Topic-icon Czestochowa w XIX w. prasie - wydarzenia, ogloszenia....

2 lata 6 miesiąc temu #19503 przez Krzysztof Łągiewka
Wiek, Nr 90 z 11(23).04.1892, s. 2

Z Częstochowy donoszą, że projekt budowy nowego kościoła dochodzi do skutku. Dozór kościelny, wspólnie z ks. Nowakowskim, przyjął plany wygotowane prze budowniczego, p. Karola Kozłowskiego, ze współudziałem budowniczego m. Piotrkowa, p. Szretera, i budowniczego m. Częstochowy, p. Sura. Świątynia pomieści około 6000 osób. Zbudowana będzie w stylu wiślano – bałtyckim, o jednej wieży, 130 łokci wysokiej. Roboty rozpoczną się niezwłocznie po zatwierdzeniu planów.
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Małgorzata Pok

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 6 miesiąc temu - 2 lata 6 miesiąc temu #19548 przez Anna Fukushima
"Gazeta Warszawska" z 5 wrzesnia 1890 r., N° 235, s. 2:

Kronika prowincjonalna.

Częstochowa. We wsiach Szarlejówka i Gnaszyn w pow. Częstochowskim wykryto pokłady rudy żelaznej, w pierwszéj wsi na obszarze 10 morgów 257 prętów, w
drugiéj 11 morgów 295 prętów. Zbadanie urzędowe nastąpi dnia 9-go b. m. —-
Z mocy nowych przepisów o szkołach fachowych, p. Karol Zawada, po otrzy-
maniu z ministeryum dóbr państwa 2,000 rub. subsydyum, zakłada w Częstocho-
wie szkołę ogrodniczą z wykładem bezpłatnym. Program szkoły jest następujący: religia, języki ruski i polski, matematyka, fizyka, chemia, nauki przyrodzone, przedmioty ogrodnicze, a więc: owocarstwo, kwieciarstwo, warzywnictwo, hodowla szkółek, zakładanie parków, wreszcie miernictwo, budownictwo ogrodnicze (szklarnie, altany i t. p.) i rysunki techniczne. Do szkoły przyjmowani będą uczniowie, którzy złożą świadectwa z ukończenia przynajmniej dwu klass szkół miejskich.
____________
AF
The following user(s) said Thank You: Jacek Tomczyk, Małgorzata Pok

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 5 miesiąc temu #19868 przez Krzysztof Łągiewka
Wiek, Nr 66 z 8(20).03.1895, s. 2

Pograniczne władze pruskie zwróciły się do tutejszych z projektem unormowania dnia granicznego, tj. ustanowienia pewnych stałych godzin do otwierania i zamykania granicy na komorach celnych w Herbach i Podłężu, bez względu na porę roku. Dotychczas granica na tych komorach otwarta jest od wschodu do zachodu słońca, czyli w miesiącach zimowych znacznie krócej niż w letnich, co dla stosunków miejscowych stanowi wielką różnicę.
Bardzo ważną kwestyę poruszyło pewne grono mieszkańców Częstochowy. Mianowicie chodzi o założenie Tow. dobroczynności. Instytucya taka wielceby się przydała, Częstochowa bowiem posiada mnóstwo żebraków i ludzi niezdolnych do pracy, którzy żyją z jałmużny i wsparć, lecz skutkiem braku stałej nad nimi opieki są prawdziwą plagą dla miasta. Towarzystwo dobroczynności, prócz usunięcia ulicznego żebractwa, znalazłoby tutaj większe jeszcze pole działalności: mogłoby zaopiekować się ochronkami dla dzieci, tanią kuchnią itp. urządzeniami, które już egzystują w Częstochowie.
Z uwagi, iż sezon myśliwski upłynął z d. 15 bm., władze miejscowe wydały rozporządzenie, ażeby wszelka ubita zwierzyna, wystawiona na sprzedaż, była do powyższego terminu przez policyę poznaczona, gdyż taka tylko może być obecnie przedmiotem handlu. Rozporządzenie to ma na celu ochronę zwierzyny przed tępieniem jej w czasie niedozwolonym.
Żydzi częstochowscy zapragnęli także własnego organu. Oto dowiaduję się, iż pewne ich grono wniosło do władz podanie o udzielenie im pozwolenia na wydawanie w Częstochowie czasopisma w języku hebrajskim, poświęconego muzyce religijnej.
Trupa dramatyczna pod dyrekcją p. Staszewskiego zjeżdża tu z Kielc w tych dniach i zapowiada na pierwsze przedstawienie „Małżeństwo Apfel”.
Właściciel zakładu ogrodniczego, p. Władysław Zawada, proponuje zadrzewienie szosy z Częstochowy do Herbów. W projekcie swoim podaje bardzo przystępne warunki. Gdyby projekt przyszedł do skutku, okolica Częstochowy posiadałaby z czasem bardzo ładną aleję, droga bowiem rzeczona posiada 17 wiorst długości.
W majątku Gnaszyn, pod Częstochową, przerobiono tartak wodny na parowy; tartak ten dostarcza swoje wyroby trzem większym fabrykom tutejszym. Przemysłowiec częstochowski, p. Fryderyk Klukas, zamierza zbudować tu młyn parowy.
Od pewnego czasu grasuje w Częstochowie i okolicy influenza, na którą wiele osób zapada. Choroba ma jednak przebieg łagodny.
W poniedziałek zmarł tu śp. Klemens Kossowski, nauczyciel gimnazyum częstochowskiego, w wieku lat 60.
K.
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Anna Fukushima, Małgorzata Pok

