje formy dla młodzieńców i dla panien - Kubacik to syn Kubata [tak jak Kocik to syn Kota, a Sabacik - syn Sabata], Kubacianka to córka Kubata [tak jak Kocianka i Sabacianka], Kubacina to wdowa po Kubacie [tak jak Kocina i Sabacina]. Z czasem i bardzo często formy takie jak Kocik stały się oddzielnymi przezwiskami.
Pamiętajmy, że przezwiska ukształtowały się dopiero w 2. połowie XIX wieku.
Ponadto - nie należy przywiązywać się do chłopskich nazwisk - często ulegały zmianom, warto szukać po imionach.

3. Jeżeli chodzi o zmiany parafii to faktycznie było ich trochę, ale zauważyłem, że chrzczono zazwyczaj w parafii najbliższej, niekoniecznie odpowiedniej dla danej wsi. Śluby i zgony zapisywano zazwyczaj w parafii odpowiedniej dla miejsca.

4. Wiek w metrykach zazwyczaj najbardziej zbliżony jest w aktach ślubu, potem nie warto wierzyć w ilość lat podawanych w metrykach.

5. Nazwa Jan z Dukli, Piotr z Alcantary, Rosa de Lima oznacza jedynie to, który święty był patronem naszego przodka, nie świadczy o fantazji księdza. Łucja zwykle odnosi się do dzieci urodzonych w grudniu. Tak kiedyś postępowano, że nazwa świętego sugeruje przynajmniej okolice urodzeń.

6. W moim drzewie mam Jana Kubata i Katarzynę, których córka Urszula urodziła się w Pierzchnie w 1785 roku. Nie udało mi się jeszcze znaleźć ich ślubu.
Joanna Bożek Avatar
Joanna Bożek odpowiedział w temacie: #21116 1 rok 11 miesiąc temu
W moim drzewie mam Wiktorie Ewe Kubat, ur. W 1816 w Pierzchnie, córke Augustyna 1780-1823, wnuczke Franciszka zm. 1826. Owa Wiktoria prawdopodobnie była żoną Adama Szewczyka. Na pewno mieli córkę Katarzyne ur 1840, ale aktu małżeństwa mimio długich poszukiwań nie mogę odnaleźć.

Ziemiaństwo z okolic Częstochowy 1793 – 1945

Szlachta, a ziemiaństwo. 

W I RP ziemiaństwo oznaczało szlachtę posesjonatów, albowiem tylko oni, oprócz króla i kościoła, mogli posiadać ziemię. Szlachta wywodziła się z dawnego rycerstwa, panów feudalnych. Szlachectwo mógł nadać również król. Jednym ze sposobów zdobycia szlachectwa był indygenat, czyli nadanie polskiego szlachectwa szlachcie obcej, co zrównywało ją prawami ze szlachtą polską. Poprzez szereg przywilejów szlachta uzyskała dominującą pozycję w społeczeństwie. Dzierżawić ziemię mogła również tylko szlachta.  

Dobra Ziemskie posiadane przez szlachtę w okolicach Częstochowy 1783 – 1792:

Czytaj więcej: Ziemiaństwo z okolic Częstochowy 1793 – 1945
Log in to comment

Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #20900 2 lata 5 dni temu
Powyższy artykuł to nieco rozszerzony tekst mojego wystąpienia wygłoszonego w dniu 10 czerwca 2015 r. na spotkaniu TGZCz.
Proszę o pytania i sugestie związane z tą tematyką.
Będę się starał na forum opisywać konkretne majątki i ich właścicieli. Być może dzięki temu odezwie się ktoś z danej rodziny czy osoby mogące dodać coś więcej.
Poszukuję też wszelkich informacji, pamiątek, fotografii związanych z ziemiaństwem częstochowskim. Poszukiwane są ślady materialne oraz pozostałości po dawnych założeniach dworskich i parkowych, które nie dotrwały do czasów nam współczesnych. Cenne będą każde informacje i wskazówki, nawet te, które mogą wydawać się mało ważne i nieistotne.
Tomasz Szyrmer Avatar
Tomasz Szyrmer odpowiedział w temacie: #20910 2 lata 5 dni temu
Witam Panie Krzysztofie.
Czy posiada Pan jakieś materiały na temat Kroczyc i Dobrogoszczyc.Mój prapradziadek Ernest Schirmer był dzierżawcą a później właścicielem w.w.Razem z żoną Matyldą są pochowani na cmentarzu w Kroczycach.
Pazdrawiam i dziękuję za ciekawy artykuł.
Tomasz Szyrmer
Jędrzejów
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #20929 2 lata 4 dni temu
Miejscowości Kroczyce i Dobrgoszczyce to dawny powiat olkuski, obecnie zawierciański. Niestety tymi terenami nie zajmuję się. Podejrzewam, że materiały do tych majątków będą w Kielcach (dawne woj. kieleckie) i Radom (dawna gubernia radomska). Księgi wieczyste tych majątków powinny być w sądzie w Zawierciu, a jeśli ich tam nie będzie to w Olkuszu.
A jakie posiada Pan dokumenty wskazujące na posiadanie tych majątków przez prapradziadka?
Tomasz Szyrmer Avatar
Tomasz Szyrmer odpowiedział w temacie: #20940 2 lata 3 dni temu
Posiadam dużo materiałów i dokumentów.Byłem jednak ciekawy Pana wiedzy na ten temat.
Mój prapradziadek dzierżawił Smoleń,Białą Błotną,Włodowice i wreszcie Kroczyce które kupił w 1859.Do majątku należały również Rzędkowice i Dobrogoszczyce.
Natomiast w swoim artykule wymienia Pan Mzurów.Dzierżawił go od 1865 zięć prapradziadka Witold Broniewski.
Sporo majątków dzierżawił mój pradziadek Rudolf Schirmer.
Księgi hipoteczne Kroczyc są w Myszkowie.Dużo aktów notarialnych znalazłem w archiwach w Katowicach,Częstochowie i Kielcach.
Jeżeli jest Pan zainteresowany tym tematem proszę o telefon.Mój numer to 663072372.
Tomek
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #20943 2 lata 3 dni temu
Tereny te na razie nie są w kręgu mojego zainteresowania związanego z ziemiaństwem. Ale nie wykluczam niczego na przyszłość.
Mzurów już jednak tak. Jeżeli ma Pan coś więcej na temat tej dzierżawy to chętnie się dowiem. Na murze wewnętrznym okalającym cmentarz w Niegowej znajduje się metalowa tablica z inskrypcją: ŚP. Marija Broniewska ur. 17 lutego 1804 um. 31 stycznia 1880 Prosimy o westchnienie. Ta tablica to zapewne jedyna pozostałość po zlikwidowanym grobie. Podejrzewam, że ktoś ją odnalazł na cmentarzu i przytwierdził do muru. Ponieważ Mzurów to parafia Niegowa więc zakładam, że Maria Broniewska to rodzina zięcia prapradziadka?
Tomasz Szyrmer Avatar
Tomasz Szyrmer odpowiedział w temacie: #20985 2 lata 2 dni temu
Dziękuję.Postaram się sprawdzić czy ta zmarła była w jakiś sposób spokrewniona z "moimi"Broniewskimi.Zawsze ciekawiło mnie jak oni się znaleźli w rejonie Kroczyc bo z tego co wiem rodzice Witolda byli właścicielami Zbludowic,wsi koło Buska.Proszę do mnie napisać na maila Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. to postaram się przesłać Panu umowę dzierżawy bo nie chce mi się załadować na forum.
Tomek
Paweł Molendowski Avatar
Paweł Molendowski odpowiedział w temacie: #21004 2 lata 1 dzień temu
Witam.

Interesuje mnie rodzina Rogowskich, którą opisał Pan w swoim artykule.Nie znałem losów Józefa Nikodema, bardziej interesowały mnie pokolenia poprzednie .Józef Nikodem był wg. mojej wiedzy najmłodszym z dziesięciorga dzieci Wincentego i Franciszki z Marsów. Urodził się w Chruszczobrodzie w roku 1833 w rodzinnym majątku 3 lata przed śmiercią ojca, który był dziedzicem 1/3 części tej wsi. Interesujące są okoliczności, w których Wincenty Rogowski nabył dobra w Chruszczobrodzie gdyż prawdopodobnie przejął je od wcześniej tu zamieszkałych Rogawskich.Pierwszy raz jego nazwisko pojawia się w aktach metrykalnych przy okazji chrzcin córki Salomei Elżbiety w 1829 roku.Kim był Wincenty Rogowski? Urodził się prawdopodobnie w Górze Siewierskiej par. Siemonia w roku 1769 w majątku rodzinnym. Jego rodzicami byli Wojciech i Barbara Rogowscy(akt. zgonu Wincentego par. Chruszczobród 1836) Jego braćmi mogli być: Stanisław 1772, Jan Nepomucen 1774 i Józef 1777.Był dzierżawcą majątków: Rogoźnik, Sarnów, Preczów .Przyznam, że nie udało mi się w żadnym z dostępnych mi źródeł potwierdzić przynależności herbowej tych Rogowskich.Zawsze uważałem,że pochodzą od starej siewierskiej szlachty Rogożów h.Strzemię. Jakie jest Pana zdanie na ten temat ? Pozdrawiam i dziękuję za interesujący artykuł.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #21066 1 rok 11 miesiąc temu
Wincenty i Franciszka małżonkowie Rogowscy nabyli dobra Chruszczobród litera A od Józefa Rogawskiego aktem z dnia 21.06.1827 r., a urzędownie zeznanym 14.07.1827 r. za 50.000 zł. Tenże Józef Rogawski nabył dobra od Jana Nepomucena Rogawskiego 27.10.1820 r. za 50.000 zł., który kupił ten majątek 24.06.1788 r. od Michała Bontaniego.
28.01.1836 r. o 5 po południu zmarł w Chruszczobrodzie Wincenty Rogowski, dziedzic trzeciej części wsi Chruszczobród, lat 70, syn Wojciecha i Barbary Rogowskich w Górze Siewierskiej zamieszkałych. Pozostawił wdowę Franciszkę z Marsów.
3 / 15.01.1842 r. połowę dóbr od Franciszki z Marsów Rogowskiej nabył Wawrzyniec Rogowski za 3546 rubli i 67 kopiejek.
20 grudnia 1851 r. o 7 rano zmarł w Chruszczobrodzie Wawrzyniec Rogowski, lat 45, posiadacz trzeciej części wsi Chruszczobród, syn Wincentego i Franciszki, pozostawiwszy wdowę Emilię z Grabiańskich. Ochrzczony 1.08.1807 r. w parafii Siemonia.
Teodora z Rogowskich, żona Wiktora Błeszyńskiego i Jan Władysław Kajetan Rogowski nabyli obie połowy pierwszą 28.01.1836 r. i drugą 20.12.1851 r. odziedziczywszy takowe po wyżej wymienionych jako dzieci i wnuki.
15 / 27.09.1860 r. Franciszka z Marsów Rogowska, wdowa, zamieszkała na zamku Mirów w gminie Książ Wielki wypuściła w trzyletnią dzierżawę należącą do siebie jedną trzecią części Chruszczobrodu A Emilii Rogowskiej, wdowie po Wawrzyńcu.
28.11 / 10.12.1866 r. część należącą do Jana Władysława Rogowskiego nabyła Teodora z Rogowskich Błeszyńska za 3000 rubli.
Sebastian Wacławczyk, Paweł Czapla, Ignacy Cesarz i Franciszek Duda nabyli te dobra z wyjątkiem folwarku Czyżowizna 10 / 22.08.1868 r. za 10.200 rubli.
25.03.1836 r. urodziła się w Sarnowie w parafii Będzin Marianna Teodora Katarzyna Rogowska, córka Wawrzyńca dzierżawcy dóbr Sarnów lat 29 i jego małżonki Emilii z Grabiańskich lat 15.
5.05.1842 r. urodził się w Glanowie w parafii Imbramowice Jan Władysław Kajetan Rogowski syn Wawrzyńca dzierżawcy wsi Glanowa lat 32 i Emilii z Grabiańskich lat 27 (w ciągu 6 lat ta pani "postarzała się" o 12 lat).
Jeżeli zaś chodzi o Górę Siewierską to 5.03.1824 r. Stanisław Rogowski wraz z małżonką Teklą z Trepków sprzedali należącą do siebie część tej wsi zwanej Rogowszczyzna księciu Ludwikowi de Anhalt Coethen za 15.000 zł. Po przekonaniu się, że żadne ciężary na tych dobrach nie ciążą odnowiono kontrakt 24.06.1824 r.
Józef Nikodem Rogowski, syn Wincentego i Franciszki z Marsów ur. 19.03.1833 r. w Chruszczobrodzie był dzierżawcą majątku Przeginia, gdzie urodziły się jego dzieci. Następnie 23.07 / 4.08.1869 r. nabył na licytacji publicznej przez Towarzystwo Kredytowe Ziemskie dobra Rząsawy za 19.000 rubli.
Rodzina ta pieczętować ma się herbem Jastrzębiec jak sami mnie poinformowali, wspominając również o pochodzeniu od Rogożów. W ich posiadaniu znajdować się ma sygnet z tymże herbem, ale ja go nie widziałem. Co ciekawe nie ma wylegitymowanych członków tej rodziny w opracowaniu Elżbiety Sęczys "Szlachta wylegitymowana w Królestwie Polskim w latach 1836 - 1861". Są tam Rogowscy herbu Jastrzębiec, ale nie ma tych "naszych".
Sprawę herbu należałoby też jeszcze wyjaśnić. A czy nie udało się Panu przesunąć w czasie dalej w wieku XVIII czy XVII ?
A może Rogowscy herbu Jastrzębiec nie pochodzili od Rogożów tylko do ks. siewierskiego przywędrowali ? Lub też przypisywanie się rodu do herbu Jastrzębiec jest błędne ? Na razie na te pytania nie potrafię odpowiedzieć.
Grzegorz Kosta Avatar
Grzegorz Kosta odpowiedział w temacie: #21101 1 rok 11 miesiąc temu
Witam.
Interesuje mnie nazwisko Grabiański.Zbierając wiadomości spotkałem tez nazwisko Roga(o)wski.
Agnieszka Grabiańska ur.ok.1755 Córka Józefa Franciszka i Agnieszki z d.Kmita poślubiła ok.1772 Michała Maurycego Rogawskiego, syn Jana z Rogaszyna i Petroneli z Lipy Lipska.
Ich dzieci: Józef-zgon 1840 Niegowonice,Marianna ur.1775,Petronela ur.1778,Jan Nepomucen ur.1778?.,
Jest też Marianna Tekla Salomea Grabiańska córka Franciszka i Marianny z d. Krasucka ur.1802 wdowa po Stanisławie Rogawskim zmarłym- 1839 w Ołpiny bierze Slub z Jan Nepomucen Morsztyn
20.06.1842 Kraków w kościele mariackim.
Czy posiada Pan informacje o Grabiańskich.
Jacek Tomczyk Avatar
Jacek Tomczyk odpowiedział w temacie: #21105 1 rok 11 miesiąc temu
Może kogoś zainteresuje konferencja związana z tematem. -- No, może po sąsiedzku.
"Siedziby szlachty górnośląskiej ..."
muzeumgpe-chorzow.pl/aktualnosci/najblis...ukowa-ju-5-listopada
Marzena Gajdziak Avatar
Marzena Gajdziak odpowiedział w temacie: #21127 1 rok 11 miesiąc temu
witam , ja mam informacje o rodzie zalasowskich oraz chubskich , wiem gdzie mieli dworki
Elżbieta Gulińska Avatar
Elżbieta Gulińska odpowiedział w temacie: #21347 1 rok 11 miesiąc temu
Dzień dobry.

Rodziną Grabiańskich zajmował się Pan Jan Jans. To, co zebrał, zamieścił na swojej stronie internetowej w zakładce Rody/rody spokrewnione: jans.net.pl/?page_id=42

Pozdrawiam,
Elżbieta Gulińska
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #21713 1 rok 10 miesiąc temu
Grabiańscy byli właścicielami jednej trzeciej części wsi Chruszczobród tj. Chruszczobród część B. W latach 20 tych i 30 tych XIX w. są tu wzmiankowani: Jan Kanty, Franciszek i Antoni Grabiańscy. Tomasz Grabiański. Skarb Królestwa Polskiego skonfiskował część należącą do Stanisława Grabiańskiego. Marianna z Grabiańskich Rogawska. Tomasz i Jan bracia Grabiańscy niepodzielnie. Ludwik Grabiański w 2/3 częściach.
Grabiańscy są też w tym samym czasie wzmiankowani wraz z Rogawskimi jako właściciele Niegowonic. Są to: Leopold Grabiański, Ludwik Grabiański i Józefa Helena Petronella Rogawska - żona Tomasza Grabiańskiego.
To są notatki znajdujące się w zespole akt: Pisarz Kancelarii Ziemiańskiej Guberni Radomskiej w archiwum państwowym w Kielcach. Niestety pisarz ten spisał tylko osoby figurujące w hipotekach jako właściciele ziemscy bez podania dat czy innych informacji.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #21714 1 rok 10 miesiąc temu

Marzena Gajdziak napisał: witam , ja mam informacje o rodzie zalasowskich oraz chubskich , wiem gdzie mieli dworki


