Topic-icon Ziemiaństwo z okolic Częstochowy 1793 – 1945

9 miesiąc 3 tygodni temu - 9 miesiąc 3 tygodni temu #28131 przez Krzysztof Łągiewka
Folwark Kąty w XIX wieku wchodził w skład dóbr Więcki:
Dobra Więcki do których należą Dąbrowa i kolonie: Antonina, Płaczki, Lelita, Smolarze oraz folwark Kąty, karczma zwana Smolarnia oraz osada karczemna i kowalska w Więckach, młyn z papiernią „Jelita”.
W 1872 r. folwark Kąty posiadał powierzchnię 828 mórg w tym grunt orny pszenny 2 morgi, grunt orny żytni siany co rok 387 mórg, grunt orny żytni siany co trzy lub sześć lat 80 mórg, łąki jednokośne 10 mórg, pastwiska 66 mórg, lasy 252 morgi, nieużytki 31 mórg.
Według pomiarów z 1892 r. folwark miał powierzchnię 828 mórg i 32 prętów.
Na przełomie XIX i XX wieku folwark był intensywnie parcelowany.
W 1905 r. powierzchnia folwarku Kąty wynosiła 196 mórg i 90 prętów.
Seweryn Tymowski nabył Kąty razem z dobrami Więcki na licytacji publicznej w Trybunale Cywilnym w Kaliszu 29.05/10.06.1868 r. za 21.500 rubli.
Po jego śmierci folwark przeszedł na własność jego syna Ernesta Tymowskiego co zapisano na podstawie protokołu regulacji spadku 29.08/10.09.1879 r.
Erdman Kreczmer syn Karola nabył Kąty na licytacji publicznej na żądanie Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego 5/17.05.1892 r. za 6185 rubli.
Feliks Cielecki syn Władysława nabył Kąty na licytacji publicznej na żądanie Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego 24.10/6.11.1902 r. za 12.400 rubli.
23.01.1916 r. o godzinie 9 wieczór zmarł w Kątach Feliks Cielecki właściciel majątku Kąty lat 57 urodzony w Rossoszycy w powiecie sieradzkim syn zmarłych Władysława i Adaminy z Pstrokońskich małżeństwa Cieleckich. (ASC Wąsosz 3/1916).
Po jego śmierci Kąty przeszły na jego siostry: Helenę z Cieleckich Koźmińską żonę Klemensa Koźmińskiego i Marię z Cieleckich Ziembińską żonę Mariana Ziembińskiego.
Helena Florentyna z Cieleckich Koźmińska urodziła się 5.10.1859 r. w Rossoszycy jako córka Władysława Zaremby Cieleckiego dziedzica dóbr Rossoszycy lat 32 i Adaminy z Pstrokońskich lat 28. Ochrzczona została dopiero w 1865 r. z powodu, jak zapisano w akcie chrztu, zamieszek krajowych i nieobecności ojca. (ASC Rossoszyca 62/1865).
22.06.1880 r. Helena Florentyna Cielecka poślubiła w Woli Grzymalinej Klemensa Jana Koźmińskiego kawalera lat 30 właściciela dóbr Mokracz syna żyjącego Ignacego i zmarłej Michaliny z Zegrzdów urodzonego we wsi Parczyny parafii Bałdrzychów. W momencie ślubu Helena Cielecka zamieszkiwała z matką w Woli Grzymalinej. (ASC Wola Grzymalina 10/1880).
Helena z Cieleckich Koźmińska swoją połowę folwarku Kąty sprzedała 2.07.1919 r. Moszkowi Rząsińskiemu synowi Gabriela za 25.000 rubli.
Maria z Cieleckich Ziembińska swoją połowę folwarku Kąty sprzedała 17.03.1920 r. Moszkowi Rząsińskiemu synowi Gabriela za 25.400 rubli.
W ten sposób jedynym właścicielem folwarku Kąty został Moszek Rząsiński.
W 1945 r. folwark Kąty został przejęty na cele reformy rolnej. Jego powierzchnia w chwili przejęcia wynosiła 82.4000 ha. Z tego rozparcelowano pomiędzy 19 osób 29.9000 ha.
Nie wiem czy Moszek Rząsiński przeżył wojnę.
Nie spotkałem się nigdzie w materiałach dotyczących folwarku Kąty z małżeństwem Michała i Anastazji z Sikorów Krawczyk. Być może byli tam dzierżawcami bądź administratorami. Mogli też dzierżawić jakąś część folwarku, bo Żydzi często dzierżawili swoje dobra.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

9 miesiąc 2 tygodni temu - 9 miesiąc 2 tygodni temu #28204 przez Robert Künert
Panie Krzysztofie,
czy ma Pan informacje o rodzinie Żabickich z Przystajni?
Wiem jedynie, że rozpoczęli budowę kościoła w Przystajni w 1752 roku, który ukończono już za czasów Antoniego Paciorkowskiego.

Pozdrawiam
Robert

Robert Kunert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

9 miesiąc 1 dzień temu #28350 przez Krzysztof Łągiewka
Niestety nie posiadam żadnych innych informacji o rodzinie Żabickich ponad to co Pan podał. Być może coś o nich mogłoby się znajdować w archiwum państwowym w Krakowie w księgach ziemskich krakowskich. Księgi te przegląda p. Maria Nowicka. Prowadzi na tym forum wątek: okolice Częstochowy w Archiwum na Wawelu. Proszę ją spytać czy nie spotkała się w swoich poszukiwaniach z rodziną Żabickich. Żabiccy pojawiają się na pewno w księgach metrykalnych parafii Przystajń. Przykładowo: 16.10.1764 r. ochrzczono imionami Marianna Agnieszka córkę wielmożnych Leopolda Żabickiego i Teresy z Łykowskich. Na pewno więc kwerenda w księgach metrykalnych Przystajni dałaby nowe informacje o tej rodzinie oprócz rzecz jasna ksiąg ziemskich krakowskich. Są też na family search w parafii Przystajń: Miscellaneous documents and administrative correspondence (Różne dokumenty i administracyjna korespondencja) 1440-1804. Może w tych dokumentach coś by było. Ja sam ze względu na rozległość tematyki zajmuję się ziemiaństwem począwszy od roku 1793 i nie zawsze mam informacje sprzed tej daty dotyczące ziemiaństwa na naszym terenie.
The following user(s) said Thank You: Robert Künert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 1 tydzień temu #28615 przez Robert Künert
Znalazłem Panie Krzysztofie.