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 3 miesiąc temu #20640 przez Krzysztof Łągiewka
Wiek, Nr 106 z 27.04(9.05).1895, s. 1

W świątyni Jasnogórskiej rozpoczęły się nabożeństwa majowe, odprawiane codziennie przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, przy udziale licznie zbierających się pobożnych.
W dzień św. Zygmunta, 2 maja, obchodzono pamiątkę poświęcenia kościoła farnego w Starej Częstochowie. Wierni tej parafii dzień ten obchodzili uroczystem świętem; w Nowej Częstochowie, która od lat kilku stanowi oddzielną parafię przy kościele św. Barbary, nie świętowano.
W zeszłą sobotę, jak to zapowiadaliśmy, tutejsza straż ogniowa ochotnicza obchodziła dzień swego patrona, św. Floriana. Obchód był uroczysty. O godz. 10 z rana członkowie straży zgromadzili się w kościele parafialnym św. Zygmunta, gdzie znajduje się w nawie bocznej ołtarz św. Floriana, i ustawiwszy się we dwa szeregi z komendantem p. Wolańskim, naczelnikami oddziałowymi i prezesem rady zarządzającej, p. Piętkowskim pośrodku, wysłuchali solennej Mszy św., którą celebrował ks. Kobowski, honorowy kapelan straży, przy asyście trzech księży: ks. Baranowicza, wikariusza parafii św. Zygmunta i dwóch zakonników Paulinów z Jasnej Góry. Po nabożeństwie celebrans wypowiedział do strażaków w podniosłych słowach stosowną mowę.
Kilkakrotne próby oświetlenia elektrycznego miasta wykazały, iż urządzone ono zostało dobrze, ale lampy nie dają tyle światła, ile go potrzeba na całą Częstochowę. W każdym razie lepiej jest, niż było, a to już dość, aby pochwalić zarząd miejski. Oświetlenie elektryczne urządzała firma „Langensipen i sp.” z Petersburga, od której pochodzą dwie dynamo – maszyny; kocioł sprowadzono z Moskwy, maszyna parowa pochodzi z Anglii, a lampy z Lipska. Kocioł ma 8 atmosfer ciśnienia, maszyna jest o sile 35 koni parowych, każda z dynamo – maszyn posiada po 9 amprów, 900 wolt i daje 1150 obrotów na minutę. Lamp jest 34; stacya elektryczna pomieszczona została w specjalnie wzniesionym budynku parterowym, obok gmachu magistratu; zatrudniać będzie stale trzech ludzi: maszynistę, pomocnika i palacza. Na urządzenie światła elektrycznego miasto wyznaczyło 18.600 rs., za eksploatację płacić będzie rocznie 5400 rs.
Niedawno zmarł tu śp. Wacław Skowroński, b. sędzia śledczy. Nieboszczyk mieszkał tu na emeryturze i posiadał bogaty księgozbiór. Umierając, zbiór ten ofiarował Akademii Umiejętności w Krakowie. Siostry zmarłego zawiadomiły o legacie zarząd Akademii, który delegował p. Stanisława Smolkę do przyjęcia zapisu. W tych dniach właśnie p. S. był w Częstochowie i oglądał bibliotekę śp. Skowrońskiego. Znajduje się w niej wiele dzieł cennych.
Przed kilku dniami w majątku Kąty, pod Częstochową, zgorzał dwór i spichrz p. Cieleckiego. Straty wynoszą około 3000 rs.
W teatrze tutejszym występował dwa razy tenor, Maurycy Bruszewski; na wtorek zapowiedziano pierwszy występ p. Honoraty Leszczyńskiej w „Żołnierzu królowej Madagaskaru”; w sobotę grano na benefis p. Kazimierza Sarnowskiego „Orfeusza w piekle”, publiczność zebrała się licznie; w przyszłą sobotę na benefis p. Pola wystawiony będzie „Pan senator”. Teatr cieszy się niezłem powodzeniem, które byłoby może jeszcze lepsze, gdyby u wielu osób nie przejawiały się wszelkie wady aktorów prowincjonalnych: lenistwo, zarozumiałość, szarża itp.
Jedno z pism warszawskich, donosząc o bytności w Częstochowie ks. Hohenlohego (o czym i my wspominaliśmy, oczywiście zaznaczywszy tylko to nazwisko), objaśniło, iż jest to kanclerz Niemiec. Dla uniknięcia jakichkolwiek z tego powodu błędnych opowieści, zaznaczamy, iż gościem tym nie był kanclerz niemiecki, lecz jego kuzyn ze Śląska. Dla dobra informacyj pismo owo błędną wiadomość swoją powinno sprostować.
Korwin.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 2 miesiąc temu #21135 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 25 Kwietnia 1845 r. , N° 110, s. 7:

Podpisany ma do wydzierzawienia z wolnej reki na lat 4, poczynajac od dnia 1 Czerwca r.b. wies zarobna duza z Folwarkiem w srednim gruncie, mila od Czestochowy; Chec zadzierzawiena maiacy, zechca sie zglosic do podpisanego we wsi GORZELNIA pod Czestochowa zamieszkalego.
E. WYTTEK

Opieka nieletnich SSrow s.p. Adolfa i Anny z Bussow Malzonkow WYTTKOW, ma do wydzierzawienia z wolnej reki MLYN WODNY "Wojcik" zwany, w dobrach Kletnia Okregu Radomskim, Pow: Piotrkowskim polozony, na lat 3, od d. 12/24 Czerwca r.b. Chec zadzierzawienia maiacy, zechca sie o to zglosic do podpisanego Opiekuna przydanego, we wsi GORZELNIA pod Czestochowa zamieszkalego. E. WYTTEK
__________________
AF
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka, Stanisław Hejak

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 2 miesiąc temu #21356 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 21 Wrzesnia (3 Pazdziernika) 1858 r., N° 261, s.7:

FABRYKA WAPNA w RUDNIKACH. Bezposrednio miedzy stacja Klomnice i Czestochowa, na przystanku w Rudnikach, zalozona jest FABRYKA WAPNA; kamien tu z skaly wydobyty, po scislym rozbiorze chemicznym w kraju i za granica dokonanym, daje czystego wapna 97 procent; posiada zatem wlasnosci jakie niema zaden inny tego rodzaju kamien wapienny w kraju; - wypalony daje wapno cudnej bialosci; proby nietylko w Warszawie, lecz na miejscu fabryki wykonane, doniosly, ze Wapno z tego kamienia wypalone, nie 3 ani 4-ej czesci przyjmuje piasku rzeczonego jak zwykle z fabryk innych pochodzace wapno, lecz przyjmuje 6 do 8 czesci, wydajac mörtel do murowania nadto jeszcze silny.

Fabryka ta przyjmuje wszelkie obstalunki juz to na miejscu w Fabryce juz to w Warszawie pod liczba 114 na 2em pietrze. Wapno nie w beczkach, jak to ze szkoda kupujacych praktykowalo sie, lecz sprowadzane bedzie do Warszawy wagonami.