Chętnie się zapoznam z tymi informacjami :) Proszę pisać w jakich miejscowościach posiadali majątki, dworki w jakich latach, kim byli i co teraz z tego pozostało i kto jest właścicielem.
Grzegorz Kosta Avatar
Grzegorz Kosta odpowiedział w temacie: #21726 1 rok 10 miesiąc temu
Pani Marzeno dziękuję bardzo za informację.Korzystam z wiedzy p.Jans.Moja Mama jest z d.Grabiańska stąd moje zainteresowanie i próba zebrania jak największej ilości informacji.
Panu Krzysztofowi dziękuję bardzo za odpowiedz i przyłączam się do prośby p.Marzeny.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #21813 1 rok 10 miesiąc temu
Podaję kolejne wiadomości o dobrach Chruszczobród litera A (własność Rogawskich i Rogowskich):
W 1887 r. dobra Chruszczobród litera A miały powierzchnię 401 mórg i 59 prętów. Józefa z Lochmanów Żukowska, żona Marcina Żukowskiego nabyła grunt orny z tych dóbr o powierzchni 19 mórg i 47 prętów od Teodory z Rogowskich Błeszyńskiej 31.12.1866 / 12.01.1867 r. za 508 rubli 24 i pół kopiejki. Po jej śmierci (nie posiadam daty zgonu) ziemia ta przeszła na jej córkę Tomiłę Emilię z Żukowskich Kozieł co zapisano 5 / 17.09.1896 r. Tomiła Kozieł zmarła w Strzemieszycach Wielkich w parafii Gołonóg (akt nr 304) 6 / 18.09.1899 r. o 6 po południu. Urodzona we wsi Trzebyczka w parafii Chruszczobród, pozostawiła owdowiałego męża Jana Kozieł.
Teodor Scherner dobra Chruszczobród A z wyłączeniem folwarku Czyżowizna nabył od Sebastiana Wacławczyka, Pawła Czapli, Ignacego Cesarza i Franciszka Dudy 28.11 / 10.12.1871 r. za 13.860 rubli.
Warszawskie Towarzystwo Kopalń Węgla i Zakładów Hutniczych nabyło Chruszczobród A za wyjątkiem folwarku Czyżowizna od Teodora Schernera na mocy dwóch kontraktów: 20.11 / 2.12.1873 r. i 21.02 / 5.03.1875 r.
W 1945 r. z mocy dekretu PKWN majątek został skonfiskowany i rozparcelowany pomiędzy 44 osoby.
Nie posiadam natomiast informacji co do losów folwarku Czyżowizna i jego właścicieli.
Anna Chmielowska Avatar
Anna Chmielowska odpowiedział w temacie: #21818 1 rok 10 miesiąc temu
Akt urodzenia Będzin nr 136 z 1852 r. Sarnów Aniela Rozyna Emilia Grabiańska
rodzice Teofil 30 lat dziedzic Sarnowa i Honorata Szumańska 21 lat -data 25 06 1852
Księga urodzeń 1848-1852 (są tam również akty z 1853 r Pozdrawiam Anna
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #21838 1 rok 10 miesiąc temu
Chruszczobród część B
W 1875 r. dobra te miały powierzchnię 919 mórg i 125 prętów.
Bracia Jan Kanty, Franciszek, Antoni, Walenty, Józef Grabiańscy odziedziczyli w spadku po swym ojcu Józefie Grabiańskim na zasadzie protokołu regulacyjnego z 20.02.1798 r.
Po bezpotomnej śmierci Walentego Grabiańskiego 10.09.1823 r. bracia odziedziczyli jego część.
10.08.1824 r. bracia nabyli dwie części lasu od Józefa Rogawskiego dziedzica trzeciej części wsi Chruszczobród (Chruszczobród A).
3.06.1825 r. Jan Kanty Grabiański nabył od Józefa Grabiańskiego jego część wraz z jego częścią po bracie Walentym za 24.000 zł.
Jan Kanty Grabiański zmarł bezdzietnie i beztestamentowo 4.02.1829 r. Jedna piąta dóbr po nim przeszła na Magdalenę z Grabiańskich Grotowską, a po jej śmierci 29.09.1829 r. na jej dzieci: Tomasza, Franciszka, Jana Kantego, Andrzeja.
18.11.1830 r. część należącą do braci Grotowskich nabył Franciszek Grabiański.
Tomasz Grabiański odziedziczył część Antoniego Grabiańskiego z mocy jego testamentu z 12 / 24.03.1837 r.
Stanisław Grabiański, Marianna z Grabiańskich Rogawska, Tomasz, Jan Grabiańscy przejęli część po Franciszku Grabiańskim (zm. 16.04.1834 r.) w spadku aktem z dnia 3 / 15.10.1840 r. Skarb Królestwa Polskiego na zasadzie konfiskaty majątku Stanisława Grabiańskiego przejął jego część. Natomiast nieco wcześniej, bo 11.04.1840 r. w Krakowie Tomasz Grabiański nie czekając na koniec postępowania spadkowego nabył część Marianny z Grabiańskich 1 voto Rogawskiej 2 voto Morsztynowej.
25.10 / 6.11.1856 r. Tomasz Grabiański nabył od Jana Grabiańskiego jego część.
Trzynaście osiemdziesiątych części dóbr Chruszczobród B, które Stanisław Grabiański odziedziczył po śmierci ojca, a które skonfiskował mu Skarb Państwa, zostały mu przywrócone na mocy Najwyższego Ukazu z 8 / 20.09.1862 r. i reskryptu Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu z 22.11 / 4.12.1862 r.
25.06 / 7.07.1864 r. Tomasz Grabiański nabył część należącą do Stanisława Grabiańskiego za 4500 rubli.
Franciszek Gawron nabył od Tomasza Grabiańskiego osadę leśną zwaną Wielka Łąka 24.04 / 6.05.1868 r. za 550 rubli i 50 kopiejek.
Jan Pniak nabył 29 mórg i 250 prętów lasu i grunt w nomenklaturze Nowina od Tomasza Grabiańskiego 24.04 / 6.05.1868 r. za 1140 rubli.
Marcin i Józefa z Lochmanów małżeństwo Żukowscy nabyli osadę karczemną na Bugaju pod wsią Tuczna Baba o powierzchni 8 mórg i 122 prętów od Tomasza Grabiańskiego 16 / 28.04.1869 r. za 825 rubli.
Antoni i Marianna z Krzyżanowskich małżeństwo Wiśniewscy nabyli grunt po lesie o powierzchni 24 mórg i 135 prętów od Tomasza Grabiańskiego 16 / 28.04.1869 r. za 406 rubli.
Maicher i Marianna z Wiśniowskich małżeństwo Motylowscy nabyli 7 mórg i 240 prętów od Tomasza Grabiańskiego 16 / 28.04.1869 r. za 57 rubli.
Salomon i Gitla z Bankierów małżeństwo Brauner nabyli 1 morgę i 108 prętów od Tomasza Grabiańskiego 16 / 28.04.1869 r. za 142 ruble.
Paweł Czapla nabył łąkę w nomenklaturze Wiesiółka o powierzchni 6 mórg i 150 prętów od Tomasza Grabiańskiego 7 / 19.08.1872 r. za 825 rubli.
27.05 / 7.06.1873 r. o 5 po południu zmarł w Chruszczobrodzie Tomasz Grabiański lat 75 właściciel majątku Chruszczobród tu zamieszkały i urodzony, syn Franciszka i Marianny z Krasuskich, pozostawił po sobie wdowę Józefę z Rogawskich.
Po jego śmierci dobra odziedziczyły jego dzieci: Marianna Antonina Rudolfina z Grabiańskich żona Ludwika Grabiańskiego, Romuald Szczepan, Ludwik, Jan Paweł Grabiańscy.
10 / 22.08.1873 r. Jan Paweł Grabiański sprzedał swą część Ludwikowi Grabiańskiemu.
6 / 18.04.1874 r. Romuald swą część sprzedał Ludwikowi Grabiańskiemu.
24.11 / 6.12.1878 r. dobra Chruszczobród B na licytacji publicznej nabył Szaja Landau za 16.250 rubli.
Emilia Rogawska córka Józefa nabyła te dobra od Szaji Landau 19 / 31.03.1879 r. za 20.100 rubli.
Marek Plisner syn Berka nabył dobra 4 / 16.09.1880 r. na licytacji przez Towarzystwo Kredytowe Ziemskie za 32.000 rubli.
Paweł Czapla syn Jana nabył od Marka Plisnera z tych dóbr 127 mórg i 77 prętów 24.03 / 5.04.1881 r. za 33.044 rubli. Tenże wkrótce rozpoczął sprzedaż tej ziemi po kawałku na mniejsze osady.
Również Marek Plisner rozpoczął parcelację i wyprzedaż działek. W ten sposób dobra Chruszczobród B jako zwarty majątek przestały istnieć.
Jacek Tomczyk Avatar
Jacek Tomczyk odpowiedział w temacie: #22257 1 rok 9 miesiąc temu
Dzień dobry! Jestem bibliotekarką w Bibliotece Publicznej Gminy Kłobuck. Zadzwonił dziś do mnie pewien pan z okolic Lublina z zapytaniem, czy nie wiem, kto był właścicielem Rębielic Szlacheckich w latach ok. 1855-1860. Niestety nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ tzw. kącik regionalny w naszej Bibliotece nie zawiera zbyt wielu książek, w których można by znaleźć cokolwiek na ten temat. Szukałam więc w internecie, ale nic mi to również nie pomogło, jedynie wyskoczył link do Waszego artykułu o ziemiaństwie z okolic Częstochowy w latach 1793-1945. Może ktoś z Was byłby w stanie mi pomóc, żebym mogła temu panu odpowiedzieć, gdy skontaktuje się z Biblioteką ponownie. Pozdrawiam. Zofia Stawicka
Hanna Hofman-Polańska Avatar
Hanna Hofman-Polańska odpowiedział w temacie: #22259 1 rok 9 miesiąc temu
ja mam jedynie pewną informację,że do roku 1859 dzierżawca tego majątku był J.W> Józef Grabinski(jego zona Klotylda z Modlinskich) zięć Hipolit Kamocki posesor dóbr Jastrzębice(olkusz)
az do swojej smierci.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #22260 1 rok 9 miesiąc temu
Dobra Rębielice Szlacheckie składały się z folwarków Rębielice, Szyszków, Florianów oraz osad Chałków, Wapiennik i młyna wodnego w Rębielicach zwanego Kępin. W 1877 r. dobra miały powierzchnię 4001 mórg.
14.08.1798 r. dobra nabył Florian Kempisty od swej matki wdowy Joanny z Szeliskich Kempistej za 91.440 zł.
Florian Kempisty zmarł 10 kwietnia 1833 r. Ponieważ nie pozostawił testamentu, a zmarł bezpotomnie dobra odziedziczyły jego siostry: 1. Kunegunda z Kempistych Żabicka, 2. Marianna z Kempistych Sulimierska, 3. Teresa z Kempistych Malczewska; oraz dzieci po zmarłym bracie: 1. Joanna z Kempistych Bobrowska, 2. Kornelia z Kempistych Dzwonkowska, dzieci po zmarłym Andrzeju Kempistym, który był synowcem Floriana: 1. Ksawery, 2. Romuald, 3. Ludwik, 4. Genowefa rodzeństwo Kempistowie.
10.04.1834 r. Antoni Dzwonkowski, mąż Korneli z Kempistych nabył część Marianny z Kempistych Sulimierskiej za 40.000 zł.
13.09.1834 r. Antoni Dzwonkowski nabył część Kunegundy z Kempistych Żabickiej za 50.000 zł.
Moritz Kempner nabył dobra od poprzednich właścicieli kontraktami z dni 19/31.05.1836 r., 14/26.10.1837 r., 2/14.11.1837 r. 1/13.04.1840 r. za 140.000 zł. Tenże był z pochodzenia Żydem, a zmarł w 1841 r.
7/19.12.1842 r. wskutek postępowania spadkowego dobra stały się własnością dwojga jego dzieci tj. Alfonsa i Konstancji Kempnerów.
Konstancja Kempner zmarła 15 września 1844 r.
12/24.08.1847 r. na skutek postępowania spadkowego część należąca do Konstancji Kempner przeszła w połowie na jej brata Alfonsa, a w drugiej połowie na jej matkę Filipinę z Kantorowiczów Kempner.
Szymon Rosen nabył dobra na licytacji publicznej w Trybunale Cywilnym Guberni Warszawskiej w drodze działów za 45.050 rubli co zatwierdzono wyrokiem adjudykacyjnym z dnia 20.06/2.07.1855 r.
Aktem z dnia 17/29.01.1856 r. Szymon Rosen zeznał, iż dobra te nabył za fundusze wspólne z Rozalią z Rosenthalów Kempner, przez co ona stała się właścicielką połowy dóbr.
8/20.10.1858 r. Rozalia z Rosenthalów Kempner swoją połowę sprzedała Szymonowi Rosenowi za 160.766 zł i 20 gr, tj. 24.115 rubli.
23.12.1867/4.01.1868 r. od Szymona Rosena dobra nabył Albert Lindau, mąż Reginy z Rosenów.
6/18.10.1879 r. dobra na publicznej licytacji przez Towarzystwo Kredytowe Ziemskie nabył Stanisław Lindau syn Alberta za 58.205 rubli.
Stanisław Lindau rozpoczął parcelację majątku. Dobra w latach 80 tych i 90 tych XIX wieku były dzielone na większe i mniejsze działki, które następnie sprzedawano różnym osobom. W ten sposób dobra Rębielice Szlacheckie jako zwarty kompleks przestały istnieć.
Hanna Hofman-Polańska Avatar
Hanna Hofman-Polańska odpowiedział w temacie: #22262 1 rok 9 miesiąc temu
od nazwiska Lindau podobniez jest nazwa wsi Lindów??? Lindau rodzielał ziemi i nadawal nazwy wsi od imion swoich dzieci???)Rozalin,Stanislawow,Albertów) czy sa na potwierdzenie tej teorii jakies dokumenty!! Ja to znam z opowiadań mojej Babci z Albertowa i kuzyna z Lindowa.
Czy Lindau był zydem czy niemcem??

a może Albertów jest od jego imienia a Stanisławów od imienia jego syna??
Włodzimierz Gędek Avatar
Włodzimierz Gędek odpowiedział w temacie: #22289 1 rok 9 miesiąc temu
Kilka Fotografii Podczaskich
W nawiązaniu do prośby o fotografie. załączam kilka linków do Polony

1)[Portret Melani i Romualda Podczaskich z dziećmi] ok.1865r
polona.pl/item/5900540/0/
Romuald Podczaski sprzedał Lubomirskiemu Kruszynę. Jego dzieci:
- Włodzimierz Jakub Stanisław 1856 Kruszyna - ok.1891
- Zofia Maria Idalia ur.1858 Kruszyna + 1948 Sochaczew
- Józef Fryderyk Stefan 6.VIII.1862 Kruszyna (urodził się po sprzedaży Kruszyny) zm 1891
- Romuald ur.1870 Wola Kamocka par.Srock
Po sprzedaży Kruszyny Romuald przeniósł się do Woli Kamockiej pod Piotrkowem. Zmarł w Warszawie w 1891. Zdumiewająca jest śmierć 3 Podczaskich w 1891 roku !!!
Drugie zdjęcie
polona.pl/item/5900958/0/ przedstawia Romualda z żona Melanią Ścibor-Chełmską z córką Zofia ur.1858
Późniejsze zdjęcie z k.1873 roku
polona.pl/item/5900183/0/

Natomiast w Wielkopolskiej kolekcji Ikonograficznej są jeszcze dwa zdjęcia Podczaskich:
wieki.amu.edu.pl/fotografia/portrety/ite...zaski-stanis%C5%82aw
Podczaski Stanisław był starszym bratem Romualda ur się w 1825 roku. Po sprzedaży Kruszyny występuje jako właściciel Nowej Wsi gm.Poczesna). Majątek ten sprzedał ok 1876 roku i przeniósł się do Krakowa w "celu kształcenia swoich synów". Ożeniony był z Kornelią z Morawskich. Miał z nią 8-oro dzieci.
I kolejne zdjęcie z tego samego źródła
wieki.amu.edu.pl/fotografia/portrety/item/91-podczaska-idalia
To Podczaska Idalia sistra Stanisława i Romualda ur.w Kruszynie 1829 roku. Wyszła za Cieleckiego - jego zdjęcie też się szczęśliwie zachowało
wieki.amu.edu.pl/fotografia/portrety/item/92-cielecki-leopold
Gratuluję bardzo dobrego artykułu.Przy okazji czy dysponuję Pan większą ilością szczegółow o sprzedaży Kruszyny przez Podczaskich. W tradycja rodzinna bowiem utrzymuje ze Podczascy opuścili Kruszynę po 1863 roku? Pozdrawiam
Włodzimierz Gędek
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #22309 1 rok 9 miesiąc temu

Hanna Hofman-Polańska napisał: od nazwiska Lindau podobniez jest nazwa wsi Lindów??? Lindau rodzielał ziemi i nadawal nazwy wsi od imion swoich dzieci???)Rozalin,Stanislawow,Albertów) czy sa na potwierdzenie tej teorii jakies dokumenty!! Ja to znam z opowiadań mojej Babci z Albertowa i kuzyna z Lindowa.
Czy Lindau był zydem czy niemcem??
a może Albertów jest od jego imienia a Stanisławów od imienia jego syna??

Sądzę, że nazwy tych miejscowości pochodzą od imion i nazwisk właścicieli. Nie jest to niczym zaskakującym. Było to często praktykowane, sam znam takie przypadki dla okolic Częstochowy. Można sprawdzić w księgach metrykalnych, kiedy po raz pierwszy pojawia się dana miejscowość i sprawdzić czy pokrywa się to z właścicielami Rębielic. Wtedy będziemy mieć 100% pewność.
Kempnerowie byli na pewno Żydami. Bowiem przed rokiem 1862 Żydzi nie mogli być właścicielami dóbr w Królestwie Polskim. Wyjątkowo mogli nimi zostać tylko za zgodą władz. W AGAD w zespole Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, sygn. 6577 zachował się spis starozakonnych posiadaczy dóbr w Guberni Warszawskiej. Jest tam przywilej na posiadanie Rębielic wydany przez Radę Administracyjną Królestwa 5/17.06.1834 r. dla Filipiny Kempner. Rodziny Kempner, Rosen i Lindau były ze sobą spowinowacone co widać przy sprzedaży dóbr. Szymon Rosen nabył Rębielice wspólnie z Rozalią z Rosenthalów Kempner. Od Szymona Rosena Rębielice kupił Albert Lindau mąż Reginy z Rosenów. Rodziny te mogły być w jakimś stopniu zasymilowane, gdyż prawie nie ma wśród nich żydowskich imion.
Pani Hanno, posiadam niekompletne spisy nabywców ziemi w dobrach Rębielice wraz z datami ich kupna od Stanisława Lindau. Mogę sprawdzić czy nie ma wśród nich Pani przodków. Proszę mi tylko podać ich dane.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #22311 1 rok 9 miesiąc temu
Panie Włodzimierzu, dziękuję za informacje o Podczaskich. Czy jest Pan może potomkiem tej rodziny ?
Jeżeli chodzi o własność Kruszyny to należy wspomnieć najpierw o Józefie Fryderyku Martinim, który nabył ten majątek od Jana Kantego Chruckiego 18.05.1820 r. za 131.000 talarów. Z tego długi stanowiły 126.000 talarów. Nabywca przyjął ich spłatę na siebie, a sprzedający otrzymał zaledwie 5000 talarów.
Józef Fryderyk Martini zmarł w Kruszynie 14.01.1837 r. w wieku 65 lat. W swoim testamencie dobra przekazał w dożywotnie użytkowanie swej żonie Katarzynie z Glambików. Po śmierci żony dobra miały przypaść na córkę Emilię wdowę po Jakubie Podczaskim. Po śmierci zaś córki bądź za jej życia cała majętność Kruszyna miała przejść w ręce jej dzieci, spomiędzy jednak których Józef Martini chciał mieć za dziedzicznego sukcesora swego wnuka Romualda Podczaskiego. Katarzyna z Glambików Martini zrzekła się dożywocia 2.05.1845 r. przekazując je na swą córkę Emilię 1v Podczaską 2v Buczyńską. Ta ostatnia również zrzekła się dożywocia przekazując Kruszynę w zarząd swemu synowi Romualdowi od 12/24.06.1848 r. Tenże stał się pełnoprawnym właścicielem dóbr 27.12.1849 r. / 8.01.1850 r. Katarzyna z Glambików Martini zmarła w Kruszynie 18.12.1854 r. w wieku 78 lat. Jej nagrobek z piaskowca znajduje się do dziś w centrum cmentarza w Kruszynie. Wykonany z piaskowca, napisy są na nim nieco starte, ale można jeszcze odczytać: DOM Katarzyna Martini przeżywszy lat 78 zakończyła przykładne i .....(nieczytelne) życie w dniu 18 grudnia 1854 r. Nagrobek jest poświęcony tylko jej, ale przed nim jest dość duży zniszczony grób/grobowiec? co mogłoby świadczyć o tym, że jest tam pochowanych więcej osób.
W księgach metrykalnych parafii Kruszyna zachowały się następujące akty:
Nr 9. 27.05.1823 r. ślub Jakuba Podczaskiego kawalera komisarza obwodu wieluńskiego w Wieluniu zamieszkałego lat 25 urodzonego w parafii Opatów syna zmarłego Stanisława i Eleonory z Biernackich z Emilią Martini panną lat 20 urodzoną w parafii Koziegłowy córką Józefa Fryderyka Martiniego i Katarzyny z Glambików.
Nr 46. 8.07.1824 r. zmarła w Kruszynie Magdalena z Sedlaczków Glambikowa z powtórnego małżeństwa Sznaydrowa wdowa lat 85 zamieszkała przy swym zięciu Józefie Fryderyku Martinim.
Nr 79. 28.09.1826 r. o 4 rano urodził się w Kruszynie Romuald Karol Augustyn Podczaski, syn Jakuba i Emilii z Martinich.
Nr 55. 28.07.1829 r. urodziła się w Kruszynie Idalia Katarzyna Eleonora Podczaska, córka Jakuba i Emilii z Martinich.
Nr 53. 25.07.1831 r. urodziła się w Kruszynie Emilia Kunegunda Józefa Podczaska, córka Jakuba i Emilii z Martinich.
Nr 5. 14.01.1837 r. o w pół do jedenastej przed południem zmarł w Kruszynie Józef Fryderyk Martini lat 65.
Nr 25. 13.07.1839 r. ślub pomiędzy Janem Buczyńskim kawalerem dziedzicem wsi Włynice, kawalerem orderów św. Stanisława, św. Włodzimierza, znaku honorowego nieskazitelnej służby lat 48 urodzonym w Sulmierzycach synem Karola i Katarzyny z Szumlańskich z Emilią Podczaską wdową po zmarłym 1.04.1832 r. Jakubie Podczaskim córką zmarłego Józefa Martiniego i Katarzyny z Glambików lat 35 urodzoną w mieście Koziegłowach.
Nr 32. 11.06.1845 r. zmarł w Kruszynie Jan Nepomucen Glambik lat 72 syn Macieja i Magdaleny Glambików, brat Katarzyny Martini.
Nr 16. 31.07.1849 r. ślub pomiędzy pomiędzy Leopoldem Piotrem Ignacym Cieleckim lat 33 kawalerem urodzonym we wsi Szarerz w powiecie gostyńskim z Klemensa i Józefy z Łączyńskich już nieżyjącej dziedziców dóbr Trębki i Szczawin Kościelny w tymże powiecie, dzierżawcą dóbr Kampinos tamże zamieszkałym z Idalią Podczaską lat 20 córką Jakuba już nieżyjącego i Emilii z Martinich dziedziców dóbr Biała urodzoną i zamieszkałą przy matce w Kruszynie.
Nr 96. 18.12.1854 r. o 6 po południu zmarła w Kruszynie Katarzyna z Glambików Martini lat 78 wdowa po Józefie Martinim urodzona w Śląsku.
Nr 32. 13.07.1855 r. urodził się w Kruszynie Włodzimierz Jakub Stanisław Podczaski, syn Romualda i Melanii z Chełmskich.
Nr 56. 21.07.1855 r. zmarł w Krusznie Włodzimierz Podczaski mający 7 dni.
Nr 94. 23.09.1858 r. urodziła się w Kruszynie Zofia Maria Idalia Podczaska, córka Romualda i Melanii z Chełmskich.
Nr 66. 6.08.1862 r. urodził się w Kruszynie Józef Fryderyk Stefan Podczaski, syn Romualda i Melanii z Chełmskich.
Eugeniusz książę Lubomirski przed notariuszem Władysławem Więckowskim w Warszawie 10/22.07.1862 r. nabył od Romualda Podczaskiego: 1.Kruszynę z przyległościami Bogusławice, Łęg, Kijów, połowę wsi Jacków - Baby, pustkowia: Klekot, Adamów, Rusinów. 2.Jacków - Baby litera A. 3.Jamne oraz Nowa Wieś. Cena: 277.500 rubli. Zezwolono też aby, Romuald Podczaski pozostał w pałacu do 1 grudnia 1862 r. Z pod tej sprzedaży wyłączono na rzecz Romualda Podczaskiego wszystkie meble, obrazy, lustra, sprzęty domowe, sprzęty kuchenne, powozy, bryczki, sanie, konie cugowe i wierzchowe z zaprzęgami i ich źrebiętami, siodła, czwartą część oranżerii tegorocznej, rzepak i wszelkie zgoła remanenta znajdujące się czy to w piwnicach, magazynach, spichrzach lub gdziekolwiek.
Stanisław Podczaski nabył dobra Nowa Wieś 23.07/4.08.1853 r. od Michaliny z Karońskich Jawornickiej za 17.000 rubli.
Leopold Cielecki nabył Nową Wieś 10/22.06.1867 r. od Stanisława Podczaskiego za 19.500 rubli.
Idalia z Podczaskich wdowa po Leopoldzie Cieleckim otrzymała dobra na skutek działów pomiędzy współsukcesorami po nim 2/14.11.1868 r. w szacunku 19.936 rubli.
Max Drejsing nabył Nową Wieś od Idalii z Podczaskich Cieleckiej 12/24.05.1876 r. za 23.287 rubli i 50 kopiejek.
Proszę napisać coś więcej o śmierci Podczaskich w 1891 roku. Z tym że nie było ich trzech lecz dwoje, bowiem Włodzimierz Podczaski zmarł w Kruszynie w kilka dni po narodzinach. Czy zna Pan dokładną datę i miejsca zgonu w Warszawie Romualda Podczaskiego i jego syna? I jakie były dalsze losy Podczaskich w XIX i XX w. po sprzedaży Kruszyny?