Leopold Żabicki odsprzedał klucz Przystajński Antoniemu Paciorkowskiemu. Antoni przybył do Przystajni z Borowna lub Woli Jedlińskiej (tam rodzi się jego najstarszy syn).

Następuje zamiana. Teraz to dzieci z kolejnego małżeństwa Leopolda chrzczone są w Jedlnie a dzieci Paciorkowskiego w Przystajni.

Robert Kunert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 1 tydzień temu #28629 przez Marek C. Rokosa
Żabiccy Jan i Jan jr. pojawiają się w XVI wiecznych dokumentach Castrensia Vielulensia Rel.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 1 tydzień temu - 8 miesiąc 1 tydzień temu #28631 przez Robert Künert
Dziękuję Marku.
Swoja drogą, tyle razy mijałem kościół w Jedlnie i nie przyszło mi na myśl, że związani z nim są aż dwaj byli właściciele Przystajni.

Mam jednak pytanie które mnie frapuje i denerwuje. Miałem zapiski dotyczące tej sprawy ale je zapodziałem gdzieś.

Koledzy przypomnijcie jeśli wiecie w jaki sposób Paciorkowski Xaw. został dzierżawcą Dąbia koło Koziegłów a jego syn urodził sie na dworze w Koziegłowach. Dzierżawił też Koziegłowy? Sam je nabył?, po Żabickich? (Naniecki wspomina coś o Wyrzynach - pisownia oryginalna, i Piasku)

a może to domena żony?

(w innym wątku Pan Andrzej wspominał " Antoni Rutkowski z żona Teklą (z Łąbęckich) mieszkał w dworze koziegłowskim (...) Brat Antoniego , Stanisław, był właścicielem Rudnika"

Drugie dziecko Xawiera urodziło się w Rudniku Wielkim
Dziękuję

Robert Kunert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 1 tydzień temu #28635 przez Krzysztof Kucharski
Witam.
Na Antoniego Paciorkowskiego natknąłem się w Borownie,gdzie występował jako jeden z rodziców chrzestnych./nie wiem czy o tego chodzi / W tym samym okresie mieszka tam również Tekla Paciorkowska.W 1806r jest matką chrzestną Katarzyny,córki jednego z moich prapra....Walentego Surleja.
/wpisana jest jako panna/
Pozdrawiam.
Krzysztof

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 1 tydzień temu #28637 przez Robert Künert
Tak , to ten sam Antoni. Jest tam już w 1775 . Najstarszy ślad jaki po nim znalazłem

Robert Kunert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 2 dni temu #28763 przez Krzysztof Łągiewka
Panie Robercie, skąd te informacje o sprzedaży bądź zamianie dóbr Przystajń na Wolę Jedlińską pomiędzy Antonim Paciorkowskim, a Leopoldem Żabickim ?
Antoni Paciorkowski niestety nie przybył z Borowna do Przystajni. Związki rodziny Paciorkowskich z Borownem rozpoczynają się dopiero od roku 1775. Przejrzałem akta metrykalne parafii Borowno od początku czyli od końca XVII wieku i po raz pierwszy Paciorkowscy pojawiają się w 1775 roku. 20 marca 1775 r. ochrzczono Jana Andrzeja Sieniawskiego syna szlachetnych Franciszka Sieniawskiego i Anny z Szuleckich. Rodzicami chrzestnymi zostali ksiądz Kajetan Kaczkowski z Borowna i jaśnie wielmożna Róża z Reptowskich Paciorkowska, dzierżawczyni Borowieńska. 20 października 1775 r. ochrzczono imieniem Andrzej syna jaśnie wielmożnych Franciszka Paciorkowskiego i Róży z Reptowskich, urodzonego 19 października. Franciszek Ksawery Paciorkowski jest w 1774 r. wzmiankowany jako dzierżawca Miedźna. 7 kwietnia 1774 r. skarży do sądu urodzonego Jasińskiego chorążego za najście na dzierżawione przez siebie Miedźno w dniu 6 kwietnia tegoż roku, gdzie tenże Jasiński dopuścił się zelżenia go we dworze oraz na drodze, a także wraz z trzema swoimi pocztami dokonał kradzieży jadła i obroku w wielu chłopskich domach, w karczmie zatrzymał i pobił kowala. W tejże samej karczmie wraz ze swoimi ludźmi jadł chleb i pił trunki bez zapłaty oraz wiersze najzelżywsze swoją ręką napisał na drzwiach karczmy na tegoż Franciszka Paciorkowskiego. Wszystko to bez żadnego powodu, bo jak pisał w pozwie F. Paciorkowski żadnych sporów pomiędzy sobą nie mieli. Tenże Franciszek Ksawery Paciorkowski w 1775 r. jest już dzierżawcą Borowna i po pewnym czasie, trudno ustalić kiedy, zostaje właścicielem tejże wsi. Umiera 21.10.1802 r. w Borownie już jako dziedzic tej miejscowości.
Bratem Franciszka Ksawerego Paciorkowskiego z Borowna jest Antoni Paciorkowski z Przystajni. Nie wiem gdzie obaj się urodzili i skąd pochodził ród Paciorkowskich. Herbarz Niesieckiego pomimo podania informacji o przodkach obu braci nic nie wspomina o miejscowościach skąd rodzina się wywodziła.
Koziegłowy do 1790 r. należały do księstwa siewierskiego będącego własnością biskupów krakowskich. W 1790 r. księstwo wcielono do Rzeczpospolitej. W okresie rozbiorowym Koziegłowy wraz z okolicą były własnością rządową czyli państwową. 16 października 1835 r. Koziegłowy i przyległe tereny zostały nadane na własność gen. Włodzimierzowi Pankratiewowi. W 1919 r. dobra przejął skarb państwa. Także Paciorkowscy nie mogli być właścicielami Koziegłów czy okolicznych wsi, mogli je co najwyżej dzierżawić.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 2 dni temu - 8 miesiąc 2 dni temu #28764 przez Robert Künert
Panie Krzysztofie,

na ten trop naprowadziła mnie ta strona

a) Paciorkowski
194.242.107.10/~tpzw/files/herbarz/p.pdf

b) Żabicki
194.242.107.10/~tpzw/files/herbarz/z-z.pdf

Posprawdzałem metryki z Jedlna i znalazłem wspomniane na tej stronie akty metrykalne.
Zgadzają sie narodziny Maksymiliana , znalazłem również akta Żabickich które pojawiają się po wyjeździe Paciorkowskiego w Jedlnie. Przegladałem strony z naszego linku do family.