Od klku miesiecy juz jak wapno z Fabryki Rudniki do Warszawy roznemi partjami sprowadzano i kontrybuenci objawili najzywsze z niego zadowolenie. Jak do wielu uzytecznych zakladow przemyslowych wkrada sie mianowicie w Warszawie szarancza faktorow, owa plaga ogolna dla przemyslowcow, tak i obecnie faktory starozakonne, kazdy przybywajacy droga zelazna z Fabryki w Rudnikach wagon z wapnem oblegaja, pod pozorem potrzebnych probek zadaja i zabieraja najczesciej pokryjomu bryly tego wapna, rozbiegaja sie po Warszawie i wapno Rudnicke okazuja jako probki innych fabryk, ktore takiego wapna dostarczyc w zaden sposob nie moga; wprowadzaja tem samem potrzebujacych w blad, co wieksza narazaja na szkody i zawod, skoro wedle ukladu w dobrej wierze zawartego, wapno nie podlug okazanej przy ugodzie proby ani tez kwalifikacji dostarczone byc moze; kazdy zatem interesant aby nie byl oszukany lub w blad wprowadzony, raczy wprost po proby obstalunki do Fabryki w Rudnikach, lub do wlasciciela onej w Warszawie przy ulicy Piwnej pod liczba 114 na 2m pietrze zglaszac sie, a te z wszelka akuratnoscia i sumiennoscia odpowiadac beda przyjetym warunkom. Dla dogodnosci Powiatow Lowickiego, Gostynskiego, Wloclawskiego, Lipnowskiego i Plockiego, otwartym bedzie od dnia 1 Pazdziernika r.b. sklad Rudnickiego Wapna na Stacji Drogi Zelaznej w Lowiczu, gdzie nietylko czesciowa sprzedaz wykonywac sie bedzie, lecz wszelkie obstalunki na wieksze partje przyjmowane beda. - H. HILKE
________________________
A.F.
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka, Elżbieta Kowalska, Stanisław Hejak

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 1 miesiąc temu #22076 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 23 Grudnia 1897 r., N° 354, str. 3 i 4:

D. 17-go b.m. sad okregowy piotrkowski osadzil ciekawa sprawe o zniewazenie inspektora przez ucznia gimnazjum. Na lawie oskarzonych zasiadl b. uczen klasy 5-ej gimnazjum czestochowskiego pietnastoletni Stanislaw DUNIN-WASOWICZ, syn zamoznych obywateli z powiatu lipnowskiego, gub. plockiej (...) Jako swiadkow wezwano: dyrektora gimnazjum czestochowskiego Aleksandra GEJEWSKIEGO, inspektora tegoz gimnazjum Aleksandra REDKE, nauczycieli Jana WIERCINSKIEGO i Jakoba DOBROWOLSKIEGO, oraz jego zone Zofje, uczniow gimnazjum: Borysa LIWCZAKA i Waclawa BIELINSKIEGO (...).

Obszerny akt oskarzenia na str. 3 i 4:
ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=154617
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 1 miesiąc temu #22108 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 18 (30) Listopada 1866 r., N° 269, s. 2:

Donosza nam z Czestochowy, ze w zeszly Wtorek, t.j. dnia 27go b.m. i r., w kosciele Jasnogorskim, o godzinie 7ej wieczorem, poblogoslawiony zostal zwiazek malzenski, pomiedzy Panem Wladyslawem ZALESKIM, dziedzicem dobr w Powiecie Warszawskim, a Panna Kazimiera TREPKA, corka Obywatela Ziemskiego z Powiatu Piotrkowskiego.
_______________________
AF
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

2 lata 1 miesiąc temu - 2 lata 1 miesiąc temu #22110 przez henryk gierlik

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 9 miesiąc temu #25012 przez Anna Fukushima
Cenne dokumenty przechowywane w AGAD:
Sygn.: 326
Tytuł: Akta Józefa Kokelego, obrońcy przy Radzie Stanu w sprawie Edwarda Wyttek, przeciwko skarbowi Królestwa [anteriora sprawy poprzedniej; m.in. kontrakty na dzierżawę ekonomii koronnej częstochowskiej zawarte między Komisją Województwa Kaliskiego a pierwszym dzierżawcą Janem Brzozowskim i drugim Edwardem Wyttek, tabele powinności włościan, opisy stanu zabudowań i areału ekonomii, dochodów, protokoły wizji lokalnych, "akt odbiorczo-podawczy" ekonomii, spisy mieszkańców ekonomii itp.]
Daty: 1819-1867
Opis: poszyt, brak części okładki tylnej, s. 766
Dawna Sygn.: Lit. W, nr 647 vol. I; dawna sygn. AGAD 433b
Język: pol.
Mikrofilm: 31250