Fertnerowie – część czwarta - Piotr

Zdarzyło się w roku, w którym maj przetaczał nad dachem hotelu w Częstochowie, niehamowane przez nadchodzącą wiosnę,  żywioły. Okno nad moją głową wessało mnie w wyjącą od wiatru ciemność, w wir czarnej dziury. Zostałam przeniesiona w przeszłość dziewiętnastowiecznej ulicy Wieluńskiej. O nocy nie zapomniałam, i gdy minął maj, i wszystko po nim, gdy mój ogród zamarł w listopadowy dzień skuty lodem, nadszedł list, elektroniczny mail wpadł do skrzynki. Za pośrednictwem Towarzystwa Genealogów, moja czarna dziura majowa wyrzuciła wiadomość. Zostałam odszukana, albo ja kogoś odnalazłam. By nie nadawać temu wydarzeniu nadmiernego patosu, o który mogę w końcu zostać oskarżona, o sianie propagandy rodowej, kumoterstwo dziewiętnastowieczne, zmniejszę doniosłość tej chwili, przykryję ją faktem niezbitym, a dowodzącym, że moja nowa znajomość, ma wspólne ze mną ogniwo w osobie….. Franza. Franza z urodzenia i Franza z dnia śmierci. Niezmiennie Franza, który życie rozpoczął w wieku XVIII, roku 1776 , dnia 19 marca. Nasze pokrewieństwo niezbite łączy Franz, ojciec Karola i Piotra Fertnera. Nikt młodszy wiekiem, choćby z Polski międzywojennej , nie wiąże nas. Ku mojemu zadowoleniu związek jest pewny i udowodniony, a dowody na jego istnienie zawdzięczam Genealogom Częstochowskim.

Czytaj więcej: Fertnerowie – część czwarta - Piotr
Log in to comment

Klekoty - wieś w parafii Kruszyna - „wieś ,której już nie ma”...

Historia wsi Klekoty - cz. I - z artykułu z „Głosu Gminy” – Gmina Kruszyna. Z rozmowy z p. Włodzimierzem Łapetą - mieszkańcem z Broniszewa Nowego. http://www.kruszyna.pl/glos/nr23.pdf.

Klekoty – to wieś, która powstała jeszcze przed I wojną świat. Do dziś zachowały się tutaj jedynie 3 groby. Wieś ta, już dzisiaj nie istnieje. Nazwa Klekoty pochodzi od nazwisk ludzi, którzy jako pierwsi  tam zamieszkiwali. To byli Klekotowie. 

Klekoty istniały jeszcze przed I Wojną Światową i była to duża wieś. Swoim zasięgiem obejmowała tereny dzisiejszego Broniszewa Nowego, którego wówczas w ogóle nie było. Klekoty leżały w samym środku leśnych posiadłości Lubomirskich. Ludność kłusowała, kradła drzewo, więc Lubomirscy chcąc się pozbyć niewygodnego sąsiedztwa, dali ludziom    2 morgi ziemi na terenie obecnego Broniszewa Nowego za 1 morgę ziemi na Klekotach.  I ludzie zaczęli się przeprowadzać. W efekcie takich działań, na Klekotach zostały  2 domostwa: Koćwina i Mielczarka(oni nie chcieli się przeprowadzać) oraz leśniczówka. Te zabudowania istniały do czasów II Wojny Światowej. Należy wspomnieć, że przez Klekoty przebiegał szlak handlowy między Wieluniem a Kielcami.

Czytaj więcej: Klekoty - wieś w parafii Kruszyna - „wieś ,której już nie ma”...
Log in to comment

Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #20306 2 lata 1 miesiąc temu
Bardzo dobry tekst Panie Michale !
Jeżeli można to prosiłbym o przesłanie mi na mail danych w Excelu dotyczących analiz z akt urodzeń wsi Klekoty i Broniszew oraz nazwiska małżeństw, które przeprowadziły się z Klekotów do Broniszewa.
Ja ze swej strony dodam kolejne fakty, które ustaliłem. Do dóbr Broniszew należały kolonie Puchy, Nowa Wieś i Klekoty oraz karczma należący do Klekot. Na mocy ukazu uwłaszczeniowego z 1864 r. dla włościan kolonii Puchy, Nowa Wieś i Klekoty przeszło 158 mórg i 282 pręty. Według tabeli likwidacyjnej wsi Klekoty zapisano pięć gospodarstw oraz wspólną ziemię: 1.Michał Klekot - 23 morgi i 269 prętów. 2.Franciszek Kołodziejczyk - 25 mórg i 26 prętów. 3.Kacper Gawron - 16 mórg 38 prętów. 4.Piotr Klekot - 25 mórg i 194 pręty. 5.Kazimierz Sadkowski - 24 morgi i 222 pręty. 6.Wspólne pastwisko - 13 mórg i 75 prętów. 7.Nieużytki - 4 morgi i 224 pręty. Razem powierzchnia wsi wynosiła 133 morgi i 148 prętów. Jak widać Klekoty były największą osadą, ponieważ dla Puch i Nowej Wsi przeszło tylko około 35 mórg gruntu. W 1880 r. Ignacy Morzkowski właściciel dóbr Broniszew wydzielił z nich 589 mórg i 170 prętów i 10 / 22 lipca 1880 r. sprzedał je Wiktorowi Kroll, synowi Henryka. Była to ziemia położona na wschód od dzisiejszego Broniszewa Starego, pozbawiona jakichkolwiek zabudowań za wyjątkiem folwarku. Przy sprzedaży dla tego terenu ustalono nazwę: Folwark Broniszew litera A. Właśnie na tym terenie powstała miejscowość znana obecnie pod nazwą Nowy Broniszew. Zabudowania folwarczne były położone w Nowym Broniszewie na działkach nr 467, 468 i 469, tj. ul. Słoneczna 150, 152 i 154. Ignacy Morzkowski od dóbr Broniszew oddzielił również las zwany Klekot o powierzchni 412 mórg i 216 prętów i sprzedał go 2 / 14 września 1883 r. Herszowi Zajdlerowi synowi Szymona i Jakubowi Birencwejgowi synowi Icka. Ci dwaj stracili ten las na skutek zadłużenia i na licytacji 1 / 13 kwietnia 1885 r. nabył go Fiszel Aleksandrowicz syn Natana. Tenże 7 / 19 kwietnia 1886 r. sprzedał Las Klekot Eugeniuszowi Lubomirskiemu synowi Eugeniusza. Ignacemu Morzkowskiemu pozostały tereny znane pod obecną nazwą Stary Broniszew. Ignacy Morzkowski stracił te dobra, które na licytacji 24 marca 1893 r. nabył Wiktor Studziński syn Mikołaja. Tenże 1 / 13 maja 1897 r. sprzedał je Stefanowi Andrzejowi Lubomirskiemu synowi Eugeniusza. Wiktor Kroll na skutek zadłużenia utracił folwark Broniszew litera A, który na licytacji przez Towarzystwo Kredytowe Ziemskie 1 / 13 listopada 1888 r. nabył Jacek Buczeń. Po jego śmierci (niestety nie ustaliłem daty i miejsca) folwark Broniszew litera A w spadku przejął jego syn Albin Buczeń, który sprzedał go 17 / 29 października 1895 r. Stefanowi Andrzejowi Lubomirskiemu. W ten sposób jedynymi właścicielami Broniszewa, folwarku Broniszew litera A i Lasu Klekot stała się rodzina Lubomirskich. W 1897 r. zarządzeniem władz folwark Broniszew litera A został administracyjnie przydzielony do parafii Kruszyna. Wtedy to zapewne rozpoczęło się osiedlanie tam ludności. Niestety nie udało mi się na dzień dzisiejszy ustalić kto i ile ziemi otrzymał w Broniszewie Nowym. Także trudno tutaj o weryfikację słów Włodzimierza Łapety mówiących o tym, że każdy za jedną morgę na Klekotach otrzymał dwie morgi w Broniszewie Nowym. W tej wsi mieli się też osiedlić mieszkańcy wsi Puchy i Nowa Wieś. Sprawą otwartą pozostaje więc liczba rodzin, które zamieszkały w Broniszewie Nowym oraz ilość ziemi jaką otrzymały.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #20646 2 lata 3 tygodni temu
Warto też wspomnieć, że w Klekotach znajdowała się gajówka w której zamieszkiwał gajowy zatrudniony przez rodzinę Lubomirskich do nadzorowania ich okolicznych lasów. Z ksiąg meldunkowych gminy Brzeźnica dowiedziałem się o dwóch rodzinach gajowych, którzy tu mieszkali:
Serwa Andrzej, gajowy, syn Wawrzyńca i Katarzyny z domu Woźniak, ur. 19.10.1895 r. w Łęgu, gmina Kruszyna, szeregowy rezerwy, żona Leonarda z domu Mielczarek, córka Leona i Ewy z domu Królikowska, ur. 12.12.1897 r. w Kamyku, ich dzieci: Natalia, ur. 15.05.1921 r. w Klekotach, Józef, ur. 8.03.1923 r. w Klekotach, Eugeniusz, ur. 7.03.1925 r. w Klekotach. Serwa Andrzej wraz z żoną zostali zameldowani w Klekotach 1 stycznia 1918 r. 21 grudnia 1935 r. opuścili Klekoty przenosząc się do Łęgu. Następną rodziną byli Iwańczykowie: Iwańczyk Stanisław, gajowy, syn Józefa i Marianny z domu Jurczyk, ur. 16.09.1893 r. w Wikłowie, szeregowy rezerwy, żona Stefania z domu Rybak, córka Piotra i Julianny z domu Poroszewska, ur. 8.01.1901 r. w Pogoni, gm. Sosnowiec, ślub zawarli 18.02.1919 r. w Kruszynie, ich dzieci: Kazimierz, ur. 5.01.1920 r. w Łęgu, Marianna, ur. 1.01.1922 r. w Łęgu, Stanisław, ur. 17.11.1926 r. w Łęgu. Wszyscy zostali zameldowani w Klekotach 17 lutego 1936 r. Brak adnotacji w księdze o dacie opuszczenia przez nich tej wsi.
Oczywiście po gajówce w Klekotach nie pozostał żaden ślad.
Krzysztof Kucharski Avatar
Krzysztof Kucharski odpowiedział w temacie: #20828 2 lata 1 tydzień temu
Pragnę dołączyć się do dyskusji na temat wsi Klekoty i dorzucić kilka swoich uwag.
1) Klekoty były wsią z kilkusetletnią tradycją. W pierwszym okresie należały najprawdopodobniej do parafii Brzeźnica, skąd przekazane zostały do parafii Kruszyna. Na przestrzeni lat przekazywane były do różnych parafii (Borowno, Mykanów), by ostatecznie powrócić do Kruszyny. Za pierwszą datę dotyczącą przynależności wsi do parafii Kruszyna uważam rok 1621 tj. narodziny Anny Klekot – córki Marcina i Reginy. Zastanawiam się również, co było pierwsze – nazwa wsi czy nazwisko.
2) W 1827 r. Klekoty miały 3 domy i 23 mieszkańców (Tabella miast i wsi), a w 1883 r. zanotowano 5 domów i 26 mieszkańców oraz karczmę i jej 5 mieszkańców (Słownik geograficzny Królestwa Polskiego). Spisy te są według mnie mało wiarygodne, gdyż około 1883 r. z samej mojej rodziny mieszkało tam 8-9 osób, a rodzin było przynajmniej kilkanaście.
3) Pod koniec XIX wieku książę Lubomirski przenosi wieś Klekoty obok istniejącej już od kilkuset lat wsi Broniszów. Nowa osada była początkowo nazywana jako kolonia Broniszów, a następnie Broniszew Nowy w odróżnieniu od istniejącego po sąsiedzku Broniszewa Starego. Powodem przeniesienia wsi nie było według mnie kłusownictwo. Moim zdaniem znaczenie wsi leżącej w środku lasu przy trakcie królewskim, który po otwarciu kolei warszawsko – wiedeńskiej opustoszał znacznie podupadło. Po drugie tereny te od wieków były miejscem wielkich polowań i jak przypominam sobie z opowiadań dziadka, przy ich okazji często niszczone były pola uprawne, za co książę musiał wypłacać odszkodowania. Po trzecie, kto chciał kłusować dalej mógł to robić, ponieważ wciąż mieszkał przy tym samym lesie, a do Klekot miał około 3 kilometry.
4) Jednym z moich trzecich pradziadków był Franciszek Kołodziejczyk, zamieszkały we wsi Klekoty. W 1862 r. z jego córką Katarzyną ożenił się Józef Kucharski i mieszkał tam wraz z żona i dziećmi do końca XIX wieku. Nie wiem wg jakiego przelicznika dokonywany był przydział ziemi. Moja rodzina otrzymała w Broniszewie 3 równorzędne działki:
I – Józef i Katarzyna Kucharscy z synem Janem,
II – ich syn Piotr z żoną Marianną i dziećmi,
III – ich syn Józef z żoną Julianną i dziećmi (mój pradziadek w Broniszewie miał 12 ha).
Oprócz tego każdy z nich na Klekotach posiadał łąki, pastwisko i kawałek lasu (do dzisiaj w posiadaniu moich kuzynów). Jedną z pierwszych osób urodzonych w Broniszewie Nowym był brat rodzony mojego dziadka Leon Kucharski (1901 r.), który zginął w 1939 r. w obronie Warszawy jako dowódca 9 Kompanii 145 PP (pochowany na Powązkach).
5) W Klekotach musiała być również kuźnia. Jedna z moich prababci – Aniela, urodzona we wsi Klekoty w 1891 r. ma wpisane w księdze urodzeń: ojciec Józef Kowalski – kowal we wsi Klekoty.
6) Gajówka (leśniczówka) Klekoty – trochę przypominam sobie z opowiadań dziadka (minęło już kilkadziesiąt lat), że w leśniczówce Stanisława Iwańczyka ukrywali się partyzanci. Jesienią 1944 r. Niemcy postanowili ich zlikwidować, lecz bali się podejść bezpośrednio pod leśniczówkę. W pewnej chwili nadleciały samoloty i zaczęło się bombardowanie. Wszyscy mieszkańcy zdołali uciec do lasu, lecz leśniczówka i sąsiadująca z nią zagroda Koćwinów zostały doszczętnie zniszczone i spalone. Na temat zabudowań Mielczarków nic sobie nie przypominam. Gajowy Iwańczak przeniesiony został do innej gajówki, gdzie pracował do emerytury (miejsca nie pamiętam).
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #20935 2 lata 4 dni temu
Z wsią Klekoty mam pewien zasadniczy problem. Otóż wzmiankowana jest ona jako należąca do dwóch majątków, tj. Broniszew i Kruszyna. W księdze wieczystej dóbr Broniszew napisano: kolonia Klekoty. W księdze Kruszyńskiej: pustkowie Klekot, a później wieś Klekot, pod koniec XIX w. wieś Klekoty.
Na mocy ukazu z 19 lutego / 2 marca 1864 r. włościanie kolonii Klekoty, Puchy i Nowa Wieś w dobrach Broniszew otrzymali łącznie 158 mórg i 282 pręty (podano obszar dla trzech kolonii razem, a nie osobno). W dobrach Kruszyna włościanie wsi Klekot otrzmali 124 morgi i 154 pręty. W poście powyżej podałem spis włościan z tabeli likwidacyjnej wsi Klekoty w dobrach Kruszyna. Niestety nigdzie nie udało mi się odnaleźć tabeli likwidacyjnej dla kolonii Klekoty, Puchy i Nowa Wieś w dobrach Broniszew.
Ponieważ Klekoty położone były przy Strudze, która była granicą między dobrami Kruszyna i Broniszew nasuwa się wniosek, że wieś leżała po jednej i drugiej stronie Strugi tym samym będąc w dwóch dobrach. Gdy się spojrzy na geoportal widać, że działki są tam po jednej i po drugiej stronie Strugi.
Na mocy dobrowolnych umów z dnia 16 kwietnia 1897 r. i 23 kwietnia 1904 r. właściciele osad zapisanych w tabeli likwidacyjnej od nr 1 do 5 włącznie oddali na własność właścicielowi dóbr Kruszyna i Broniszew ze swych osad: Nr 1 - 22 morgi i 119 prętów, Nr 2 - 21 mórg i 187 prętów, Nr 3 - 14 mórg i 181 prętów, Nr 4 - 21 mórg i 266 prętów, Nr 5 - 21 mórg i 44 pręty. Wszyscy właściciele zrzekli się też wspólnego pastwiska o pow. 13 mórg i 75 prętów zapisanego w tabeli likwidacyjnej pod Nr 6 oraz 4 morgi i 224 pręty wspólnych nieużytków. Dodatkowo właściciele połowy osady Nr 1 zrzekli się też wszystkich przysługujących im serwitutów leśnych i pastwiskowych. W zamian za to otrzymali: Nr 1 - 37 mórg i 219 prętów, Nr 2 - 43 morgi i 64 pręty, Nr 3 - 15 mórg i 246 prętów, Nr 4 - 42 morgi i 104 pręty, Nr 5 - 44 morgi i 7 prętów. Ogółem 183 morgi i 40 prętów z tą wzmianką, że grunty oddane właścicielowi osady Nr 1 wydzielone zostały z dóbr ziemskich Kruszyna, zaś Nr 2 - 5 z dóbr ziemskich Folwark Broniszew litera A.
A co z częścią Klektów z dóbr Broniszew ? Tego na razie nie wiem. Mało jest też informacji o kolonii Nowa Wieś położonej ok. 3 km na północny wschód od Klekotów i kolonii Puchy położonej ok. 3,5 km na północ od Nowej Wsi. Te miejscowości też już nie istnieją.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #22122 1 rok 10 miesiąc temu
Dotarłem do nowych informacji w sprawie wsi Klekoty.
Jest dokładnie tak jak podejrzewałem. Otóż była wieś Klekoty wchodząca w skład dóbr Kruszyna i wieś Klekoty wraz z wsiami Puchy i Nowa Wieś należące do dóbr Broniszew.
W dobrach Kruszyna włościanie wsi Klekoty otrzymali tak jak napisałem powyżej 133 morgi i 148 prętów. Co jednak różni się z tym, że w księdze wieczystej dóbr Kruszyna zapisano, że otrzymali 124 morgi i 154 pręty.
Odnalazłem tabelę likwidacyjną dla wsi Puchy, Nowa Wieś i Klekoty w dobrach Broniszew. Tabelę tę sporządzono łącznie dla wszystkich tych miejscowości, bez rozróżnienia kto w której z tych wsi mieszkał. Ziemię otrzymały następujące osoby: 1. Zych Jakub 5 mórg i 30 prętów, Wójcik Paweł 5 mórg i 165 prętów, Stolarek Paweł 5 mórg i 260 prętów. 2. Wójcik Michał 18 mórg i 30 prętów. 3. Klimczak Jan 17 mórg i 245 prętów. 4. Wójcik Łukasz 12 mórg i 275 prętów. 5. Cichoń Paweł 14 mórg i 75 prętów. 6. Cichoń Klemens 14 mórg i 75 prętów. 7. Mielczarek Józef 14 mórg i 205 prętów. 8. Kępa Jakub 15 mórg i 76 prętów. 9. Marszałek Kacper 15 mórg i 75 prętów. 10. Mielczarek Andrzej 15 mórg i 75 prętów. 11. Wspólne pastwisko wsi 4 morgi i 50 prętów. 12. Wspólne pastwisko wsi 146 prętów. Razem 158 mórg i 282 pręty.
Przydałoby się teraz jeszcze rozszyfrować, które z wyżej wymienionych osób były mieszkańcami Puch, Nowej Wsi i Klekotów.
Teresa Cybulska Avatar
Teresa Cybulska odpowiedział w temacie: #22124 1 rok 10 miesiąc temu
Mam w swoim drzewie
Mielcarek Andrzej 1831-1866 s. Józefa Mielcarka i Małgorzaty Karoń, ślub w Kruszynie 1853(9) z Julianną Klekot był wówczas parobkiem, na pustkowiu Klekoty przy rodzicach zamieszkały i urodzony.
Teresa
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #22211 1 rok 10 miesiąc temu
Na mocy umowy zawartej 21 listopada 1921 r. właściciele osad tabelowych wsi Klekoty Nr 2, 3, 4 i 5 zrzekli się przysługujących im serwitutów w zamian za co otrzymali od Stefana Lubomirskiego 28.9698 ha z czego z nieruchomości ziemskiej Kruszyna - 27.2581 ha, z nieruchomości ziemskiej Broniszew litera A - 1.7117 ha. Oczywiście chodzi o właścicieli osad tabelowych ze wsi Klekoty leżącej w dobrach Kruszyna.
3 września 1917 r. została zawarta dobrowolna umowa pomiędzy właścicielami osad tabelowych Nr 1 i 2 we wsi Puchy, a 27 maja 1919 r. pomiędzy właścicielem jednej trzeciej osady tabelowej Nr 3 we wsi Puchy, a Stefanem Lubomirskim o zamianę gruntów. Właściciele przekazali na własność Stefanowi Lubomirskiemu grunty o powierzchni 33.2824 ha w zamian za co otrzymali od niego 54.9972 ha z czego z nieruchomości ziemskiej Kruszyna 17.3600 ha, a z nieruchomości ziemskiej Prusicko 37.3372 ha. Wg. planów sporządzonych w 1926 i 1927 r. przez mierniczego Stefana Półrolę, a zatwierdzonych 11 marca 1929 r. przez Urząd Ziemski w Piotrkowie nabywcami zostali:
1. Sukcesorowie Mateusza Wójcika i Michała Rzepeckiego - 17.3600 ha
2. Jan Janeczek - 7.0755 ha
3. Marianna Trajdos - 7.0851 ha
4. Konstanty Wójcik - 11.8262 ha
5. Wawrzyniec Wójcik - 2.3368 ha
6. Stanisław Klimczyk - 9.3136 ha
Wg. rejestru pomiarowego gruntów wsi Puchy przeszłych na własność Stefana Lubomirskiego sporządzonego w 1927 r. wyżej wymienieni posiadali tam następujące gospodarstwa tabelowe:
Nr tabelowy 1 Mateusz Wójcik i Michał Rzepecki - 13.9520 ha
Nr tabelowy 2 (trzy dwunaste) Jan Janeczek - 3.6031 ha
Nr tabelowy 2 (trzy dwunaste) Marianna Trajdos - 3.6031 ha
Nr tabelowy 2 (trzy dwunaste) Konstanty Wójcik - 6.0051 ha
Nr tabelowy 2 (trzy dwunaste) Wawrzyniec Wójcik - 1.2016 ha
Nr tabelowy 3 (jedna trzecia) Stanisław Klimczyk - 4.9175 ha
Stefan Lubomirski wyprzedawał również pojedyncze działki folwarku Broniszew litera A. Z aktów sprzedaży wynika, że w części nabywcami byli mieszkańcy wsi Klekoty, Nowa Wieś i Puchy.
2 / 15 stycznia 1913 r. działki z folwarku Broniszew A nabyli:
1. Jan Wójcicki syn Mateusza - 2 dziesięciny i 1350 sążni kwadratowych za 650 rubli.
2. Maciej syn Łukasza i Zuzanna z domu Solarz córka Jana małżeństwo Pichit - 5 dziesięcin i 299 sążni kwadratowych za 1250 rubli.
3. Wawrzyniec Karoń syn Łukasza - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 1500 rubli.
4. Józef Soborak syn Józefa - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 780 rubli.
5. Paweł Pichit syn Walentego - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 780 rubli.
6. Franciszek Klekot syn Łukasza - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 780 rubli.
4 / 17 kwietnia 1913 r. działki z folwarki Broniszew A nabyli:
1. Jan Sznejder syn Augusta - 2 dziesięciny i 1350 sążni kwadratowych za 650 rubli.
2. Jacek Wrona syn Mateusza - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 1125 rubli.
3. Jan Ciupa syn Macieja - 3 dziesięciny i 189 sążni kwadratowych za 750 rubli.
4. Adam syn Jana i Marianna córka Andrzeja z domu Klekot małżeństwo Cichoń - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 780 rubli.
5. Józef Mielczarek syn Wincentego - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 1500 rubli.
2 / 15 grudnia 1913 r. działki z folwarku Broniszew A nabyli:
1. Andrzej Brzeszczak syn Antoniego - 3 dziesięciny i 1554 sążnie kwadratowe za 1625 rubli.
2. Andrzej Depta syn Marcina - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 750 rubli.
3. Anna Nowakowska córka Jakuba z domu Maszoł - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 1500 rubli.
4. Konstanty syn Jakuba i Marianna córka Macieja z domu Ciupa małżeństwo Chamala - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 750 rubli.
5. Jan Ciupa syn Wojciecha - 3 dziesięciny i 180 sążni kwadratowych za 750 rubli.
6. Zofia Soborak córka Michała z domu Klekot - 1 dziesięcina i 1290 sążni kwadratowych za 750 rubli.
16 czerwca 1932 r. działki z folwarku Broniszew A nabyli:
1. Adam Cichoń syn Jana - 1 ha za 1700 zł.
2. Andrzej Brzezicki syn Antoniego - 1 ha za 1700 zł.
3. Władysław Karoń syn Jacentego - 1 ha za 1700 zł.
4. Bronisława z Łapetów Soborak żona Józefa - 3 ha za 1700 zł.
5. Walenty Soborak syn Józefa - 1.4750 ha za 2950 zł.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #22246 1 rok 9 miesiąc temu
Dnia 22 września 1929 r. przed notariuszem Władysławem Płanetą w Radomsku zawarto akt nr 1907. 1. Józef syn Józefa i Julianna z Surlejów, córka Piotra małżonkowie Kucharscy, 2. Agnieszka z Kucharskich, córka Józefa, Serwowa i jej mąż Stanisław Serwa syn Szymona, 3. Józefa z Kucharskich córka Józefa, Wójcikowa i jej mąż Stefan Wójcik syn Tomasza, 4. Marianna z Kucharskich córka Józefa, Wojtalowa i jej mąż Antoni Wojtala syn Andrzeja, 5. Stanisław, 6. Franciszek, 7. Leon, 8. Antoni bracia Kucharscy, 9. Cecylia vel Celina Nabiałczykówna córka Kazimierza panna lat 19 w asyście ojca Kazimierza syna Franciszka. Zamieszkali: 7. w Bydgoszczy z szkole podchorążych, 5 i 6 w Zagożdżonie w powiecie kozienickim, 4. w Lubojnie, 9. w Białej Górnej powiatu częstochowskiego, 2. w Kruszynie. Pozostali w Broniszewie Nowym. Zeznali akt: Józef i Julianna małżonkowie Kucharscy 18.09.1893 r. przed notariuszem Myślińskim w Radomsku za nr 543 nabyli od Józefa Kucharskiego syna Leonarda część osady włościańskiej we wsi Klekoty w gminie Brzeźnica zapisanej w tabeli likwidacyjnej nomenklatur Puchy, Nowa Wieś i Klekoty pod nr porządkowym 10, a podług projektu 8, zawierającej przestrzeni 15 mórg i 76 prętów, nabyli z tej osady 9 mórg i 50 prętów. Kilka lat później nabywcy zawarli układ z właścicielem dóbr Kruszyna w myśl którego w zamian za pomienioną część osady Nr 10 / 8 oświadczający otrzymali z folwarku Broniszew 15 mórg ziemi ornej, morgę łąki i 5 mórg i 70 prętów ziemi z lasem, razem więc uzyskali ponad 21 mórg ziemi leżącej w tzw. kolonii Broniszew powstałej z zamian dworskich z innymi jeszcze osadnikami. Oznaczoną na domu Nr 8 w Broniszewie. Niniejszym aktem po ponad 30 letnim posiadaniu tej osady przekazali ją wraz z prawami do wspólnego gromadzkiego pastwiska siedmiorgu swoim dzieciom w równych niepodzielnych częściach. Oczywiście przekazanie było zawarowane dożywociem dla rodziców i innymi warunkami. Poza tym Antoni Kucharski i Cecylia Nabiałczykówna zamierzający zawrzeć związek małżeński oświadczyli, że majątek jaki posiadają i jakiego się dorobią w czasie trwania małżeństwa stanowić będzie ich wspólną własność w równych częściach. W 1935 i 1936 r. Leon Kucharski syn Józefa wzmiankowany jest jako porucznik zamieszkały w Lidzie koszarach 77 pułku piechoty.
Z powyższego aktu wynika, że pod koniec XIX wieku zawarta była jakaś umowa pomiędzy Stefanem Lubomirskim, a właścicielami osad tabelowych z wsi Puchy, Nowa Wieś i Klekoty mocą której ci ostatni w zamian za ziemię w tych wsiach otrzymali grunty w Broniszewie Nowym. Jak do tej pory nie odnalazłem tej umowy. Nawet w powyższym akcie nie podano jej daty, pisząc tylko, że była zawarta kilka lat po nabyciu części osady Nr 10 / 8.
Krzysztof Kucharski Avatar
Krzysztof Kucharski odpowiedział w temacie: #22734 1 rok 9 miesiąc temu
z listy podanej w tabeli likwidacyjnej udało się na dzień dzisiejszy ustalić; 1/Wójcik Łukasz ur.Nowa Wieś-zm.Broniszew/ 2.Cichoń Paweł-zm.Nowa Wieś 3.Cichoń Klemens-zm.Nowa Wieś. /parafia Kruszyna/ Nazwisko Mielczarek/Milcarek/występuje w par.Kruszyna i w par.Brzeżnica.przypuszczam że większość nazwisk z tej listy pochodzi z Puch które należały do par.Brzeżnica.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #23634 1 rok 8 miesiąc temu
26.11.1896 r. została zawarta dobrowolna umowa pomiędzy włościanami wsi Nowa Wieś zapisanymi w tabeli likwidacyjnej wsi Nowa Wieś - Klekoty - Puchy pod numerami 6/4, 7/5 i 8/6 z właścicielem folwarku Broniszew Stefanem Lubomirskim.
Właściciel osady Nr 6/4 Łukasz Wójcik przekazał Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: pod zabudowaniami i ogrodami 51 prętów tj. 209 sążni, ziemi uprawnej 2 klasy 4 morgi i 205 prętów tj. 5 dziesięcin i 2369 sążni, łąkę 2 morgi i 59 prętów tj. 1 dziesięcina i 302 sążnie, las otrzymany z dobrowolnej umowy o zamianę serwitutów 7 mórg tj. 3 dziesięciny 1410 sążni i nieużytki 16 prętów tj. 10 sążni. Razem 21 mórg i 31 prętów tj. 10 dziesięcin i 1955 sążni.
Właściciel osady Nr 7/5 Józef Cichoń przekazał Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: pod zabudowaniami i ogrodami 58 prętów tj. 238 sążni, ziemi uprawnej 2 klasy 11 mórg i 234 pręty tj. 6 dziesięcin i 89 sążni, łąkę 2 morgi i 90 prętów tj. 1 dziesięcina i 429 sążni, las otrzymany z dobrowolnej umowy o zamianę serwitutów 7 mórg tj 3 dziesięciny i 1410 sążni i nieużytki 23 pręty tj. 94 sążnie. Razem 21 mórg i 105 prętów tj. 10 dziesięcin i 2259 sążni.
Właściciele osady Nr 8/6 Jan Cichoń, Antoni Cichoń, Stanisław Cichoń i Józef Cichoń przekazali Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: pod zabudowaniami i ogrodami 36 prętów tj. 148 sążni, ziemi uprawnej 2 klasy 11 mórg i 164 pręty tj. 5 dziesięcin i 2210 sążni, łąkę 2 morgi i 246 prętów tj. 1 dziesięcinę i 1068 sążni, las otrzymany z dobrowolnej umowy o zamianę serwitutów 7 mórg tj. 3 dziesięciny i 1410 sążni i nieużytki 21 prętów tj. 86 sążni. Razem 21 mórg i 167 prętów tj. 11 dziesięcin i 113 sążni.
Prócz tego wyżej wymienieni przekazali Stefanowi Lubomirskiemu wspólne pastwisko o powierzchni 4 mórg i 129 prętów tj. 2 dziesięciny i 649 sążni.
W zamian za to wyżej wymienieni otrzymali od Stefana Lubomirskiego:
Nr 6/4 Łukasz Wójcik: ziemi uprawnej 26 mórg tj. 13 dziesięcin i 778 sążni, łąkę 3 morgi tj. 1 dziesięcinę i 1290 sążni, las 10 mórg i 150 prętów tj. 5 dziesięcin i 914 sążni. Razem 39 mórg i 150 prętów tj. 20 dziesięcin i 582 sążnie.
Nr 7/5 Józef Cichoń: ziemi uprawnej 26 mórg tj. 13 dziesięcin i 778 sążni, łąkę 3 morgi tj. 1 dziesięcinę i 1290 sążni, las 10 mórg i 150 prętów tj. 5 dziesięcin i 914 sążni. Razem 39 mórg i 150 prętów tj. 20 dziesięcin i 582 sążnie.
Nr 8/6 Jan Cichoń, Antoni Cichoń, Stanisław Cichoń i Józef Cichoń: ziemi uprawnej 26 mórg tj. 13 dziesięcin i 778 sążni., łąkę 3 morgi tj. 1 dziesięcinę i 1290 sążni, las 10 mórg i 150 prętów tj. 5 dziesięcin i 914 sążni. Razem 39 mórg i 150 prętów tj. 20 dziesięcin i 582 sążnie.
Ponadto wyżej wymieni zażyczyli sobie, by mogli przenieść na nowe ziemie swoje zabudowania. Stefan Lubomirski wyraził na to zgodę przekazując na koszty przeprowadzki po 100 rubli na każdą osadę, zezwalając by w czasie przenosin wszyscy mogli zamieszkać w należącym do niego folwarcznym czworaku, a zwierzęta umieścić w folwarcznej oborze. Oprócz tego przeprowadzającym się przysługiwał pierwszy pokos siana z przekazanej Stefanowi Lubomirskiemu ziemi.
26.11.1896 r. została zawarta dobrowolna umowa pomiędzy włościanami wsi Klekoty zapisanymi w tabeli likwidacyjnej wsi Nowa Wieś - Klekoty - Puchy pod numerami 10/8 i 11/9 z właścicielem folwarku Broniszew Stefanem Lubomirskim.
Właściciele osady Nr 11/9 małżeństwo Jan i Julianna Chamala przekazali Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: ziemi uprawnej 2 klasy 5 mórg i 74 pręty, ziemi uprawnej 3 klasy 8 mórg i 134 pręty, pod zabudowaniami 82 pręty, las otrzymany z dobrowolnej umowy o zamianę serwitutów 6 mórg i 216 prętów. Razem 20 mórg i 206 prętów.
Właściciele osady 10/8 Walenty Pichit i Józef Kucharski przekazali Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: ziemi uprawnej 2 klasy 5 mórg i 213 prętów, ziemi uprawnej 3 klasy 8 mórg 294 pręty, pod budynkami 115 prętów, las otrzymany z dobrowolnej umowy o zamianę serwitutów 6 mórg i 216 prętów. Razem 21 mórg i 238 prętów.