Przejrzałem metryki w Przystajni i jest kilka drobnych błędów ale sens jest zachowany.

www.barbarafamily.eu/parafiehtml/Dobryszyce.htm

Faktycznie Ksawery był dzierżawcą Dąbia Dębia ? a przy drugim dziecku dzierżawcą Rudnika Małego i Dużego (metryki z Koziegłów). Istnieje jakiś związek ze starsza siostrą Marią. Mysłowice i Siewierz w których mieszkała juz blisko. Przepraszam za brak dokładności ale za każdym razem gdy piszę Ksawery mam na myśli syna Antoniego ur 1798/99 a nie jego stryja.

Niestety jeszcze nie sprawdziłem tej sprzedaży u Pstrokońskiego ale jeśli to się potwierdzi to daty mówią za siebie i potwierdzą kierunek z którego przybył.

Robert Kunert
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 2 dni temu #28765 przez Robert Künert
Swoją drogą ten Pstrokoński od Tek Pstrokońskiego, to mąż siostry Ksawerego (syna Antoniego), więc musiał być zorientowany w sprawie

Robert Kunert
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

8 miesiąc 1 dzień temu #28776 przez Krzysztof Łągiewka
Interesujące informacje. Szkoda tylko, że Pstrokoński nie podał gdzie urodzili się Antoni z Przystajni i Franciszek Ksawery z Borowna.
Ze strony, którą Pan podał:
www.barbarafamily.eu/parafiehtml/Dobryszyce.htm
Rok 1775
4. Dwór dobryszycki
Dnia 11 lutego, roku bieżącego 1775. Ja, Stanisław Kolumna Walewski kanonik pułtuski, prepozyt dobryszycki, na mocy uprzedniego indultu Znakomitego i Wielebnego Kozierowskiego biskupa m. Adraa[?], obecnie wikariusza generalnego gnieźnieńskiego ? z dnia 17 stycznia, pomijając wszystkie zapowiedzi, nie znajdując żadnych kanonicznych przeszkód, błogosławiłem małżeństwo Wielmożnego Jana Pągowskiego kawalera, towarzysza wojsk pancernych Jaśnie Wielmożnego starosty wieluńskiego z Apolonią Paciorkowską, córką Wielmożnego burgrabiego opoczyńskiego, panną. Świadkami byli Wielmożny Piotr Szaniawski burgrabia grodzki piotrkowski, Wielmożny Gabriel Pągowski regent ziemi sieradzkiej, Urodzony Antoni Paciorkowski i Andrzej Bielski.
Wzmiankowany w powyższym akcie burgrabia opoczyński to Marcin Paciorkowski, ojciec Antoniego, Franciszka i Apolonii. Ciekawa rzecz, bowiem jego syn Franciszek Ksawery z Borowna również tytułowany jest w aktach jako burgrabia opoczyński.
Rok 1776
Zdania
Nr 1
Dnia 3-go stycznia. Ja, Stanisław Kolumna Walewski kanonik chełmeński, prepozyt dobryszycki, ochrzciłem imionami Ignacy Tomasz, urodzonego 30 grudnia poprzedniego roku, syna Urodzonych Jana Pągowskiego i Apolonii Paciorkowskiej, prawowitych małżonków. Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony Gabriel Pągowski poseł ziemi sieradzkiej z Urodzoną Franciszką Wolską wdową. Asystentami zaś Urodzony Antoni Paciorkowski z Urodzoną panną Faustyną Wolską, Wojciech Wolski z Urodzoną Salomeą Paciorkowską.
Rok 1777
Dwór dobryszycki.
Nr 1
Dnia 16-go stycznia. Ja, Stanisław Kolumna Walewski kanonik chełmeński, prepozyt dobryszycki, dopełniłem ceremonię nad dzieckiem imion Marianna Salomea, ochrzczoną uprzednio z wody w niebezpieczeństwie śmierci, córką Urodzonych Antoniego Paciorkowskiego i Salomei Wolskiej, prawowitych małżonków. Asystentami przy tej ceremonii byli Urodzony Gabriel Pągowski poseł ziemi sieradzkiej z Katarzyną Bieniecką z Kletni, Karol Kolumna Walewski poseł ziemi wieluńskiej z Urodzoną Antoniną Pągowską żoną, Urodzony Gabriel Pągowski dzierżawca posesor z Sanik.
Dwór dobryszycki.
Dnia 25. października, roku 1777, zmarła Urodzona Salomea Paciorkowska, mająca przeszło 26 lat. Opatrzona wszystkimi sakramentami. Pochowana została u ojców franciszkanów w Radomsku.
Chodzi tutaj zapewne o Salomeę z Wolskich Paciorkowską, pierwszą żonę Antoniego Paciorkowskiego z Przystajni.
Ze strony Szlachta sieradzka XIX wieku, Herbarz, Elżbiety Haliny Nejman:
194.242.107.10/~tpzw/files/herbarz/p.pdf
Po Antonim burgrabim chęcińskim zostały dobra; Przystajń, Kuźnica Stara i Mała, Podłęże, Górki, Węzina, Siekierkowizna w p. lelowskim, kupione od Leopolda Żabickiego w 1781 r. za 273.467 zł, stanowiły dożywocie żony Justyny. (Pstrokoński 1815 k.142-72).
Ten akt kupna może znajdować się w AGAD w zespole Nr 60.Księgi ziemskie i grodzkie wieluńskie. Jeżeli jest Pan w AGAD to może zajrzeć do Libri castrenes oblatarum, sygn. 36 A, 36 B i 37. Dotyczą roku 1781. Ewentualnie gdyby tam nie było można jeszcze spróbować w Acta castrensia inscriptionum II, sygn. 130 i 131, również za rok 1781.
Podaję link do tych ksiąg, gdzie podano sygnatury:
www.agad.gov.pl/pomoce/wielunzgr60.xml#series12
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 1 tydzień temu - 7 miesiąc 6 dni temu #29070 przez Krzysztof Łągiewka
Dobra Więcki do których należą Dąbrowa i kolonie: Antonina, Płaczki, Lelita, Smolarze oraz folwark Kąty, karczma zwana Smolarnia oraz osada karczemna i kowalska w Więckach, młyn z papiernią „Jelita”.
W 1871 r. od dóbr tych odłączono dobra Kąty i dobra Dąbrowa.
W 1872 r. dobra Więcki obejmowały 948 mórg powierzchni w tym w gruncie ornym pszennym 5 mórg, w gruncie ornym żytnim posiewanym co rok 436 mórg, w gruncie ornym żytnim posiewanym co trzy lub sześć lat 102 morgi, łąk jednokośnych 5 mórg, pastwisk 1 morga, lasy 346 mórg, nieużytki 53 morgi.
Według pomiarów z roku 1885 dobra Więcki posiadały powierzchnię 892 mórg i 188 prętów.
Kacper Kempisty odziedziczył jedną trzecią część tych dóbr w spadku po swym ojcu Jakubie Kempistym. Jedną trzecią nabył 11.07.1789 r. od Ignacego Klimaszewskiego. Jedną trzecią nabył 11.08.1789 r. od Mikołaja Więckowskiego.
Antonina z Kempistych Buczyńska nabyła dobra w spadku po swym bracie Kacprze Kempistym z mocy jego testamentu sporządzonego 1.11.1807 r. we Wrocławiu, a urzędownie jako właścicielkę zatwierdzono ją 17.02.1811 r. Szacunek dóbr Więcki w testamencie określono na 270.000 złotych.
Antonina z Kempistych Buczyńska zmarła 29.08.1837 r. Po jej śmierci dobra odziedziczli: 1. Placyda z Buczyńskich żona Franciszka Zaremby, 2. Dzieci Barbary z Buczyńskich Wzdulskiej tj. Antonina z Wzdulskich żona Stefana Sławianowskiego, Albina z Wzdulskich żona Antoniego Sulimierskiego, Andrzej Wzdulski, 3. Dzieci po Józefie Buczyńskim tj. Władysław, Bolesław, Franciszek, Emilia z Buczyńskich wdowa Kordzikowska, Albina, Marianna, Józefa. Co zatwierdzono urzędownie protokołem regulacji spadku 17.02/1.03.1839 r.
Antonina z Wzdulskich Sławianowska kupiła dobra Więcki na licytacji publicznej w Trybunale Kaliskim na żądanie sukcesorów Antoniny z Kempistych Buczyńskiej za 132.846 zł i 20 gr. tj. 19.927 rubli wskutek wyroku adjudykacyjnego 26.02/10.03.1842 r. i aktu działowego z dnia 29.05/10.06.1842 r.
Maksymilian Tyksicki nabył dobra od Antoniny z Wzdulskich Sławianowskiej 20.06/2.07.1857 r. za 243.000 zł tj. 36.450 rubli.
Teodozja z Suchodolskich Tyksicka odziedziczyła dobra w spadku po swym mężu Maksymilianie Tyksickim z mocy jego testamentu z dnia 31.01.1861 r. co urzędownie zatwierdzono protokołem regulacji spadku z dnia 12/24.01.1862 r.
Antoni Chełmicki nabył dobra od Teodozji z Suchodolskich Tyksickiej 29.08/10.09.1862 r. za 260.000 zł tj. 39.000 rubli.
Seweryn Tymowski nabył dobra na licytacji publicznej w drodze przymusowego wywłaszczenia przeciwko Antoniemu Chełmickiemu na skutek wyroku adjudykacyjnego 29.05/10.06.1868 r. za 21.500 rubli.
Agnieszka z Basińskich Wołowska wdowa nabyła dobra od Seweryna Tymowskiego 16/28.06.1870 r. za 13.500 rubli.
Juliusz Zeidler nabył dobra od Agnieszki z Basińskich Wołowskiej 15/27.03.1879 r. za 24.500 rubli.
Juliusz Zeidler w latach 1907 - 1913 rozparcelował dobra Więcki na skutek czego jako zwarta całość przestały istnieć.
Juliusz Zeidler zmarł 18.09.1918 r. o godzinie 5 po południu w Częstochowie. Miał 72 lata, był synem zmarłych Bolesława właściciela ziemskiego i jego żony Ernestyny z Beyerów, urodzonym w Bledzianowie powiatu Schildberg w Prusach, był wdowcem po Annie z domu Schipke, na stałe mieszkał w Rębielicach. Jako jego zawód podano: kapitalista. Świadkami byli Jerzy Zeidler lat 39 inżynier z Sosnowca i Ensch Eckert lat 60 właściciel domu z Częstochowy. (ASC parafii Ewangelicko - Augsburskiej w Częstochowie 16/1918).
Juliusz Zeidler ze związku z Anną z Szypków posiadał syna Włodzimierza używającego również imienia Waldemar urodzonego 28.04.1882 r. w Więckach, ochrzczonego tamże 22.07.1882 r. przy czym akt urodzenia zgłoszono do ksiąg parafii ewangelicko - augsburskiej w Sosnowcu dopiero 26.12.1902 r. Jako przyczynę opóźnienia podano przyczyny rodzinne. Rodzicami chrzestnymi byli Ernestyna Zeidler, Otylia Zeidler, Ernest Szypke i Władysław Kancler.
Waldemar Zejdler był w okresie międzywojennym dzierżawcą folwarku państwowego Panki. Tamże został zamordowany w 1923 r. Pochowany jest na cmentarzu w Truskolasach.
Na starym cmentarzu w Wąsoszu znajduje się grób Maksymiliana Tyksickiego zmarłego 2 lutego 1861 r. Obok niego pochowany jest Samuel Suchodolski i Walenty Tyksicki.
Na zdjęciach poniżej: groby Maksymiliana Tyksickiego, Samuela Suchodolskiego i Walentego Tyksickiego na starym cmentarzu w Wąsoszu. Oprócz tego mapa dóbr Więcki.
The following user(s) said Thank You: Hanna Hofman-Polańska, Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