Sygn.: 325
Tytuł: Akta tyczące się sporu administracyjnego z powództwa Edwarda Wyttek [właściciela dóbr Stradomia w pow. częstochowskim] przeciwko skarbowi Królestwa o rsr. 3413 k. 8 [z tytułu należności za postawione budynki i melioracje gruntu w dzierżawionej przez niego ekonomii Częstochowa w obw. wieluńskim; m.in. warunki dzierżawy i inwestycje czynione przez dzierżawcę]
Daty: 1866-1867
Opis: poszyt, brak części okładki tylnej, s. 72
Dawna Sygn.: Sek. IV, nr vol. 33; dawna sygn. AGAD 433a
Język: pol., ros.
Mikrofilm: 31249
______________________________
Zrodlo: www.agad.archiwa.gov.pl/pomoce/TRS186.xml

AF
The following user(s) said Thank You: Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 9 miesiąc temu #25073 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z (9) 21 Lipca 1897 r., N° 199, s. 2:

w d. 13-tym lipca b.r. w Redzinach, w okolicy Czestochowy odbyl sie uroczysty akt poswiecenia kamienia wegielnego pod budowe kosciola. Z dawnego kosciolka na wzgorzu pozostalo juz tylko prezbiterjum, nawa zas ustapila miejsca fundamentom pod budowe nowej swiatynii. Na uroczystosc przybyly nieprzejrzane tlumy wiernych z parafij okolicznych. Aktu poswiecenia kamienia wegielnego dopelnil ks. pralat STOPIERZYNSKI, ktory umyslnie w tym celu przybyl z Wloclawka. Ks. pralata w pochodzie procesyjnym otaczali: ks. kanonk LORENTOWICZ z Czestochowy, ks. dziekan NOWAKOWSKI z Czestochowy, ks. kanonik STRACZYNSKI z Klomnic, przeor oo. paulinow, ks. REJMAN, mejscowy proboszcz ks. WROBLEWSKI, i ks. proboszcz KASPRZYKOWSKI z Gorzkowic. Kiedy czcigodny celebrans odprawial stosowne modlitwy, poswiecil kamien wegielny i kiedy wmurowano puszke, zawierajaca pergamin z podpisami obecnych, ks. kanonik Lorentowcz w podnioslej mowie zachecal lud do ofiarosci na rzecz budowy kosciola. Procesja wsrod spiewu i muzyki powrocila przed wielki oltarz dawnego kosciola, gdzie odprawiono uroczysta sume, w czasie ktorej ks. HEBICH z Czestochowy wyglosil kazanie. Dzien uroczysty zakonczyly nieszpory solenne. Gosci podejmowal ks. proboszcz Boleslaw Wroblewski obiadem, podanym w ogrodze. W czase obiadu wznosili toasty: ks. Wroblewski na czesc najdostojniejszego pasterza djecezji, dalej na czesc ks. pralata Stopierzynskiego, ks. kanonika Nowakowskiego, ks. kanonika Lorentowicza. Ks kanonik Lorentowicz, dziekujac za toast, w pieknym "Szczesc Boze", skladal proboszczowi i parafjanom zyczenia, aby jak najpredziej budowe kosciola zakonczyli. Wzniesiono takze toast na czesc p. KANIGOWSKIEGO, ktory hojna ofiara przyczynil sie do budowy.
_____________________________
AF
The following user(s) said Thank You: Sławomir Worwąg, Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 9 miesiąc temu #25120 przez Sławomir Worwąg