W zamian za to wyżej wymienieni otrzymali od Stefana Lubomirskiego:
Nr 11/9 Jan i Julianna Chamala: ziemi uprawnej 2 klasy 31 mórg i 30 prętów, las 10 mórg i 150 prętów. Razem 41 mórg i 180 prętów.
Nr 10/8 Walenty Pichit i Józef Kucharski: ziemi uprawnej 2 klasy 33 morgi 94 pręty, las 10 mórg i 150 prętów. Razem 43 morgi i 244 pręty.
Ponadto wyżej wymieni zażyczyli sobie, by mogli przenieść na nowe ziemie swoje zabudowania. Stefan Lubomirski wyraził na to zgodę przekazując na koszty przeprowadzki po 60 rubli na każdą osadę. Oprócz tego przeprowadzającym się przysługiwał zbiór zasiewów z przekazanej Stefanowi Lubomirskiemu ziemi.
26.11.1896 r. została zawarta dobrowolna umowa pomiędzy włościaninem wsi Nowa Wieś zapisanym w tabeli likwidacyjnej wsi Nowa Wieś w dobrach Jamno pod numerem 1 z właścicielem folwarku Broniszew Stefanem Lubomirskim.
Właściciel osady Nr 1 Jan Patyk zrzekł się serwitutów leśnych i pastwiskowych w zamian za co otrzymał od Stefana Lubomirskiego z folwarku Broniszew 5 mórg ziemi z lasem. Prócz tego przekazał Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: ziemi uprawnej 2 klasy 7 mórg i 63 pręty, pod zabudowaniami 37 mórg, łąkę 2 klasy 1 morgę i 290 prętów, pastwisko 29 prętów, nieużytki 10 prętów. Razem 9 mórg i 129 prętów. W zamian za co otrzymał z folwarku Broniszew 14 mórg ziemi uprawnej 2 klasy, 2 morgi łąki 2 klasy. Razem 16 mórg. Jan Patyk ponadto zażyczył sobie przeniesienia swoich zabudowań, na czas przeprowadzki otrzymując kamienny dom na folwarku Broniszew. Oprócz tego przeprowadzającemu się przysługiwał zbiór zasiewów z przekazanej Stefanowi Lubomirskiemu ziemi.
26.11.1896 r. została zawarta dobrowolna umowa pomiędzy włościanami wsi Klekoty zapisanym w tabeli likwidacyjnej wsi Klekoty w dobrach Kruszyna pod numerami 2 i 3 z właścicielem folwarku Broniszew Stefanem Lubomirskim.
Właściciele osady Nr 2 Józef Kucharski i Józef Soborak przekazali Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie: pod zabudowaniami 289 prętów, ziemi uprawnej 2 klasy 2 morgi 34 pręty, ziemi uprawnej 3 klasy 18 mórg i 159 prętów, łąki 5 prętów. Razem 21 mórg i 187 prętów.
Właściciel osady Nr 3 Andrzej Klekot przekazał Stefanowi Lubomirskiemu swoją ziemię, a mianowicie tylko ziemię orną 3 klasy 14 mórg i 181 prętów.
W zamian za to wyżej wymienieni otrzymali od Stefana Lubomirskiego:
Nr 2 Józef Kucharski i Józef Soborak: 43 morgi i 64 pręty ziemi uprawnej 2 klasy z folwarku Broniszew.
Nr 3 Andrzej Klekot: ziemi uprawnej 1 klasy 5 mórg i 246 prętów pod nazwą "Pichitówka" w dobrach Kruszyna i ziemię 2 klasy 10 mórg w folwarku Broniszew. Razem 15 mórg i 246 prętów.
Ponadto wyżej wymieni zażyczyli sobie, by mogli przenieść na nowe ziemie swoje zabudowania. Stefan Lubomirski wyraził na to zgodę przekazując na koszty przeprowadzki po 60 rubli na każdą osadę. Oprócz tego przeprowadzającym się przysługiwał zbiór zasiewów z przekazanej Stefanowi Lubomirskiemu ziemi. Prócz tego wyżej wymienieni zrzekli się przysługującego im prawa do wspólnego pastwiska wsi Klekoty zapisanego w tabeli likwidacyjnej pod Nr 6 o powierzchni 13 mórg i 132 prętów w zamian za co otrzymają pojedyncze działki po podziale tegoż pastwiska.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #23874 1 rok 7 miesiąc temu
Na obecnym etapie możemy już zweryfikować opowiadanie Włodzimierza Łapety z Broniszewa Nowego.
Twierdził on, że ludzie dostawali dwie morgi w Broniszewie Nowym za jedną posiadaną na Klekotach. Ustaliłem, że wieś Klekoty była wpisana w dobrach Kruszyna i w dobrach Broniszew. Ponieważ rzeczka Struga przy której istniały Klekoty to granica pomiędzy dobrami Kruszyna i Broniszew stąd wieś położona była częściowo w jednym i drugim majątku. Dlatego do Klekot są dwie tabele likwidacyjne. Mieszkańcy części wsi Klekoty w dobrach Kruszyna otrzymali na skutek zamiany: Nr tabelowy 1 posiadał 23 morgi, a otrzymał 37, Nr tabelowy 2 posiadał 25 mórg, a otrzymał 43, Nr tabelolowy 3 posiadał 14 mórg, a otrzymał 15, Nr tabelowy 4 posiadał 25 mórg, a otrzymał 42, Nr tabelowy 5 posiadał 24 morgi, a otrzymał 44. Widzimy tutaj, że każdy dostał niecałe dwie morgi za jedną. Wyjątek stanowi Nr tabelowy 3, który otrzymał zaledwie jedną morgę więcej od tego co posiadał. Ale sądzę, że przyczyną tego jest klasa ziemi jaką dostał po zamianie. Otóż posiadał on ziemię wyłącznie trzeciej klasy, natomiast otrzymał ziemię klasy pierwszej i drugiej. Należy też dodać, że niecała otrzymana po zamianie ziemia znajdowała się w Broniszewie Nowym, bo część leżała w dobrach ziemskich Kruszyna.
W dobrach Broniszew Klekoty posiadały cztery gospodarstwa zapisane w tabeli likwidacyjnej wsi Puchy - Nowa Wieś - Klekoty. Tabela ta posiadał 10 numerów, a wg. innej numeracji 12. Było to spowodowane tym, że w Puchach trzy osoby zaliczono pod nr tabelowy 1, a w innej tabeli wszystkie policzono osobno. Stąd w tej drugiej wersji numery tabelowe "podskoczyły" o dwa do góry. Czasem więc pisano o Nr tabelowym 10/8. Ja będę pisał o pierwszej wersji tabeli. Wskutek tej zamiany Nr tabelowy 8 za 21 mórg otrzymał 43, Nr tabelowy 9 za 20 mórg otrzymał 43. Całość w Broniszewie Nowym. Te osoby otrzymały więc ponad 2 morgi za jedną na Klekotach. Natomiast nie odnalazłem zamiany gruntów dla Nr tabelowego 7 i 10, które wg. tabeli likwidacyjnej należały do Józefa Mielczarka (7) i Andrzeja Mielczarka (10). Włodzimierz Łapeta stwierdził, że na Klekotach pozostały dwa gospodarstwa tj. Koćwina i Mielczarka, którzy nie chcieli się przeprowadzić. W tabeli likwidacyjnej nie ma nikogo o nazwisku Koćwin, ale być może gospodarstwo po którymś z Mielczarków objęli Koćwinowie. Tabela była sporządzona po uwłaszczeniu w 1864 r., a Włodzimierz Łapeta wspominał zapewne okres międzywojenny. Czyli między rokiem 1864 a okresem międzywojennym tj. ok. 60 lat własność mogła się zmienić. Pytanie jest więc po którym z Mielczarków, Józefie bądź Andrzeju, gospodarstwo przeszło na Koćwinów.
Przy okazji wyszło też trochę danych na pozostałe niewielkie wsie położone wzdłuż Strugi, tj. Puchy i Nową Wieś. Nr tabelowe 1 - 3 były położone w Puchach, Nr 4 - 6 w Nowej Wsi. Również i tam doszło do zamiany gruntów. Numery 1 - 3 w zamian za 33 hektary otrzymały 54. Otrzymane grunty nie były jednak położone w Broniszewie Nowym, lecz w dobrach Prusicko i Kruszyna. Wypada jednak wspomnieć, że w przypadku Nr tabelowego 3 we wsi Puchy do zamiany przystąpiła tylko jedna trzecia tego gospodarstwa. A co z pozostałymi dwiema trzecimi? Nie wiem czy była wcześniej bądź później inna zamiana na tę część, czy też jak w przypadku dwóch gospodarstw we wsi Klekoty i tam nie chciano się zamienić i te osoby pozostały. Może ktoś czytający to forum zna na to pytanie odpowiedź. Osady tabelowe Nr 4 - 6 z Nowej Wsi posiadały po 21 mórg każda, a otrzymały po 39 mórg każda w Broniszewie Nowym. Czyli blisko dwie morgi za jedną.
Nurtuje mnie tez pewna kwestia. Otóż z geoportalu wynika, że w miejscach wsi Puchy, Nowa Wieś i Klekoty nadal są rozdrobnione działki i jak wspomniał powyżej p. Krzysztof Kucharski, mają je jego kuzyni. Zastanawiam się więc jak to możliwe, że po zamianie gruntów pozostały tam jakieś działki należące do osób, które się przeniosły. Bo z umowy między Stefanem Lubomirskim, a tymi którzy się przenieśli nie wynika, że on im coś pozostawił. No chyba, że są to grunty, które wcześniej otrzymali oni w zamian za serwituty? Czy p. Krzysztof Kucharski być może orientuje się dlaczego są tam nadal działki przesiedleńców?
W wątku o wsi Klekoty udało się nie tylko dodać nowe fakty do historii tej wsi, ale również i do wsi Puchy, Nowa Wieś i Broniszew Nowy.
Poniżej zamieszczam informacje znalezione przeze mnie w internecie, częściowo zgodne z tym co udało się ustalić, a częściowo niezweryfikowane w jakichkolwiek źródłach:
Klekoty - wieś której już nie ma . Leżała przy Trakcie od XVII wieku do jesieni 1944 . / prawdopodobnie powstała znacznie wcześniej / . Gdzie ten Trakt ? Pomiędzy Kruszyną a Brzeźnicą , istnieje do dzisiaj ale mało kto wie gdzie on jest . To bardzo stara droga . Nazwa wsi prawdopodobnie pochodzi od " klekotów " - werków , młynów na rzeczce Pijawce lub Strudze jak kto woli . Podobno w XVII wieku były tam dwa młyny . Karczma , kuźnie . Były , dzisiaj tylko czasem można " usłyszeć " klekot młyńskich kół , kucie koni i skrzypeczki w karczmie ...
Wieś ucierpiała podczas Powstania Styczniowego . To tutaj i na Trakcie Moskaliki rozgromiły powstańczy tabor z rannymi . Wcześniej podstępem opanowali przeprawę na Pijawce . Podczas I wojny światowej wieś znalazła się na linii frontu . Po pierwszej wojnie światowej właściciele lasu , Rodzina ks. Lubomirskich z Kruszyny postanowili przenieść a raczej wyrugować mieszkańców leśnej osady w inne miejsca . Tak powstał Broniszew Nowy . Ci którzy przenieśli się w nowe miejsce dostawali znacznie więcej i lepszej ziemi niż pozostawili na Klekotach . Przenosiny podyktowane były ...niecnymi praktykami miejscowych kłusowników - to wersja oficjalna i tej się trzymajmy . W 1944 roku w osadzie były jeszcze 3 domostwa i gajówka . Jesienią już po żniwach przybyły w te strony oddziały partyzanckie szukające schronienia po walkach pod Ewiną - AL nie AK , to ważne . W wyniku zdrady Niemcy dowiedzieli się o partyzanckim obozie . Zorganizowali ekspedycję . Mieli artylerię , moździerze i samolot . Partyzanci wydostali się z zastawionej pułapki . Niemcy spalili wszystko co pozostało . Dzisiaj na Klekotach możemy zobaczyć - tylko bardzo sprytni obserwatorzy - kilka grobów . Oficjalnie najstarszy jest ten z metalowym kutym krzyżem . Wg opowieści to mogiła z czasów pierwszej wojny światowej . Tylko że ona rozpoczęła się dopiero w 1914 a ja mam zdjęcie księżnej Lubomirskiej z 1902 roku i ten krzyż już jest . Z moich ustaleń wynika że to mogiła z czasów Powstania Styczniowego . Pozostałe dwa groby z krzyżami brzozowymi pochodzą z czasów II wojny światowej . W jednym zakopano 2 żołnierzy niemieckich i jednego radzieckiego - sołtys z Broniszewa znalazł ich na swoim polu , a w drugim 2 niemieckich . Odradzam samotne wycieczki w to miejsce. Dla tych co chcą samotnie chodzić po Klekotach odradzam ze względu na zarośniętą studnie o głębokości około 40 metrów jeśli nie wiesz gdzie owa studnia jest nie wybieraj się samemu bo możesz już nie wrócić. (facebook / Ziemia Częstochowska i Okolice).
Czytając ostatni wpis przypomniałem sobie,że jadąc dalej traktem kruszyńskim w kierunku Kruszyny dojeżdżamy do brodu przez strumyk w dawnym przysiółku Klekoty.Klekoty były zamieszkane do lat powojennych po ii wojnie.Za brodem ok 300 m po lewej stronie 10 m od drogi znajduje się bezimienna mogiła.Chciałbym się dowiedzieć coś o niej.Może ktoś wie skąd się ona wzięła i w jakim czasie.
Pewnie chodzi o 2 mogiły- jedna tuż przy dukcie 2 ok. 5 metrów w las.Mogiła z brzozowym krzyżem, jak opowiada jeden z mieszkańców Broniszewa są w niej pochowani dwaj żołnierze niemieccy i jeden rosyjski, którzy polegli podczas 2-ej wojny. Natomiast mogiła z żelaznym krzyżem pochodzi z okresu krótkich acz ciężkich walk trwających w listopadzie 1914r.W nieodległych okopach walczyła 2 ga Armia gen Woyrscha, 12 go Korpusu, 35 Jednostki Rezerwowej Austro Węgierskiej Armii, należy domniemywać że to żołnierze tejże armii tam są pochowani.Jako ciekawostkę należy dodać iż w/w ciek wodny teraz zwany Strugą niektórzy nazywają Pijawką.
Co do zaginionych, nieistniejących już Klekotów wieś owa nie była zbyt duża bo miała 5 osad tj.+,- około 20- 25 mieszkańców ale była tam karczma, studnia i na owe czasy istniała przy ważnym szlaku handlowym. Studnia wspomniana jeszcze gdzieś jest bo mnie kiedyś przestrzegano bym nie wpadł do niej. (forum Nieoficjalnej Strony gminy Nowa Brzeźnica).
Wracamy do Kruszyny obok cmentarza potem pod DK-1 przeciskiem na zachód dawnym królewskim- czerwonym szlakiem w kierunku Brzeźnicy. Śródleśnym duktem około 6 kilometrów i po prawej stronie widzimy dwa krzyże /jeden brzozowy, drugi stalowy/ Obie mogiły zadbane, na obu palone są znicze. Sądząc z bliskiego sąsiedztwa dużej ilości okopów można domniemywać iż pochowano w nich żołnierzy.
Na północ od mogił w kierunku Strugi dobrze zachowane trzyliniowe szańce długości ok. 270 metrów.
Tuż za niewielkim ciekiem wodnym zwanym Strugą lub Pijawką zaczyna się województwo Łódzkie.
Najbliższe sąsiedztwo Strugi to nie istniejąca już osada Klekoty.
W czasach świetności wieś posiadała kilka domów i karczmę. Otóż i Klekoty w 1914 roku, dokładnie w listopadzie znalazły się w centrum działań wojennych. Musiały stanowić ważny przyczółek walk bowiem zainstalowano w nich lazaret. Walki były bardzo zażarte żołnierze ginęli od kul mannlicherów, mosinów, od ołowiano -manganowych ładunków szrapneli. Pierwsza połowa listopada pod względem aury była łagodna za to druga nadzwyczaj mroźna i śnieżna. Ranni z uwagi na liczne odmrożenia umierali w okopach, tam też bezpośrednio ich chowano. Dopiero wiosną urządzano pochówki w niedalekich Miroszowach lub we wcześniej wspomnianych przydrożnych mogiłach.
Po kilkudziesięciu metrach po prawej stronie w głębi lasu ładnie zadbana mogiła dwóch żołnierzy rosyjskich z epitafium ”Śmiercią złączeni na obcej ziemi” , nieco na północny –wschód następna mogiła z prawosławnym krzyżem, ogrodzona niewielkim płotkiem. Równolegle do duktu po lewej stronie dobrze zachowany ciąg okopów. Dalej czerwonym szlakiem mijamy gajówkę przysiółku Miroszowy i odnajdujemy kamienny obelisk informujący o istniejącym tu cmentarzu wojennym. W głębi wśród krzaków widoczne są stare, spróchniałe na pół zwalone krzyże. (rower.czest.pl)
odnalazłem swoje własne zdjęcia z początku XXI wieku . Kilka wykonałem w miejscu gdzie ponad 80 lat wcześniej istniała wieś Klekoty . Wsi już nie ma , ostatnie 3 gospodarstwa spalili Niemcy późnym latem 1944 podczas obławy na partyzantów . - temat rozwijam na Operze . Wcześniej dużo wcześniej bo w czasach Powstania Styczniowego w tej wsi kwaterował oddział Taczanowskiego i tam tez został rozbity przez 2 sotnie 2 pułku huzarów z Częstochowy . Poległych i pomordowanych Powstańców zakopano w lesie pod wsią Broniszew . Miejscowi nie wiedza gdzie jest ich grób ...
Natomiast w miejscu gdzie była wieś Klekoty znajdują się trzy krzyże na grobach ...morderców . Na zdjęciu widać że są zadbane , stoją na nich znicze . Ktoś pamięta a 2 niemieckich żandarmach , jednym żołnierzu Czerwonej Armii i Huzarach którzy zginęli w walce z Powstańcami . Czy to aby ...wypada ? a co z Powstańcami ? udało mi się dotrzeć do starych map na których zaznaczono miejsce zbiorowego grobu Powstańców . Na obecnych powojennych mapach nie znajdziecie już tej wsi , nie znajdziecie grobu Powstańców ale groby zdrajców i morderców są zadbane . Dzisiaj nie wchodzą mi fotki na FB ale może jutro je pokażę tam lub na Operze . W Powstańczej bitwie w Klekotach / nie słusznie nazywanej pod Kruszyną brał udział mój Przodek , jednak miał szczęście bo uszedł cało i nawet ja opisał - nie bardzo dokładnie ale pochodził z odległych stron i nie znał okolic Kruszyny. (fzp.net.pl)
To tyle, liczę, że ktoś z szanownych czytelników coś jeszcze doda o wsi Klekoty, Puchy, Nowa Wieś.
Krzysztof Kucharski Avatar
Krzysztof Kucharski odpowiedział w temacie: #23901 1 rok 7 miesiąc temu
1. W tabeli likwidacyjnej figuruje Franciszek Kołodziejczyk, natomiast w chwili przesiedlenia do Broniszewa gospodarzem był Józef Kucharski z żoną Katarzyną z Kołodziejczyków oraz ich dzieci z rodzinami (Franciszek Kołodziejczyk zmarł w 1881 r., a jego żona Jadwiga z Nowakowskich w 1873 r.). Panie Krzysztofie nie wiem jakie były zasady przydziału ziemi, wiem natomiast na 100%, że wszyscy "starzy" gospodarze z Broniszewa mieli tam swoje działki. Dziadek miał dwie duże łąki i pastwisko (w latach 60-tych i początek 70-tych jeździłem tam na wakacje). Na końcu pierwszej łąki były jeszcze widoczne resztki fundamentów po starym domu, zdziczałe drzewa owocowe i z tego co pamiętam - założona balami stara studnia. Druga łąka i pastwisko zaczynało się od Strugi i kończyło dość dużym kawałkiem lasu, należącym również do dziadka (żadna z tych części nie graniczyła ze sobą, ale przy każdej sąsiadami była rodzina Koćwinów). Po drugiej stronie Strugi łąki mieli gospodarze z Kruszyny i Bogusławic (o ile dobrze pamiętam).
2. - Młyn był we wsi Puchy. Jeżeli chodzi o Klekoty - nic na temat młynu nie wiem.
- Karczma była na 100%. W słowniku geograficznym Tom IV str. 129 karczma posiada jeden dom i pięciu mieszkańców. W aktach metrykalnych z parafii Kruszyna natknąłem się na wzmiankę z roku ok. 1620 - "Caupona vulgo Klekot" (być może to tam zatrzymał się Kmicic w drodze do Częstochowy ;) ).
- Kuźnia istniała na pewno. Jak już wspomniałem wcześniej kowalem był inny z moich pradziadków - Hipolit Józef Kowalski.
3. Nie zgadzam się z określeniem "wyrugowanie". Na pewno na tej zamianie przodkowie ogólnie skorzystali. Oprócz tego, co wcześniej wspomniałem prapradziadek Józef Kucharski dostał jeszcze dość duży kawał lasu w obrębie wsi Broniszew Stary (nazywane było to las na serwitutach). Dalej również trzymam się wersji polowań, a nie kłusownictwa (taką wersję pamiętam z opowiadań dziadka). W dawniejszych czasach na polowaniach bywali prawdopodobnie królowie, a w okresie międzywojennym prezydenci i członkowie rządu (?).
4. Jeżeli chodzi o rok 1914 to wsi już tam praktycznie nie było. Pozostała jedynie gajówka i dwa lub trzy gospodarstwa.
5. Nie ma żadnych przesłanek, aby twierdzić, że we wsi Klekoty toczyły się jakieś walki w 1863 r. W muzeum polskim w Rapperswilu znajduje się bibliografia z okresu Powstania Styczniowego. Czytając różne wspomnienia z tego okresu nie znalazłem ani jednej wzmianki o Klekotach.
- 27.05.1863 r. w Kruszynie stoczona była potyczka por. (kpt.) Józefa Oxińskiego z oddziałem rosyjskim.
- 29.08.1863 r. odbyła się duża bitwa, ale nie w Kruszynie, lecz w Nieznanicach i częściowo w Zdrowej. Oddział gen. Edmunda Taczanowskiego dzień wcześniej na nocleg zatrzymał się nie w Klekotach, lecz w Borownie. Oddziałem w walce dowodził w zasadzie ppłk. Franciszek Kopernicki, ponieważ gen. E. Taczanowski pojechał do Prusicka, skąd w przebraniu przedostał się na stronę zaboru pruskiego. Nie bardzo też wierzę w tajemniczą mogiłą pod Broniszewem. Na pewno przetrwałaby jakaś informacja w ustnych przekazach. Ponadto pamiętam sprzed kilkudziesięciu lat, jak chodząc po lesie i jeżdżąc rowerem po okolicy, widziałem zadbane groby, krzyże i kapliczki przydrożne (czyżby ludzie zapomnieli o tej jednej mogile?).
6. W mogile z brzozowym krzyżem leżą faktycznie dwaj żołnierze niemieccy i odwrotnie ułożony żołnierz radziecki. Wiosną 1945 r. kiedy zaczęły topnieć śniegi na polu u dziadka ukazały się dwa ciała: żołnierza niemieckiego i radzieckiego. Dziadek z jednym z sąsiadów zawiózł ciała na Klekoty i tam je pochował. Na grobie postawił krzyż brzozowy (czemu tam - nie mam najmniejszego pojęcia). Kilka dni później u jednego z sąsiadów odnaleziono ciało jeszcze jednego żołnierza niemieckiego, które również pochowano w tej mogile. Dziadek w tym okresie był sołtysem w Broniszewie (do czasu aresztowania przez UB za działalność w WiN).
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #23908 1 rok 7 miesiąc temu
Dziękuję za wiadomość p. Krzysztofie
Ad 1. Wygląda na to, że pomimo zamiany ziemi, mieszkańcy wsi Klekoty zatrzymali tam swoje działki. To rzeczywiście musiała być bardzo korzystna zamiana.
Ad 2. Nie wiedziałem, że w Puchach był młyn, ale to możliwe. Karczma i kuźnia w Klekotach istotnie były. Kmicic zatrzymał się w karczmie w Kruszynie. Karczma w Kruszynie była w miejscu, gdzie dziś znajduje się budynek straży pożarnej.
Ad 3. Rzeczywiście to nie było wyrugowanie, zresztą ten termin dotyczył położenia chłopów do 1864 r., gdy nie byli właścicielami ziemi i można było im dowolnie przestawiać gospodarstwa, bądź wyrzucać ich na inne grunty. Po 1864 r. gdy chłopi otrzymali na własność ziemię, nikt już nie mógł ich tak przerzucać z miejsca na miejsce bez ich zgody. W Broniszewie Starym w takim razie Józef Kucharski dostał las w zamian za zrzeczenie się serwitutów, co nawet pozostało w nazwie "las na serwitutach". Polowania istotnie bywały w lasach Prusicko - Kruszyńskich od wieków. Prezydent Mościcki polował w tutejszych lasach 26 września 1933 r.
Ad 4. To prawda w 1914 r. mogły tam być tylko dwa gospodarstwa plus gajówka.
Ad 5. Też uważam że w 1863 r. nie miała miejsca w Klekotach żadna bitwa. Bitwa miała miejsce 29 sierpnia 1863 r. pomiędzy wsiami Nieznanice, Zdrowa i Jacków - Baby. Plus potyczka z 27 maja, o której Pan wspomniał. Informacje o rzekomej bitwie w Klekotach w czasie powstania styczniowego, które pojawiają się w internecie, a są autorstwa tylko jednej i tej samej osoby uważam za błędne. Nigdzie nie wspomina się o takiej bitwie, w żadnej publikacji, nawet XIX wiecznej, gdzie przecież żyli jeszcze uczestnicy walk powstańczych. W okresie międzywojennym dbano o mogiły powstańców, gdyby była takowa w Klekotach z pewnością by ją oznaczono. Mogiła pod Broniszewem, gdyby istniała, na pewno też byłaby zadbana.
Ad 6. Nie znałem tych szczegółów dotyczących grobu z brzozowym krzyżem. Znam tę mogiłę, wykonałem kilka jej zdjęć będąc w Klekotach. Natomiast będąc w Klekotach nie zlokalizowałem tej drugiej mogiły z żelaznym krzyżem. Podobno położona jest głębiej w lesie, a nie przy samej drodze i pewnie przez to jej nie zauważyłem. Ktoś jeszcze wspomniał o innej mogile położonej gdzieś w pobliżu Klekotów z napisem "Śmiercią złączeni na obcej ziemi". Ale tej też nie widziałem.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #24259 1 rok 7 miesiąc temu
Do wsi Klekoty położonej w dobrach Kruszyna zachowała się mapa do tabeli likwidacyjnej. Jest to ewenement, bowiem na ogół mapy do tabel likwidacyjnych/nadawczych z terenu zaboru rosyjskiego przepadły. Mapy te w okresie międzywojennym znajdowały się w Archiwum Skarbowym w Warszawie. W tym archiwum przechowywano akta urzędów do spraw włościańskich w Królestwie Polskim, a przede wszystkim Wydziału Ziemskiego b. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Petersburgu. Cały przebieg uwłaszczenia włościan w Królestwie Polskim, wraz z wszelkimi zmianami w stanie posiadania własności rolnej chłopskiej, aż do roku 1914 - miał swe odbicie w aktach Centralnej Komisji, następnie Urzędu do spraw włościańskich w Królestwie Polskim, z kompletnym prawie zbiorem tabel likwidacyjnych i nadawczych, planów gruntowych, regestrów pomiarowych. Było to ok. 100 tysięcy woluminów i ok. 40 tysięcy map i planów. Wszystko spłonęło wskutek bombardowania Warszawy we wrześniu 1939 r.
Także bardzo trudno dziś odnaleźć mapę do tabeli likwidacyjnej. Jeżeli się taka zachowała to tylko dlatego, że ktoś sporządził jej kopię przed 1939 r. Jak do tej pory z okolic Częstochowy udało mi się odnaleźć taką mapę tylko do wsi Klekoty. Znajduje się w archiwum państwowym w Łodzi, zbiór kartograficzny, sygn. 1994.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #24260 1 rok 7 miesiąc temu
Mapa do tabeli likwidacyjnej wsi Klekoty ciąg dalszy:
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #24418 1 rok 7 miesiąc temu
Na podstawie wniosku z 15/27.04.1868 r. włościanie kolonii Puchy, Nowa Wieś i Klekoty w dobrach Broniszew posiadali służebności zwane też serwitutami:
Włościanie pustkowia Puchy, Nowa Wieś i Klekoty mają prawo pobierania corocznie na poprawę swoich budowli 20 drzew 28 cali w obwodzie na wysokości trzech łokci od ziemi.
Każda z osad pod numerem 4, 5, 6, 7, 8, 9 i 10 ma prawo zbierać w dworskim lesie:
a) susz i leżaninę na opał w zimowe półrocze, to jest w czasie miesięcy stycznia, lutego, marca, października, listopada i grudnia po jednej furze co tydzień w czasie zaś pozostałych miesięcy letniego półrocza po jednej furze co trzy tygodnie bez pomocy siekiery
b) liści na podściółkę bydła w rozmiarze czterech fur corocznie w szczególności jesienią, w miesiącach październiku bądź listopadzie
c) osady pod numerem 1, 2 i 3 w ogólnej ich łączności mają prawo korzystania i zbierania opału i podściółki w tym rozmiarze jak wydzielono dla osady w tej tabeli pod numerem 4.
Wszystkie wyżej wymienione serwituty wykreślono w dobrach Broniszew 2.11.1931 r.