7 miesiąc 1 tydzień temu #29071 przez Krzysztof Łągiewka
Mapa dóbr Więcki ciąg dalszy
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Elżbieta Kowalska

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 4 tygodni temu #29191 przez Robert Künert
Panie Krzysztofie a gdzie się te liczne potomstwo tych ziemian częstochowskich w latach 1810-1860 kształciło?

Robert Kunert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 3 tygodni temu #29218 przez Krzysztof Kucharski
Witam.
Przeglądając dokumenty z par. Kruszyna z lat 1798-1870, w spisie inwentarza z dn.10.04.1804r dwa razy natknąłem się na nazwisko PACIORKOWSKI;
1. -Na teyże wsi Wikłowie zbierał łąkę z lat dawnych Sobczyk-zagrodnik plebański; lecz także za życia jeszcze mego poprzednika temu zaprzeczono.Na tę łąkę nie ma żadnego pokwitowania i dochodzenie jest trudne,bo doczynienie z małoletnimi PACIORKOWSKIMI.
2.-Jest także do dochodzenia dziesięcina wytyczna z nowin na wsi Wikłowie wydobytych, lecz trudne jej dochodzenie, gdyż ta wieś należy do ;minorennes; PACIORKOWSKICH, a nawet sprawa przedaży tej wsi ciągnie się w Rządzie.
Pozdrawiam.
Krzysztof
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 3 tygodni temu #29240 przez Krzysztof Łągiewka

Robert Kunert napisał: Panie Krzysztofie a gdzie się te liczne potomstwo tych ziemian częstochowskich w latach 1810-1860 kształciło?