Anna Fukushima napisał: "Kurjer Warszawski" z (9) 21 Lipca 1897 r., N° 199, s. 2:

w d. 13-tym lipca b.r. w Redzinach, w okolicy Czestochowy odbyl sie uroczysty akt poswiecenia kamienia wegielnego pod budowe kosciola. Z dawnego kosciolka na wzgorzu pozostalo juz tylko prezbiterjum, nawa zas ustapila miejsca fundamentom pod budowe nowej swiatynii. Na uroczystosc przybyly nieprzejrzane tlumy wiernych z parafij okolicznych. Aktu poswiecenia kamienia wegielnego dopelnil ks. pralat STOPIERZYNSKI, ktory umyslnie w tym celu przybyl z Wloclawka. Ks. pralata w pochodzie procesyjnym otaczali: ks. kanonk LORENTOWICZ z Czestochowy, ks. dziekan NOWAKOWSKI z Czestochowy, ks. kanonik STRACZYNSKI z Klomnic, przeor oo. paulinow, ks. REJMAN, mejscowy proboszcz ks. WROBLEWSKI, i ks. proboszcz KASPRZYKOWSKI z Gorzkowic. Kiedy czcigodny celebrans odprawial stosowne modlitwy, poswiecil kamien wegielny i kiedy wmurowano puszke, zawierajaca pergamin z podpisami obecnych, ks. kanonik Lorentowcz w podnioslej mowie zachecal lud do ofiarosci na rzecz budowy kosciola. Procesja wsrod spiewu i muzyki powrocila przed wielki oltarz dawnego kosciola, gdzie odprawiono uroczysta sume, w czasie ktorej ks. HEBICH z Czestochowy wyglosil kazanie. Dzien uroczysty zakonczyly nieszpory solenne. Gosci podejmowal ks. proboszcz Boleslaw Wroblewski obiadem, podanym w ogrodze. W czase obiadu wznosili toasty: ks. Wroblewski na czesc najdostojniejszego pasterza djecezji, dalej na czesc ks. pralata Stopierzynskiego, ks. kanonika Nowakowskiego, ks. kanonika Lorentowicza. Ks kanonik Lorentowicz, dziekujac za toast, w pieknym "Szczesc Boze", skladal proboszczowi i parafjanom zyczenia, aby jak najpredziej budowe kosciola zakonczyli. Wzniesiono takze toast na czesc p. KANIGOWSKIEGO, ktory hojna ofiara przyczynil sie do budowy.
_____________________________
AF

Pani Anno, w którym to jest miejscu? Przeszukałem ten numer Kuriera dostępny tutaj:
ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publication?id=158226&tab=3
i nie znalazłem tego artykułu?

Sławek Worwąg
www.worwag.pl

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 9 miesiąc temu #25122 przez Anna Fukushima
Panie Slawomirze, tu jest ta notatka, na 2-ej stronie, w srodkowej kolumnie:
ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=154356
______________________
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 9 miesiąc temu #25123 przez Sławomir Worwąg
Dziękuję. Nie zauważyłem, że oprócz wydania głównego były jeszcze różne dodatki

Sławek Worwąg
www.worwag.pl

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 9 miesiąc temu #25144 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 14 Sierpnia 1847 r., N° 216, s.2:

(...) mieszkancy Warszawy, wiecej niz kiedykolwiek Jasna Gore odwiedzaja. W osmiu godzinach, 30 kilka mil, z najwieksza latwoscia przebyc mozna! A wiec przyprowadzaiac do skutku dawno powziety zamiar, nie wiele myslac, wsiadam do wagonu, i czarodziejska sila, bez znuzenia, iednego dnia, w kilku godzinach, widzialem sie w Warszawie i w Czestochowie!...powiem tylko zesmy staneli w Foxalu Czestochowskim, w srodku, miedzy stara a nowa, i coraz bardziej zaludniaiaca Czestochowa polozonym. Po raz pierwszy droge te odbywajac, nie wiedzialem gdzie udac sie, aby dobrze byc ulokowanym; wtem miedzy innemi, spostrzegam kocz obszerny i wygodny do naiecia, wsiadam bez klopotu przybywam do Hotelu Krakowskiego, ktory tuz pod Jasna Gora naprzeciw Kosciola, w iednej z 7mu kamienic iest utrzymywanym. Tam usluzny lokaj i skrzetna Magdusia, Gosciom sa radzi. Wlasciciel hotelu choc nie pokazuje sie, o wszelkich iednakze potrzebach dla podroznych pomyslal; a co najbardziej: zawiadowca calego zakladu uczynil poczciwego i wybornego Kucharza, ktory nietylko smaczna, dobra, porzadna, i wcale niedroga kuchnia, ale uprzejmoscia i chetna usluznoscia podroznych zadawala. Przepedziwszy dwa noclegi i dzien caly w Czestochowie, oddawszy nalezna czesc Religji, z zupelnem zadowoleniem wroclem do Warszawy i mam sobie za obowiazek polecic wybierajacym sie do Czestochowy, i Hotel Krakowski, i wybornego tamze Kucharza Andrzeja PLAZINSKIEGO.
______________
AF
The following user(s) said Thank You: Małgorzata Pok