Na podstawie wniosku z 11/23.09.1867 r. włościanie wsi Klekoty w dobrach Kruszyna posiadali służebności zwane też serwitutami:
Każda z osad od numeru 1 do 5 włącznie mają prawo pobierać corocznie na poprawę swoich budowli po dwa drzewa, grubego 28 cali w obwodzie, na wysokości trzech łokci od ziemi. Zbierać w dworskim lesie susz, leżaninę i kopać pni na opał w zimowe miesiące to jest w styczniu, lutym, marcu, październiku, listopadzie i grudniu po jednej furze w tydzień, w pozostałe zaś miesiące letniego półrocza po jednej furze co dwa tygodnie (po swe siekiery dozwala się przy wykopywaniu pni). Zbierać liście na podściółkę dla bydła po jednej furze w tydzień w czasie miesięcy czerwca, października i listopada. Paść swoje bydło w dworskim lesie w uroczysku pod nazwaniem Osina.
Zarządzeniem komisarza powiatu Nowo Radomskiego z 2.03.1876 r. potwierdzonym 2.09.1878 r. włościanom wsi Klekoty przysługiwało prawo pasania w ciągu roku 23 sztuk bydła rogatego, 10 koni i 34 owiec.
Krzysztof Kucharski Avatar
Krzysztof Kucharski odpowiedział w temacie: #25900 1 rok 4 miesiąc temu
Od dłuższego czasu próbuję ulokować wieś Klekoty w czasie i przypisać ją do konkretnej parafii.Niestety nie jest to takie proste.Akta z tej wsi znajdują się bowiem w kilku parafiach /Brzeźnica Nowa,Kruszyna,Borowno,Mykanów/. W internecie znalazłem informację,że w 1521r utworzono parafię Brzeźnica Nowa /wcześniej Brzeźnica Stara/ do której należało 20 miejscowości /w tym KLEKOTY,Puchy,Prusicko/. Za pierwszy wpis dotyczący Klekot w par.Kruszyna uważam na dzień dzisiejszy rok 1621 i dotyczy on Marcina i Reginy Klekotów.W kilku przypadkach spotkałem się z wpisem-Z BORU. Po analizie nazwisk jestem przekonany,że lokalizacja ta dotyczy ludzi mieszkających w Klekotach.Niejasny jest również wykaz rozległości w Dekanacie Częstochowskim z 1827r.Wieś Klekoty przypisana jest tam zarówno do par.Kruszyna i par.Borowno.
Na stronie Gminy Nowa Brzeźnica /historia Prusicka/ natknąłem się na wpis /autor Stasiex/,że w 1747r dziedzic Wojciech Męciński zbudował w Prusicku kościół,który istniał tam do 1866r.Być może tam również kierowali się mieszkańcy wsi Klekoty.Do tej pory sądziłem,że parafia w Prusicku powstała dopiero w 1957r,gdyż nie spotkałem nigdzie odrębnych akt z tej parafii.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #25916 1 rok 4 miesiąc temu
Też spotkałem się z aktami związanymi z wsią Klekoty w tychże czterech parafiach. Można jeszcze zrozumieć, że część Klekot należąca do dóbr Kruszyna należała również i do parafii Kruszyna. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego podaje, że Klekoty należące do dóbr Broniszew należą do parafii Mykanów. To że Klekoty pojawiają się w parafii Nowa Brzeźnica mógłbym jeszcze rozumieć z tego powodu, że właścicielem Broniszewa, Prusicka i Wólki Prusickiej była w XIX w. ta sama osoba, a ponieważ Wólka Prusicka i Prusicko należały do parafii w Nowej Brzeźnicy to niektórzy ludzie z Klekot mogli tamże wypełniać swoje religijne obowiązki. Ale dlaczego Klekoty przyporządkowano również i do parafii Borowno to tego już wytłumaczyć nie potrafię.
Kościół wybudowany przez Wojciecha Męcińskiego w Prusicku w 1747 r. był zapewne raczej tylko kaplicą dworską, która jednakże mogła również służyć jako kościół filialny parafii w Nowej Brzeźnicy. Na pewno nie była to osobna parafia i jeżeli odbywały się tam chrzty, małżeństwa czy pogrzeby to i tak zapisywano je do ksiąg parafialnych Nowej Brzeźnicy. To mogłoby również wyjaśniać pojawianie się aktów metrykalnych z Klekot w parafii Nowa Brzeźnica. Być może mieszkańcy Klekot nie udawali się wcale do Nowej Brzeźnicy lecz znacznie bliżej do kaplicy dworskiej w Prusicku, gdzie udzielano im sakramentów.
Krzysztof Kucharski Avatar
Krzysztof Kucharski odpowiedział w temacie: #25929 1 rok 4 miesiąc temu
Analizowałem jeszcze raz wszystkie wpisy dotyczące wsi Klekoty /trochę się już uzbierało /i wynotowałem sobie kilka znaków zapytania.
1.Być może na tym terenie były dwie wsie o nazwie Klekoty. W Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego /tom IV-rok 1883 / są bowiem dwa wpisy:
-Klekoty-wieś włościańska i osada karczemna,Powiat Nowo-Radomski,gmina i parafia Kruszyna.
Obszar-125 mórg.
-Klekoty-wieś włościańska,Powiat Nowo-Radomski,gmina i parafia Brzeźnica.Obszar-62 morgi.
2.Jeżeli chodzi o nazwisko Koćwin to odnalazłem akt zgonu Anny Koćwin /nr.68/1897 par.Kruszyna / córki Józefa Milczarka i Małgorzaty Karoń,urodzonej i zmarłej w wsi Klekoty.Pozostawiła po sobie owdowiałego męża Sylwestra i jednego syna. /Sylwester-urodzony w wsi Lgota par.Kruszyna-akt nr.88/1846 / Pozostałe w Klekotach dwie rodziny mogły pochodzić zatem z jednej zagrody.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #25958 1 rok 4 miesiąc temu
Ustaliłem, o czym napisałem kilka postów powyżej, że wieś Klekoty należała w jednej części do dóbr Broniszew, a w drugiej części do dóbr Kruszyna. Otóż Klekoty położone były przy strumieniu o nazwie Struga, zwanym dawniej Pijawka. Tutaj też przebiegała granica między dobrami Broniszew i Kruszyna. Wieś leżała w jednym miejscu, ale była sztucznie podzielona granicą pomiędzy dobrami.
Krzysztof Kucharski Avatar
Krzysztof Kucharski odpowiedział w temacie: #28672 8 miesiąc 1 tydzień temu
Witam.
Mam pytanie do Pana Krzysztofa Łągiewki.
Wracając do rozpatrywanych już wcześniej spraw,analizowałem dzisiaj załączone w temacie-Klekoty mapki z 1889/1890r Wieś należała do dóbr Kruszyna,ale na mapce działki rozdzielone są pomiędzy pięciu właścicieli /użytkowników /oraz na tzw.część wspólną.Wśród tych osób jest jeden z moich prapra......Franciszek Kołodziejczyk,na którego jak dobrze policzyłem przypada 18 działek /z tego 3 działki to ugór ,pozostałe zaś określone są jako pole / W tym okresie według metryk w Klekotach mieszka dużo więcej rodzin.Być może mapka obejmuje tylko część wsi.?
Następna sprawa która mnie nurtuje,to sposób w jaki je nabył /czy mógł je kupić?/
Franciszek Kołodziejczyk rodzi się w Wikłowie w 1819r i mieszka tam do 1850r? /w aktach wpisywany jako gospodarz / Od 1851r do 1855r? figuruje jako gospodarz w Kruszynie.W latach 1856-1881 /data śmierci /jest już gospodarzem we wsi Klekoty.
Pozdrawiam
Krzysztof
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #28760 8 miesiąc 5 dni temu
Mapka, którą zamieściłem dotyczy tylko tej części wsi Klekoty, która należała do dóbr Kruszyna. Wg. mnie na północ od tej części za drogą z Kruszyny do Prusicka leżała druga część wsi Klekoty należąca do dóbr Broniszew. Niestety nigdzie nie natrafiłem na mapę przedstawiającą tę drugą część Klekotów. Istotnie więc ma Pan rację, w Klekotach mieszkało wtedy więcej rodzin, a ta mapa obrazuje tylko część wsi.
Muszę też skorygować sam siebie, bowiem napisałem że granica między dobrami Broniszew, a Kruszyna przebiegała na Strudze vel Pijawce. Z tymże były pewne odstępstwa od tego, bowiem część wsi Klekoty należąca do dóbr Kruszyna co widać na mapie leżała już na lewym brzegu Strugi. Podobnie było z wsią Nowa Wieś położoną w dalszym biegu tej rzeczki, wieś ta bowiem należąca do dóbr Broniszew też w pewnej części leżała po obu stronach Strugi. Generalnie jednak poza tymi odstępstwami Struga vel Pijawka była granicą pomiędzy dobrami ziemskimi Kruszyna i Broniszew.
Franciszek Kołodziejczyk otrzymał swoją ziemię drogą nadania. Bowiem 19.02/2.03.1864 r. miało miejsce uwłaszczenie włościan w Królestwie Polskim. Mówiąc wprost chłopi otrzymywali na własność tę ziemię na której mieszkali i którą uprawiali. Wcześniej bowiem chłopi ziemi nie posiadali, a ich status można porównać do długoletniej dzierżawy gruntu. W zamian za dzierżawę musieli płacić czynsz właścicielowi ziemi bądź w określone dni pracować na jego gruntach czyli odrabiać pańszczyznę. Na podstawie ustawy z 19.02/2.03.1864 r. chłopom nadawano na własność tę ziemię i likwidowano jej zależność od dziedzica. Kończyły się czynsze i pańszczyzna. Chłop za otrzymaną ziemię nie musiał płacić, dziedzic natomiast za przejętą przez chłopów ziemię otrzymywał odszkodowanie od skarbu państwa. Ilość i rodzaj otrzymywanej ziemi wraz z imieniem i nazwiskiem tego, który ją otrzymał wpisywano do tak zwanych tabel likwidacyjnych. Dla wsi Klekoty oficjalnie tabelę tę sporządzono 12 czerwca 1867 r. Oczywiście do tabeli wykonywano też mapę.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #28808 8 miesiąc 2 dni temu
14 czerwca 1929 r. mieszkańcy wsi Puchy złożyli skargę do Sądu Okręgowego w Piotrkowie przeciwko Stefanowi Lubomirskiemu o zwlekanie w wykonaniu zamiany gruntów we wsi Puchy na grunty w dobrach Kruszyna. Pozew złożyli:
1.Józefa i Mateusz małżeństwo Wójcik.
2.Ludwika Rzepecka wdowa.
3.Wiktoria i Jan małżeństwo Janeczek.
4.Walenty Wójcik.
5.Marianna 1voto Broniszewska 2voto Trajdos z mężem Kazimierzem.
6.Wawrzyniec Wójcik zamieszkały we wsi Puchy.
7.Konstanty Wójcik zamieszkały we wsi Broniszew Stary.
Skargę wyżej wymienione osoby motywowały następująco: Dnia 3 września 1917 roku została zawarta dobrowolna umowa pomiędzy właścicielami osad tabelowych Nr. 1 i 2 we wsi Puchy gmina Brzeźnica, powiatu Radomskowskiego z jednej strony, a pełnomocnikiem dóbr Kruszyna z drugiej strony, z umowy poświadczonej przez wójta gminy Brzeźnica dnia 27 maja 1919 r. zawartej pomiędzy Stanisławem Klimczykiem, właścicielem 1/3 części osady tabelowej Nr. 3 położonej we wsi Puchy, a pełnomocnikiem właściciela tychże dóbr, zostało wdrożone postępowanie o zatwierdzenie zamiany gruntów, które zostało zatwierdzone, a ugoda stanęła taka, że właściciele osad tabelowych Nr. 1, 2 i 1/3 części osady Nr. 3 we wsi Puchy oddają swe grunta ks. Stefanowi Lubomirskiemu na własność o przestrzeni ogólnej 33.2824 ha, a otrzymają w zamian za swoje grunta z gruntów majątku Kruszyna ogółem 54.9972 ha. Umowa ta została zatwierdzoną przez Urzędy Ziemskie i hipoteczne, grunt ten został wydzielony to jest, że nasze grunta zostały włączone do gruntów majątku Kruszyna, a natomiast nam z majątku Kruszyna przydzielono na każdą osadę, a mianowicie: Osada tabelowa Nr. 1: grunty orne 12.8357 ha, łąki 2.5297 ha, lasy 1.4239 ha, ziemia poleśna - brak, drogi i rowy 0.5427 ha, ogółem 17.3600 ha. Osada tabelowa Nr. 2: grunty orne 19.9050 ha, łąki 2.7065 ha, lasy - brak, ziemia poleśna 5.3298 ha, drogi i rowy 0.3823 ha, ogółem 28.3236 ha. 1/3 osady tabelowej Nr. 3: grunty orne 4.9120 ha, łąki 3.9191 ha, lasy - brak, ziemia poleśna - brak, drogi i rowy 0.2530 ha, ogółem 9.3136 ha. Łącznie wszystkie osady 54.9972 ha. Na powyższą zamianę został sporządzony plan przez geometrę Półrolę i także został zatwierdzonym czyli, że sprawa ta już została formalnie zatwierdzoną, a obecnie należy to tylko wprowadzić w życie. My zwracaliśmy się kilkakrotnie osobiście ustnie do Administracji Dóbr Kruszyna, o oddanie nam prawne posiadanie zamienione grunta w naszą używalność, lecz Administracja w dobrowolny sposób oddać takowego nie chce. Wobec powyższego prosimy Sąd Okręgowy: 1.zobowiązanie pozwanego ks. Stefana Lubomirskiego właściciela dóbr Kruszyna do oddania w naszą używalność gruntów otrzymanych za zamianę osad tabelowych Nr. 1 i 2 we wsi Puchy według tabeli i sporządzonego planu, 2.zasądzenie kosztów sądowych i za prowadzenie sprawy, 3.upoważnienia nas na wypadek gdyby oddania tej ziemi w dobrowolny sposób nie chciał, do wykonania tego na koszt pozwanego.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Piotrkowie z dnia 6 maja 1930 r. zobowiązano Stefana Lubomirskiego do wykonania warunków umowy zawartej z właścicielami osad tabelowych Nr. 1, 2 i 1/3 3. 4 czerwca 1930 r. Stefan Lubomirski złożył skargę apelacyjną na ten wyrok. Sąd Apelacyjny w Warszawie na posiedzeniu publicznym w dniu 29 stycznia 1931 r. zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie z dnia 6 maja 1930 r. postanowił utrzymać i zasądzić od Stefana Lubomirskiego na rzecz powodów tytułem wynagrodzenia za prowadzenie sprawy w drugiej instancji 162 zł i 50 gr.
Do akt sprawy dołączono plan gruntów wydzielonych z dóbr Kruszyna i na mocy orzeczenia OKZ w Piotrkowie z dnia 30 lipca 1928 r. tytułem zamiany oddanych na własność włościanom wsi Puchy. Plan sporządził w 1926 r. geometra I klasy Stefan Półrola. Mapę tę prezentuję poniżej. Zaznaczono na niej również grunty przyległe, m.in. Klekoty. Na mapie zaznaczono numerami działki, które mieli otrzymać włościanie ze wsi Puchy:
1. Sukcesorzy Mateusza Wójcika i Michała Rzepeckiego - dział Nr. 1 o powierzchni 17.3600 ha.
2. Jan Janeczek - dział Nr. 3 o pow. 5.0684 ha, dział Nr. 8 o pow. 0.4498 ha, dział Nr. 9 o pow. 0.1276 ha, dział Nr. 7 o pow. 0.4086 ha, dział Nr. 6 o pow. 1.0211 ha. Razem powierzchnia 7.0755 ha.
3. Marianna Trajdos - dział Nr. 3 o pow. 5.0053 ha, dział Nr. 11 o pow. 0.3671 ha, dział Nr. 10 o pow. 0.1834 ha, dział Nr. 6 o pow. 1.5293 ha. Razem powierzchnia 7.0851 ha.
4. Konstanty Wójcik - dział Nr. 2 o pow. 8.2553 ha, dział Nr. 12 o pow. 0.3731 ha, dział Nr. 10 o pow. 0.6866 ha, dział Nr. 6 o pow. 2.5112 ha. Razem powierzchnia 11.8262 ha.
5. Wawrzyniec Wójcik - dział Nr. 4 o pow. 1.7769 ha, dział Nr. 5 o pow. 0.5599 ha. Razem powierzchnia 2.3368 ha.
Krzysztof Łągiewka Avatar
Krzysztof Łągiewka odpowiedział w temacie: #28809 8 miesiąc 2 dni temu
Ciąg Dalszy:
Mapa gruntów wydzielonych z dóbr Kruszyna i na mocy orzeczenia OKZ w Piotrkowie z dnia 30 lipca 1928 r. tytułem zamiany oddanych na własność włościanom wsi Puchy.
wojciech Klekot Avatar
wojciech Klekot odpowiedział w temacie: #30823 1 miesiąc 2 tygodni temu
Klekoty - wieś w parafii Kruszyna - „wieś ,której już nie ma