Jeszcze w końcu XVIII wieku często samo tylko urodzenie i posiadłości prowadziły do posiadania nawet wyższych urzędów. W domach ziemiańskich w początkach XIX w. królowało wykształcenie domowe kształcące w sposób amatorski.
Ale wkrótce zaczęto od tego odstępować, uważając że do uzupełnienia wykształcenia domowego konieczny jest pobyt w szkołach publicznych. Największą popularnością wśród młodzieży ziemiańskiej cieszył się Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Tak więc szlachta ziemiańska zaczęła lokować swoje aspiracje w administracji rządowej.
Oczywiście wśród ziemian przydatne było wykształcenie agronomiczne, które w Królestwie można było uzyskać w Instytucie w Marymoncie istniejącym od roku 1816.
W 1831 r. carat w ramach represji po powstaniu listopadowym zlikwidował wyższe uczelnie i towarzystwa naukowe. Zmniejszono też liczbę szkół średnich. Później z powodu braku fachowców zezwolono na utworzenie kursów pedagogicznych, prawnych i technicznych, a także Szkoły Sztuk Pięknych i szkoły muzycznej oraz farmaceutycznej. Po likwidacji uniwersytetu warszawskiego w 1831 r. wyższe studia można było uzyskać jedynie na uczelniach rosyjskich.
Część ziemian kończyła swoją edukację na gimnazjach. Po powstaniu listopadowym zmniejszono ilość gimnazjów, które instalowano głównie w miastach wojewódzkich. Nauka oczywiście była płatna. Dodatkowe koszty pochłaniały mieszkanie i wyżywienie.
Część dzieci ziemian już nie wracała do domu i zasilała szeregi wyodrębniającej się ze społeczeństwa XIX wieku warstwy inteligenckiej. Niestety miało to też swoje złe strony, bowiem na wsi często zostawały dzieci mniej zdolne czy przedsiębiorcze. Później to one przejmowały majątek ziemski. Miało to swoje następstwa w postaci upadku części majątków ziemskich w XIX wieku. Niewykształceni ziemianie, którzy przejmowali majątek stosowali zacofane metody prowadzenia gospodarstwa jak trójpolówka zamiast płodozmianu. Nie wprowadzali maszyn rolniczych. Oczywiście nie dotyczyło to wszystkich majątków, ale jak najbardziej pewnej ich części. Brak fachowego wykształcenia u części ziemian był jedną z przyczyn kryzysu wielkiej własności ziemskiej.
Co do naszych terenów to nadal jeszcze rozpoznaję ten temat i trudno mi tutaj podać konkretne przykłady gimnazjów i uczelni kończonych przez dzieci naszych ziemian w latach 1810 - 1860.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 3 tygodni temu - 6 miesiąc 3 tygodni temu #29241 przez Tomasz Szyrmer
Ja tutaj mogę podać przykład z mojej rodziny. Co prawda mieszkali
w Kroczycach, ale sądzę, że to nie będzie przeszkadzało. Otóż brat mojego pradziadka chodził od 1859 r. do Gimnazjum Miejskiego w Piotrkowie Trybunalskim. Zaznaczono, że pierwszych nauk udzielał mu w domu prywatny nauczyciel. Przeglądałem kiedyś księgę zapisową i było tam sporo dzieci szlacheckich i ziemiańskich. Natomiast siostra pradziadka od 1864 r. uczęszczała do Pensji Żeńskiej Wyższej prowadzonej przez Józefę Wiśniewską w Częstochowie.

Tomek
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 3 tygodni temu #29242 przez Krzysztof Kucharski
Kiedy w 1837r zmarł w Kruszynie dziedzic Józef Fryderyk Martini,rodzina nie otrzymała zgody na pogrzeb na cmentarzu katolickim.Polecono proboszczowi pochować ciało na cmentarzu dysydenckim /nie wiem gdzie taki był / Od decyzji tej odwołała się żona zmarłego.
-W odpowiedzi na zapytanie Wielmożnego Księdza Poddziekaniego z dnia 15 stycznia rb. czyli Wielmożny Martini dziedzic dóbr Kruszyna,który w dniu 14 bm.i r. zakończył zakres życia,będąc religii ewangelickiej,przed skończeniem niezrobiwszy wyraźnej rewolucyi wiary,tylko badanym będąc przez Proboszcza,czyli chce umrzeć w religii katolickiej,skłonił głowa i uderzył się w piersi,nieodpowiedziawszy nic usty;-może być uważanym za katolika i pochowanym obrzędem katolickim? -Konsystorz oświadcza iż rewolucyia podług praw kanonicznych powinna bydź wyraźna i publiczna,skoro Wielmożny Martini, jak się w indygacyi wykazuje jeszcze w tenczas był przy dobrych zmysłach,niemiał mowy zamknięty,a nic na zapytanie powyższe wyraźnego nie odpowiedział,tylko westchnieniem i uderzeniem się w piersi zakończył,pokazuje się iż nie miał chęci robienia rewolucyi,przynajmniej rzecz jest wątpliwa,z tych powodów Konsystorz nie może pozwolić na pochowanie Zmarłego obrzędem katolickim.
Katolickim,owszem poleca się WJK Proboszczowi,aby zwłoki zmarłego pochowane były na cmentarzu /uwaga-skreślono dla dysydentów / zwyczajnym.Jeżeliby jednak żądano,aby zejściu tego przez odgłos dzwonów było ogłoszone,do tego przychylić się możem.
Konsystorz daie mu na to wyraźne pozwolenie,z zastrzeżeniem ażeby żadnych innych obrzędów katolickich nie używał.

Dan w Brzeźnicy dnia 15.stycznia.1837r
Pozdrawiam.
Krzysztof
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 3 tygodni temu #29248 przez Elżbieta Kowalska
Na pytanie, gdzie kształciły się dzieci ówczesnych ziemian odpowie min. książka pt. Naczelnicy organów rosyjskiej administracji specjalnej w Królestwie Polskim w latach 1839-1918 tom I. Ministerstwo Oświecenia Publicznego. Autorstwa Krzysztofa Latawca, Artura Góraka, Jacka Legcia i Stanislava Bogodanova. Wydawnictwo Uniwersytetu MCS. Oprócz opisu administracji zajdzie tu czytelnik ponad 100 , wręcz drobiazgowych, biogramów kuratorów, pomocników kuratorów i naczelników Dyrekcji Naukowych i inspektorów szkól warszawskich. Przewijają się w nich nazwy np. gimnazjów. W Warszawie, zarówno męskie jak i żeńskie o liczbie VI. Następnie Płock, Łowicz, Łomża, Siedlce, Lublin,Radom, Kalisz, Chełm, Kielce. Były też progimnazja w Warszawie, Sandomierzu, czy Łowiczu. Z ciekawszych szkół wynotowałam Niemieckie Realne Gimnazjum w Łodzi (podobne w Warszawie, ale rosyjskie), Szkołę Miejską w Sejnach z oddziałem rzemieślniczym, Maryjską Szkołę Żeńską w Chełmie, czy Gimnazjum Wojskowe w Petersburgu.
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Krzysztof Łągiewka, Tomasz Szyrmer

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 2 tygodni temu #29263 przez Krzysztof Łągiewka

Krzysztof Kucharski napisał: Witam.
Przeglądając dokumenty z par. Kruszyna z lat 1798-1870, w spisie inwentarza z dn.10.04.1804r dwa razy natknąłem się na nazwisko PACIORKOWSKI;
1. -Na teyże wsi Wikłowie zbierał łąkę z lat dawnych Sobczyk-zagrodnik plebański; lecz także za życia jeszcze mego poprzednika temu zaprzeczono.Na tę łąkę nie ma żadnego pokwitowania i dochodzenie jest trudne,bo doczynienie z małoletnimi PACIORKOWSKIMI.
2.-Jest także do dochodzenia dziesięcina wytyczna z nowin na wsi Wikłowie wydobytych, lecz trudne jej dochodzenie, gdyż ta wieś należy do ;minorennes; PACIORKOWSKICH, a nawet sprawa przedaży tej wsi ciągnie się w Rządzie.
Pozdrawiam.
Krzysztof


Dobra Wikłów były własnością Franciszka Ksawerego Paciorkowskiego, dziedzica również dóbr Borowno. Franciszek Ksawery Paciorkowski zmarł w Borownie 21 października 1802 r. w wieku 58 lat na chorobę płuc (zapalenie płuc bądź opłucnej). Pochowany został trzeciego dnia w kościele w Borownie w grobowcu rodzinnym. (Borowno, akta zgonów 1797 - 1813, k.43). Posiadał dwie żony: Różę z Reptowskich zmarłą 9.07.1792 r. w Borownie i Barbarę z Męcińskich zmarłą 7.04.1827 r. w Borownie, która po jego śmierci poślubiła 16.08.1803 r. w Borownie barona Seweryna de Waldgon. Po śmierci Franciszka Ksawerego Paciorkowskiego jego majątek odziedziczyły dzieci, które posiadał z obiema żonami. Seweryn de Waldgon odkupił Borowno od tychże dzieci i zapewne to samo musiał zrobić z Wikłowem, bowiem w 1812 r. był również właścicielem i tych dóbr.
Ludwik Paciorkowski nabył Wikłów od barona Seweryna de Waldgon 9.12.1812 r.
Antonina Paciorkowska nabyła dobra Wikłów od swego brata Ludwika Paciorkowskiego na mocy jego darowizny z dnia 10.05.1814 r. Dobrom tym służyło prawo wolnego wrębu w przyległych lasach dóbr Kruszyna. Właścicielka wartość dóbr określiła na 109.000 zł. Ludwik Paciorkowski dokonał darowizny we dworze w Borownie, twierdząc, że nie posiada żadnych własnych zstępnych ani wstępnych sukcesorów. Ludwik i Antonina Paciorkowscy byli dziećmi Franciszka Ksawerego Paciorkowskiego dziedzica dóbr Borowno oraz jego żony Róży z Reptowskich. W momencie darowizny Antonina Paciorkowska mieszkała we wsi Osiek.
Ludwik Paciorkowski zmarł 12.06.1814 r. w Borownie na chorobę weneryczną, miał 32 lata, był porucznikiem wojsk polskich Legii Nadwiślańskiej w drugim pułku w drugiej brygadzie. Był kawalerem. Pochowany został w kościele w Borownie w grobie rodzinnym pod ołtarzem św. Walentego (ASC Borowno 64/1814, Akta zgonów parafii Borowno 1813 - 1828, s. 21).
Antonina Paciorkowska poślubiła 30.08.1827 r. w Borownie barona Seweryna de Waldgon dziedzica dóbr Borowno.
Julian Skarzyński zamieszkały we wsi Studzieniec powiat Gostynin nabył dobra Wikłów od Antoniny Paciorkowskiej rozwiedzionej baronowej de Waldgon 20.06.1832 r. za 109.000 zł.
Antonina Zofia Paciorkowska zmarła we dworze we wsi Osiek parafii Koziegłówki 28.03.1833 r. w wieku 49 lat. W akcie zgonu jej stan cywilny określono jako prawna separatka Seweryna Waldgon dziedzica dóbr Borowno. Urodzona we wsi Borowno, zamieszkała we wsi Osiek. Świadkowie: Roman Karoński lat 25 dziedzic wsi Osiek i Józef Chorzelski lat 53 ekonom dóbr Osiek (ASC Koziegłówki 67/1833).
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Krzysztof Kucharski