Kubatowie z Cyganki

Przez wiele lat, a mam już ich 66 jakoś nie odczuwałem potrzeby poznania swoich przodków. Oczywiście znałem swoich Rodziców, ich braci i siostry, Dziadków ze strony Mamy i to właściwie wszystko. Czasami przedostawała się jakaś informacja o Dziadkach Kubatach, a przeważnie wtedy, gdy z powodu rodzinnych uroczystości zjawiałem się w Truskolasach. Szliśmy na cmentarz i tam zapalaliśmy znicze na grobach Dziadka Franciszka i Babci Marcjanny. Czasem zastanawiałem się, dlaczego Dziadek umarł tak młodo, bo w roku 1917 mając zaledwie 50 lat. Tłumaczono mi, że był giserem w Przystajni, a była to bardzo niezdrowa praca.

Kilka lat temu kuzyn ze strony Mamy zaczął tworzyć drzewo genealogiczne rodzin Mikulskich (panieńskie nazwisko Mamy), Mechów (panieńskie Babci) i innych kuzynów, którzy zasilili rodzinę drogą małżeństw. Nawet dziwiłem się, że mu się chce i traktowałem to jako niegroźne dziwactwo. Teraz się nie dziwię.

Połknąłem tego „bakcyla”, gdy po śmierci Cioci Gabrysi Kubatowej z Zamłynia (żony Antoniego, słynnego nauczyciela z Truskolasów), jej synowa Jadzia znalazła w pozostawionych dokumentach kalendarzyk, w którym Dziadek Franciszek Kubat zapisywał pojawianie się na świecie kolejnych dzieci, ich chrzty, zapisywał rodziców chrzestnych i … ile kosztował chrzest. Ponieważ, jak wspomniałem, Dziadek zmarł w 1917 roku, następne zapiski prowadziła zapewne babcia Marcjanna. Gdy zmarła Babcia, być może kalendarzyk uzupełniał Wujek Antoni. A oto jego treść:

Czytaj więcej: Kubatowie z Cyganki
Log in to comment

Jacek Tomczyk Avatar
Jacek Tomczyk odpowiedział w temacie: #18417 2 lata 6 miesiąc temu
Panu Mariuszowi bardzo dziękuję za interesujący tekst. A innych namawiam do pisania podobnych opracowań. Bo jak pisze Pan Mariusz "Człowiek żyje tak długo, jak żyje o nim pamięć"
Andrzej Kuśnierczyk Avatar
Andrzej Kuśnierczyk odpowiedział w temacie: #18421 2 lata 6 miesiąc temu
Chciałbym mieć takich rodzinnych kronikarzy jak p.Mariusz.
Pozdrawiam. Czytałem z zainteresowaniem.
Florian Huras Avatar
Florian Huras odpowiedział w temacie: #18423 2 lata 6 miesiąc temu
Panie Mariuszu serdecznie witamy w gronie pasjonatów, odkrywców rodzinnych historii. Zapewniam, że ci którzy "mają kota" na punkcie genealogii doskonale Pana rozumieją. Tych którzy w genealogii widzą niegroźne dziwactwo odsyłać będę do Pana tekstu. Powodzenia. Huras Florian
Michał Urbaniak Avatar
Michał Urbaniak odpowiedział w temacie: #18424 2 lata 6 miesiąc temu
Panie Mariuszu, pięknie Pan to opisał. To sposób widzenia również mnie bardzo bliski. Mam wrażenie, że odgrzebując kolejnych przodków, przywracam pamięć o nich. O tych ludziach, którzy żyli i przeminęli. O tych dzieciach, co to pomarły, ledwo się urodziły. I wszystkich innych. Odtwarzamy życie z tamtych czasów.
Janina Ogórkiewicz Avatar
Janina Ogórkiewicz odpowiedział w temacie: #18467 2 lata 6 miesiąc temu
Panie Mariuszu, mam takie same odczucia. Wciągnęły mnie te poszukiwania na dobre. Przy każdym nowym, kolejnym odkryciu kogoś z moich przodków przeżywam wzruszenie i radość. Dzielę się zdobytymi wiadomościami z moją najbliższą i dalszą rodziną.Może ktoś z nich zarazi się pasją poznawania przeszłości i będzie chciał poznać swoje korzenie.
Halina Klimza Avatar
Halina Klimza odpowiedział w temacie: #18575 2 lata 6 miesiąc temu
Witamy w naszym gronie.I mnie są bliskie tereny Pańskich penetracji- Truskolasy,Przystajń,Krzepice,Lubliniec,Lubecko - to wszystko parafie związane z rodziną mojego męża (Klimza,Kauff,Kaczmarzyk,Syguda,Lisiecki,Gajda,Kurzacz,Janic i inni).Pozdrawiam serdecznie (a słynnego pana Kubata ze szkoły w Truskolasach też znałam)
Halina Klimza

Fertnerowie - Karol Fertner część trzecia

Ziemia Zadomowiona.

Ziemia częstochowska w XIX stuleciu zapełniała się przybyszami z Moraw, Węgier i sąsiednich krain niemieckich. Wśród  „znajomych” z   Rothwasser  przyjechali  trzej bracia PFORTNER i Teresa Langhamer,  sąsiadka Pfortnerów z tej samej wsi . Z Gliwic przybył Idzi Fiałkowski,  z Węgier dotarł Leopold Mężnicki, urodzony w Gross-Becskerek. To tylko nazwiska nieliczne, z którymi zetknęłam się w metrykach i zatrzymałam się chwilę dłużej z powodu badania ich powiązania z rodziną.

Terasa Langhamer wykonywała miedzioryty i otworzyła swój zakład w Częstochowie, Idzi Fijałkowski zarabiał sprzedając dewocjonalia pielgrzymom, a Leopold Mężnicki od 1817 roku był zatrudniony w kapeli jasnogórskiej. Stał się bliskim przyjacielem Karola Fertnera. Leopold Mężnicki zmienił nazwisko z Mesznik / Meznik/ i szybko zadomowił się w Częstochowie poprzez małżeństwo  20.IX.1820 r. z Barbarą Mączyńską. Syn Karola, także Karol poślubił pannę z Mączyńskich - Katarzynę Mariannę, co potwierdza ścisłe związki między muzykami żyjącymi w przyklasztornym budynku. Rodziny często wykorzystywały relacje ze znanymi rodami miejscowymi i bracia jednego rodu poślubiali siostry innego, pokolenia powtarzały schematy matrymonialne poprzedników. Karol  i Piotr, w bratnim porozumieniu, poślubili siostry Fijałkowskie, córki Idziego Fijałkowskiego. Paulina pokochała Piotra, Katarzyna Karola.

Czytaj więcej: Fertnerowie - Karol Fertner część trzecia
Log in to comment

Marian Klin Avatar
Marian Klin odpowiedział w temacie: #16548 2 lata 10 miesiąc temu
Piękna historia. Rodzina dość znana.Czekam na historię rodu Wilkoszewskich też muzyków. Pozdrawiam
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #16603 2 lata 10 miesiąc temu
Czy Wilkoszewski rownież należał do kapeli jasnogórskiej?
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #16604 2 lata 10 miesiąc temu
Nazwisko Mączyński, często powtarza się w mojej opowieści. Ciekawi mnie, po przeczytaniu historii Krzepic, czy Miączyńscy szlachta Krzepic i Mączyńscy mieszczanie Częstochowy, to ten sam ród?
Anna Chmielowska Avatar
Anna Chmielowska odpowiedział w temacie: #20136 2 lata 2 miesiąc temu
Wanda Miączyńska była żoną Augustwa Czarnieckiego dziedzica m.Rząsawy parafia Rędziny.
Ich syn Piotr urodzony parafia Rędziny w 1860 r ks U 1859-1872 image 35 Pozdrawiam anna

Część druga – Karol Fertner

O tym jak wypełniłam kolorami postać bezbarwną

Wprowadzenie

W ciepłe wrześniowe popołudnie schylałam się i podnosiłam z ziemi kasztany. Stawiałam kroki bez określonego kierunku, trudno to nazwać spacerem, to było moje kręcenie się bez celu po wzgórzu jasnogórskim. Ogrzewałam w cieple wrześniowego, popołudniowego  słońca swoje myśli po rozmowie z ojcem Nikodemem i Panem Remigiuszem Pośpiechem. Serce jak z ołowiu ledwo mieściło się w moim wnętrzu, przeżycia dnia poprzedniego stały się ciężarem czekającym na rozładowanie. Upust emocji dają kasztany zbierane w tym miejscu, zbieranie jest rodzajem medytacji i szukania uspokojenia. Podchodziłam z kasztanami w ręku pod górę Claromontana, zbliżałam się pod mury bastionu, wracałam wzrokiem do wieży kościelnej z zegarem CZASU. Ulica Wieluńska została za moimi plecami, domki od pierwszej majowej wizyty tkwiły w tym samym barwnym układzie. Zmieniły się kolory drzew, zieleń z wrześniem straciła świeżość wiosenną, w najwyższym punkcie ulicy dorodne stare drzewo obsypało się czerwonymi okrągłymi owocami. Liście traciły chlorofil delikatnie, bez pośpiechu opadając na ulicę. Zwiastuny jesieni nadchodziły nienatarczywie, a ciepło rozchodzące się leniwie na ulicy Wieluńskiej prowokowało do wypicia kawy przy jedynym wystawionym stoliku w cukierni „Jagodziński”. Bez dowodów na piśmie przyjmuję za każdym razem, że piję kawę u prapradziadka Teofila Fertnera, w jego cukierni XIX- wiecznej. To taka gra, złudzenie wspomagające pewność do bycia we właściwym miejscu. Dowodów na istnienie cukierni na ul. Wieluńskiej nie znaleźliśmy, powiązania z miejscem są tylko prawdopodobne, nie mniej bardziej pewne niż Stara Częstochowa i jej ulice.

Czytaj więcej: Część druga – Karol Fertner
Log in to comment

Andrzej Kuśnierczyk Avatar
Andrzej Kuśnierczyk odpowiedział w temacie: #15960 2 lata 11 miesiąc temu
Pani Marzeno!
Gdyby dodać listowi nieco językowej patyny ("jestem wdzięczen, żem dojechał do Jasnej Góry"), nikt nie zorientowałby się, że jest falsyfikatem!

Z oczekiwaniem na dalszy ciąg opowieści.
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15966 2 lata 11 miesiąc temu
O tak, język listu powinien nawiązywać do stulecia i pasować do warstwy społecznej. To jest wyzwanie dla mnie. Muszę znaleźć poradnik, może gazety wystarczyłyby, oryginalne teksty z XIX wieku.Dziękuję za uwagi, w ostatniej chwili zamieniłam lekarza na cyrulika.
Pozdrawiam
Marzena
Anna Fukushima Avatar
Anna Fukushima odpowiedział w temacie: #16082 2 lata 11 miesiąc temu
Pani Marzeno,

Z niecierpliwoscia oczekuje na czesc trzecia tej wspanialej opowiesci.

Tymczasem, zamieszczam artykul o tzw. "szkole czestochowskiej" ktorej przedstawicielami byli Fertnerowie:

Nazwisko Fertner kojarzy się zazwyczaj ze słynnym aktorem. Jedynie niektórzy historycy sztuki, specjalizujący się w twórczości artystów cechowych (zwłaszcza częstochowskich) wiedzą, że ród Fertnerów - to przede wszystkim artyści-plastycy, najbardziej chyba reprezentatywni przedstawiciele "szkoły częstochowskiej". Tradycja artystyczna w tej rodzinie musiała być bardzo silna, skoro talent i zamiłowanie przekazywano z pokolenia na pokolenie. Przetrwała ona cały wiek XIX i w nieco zmienionej formie dotrwała do naszych czasów. Dzieła artystów z rodziny Fertnerów znajdują się w wielu zabytkowych kościołach częstochowskich, muzeach (Muzeum Narodowe w Warszawie i Częstochowie), w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej i Archiwum Państwowego w Krakowie, a także w licznych zbiorach prywatnych.

Rodzina Fertnerów pochodzi z terenów cesarstwa austro-węgierskiego. Najstarsze znane nam żródła wskazują Rothwasser jako miejsce osiedlenia przodków rodu. Żył tam niejaki Józef Fertner (fonetyka polska), urodzony w 1776 r. Jego syn, Franciszek Fertner, ożeniony z Maryanną Effenberg, także zamieszkiwał jeszcze w Rothwasser. Z małżeństwa tego narodził się w 1816 r. syn Piotr i od tego momentu rozpoczyna się interesująca nas historia. Otóż tenże Piotr Fertner z nieznanych nam przyczyn opuścił strony rodzinne i około 1840 r. przybył do Częstochowy. On właśnie został założycielem częstochowskiego rodu rzeźbiarzy, a wkrótce jednym z najbardziej znanych rzeźbiarzy cechowych w Częstochowie i okolicach. Już wtedy (w wieku 20 lat!) mógł poszczycić się otrzymanym w 1836 r. od gminy Oberlitz w Austrii stopniem mistrza. Miał więc prawo otwarcia własnej pracowni i zatrudniania uczniów (terminatorów i czeladników).