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 1 tydzień temu #29346 przez Krzysztof Łągiewka
Zeidlerowie vel Zejdlerowie.
Juliusz Zeidler był właścicielem dóbr Więcki w latach 1879 - 1913, które rozparcelował w latach 1907 - 1913.
Juliusz Zeidler zmarł 18.09.1918 r. o godzinie 5 po południu w Częstochowie. Miał 72 lata, był synem zmarłych Bolesława właściciela ziemskiego i jego żony Ernestyny z Beyerów, urodzonym w Bledzianowie powiatu Schildberg w Prusach, był wdowcem po Annie z domu Schipke, na stałe mieszkał w Rębielicach. Jako jego zawód podano: kapitalista. Świadkami byli Jerzy Zeidler lat 39 inżynier z Sosnowca i Ensch Eckert lat 60 właściciel domu z Częstochowy. (ASC parafii Ewangelicko - Augsburskiej w Częstochowie 16/1918).
Juliusz Zeidler ze związku z Anną z Szypków posiadał syna Włodzimierza używającego również imienia Waldemar urodzonego 28.04.1882 r. w Więckach, ochrzczonego tamże 22.07.1882 r. przy czym akt urodzenia zgłoszono do ksiąg parafii ewangelicko - augsburskiej w Sosnowcu dopiero 26.12.1902 r. Jako przyczynę opóźnienia podano przyczyny rodzinne. Rodzicami chrzestnymi byli Ernestyna Zeidler, Otylia Zeidler, Ernest Szypke i Władysław Kancler. Waldemar Zeidler na chrzcie otrzymał imię Włodzimierz, ale w akcie w nawiasie zapisano Waldemar.
Waldemar Zejdler objął urzędownie dzierżawę majątku państwowego Panki dnia 7.08.1922 r., ale już wcześniej prawdopodobnie jeszcze od czasów carskich był dzierżawcą tych dóbr.
Waldemar Zejdler został zamordowany w Pankach przez nieznanych sprawców 13.03.1923 r. Pochowany na cmentarzu w Truskolasach. Po jego śmierci dzierżawa przeszła na jego syna w imieniu którego folwarkiem zarządzała matka. Po trzech latach dzierżawę majątku Panki powierzono wdowie po Waldemarze - Marii Zejdler zamężnej Rybickiej kontraktem urzędowym z dnia 5.03.1926 r. Powierzchnię folwarku Panki oszacowano na 119.5230 ha. Dzierżawa miała trwać do 1.06.1938 r.
Oto akty metrykalne związane z Zeidlerami vel Zejdlerami:
Dnia 8 września 1918 r. o 11 rano w Łuszczowie zawarto związek małżeński pomiędzy Waldemarem Zejdlerem, kawalerem, lat 36, obywatelem ziemskim z Panek, urodzonym w Więckach, a zamieszkałym w Pankach synem żyjącego Juliusza i nieżyjącej Anny z Szipków, a Marią Górską, panną, lat 20, urodzoną w majątku Troja, powiat Kobryń, gubernia Grodzieńska, a zamieszkałą we wsi Łuszczów, córką Feliksa i Antoniny z Mickiewiczów. Zapowiedzi: 18 sierpnia, 25 sierpnia i 1 września 1918 r. w kościołach Łuszczowskim i Ewangelicko - Augsburskim w Częstochowie. Tamowanie małżeństwa nie zaszło. Małżonkowie oświadczyli, iż umowy przedślubnej nie zawarali. Z powodu religii niekatolickiej Waldemar Zejdler otrzymał dyspensę z konsystorza Lubelskiego dnia 2.09.1918 r. Świadkowie: Władysław Kancler, lat 60, administrator majątku Łuszczowskiego i Władysław Juszkowski, lat 35, administrator majątku Sobianowice (ASC Łuszczów 16/1918).
Dnia 13 września 1919 r. o godzinie w pół do trzeciej po południu urodził się w Pankach Zdzisław Remigiusz Waldemar Zejdler, syn Waldemara, dzierżawcy majątku Panki, lat 36 i Marii z Górskich lat 20. Rodzice chrzestni: Jerzy Zejdler i Janina Juszkowska. Świadkowie: Stefan Olszyński, lat 37, dziedzic z Libidzy i Tadeusz Kancler, zawiadowca fabryki przemysłowej w Chęcinach, lat 32. Chrzest w dniu 27.12.1919 r. (ASC Panki 14/1919).
Dnia 13 marca 1923 r. o godzinie 11 wieczorem zmarł w Pankach Waldemar Zejdler, tamże stale zamieszkały dzierżawca majątku państwowego Panki, lat 41, urodzony w Więckach, syn zmarłych Juliusza Gustawa Zejdlera i Anny z domu Schipke, pozostawił po sobie wdowę Marię z Górskich. Świadkowie: Stefan Olszyński lat 41 obywatel ziemski z Libidzy i Ernest Krauze lat 65 obywatel z Częstochowy (ASC parafii Ewangelicko - Augsburskiej w Częstochowie 3/1923).
Dnia 28 stycznia 1923 r. o godzinie 4 po południu urodziła się w Pankach Irena Maria Zofia Zejdler córka Waldemara Zejdlera, zmarłego 13.03.1923 r. i Marii z Górskich lat 23. Rodzice chrzestni: Stefan Olszyński i Zofia Kreczmer. Świadkowie: Stefan Olszyński, lat 40, dziedzic z Libidzy i Franciszek Grychowski, lat 31, nadleśniczy z Krzyżówki. Zamiast zmarłego ojca stawił się Jerzy Zejdler zamieszkały w Sosnowcu, lat 44. Chrzest w dniu 28.04.1923 r. (ASC Panki 39/1923).
Dnia 13 sierpnia 1923 r. o 6 po południu zmarła w Pankach Irena Maria Zofia Zejdler, mająca 6 miesięcy, córka zmarłego Waldemara Zejdlera i żyjącej jego żony Marii z Górskich, dzierżawców folwarku Panki. Świadkowie: Franciszek Grychowski, lat 31, nadleśniczy ze wsi Zwierzyniec i Mieczysław Forecki, lat 33, przemysłowiec z Panek (ASC Panki 31/1923).
Dnia 22 lipca 1924 r. o 4 po południu w Pankach zawarto związek małżeński pomiędzy Stanisławem Józefem Rybickim, kawalerem, lat 24, porucznikiem artylerii polnej 7 pułku, synem Zygmunta i Olgi z Panczaków, urodzonym we Lwowie, a zamieszkałym w Częstochowie, a Marią z Górskich Zejdler, lat 25, wdową po zmarłym w dniu 13.03.1923 r.Waldemarze Zejdlerze, córką Feliksa i Antoniny z Mickiewiczów, urodzoną w Kobryniu, a zamieszkałą w Pankach. Zapowiedzi: 6, 13 i 20 lipca 1924 r. w kościołach Pankowskim i Częstochowskim. Świadkowie: Kazimierz Baran, lat 34, major 7 pułku i Julian Kapliński, lekarz weterynarii, lat 32, obaj zamieszkali w Częstochowie (ASC Panki 20/1924).
Nazwisko członków tej rodziny zapisywano raz jako Zeidler, a raz jako Zejdler.
Poniżej grób Waldemara Zejdlera na cmentarzu w Truskolasach oraz plan folwarku Panki.
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 1 tydzień temu #29378 przez Krzysztof Łągiewka
Sprostowanie.
August Kramer nabył dobra Więcki od Agnieszki z Basińskich Wołowskiej 23.07/4.08.1877 r. za 27.840 rubli.
Juliusz Zeidler nabył dobra Więcki od Augusta Kramera 15/27.03.1879 r. za 24.500 rubli.
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

6 miesiąc 1 dzień temu - 6 miesiąc 1 dzień temu #29427 przez Robert Künert
Panie Krzysztofie

Idąc tropem tego Borowna i Ksawerego natrafiłem na akt notarialny którego nie rozumiem.

Po pierwsze, może ktoś pomoże jaka to jest wieś z której Ksawery przyjechał do Częstochowy?

Po drugie. Cóż on robił w guberni wołyńskiej? Wojsko? Jasno wynika że to ten Ksawery z Przystajni. A może to ktoś inny, syn innego Antoniego a z wizytą u rodziny w Przystajni gdzie przypadkowo występuje też imię Antoni i Ksawery, który jak sądziłem mieszkał wtedy w miejscowości Stany?

www.fotosik.pl/zdjecie/238e650e021c1352

www.fotosik.pl/zdjecie/7a0f63a26c4e9fe7

www.fotosik.pl/zdjecie/c225e10a4a59af18

Robert

Robert Kunert

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 miesiąc 3 tygodni temu #29495 przez Krzysztof Łągiewka
Działo się w mieście powiatowym Częstochowie Starej dnia 14.04.1826 r.
Przede mną Ignacym Budrewiczem rejentem Kancelarii powiatu częstochowskiego w Okręgu Trybunału Cywilnego Województwa Kaliskiego w mieście Starej Częstochowie, w domu pod liczbą 81 przy ulicy Targowej mieszkającym i urzędującym w przytomności świadków niżej wyrażonych stanąwszy osobiście Wny Ksawery Paciorkowski, syn niegdy Wnego Antoniego Paciorkowskiego dziedzica dóbr Przystajni, w wsi Płocie?, Guberni Wołyńskiej w Królestwie Rosyjskim zamieszkały, a tu do Częstochowy za interesami przybyły, zaś co do aktu niniejszego zamieszkanie prawne w wsi Przystajni sobie obierający z osoby swej mnie rejentowi jako i świadkom dobrze znany, zdrowy na siłach umysłu i do działań urzędowych prawomocny jawnie i dobrowolnie zeznał - Iż zeznający część z sumy 200 dukatów kapitalnej tudzież prowizji na osobę jego jako sukcesora niegdy Antoniego Paciorkowskiego ojca (od Józefa Morzkowskiego? należnej) przypadającej po odebranej satysfakcji realnej stosownie do dobrowolnej z Jaśnie Wielmożnym Sewerynem Baronem Waldgon ugody temuż Jaśnie Wielmożnemu Sewerynowi Baronowi Waldgonowi sędziemu pokoju powiatu wieluńskiego, dziedzicowi dóbr Borowna z przyległościami całkowite prawo swoje jako wspólnie w równej części z rodzeństwem swoim ma do powyżej wzmiankowanej sumy 200 dukatów, tudzież prowizji od Wgo Józefa Morzkowskiego? należnej z wszelkim prawem własności, jak co do kapitału jako i prowizji zupełnie odstępuje dając temuż w pełną moc i władzę w imieniu swym część odcedowaną od Józefa Morzkowskiego? lub od sukcesorów niegdy Ksawerego Paciorkowskiego jako własność swoją dochodzenia odebrania i pokwitowania - Zrzekając się wszelkich wybiegów prawnych a to pod egzekucją z aktu niniejszego wynikającą - Żądając ażeby wyciąg aktu niniejszego w formie do wykonania potrzebnej dla Jaśnie Wielmożnego Seweryna Waldgon był wydany, od którego stempel w cenie złotych 2 złożony został - Akt niniejszy, dnia miesiąca i roku jako wyżej spisany, w przytomności urodzonego Tomasza Buczalskiego i Floriana Lorka. obydwóch tu w mieście Starej Częstochowie zamieszkałych jako świadków pełnoletnich żadnemu prawnemu wyłączeniu niepodległych po wyraźnym przeczytaniu dostatecznym zrozumieniu i dobrowolnym przyjęciu zeznający wraz z świadkami i mną rejentem podpisali.

Tłumacząc to na dzisiejsze realia: Antoni Paciorkowski pożyczył Józefowi Morzkowskiemu (nie jestem pewien nazwiska) 200 dukatów. Po śmierci Antoniego Paciorkowskiego odzyskanie tego długu wraz z procentem (w akcie prowizją) przeszło na jego spadkobierców czyli dzieci. Ksawery Paciorkowski jako syn Antoniego swoje prawa do odzyskania swojej części tej wierzytelności wraz z procentem przekazał Sewerynowi Waldgon. Ksawery Paciorkowski w zamian za przekazanie Waldgonowi swojej części wierzytelności otrzymał od niego "satysfakcję realną" czyli prawdopodobnie pieniądze, ale zapewne mniejsze niż część wierzytelności od Morzkowskiego. Ale dalej w akcie zapisano, że Ksawery Paciorkowski przekazał tę wierzytelność Waldgonowi na mocy ugody. Być może więc Paciorkowski był winien jakąś sumę Waldgonowi i nie będąc w stanie mu jej zwrócić przekazał mu swoją wierzytelność u Morzkowskiego. Teraz więc dochodzenie części wierzytelności z 200 dukatów przeszło z Ksawerego Paciorkowskiego na Seweryna Waldgona. Z aktu wynika też, że gdyby rodzeństwo Paciorkowscy odzyskali od Morzkowskiego 200 dukatów to wtedy musieliby przekazać Waldgonowi z tej sumy tę część, która należała wcześniej do Ksawerego Paciorkowskiego.
Generalnie akt dotyczy tego co znamy również współcześnie, gdzie wierzyciel sprzedaje swoje wierzytelności np. firmie windykacyjnej i wtedy to już jest wierzytelność tejże firmy i ona odzyskuje te pieniądze dla siebie.
Ksawery Paciorkowski jak wynika z aktu na pewno był synem Antoniego Paciorkowskiego z Przystajni, nie można mieć co do tego wątpliwości. Próbowałem odnaleźć miejscowość Płocie w guberni wołyńskiej, ale takowej brak. Trudno więc na razie odpowiedzieć na pytanie o jaką wieś chodzi. Posiadanie nieruchomości dawniej jak i dziś nie oznaczało, że się na jej terenie zamieszkiwało. Ksawery Paciorkowski nie musiał więc mieszkać w Stanach. Co robił w guberni wołyńskiej trudno orzec.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.771 s.