Rycina Adriana Głębockiego z 1872 r. przedstawia pracownię Piotra Fertnera wraz z jego podobizną, ukazując wiernie jej klimat i charakter. Piotr zatrudniał kilku uczniów, a także kształcił własne dzieci - między innymi syna Jana, swego następcę.

Piotr Fertner ożenił się z częstochowską panną Pauliną Fijałkowską i tym samym stał się prawdziwym obywatelem Częstochowy. Wrósł w to niezwykłe miasto, wrósł w Polskę, choć nie było jej wówczas na mapie politycznej Europy. Stał się Polakiem z wyboru i tę polskość przekazał swoim dzieciom, wnukom, prawnukom. Tragicznym na to dowodem jest słynna bohaterska śmierć Ludomira Białeckiego (syna Fertnerówny z domu), spalonego w czołgu pod Monte Cassino. Równieź inny potomek Fertnerów - syn Pauliny Fertnerówny-Szwabskiej, Mieczysław, lekarz i oficer - zaginął w czasie ostatniej wojny światowej na terenach okupowanych przez Armię Czerwoną.

Piotr Fertner wykonywał wiele prac - płaskorzeźby, wypukłorzeźby, ołtarze, feretrony, krucyfiksy - dla częstochowskich kościołów, a przypuszczalnie także dla klasztoru jasnogórskiego. Według tradycji rodzinnej współpracował głównie z kościołem Św. Rocha. Trudno dziś z całą pewnością zidentyfikować dzieła tego artysty, bowiem archiwa kościelne są niekompletne i trudno dostępne. W dodatku rzeźbiarze częstochowscy niezwykle rzadko sygnowali swoje prace. Wiadomo jednak, że Piotr Fertner wykonywał przede wszystkim duże rzeźby sakralne, wyspecjalizował się w' przedstawieniach Chrystusa Ukrzyżowanego i Madonny. W zbiorach prywatnych zachował się piękny, dużych rozmiarów, bogato polichromowany i złocony obraz-wypukłorzeźba "Ecce Homo". Podziwiamy szczególną siłę psychologiczną w przedstawieniu pełnej cierpienia, nie idealizowanej twarzy i niezwykłą wprost ekspresję pięknych, jakby żywych dłoni Chrystusa. Podobny obraz - lekko stylizowana podobizna Czarnej Madonny (technika olejna połączona z płaskorzeźbą) zaginął niedawno w zagadkowych okolicznościach. Twórczość Piotra Fertnera, a także innych artystów z tej rodziny, omawia szczegółowo Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających (PAN).

Syn Piotra, Jan Fertner (urodzony w 1848 r.) także rzeźbił w drewnie. Nie osiągnął już jednak znaczącej pozycji swego ojca. Może dlatego, że był jego wiernym naśladowcą, kontynuatorem tej samej maniery artystycznej. Często prace Jana mylone są z dziełami Piotra i tylko wprawne oko dojrzy różnice jakościowe dzielące warsztat syna od twórczości ojca. Syn Jana, Andrzej Fertner, także był rzeźbiarzem. Znacznie więcej wiadomości historia przekazała nam o sztycharzach, Karolu i Romanie. Karol Fertner, brat Piotra (urodzony w 1804 r.), oprócz własnej pracowni posiadał też sklep artystyczny pod Jasną Górą. Wiadomo, że płacił zań podatki w latach 1836-1838. Z podanych dat wynika, że Karol wcześniej niż Piotr wyemigrował z rodzinnych stron i osiadł w Częstochowie (przekazy i dokumenty rodzinne nic na ten temat nie wspominają). Widocznie pod jego wpływem lub też za jego przykładem przybył tam również młodszy brat. Jako ciekawostkę można tu dodać fakt, że wnukiem Karola był właśnie Antoni Fertner - wybitny polski aktor.

Z kolei Roman Fertner, syn Karola (urodzony w 1829 r.), kształcił się w pracowni ojca, a następnie kierował szkołą rysunkową przy cechu. Posługiwał się on różnymi technikami graficznymi, przede wszystkim stalorytem i litografią. Ryciny te reprezentują dobry, solidny, choć nieco nierówny poziom. Wynikało to z tego, że Fertnerowie-sztycharze pracowali zarówno na zamówienia tak zwanych lepszych klientów, jak i "dla ludu", dla zwyczajnych pielgrzymów podążających na Jasną Górę. Naturalnie, różnica w jakości jest łatwo dostrzegalna. Ponadto obaj sztycharze - ojciec i syn sygnowali swe prace tylko dla wyżej wymienionej "lepszej" klienteli. Sygnatury te nie są również jednakowe. Sztychy swe sygnowali różnie: "Karol Fertner", "Roman Fertner w Częstochowie", "u Karola Fertnera w Częstochowie" itp. Wynika stąd, że część tych prac rytowana była przez uczniów lub tylko częściowo przez mistrza, na co wskazuje sygnatura "u Karola...", co sugerowałoby, że rycina powstała wprawdzie w pracowni Karola, ale niekoniecznie została przez niego samego wykonana. Miedzioryty Karola zachowane są w Gabinecie Rycin Biblioteki Jagiellońskiej, Archiwum Państwowym w Krakowie (w tekach Grabowskiego) i w warszawskim Muzeum Narodowym. Prace Romana Fertnera znajdują się w wielu domach prywatnych. Ryciny obu tych sztycharzy zainspirowały twórczość ludową okolic Częstochowy.

Charakterystycznym zwyczajem artystów częstochowskich ubiegłego stulecia było zawieranie związków małżeńskich przede wszystkim w obrębie własnego środowiska (faktycznie raczej hermetycznego). I tak młodzież z rodu Fertnerów łączyła się kilkakrotnie z przedstawicielami znanej częstochowskiej rodziny malarzy cechowych - Szwabskich. W ten sposób doszło do połączenia dwóch znakomitych artystycznych rodzin w swoisty wszechstronnie uzdolniony klan. Malarze, Feliks i Julian Szwabscy (bracia) byli wówczas uznanymi twórcami częstochowskimi i obaj zostali mistrzami cechu w 1849 r. Dwóch synów Juliana ożeniło się z Fertnerównami. Jeden z wnuków, wspomniany już Mieczysław Szwabski, został - według informacji rodzinnych - zamordowany w Katyniu przez NKWD w 1940 r.

Jednakże historia rodziny na tym się nie kończy. Prawnuczką Piotra Fertnera i wnuczką Jana była zmarła niedawno wybitna artystka-malarka Janina Plucińska-Zembrzuska (1922-1987). Po raz pierwszy eksponowała swe prace w 1947 r., ma w swoim dorobku przeszło 100 wystaw indywidualnych i znacznie więcej zbiorowych oraz wiele nagród i medali za pracę twórczą. Uprawiała różnorodne rodzaje plastyki: olej, akwarelę, temperę, rysunek, collage, tusz, grafikę i rzeźbę. Prace artystki znajdują się w muzeum częstochowskim oraz w zbiorach prywatnych. Odejście malarki w pełni sił twórczych jest ogromną stratą, ale jej niezwykłe obrazy żyją i przechowują pamięć o wszystkich pokoleniach jej artystycznych przodków. Jerzy Ziemowit Mikołajtis napisał o sztuce Janiny Plucińskiej: "Stoimy przed sztuką osobliwą i spontaniczną. Twórczość Janiny Plucińskiej-Zembrzuskiej nie da się wtłoczyć w ramy określonej konwencji..." Głównym tematem prac artystki jest człowiek i jego stany uczuciowe (cykle: "Żałobnice", "Golgota", "Stan wojenny" itp.).

Sztuka Janiny Plucińskiej należy już do naszej epoki, ale jest jednocześnie kontynuacją starej "szkoły częstochowskiej". Ponadto niektóre z jej serii, na przykład "Stan wojenny" - to też już na szczęście historia, zabytki tragicznej przeszłości. Tak jak tragiczne było życie artystki, któremu usiłowała stawić czoła.

Być może ten skromny szkic przyczyni się do upamiętnienia dorobku artystycznego rodu Fertnerów i "szkoły częstochowskiej" w ogóle, a także spowoduje zainteresowanie badaczy tym mało dotąd eksploatowanym w historii sztuki zagadnieniem.

Zrodlo : Ród Fertnerów i "szkoła częstochowska",
Spotkania z Zabytkami, nr 7/1992, str. 37
www.annaklejzerowicz.pl/publicystyka_rodfertnerow.html
______________
AF

Fertnerowie. Część 1. Pan R.

Rozmowa z ojcem Nikodemem na Jasnej Górze, we wrześniu tego roku przewróciła moja wiedzę na temat początków życia Fertnerów w Częstochowie. Czuję się w obowiązku rozpoczęcia opowieści o rodzinie niezwykłej, mojej, ciągle dla mnie tajemniczej. Wszelkie znaki zapytania  wymuszają kolejne kroki, skłaniają do myśli namiętnej, by zapuścić się w podziemia Klasztoru za przyzwoleniem mnichów i otworzyć stare księgi, skoroszyty i pudła z dokumentami.

Chciałabym otworzyć skrzynie zamknięte na wielkie kłódki. Pragnę pokryć się kurzem i zniknąć na pewien czas dla świata. Niewiedza jest udręką dla człowieka, który wie za dużo, a za mało by odpocząć i zatrzymać się w poszukiwaniach.

Czytaj więcej: Fertnerowie. Część 1. Pan R.
Log in to comment

Andrzej Kuśnierczyk Avatar
Andrzej Kuśnierczyk odpowiedział w temacie: #15795 2 lata 11 miesiąc temu
Fascynująca opowieść!
Teresa Cybulska Avatar
Teresa Cybulska odpowiedział w temacie: #15801 2 lata 11 miesiąc temu
Bardzo ciekawa opowieść. Borowno-M 1830 a.16 ślub Józefa Fertnera z Anną Koch.
Anna Fukushima Avatar
Anna Fukushima odpowiedział w temacie: #15803 2 lata 11 miesiąc temu
Pani Marzeno,

Niezwykle ciekawa historia, swietnie przedstawiona. Czekam niecierpliwie na dalszy ciag.

Ponizej notatka dot. Karola Fertnera.
Zrodlo: www.jasnagora.com/wydarzenie-5335

(...)na szczególne podkreślenie zasługuje działalność pochodzącego ze Śląska Karola Fertnera (1803-1879). W środowisku częstochowskim znany był jako wokalista (początkowo dyszkantysta, później tenor) i multiinstrumentalista o ponadprzeciętnych umiejętnościach gry na różnych instrumentach (skrzypce, altówka, flet, klarnet, trąbka, organy), a przede wszystkim z aktywnej i owocnej pracy pedagogicznej. Warto podkreślić, iż w latach 1826-1846 prowadził nawet założoną przez siebie prywatną bursę muzyczną. Był ponadto skryptorem (przepisywał m.in. dzieła J. Haydna, J. Elsnera i W. Raszka), a także kompozytorem. Dodajmy, jednym z nielicznych w środowisku jasnogórskim w 2 poł. XIX w.
______________________
AF
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15805 2 lata 11 miesiąc temu
Dziękuję. Oklaski na początek są zachętą, ale proszę o uwagi, szczególnie cenie sobie Pana wiedzę. "Czesi i Polacy" zamieszczony w "Korzeniach" jest niezwykle inspirujący, mam ochotę na legendy i bajki, o których Pan wspomina. Prawdę mówiąc wielokulturowość mnie zafascynowała. Po genealogii jak starczy sił w życiu.... No i drugi artykuł "Ciągłość i zmiana.Mieszkańcy Nowej Częstochowy w świetle dokumentów z lat 1824-1864"-d o s k o n a ł y. Będę niedokładna w mojej opowieści, czasem poproszę o sprostowanie błędu niewybaczalnego. Co można proszę przemilczeć i obdarzyć uśmiechem. Np wszystkie gdybania. Dziękuję za życzliwość.
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15806 2 lata 11 miesiąc temu
Bardzo dziękuję za informację o metryce. Ja nie wiem, czy znajdę sama. Prawdę mówiąc nie wychodzi mi odszukiwanie metryk na familysearch. Ciągle kuleje moja sprawność. Od P. Piotra dostałam drzewko, wiem, że wszystko poparł metrykami, więc.... jest dużo do zrobienia. Ciekawe co jest napisane o rodzicach Josepha, czyli Franzu Pfartnerze. Muszę dotrzeć do jego profesji.
M.
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15807 2 lata 11 miesiąc temu

Anna Fukushima napisał: Pani Marzeno,

Niezwykle ciekawa historia, swietnie przedstawiona. Czekam niecierpliwie na dalszy ciag.

Ponizej notatka dot. Karola Fertnera.
Zrodlo: www.jasnagora.com/wydarzenie-5335

(...)na szczególne podkreślenie zasługuje działalność pochodzącego ze Śląska Karola Fertnera (1803-1879). W środowisku częstochowskim znany był jako wokalista (początkowo dyszkantysta, później tenor) i multiinstrumentalista ...

Pani Anno,
Ta informacja pobudziła mnie do działania. Oczywiście była tylko sygnałem do podjęcia działań. W ten sposób dotarłam na Jasną Górę!!W historii Karola jest jeden bardzo ciekawy wątek, który bez gazet będzie trudny do zbadania. Opiszę za chwilę proszę o cierpliwość. Ten wątek ujawnił się we wrześniu i jest zapotrzebowanie na jego zgłębienie. Dotyczy prowadzenia szkoły muzycznej z bursą dla młodzieży.Na informacje czekają dwie osoby zainteresowane postacią Karola- Ojciec Nikodem i P.Remigiusz Pośpiech, profesor Uniwersytetu Opolskiego i Wrocławskiego, przewodniczący Zespołu Naukowo-Redakcyjnego Jasnogórskich Muzykaliów.:) To w wielkim skrócie, by pokazać, jakimi ścieżkami krąży zainteresowanie osobą Karola Fertnera.Bardzo dziekuję za wszystko.

Piotr Gerasch Avatar
Piotr Gerasch odpowiedział w temacie: #15808 2 lata 11 miesiąc temu
Akt znajduje się pod linkiem: familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-266-123...,362754601,362255401

Ciekawostka z aktu, że Józef jest płóciennikiem, o rodzicach jedynie tyle: syn Franciszka i Magdaleny z Effenbergów (właśc. Effenbergerów). Dla mnie ten akt niezwykle cenny, ponieważ wskazuje na nieznane mi jeszcze miejsce osadnictwa: Pustkowie Dziadowiec. No i jest podpis Józefa: Joseph Pfertner

Tu akt ślubu siostry Anny i wyraźne wskazanie Wittenbergi jako miejsca pochodzenia...
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-266-123...,362754601,362255401

No i wzmianka o zamieszkaniu Józefa Fertnera w Starej Częstochowie

Jest i akt urodzenia Antoniny z 1831:
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-266-110...,362754601,362566401

pozdrawiam
Piotr
Przemysław Majchrzak Avatar
Przemysław Majchrzak odpowiedział w temacie: #15810 2 lata 11 miesiąc temu
31 października Poczta Polska wydaje znaczek pocztowy z Antonim Fertnerem.

www.kzp.pl/index.php?artykul=nws-n36-n3626

Przemek
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15814 2 lata 11 miesiąc temu
Dziękuję, przeczytałam,nie widzę podpisu Josepha pod aktem ślubu, w akcie urodzenia Antoniny wpisano, że nie umie pisać. Joseph umarł niebawem,
dla mnie ważniejszy jest Karol, jest twórcą rodu.Szkoda,że nie ma informacji o Franciszku /Franzu/.A czy jest metryka ślubu Karola ? Miał dwie żony... :)
Halina Klimza Avatar
Halina Klimza odpowiedział w temacie: #15891 2 lata 11 miesiąc temu
Piękna opowieść, wszyscy chyba będą śledzić dalsze losy Fertnerów...
Piotr Gerasch Avatar
Piotr Gerasch odpowiedział w temacie: #15899 2 lata 11 miesiąc temu

Marzena Kołodziejczyk napisał: A czy jest metryka ślubu Karola ? Miał dwie żony... :)


Akt ślubu Karola z Marianną Słocińską (nr 52):
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-266-116...,362234901,362438801

oraz z Katarzyną z Fijałkowskich (nr 34):
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-266-116...,362234901,362438801

a podpis Fertnera na tamtych aktach - jest. Powolutku i się znajdzie ;)

Piotr
Teresa Cybulska Avatar
Teresa Cybulska odpowiedział w temacie: #15904 2 lata 11 miesiąc temu
Na metryki.genealodzy.pl Borowno M-1830 jest wyrazny podpis Józefa Fertnera.
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15911 2 lata 11 miesiąc temu
Bardzo dziękuję za pomoc na familysearch.Ustalenie tożsamości na podstawie metryk jest niezbędne w przypadku Karola Fertnera. Dlaczego? Dlatego, że jego syn urodzony w 1829 też miał na imię Karol.
Mam wątpliwości co do daty zgonu Karola-ojca kapelisty umieszczonej w informacjach jasnogorskich.Pragnę ostatecznie rozdzielić te dwie postacie- kapelistę od miedziorytnika. Myślę, że akty kolejne ustalą daty dla każdego z nich. A ja będę musiała poprosić o poprawkę danych osobowych. Być może :) Wracam do pisania i dziękuję za współpracę i pomoc.Marzena
Piotr Gerasch Avatar
Piotr Gerasch odpowiedział w temacie: #15925 2 lata 11 miesiąc temu

Marzena Kołodziejczyk napisał: Mam wątpliwości co do daty zgonu Karola-ojca kapelisty umieszczonej w informacjach jasnogorskich.Pragnę ostatecznie rozdzielić te dwie postacie- kapelistę od miedziorytnika.


Ja nie mam najmniejszych wątpliwości co do dat śmierci Fertnerów. Karol senior dokonał żywota w Nowej Częstochowie, 18 kwietnia 1871 r. W akcie zapisano błędnie, że pochodził z Ołomuńca, ale jest adnotacja o rodzicach: Franciszku i Mariannie (sic! znów błąd, to 2. żona) z Efenbergerów.
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-267-111...,362234901,362329501

Karol junior zmarł 11 stycznia 1879 r. również w Nowej Częstochowie. Zgon zgłaszał jego przyrodni brat Jan (Józef) Fertner.
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-267-124...,362234901,362339301

pozdrawiam
Piotr
Marzena Kołodziejczyk Avatar
Marzena Kołodziejczyk odpowiedział w temacie: #15927 2 lata 11 miesiąc temu
Ja nie mam najmniejszych wątpliwości co do dat śmierci Fertnerów. Karol senior dokonał żywota w Nowej Częstochowie, 18 kwietnia 1871 r.

Karol junior zmarł 11 stycznia 1879 r. również w Nowej Częstochowie.

Dobra, konkretna wiadomość. W tekstach jasnogórskich jest data zgonu dla kapelisty seniora 1879. Maja błąd, ale ksiądz dopuszczał niedokładność autora, ktory tworzył biografie kilkuset muzyków na przestrzeni 400 lat. Wiadomość istotna, by rozdzielić dwóch panów Karolów. Cieszę się bardzo,że to co mnie dręczyło zostało ustalone. P.Piotrze wszystko opiszę, to fantastyczne dzieje rodu Fertnerów. Katarzyna zmarla w Warszawie, jej grobowiec odszukalam na Powązkach.Jest pochowana z córką, po mężu Lange, wydaje mi się, że to nazwisko przyjechało z Częstochowy i kojarzę je z tkaczami lub płóciennikami/ na później/.

Pozdrawiam
Marzena