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 8 miesiąc temu #25204 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 16 (28) Listopada 1857 r., N° 314, s.1:

Przez Rozporzadzenia Kommissji Rzadowych i Wladz Oddzielnych, w Zarzadzie Zakladow Dobroczynnych mianowani (...) Naczelnik Urzedu Pocztowego w Czestochowie Stanislaw SZMITKOWSKI, Czlonkiem Rady Szczegolowej Szpitala Najswietszej Panny Maryi w Czestochowie (...)
_________________
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 6 miesiąc temu #26346 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 16 (28) Lutego 1858 r., N° 56, s. 1:

W d. 6 b.m., po ciezkiej slabosci, zmarla w Czestochowie, Joanna ze Skibaiewskich SBARBORI, Wlascicielka Hotelu Drogi Zelaznej w temze miescie. Pozostale w zalu dzieci, zlozyly jej zwloki na smetarzu miejscowym.
_______________
AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 6 miesiąc temu #26530 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 1 (13) Listopada 1856 r., N° 299, s.1:

Niedawno wylitografowany zostal przez P. FAJANSA bardzo ladny widok klasztoru na Jasnej-Gorze w Czestochowie, z rysunku W. Kazimierza Podhorskiego. Pojedynczy exemplarz widoku tego sprzedaje sie po kop: sr: 50; lecz P. Fajans majac na wzgledzie, ze wykonany przez niego na poczatku biezacego roku Wizerunek Kaplicy Czestochowskiej z Oltarzem i Obrazem Cudownej Matki Bozkiej, laskawie przez Publicznosc zostal przyjety i w bardzo znacznej ilosci zakupiony, zatem przez wdziecznosc za ten dowod przychylnosci, postanowil: iz kazdy kto odtad kupowac bedzie w zakladzie jego Wizerunek Kaplicy Czestochowskiej, otrzyma w dodatku bezplatnie pomieniony widok Klasztoru na Jasnej-Gorze.
______________
***** Maksymilian FAJANS (1825-1890) pl.wikipedia.org/wiki/Maksymilian_Fajans

AF
The following user(s) said Thank You: Jacek Tomczyk

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 6 miesiąc temu #26538 przez Anna Fukushima
Czestochowa w "Grafice Prasowej w XIX wieku" - str. 61+118+119:
www.wbc.poznan.pl/Content/64542/GrafikaPrasowa.pdf
_________________________
AF
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 4 miesiąc temu - 1 rok 4 miesiąc temu #27002 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 16 (28) IV 1894 r., N° 116:
W Wancerzowie pod Czestochowa, Jks. Lorentowicz, kanonik katedralny kapituly wloclawskiej, poblogoslawil w dniu 23 b. m. zwiazek malzenski zawarty miedzy panem Karolem LACKIM, synem Leopolda i Aleksandry ze Skarzynskich Lackich a panna Helena KAULBERSZ. Liczne grono gosci podemowali goscinnie panstwo SZWEJCEROWIE, wl. dobr Wancerzow, opiekunowie panny mlodej.
______________
Slub odbyl sie w kosciele w Mstowie. Grob Karola Lackiego znajduje sie na cmentarzu w Mstowie (bardzo zniszczony). Szwejcerowie pochowani sa na cmentarzu w Klomnicach razem z Chrzanowskimi. Odwiedzilam te miejsca w sierpniu br wraz z p. Barbara Klosowicz, prezesem Towarzystwa Opieki nad Polskimi Grobami i Zabytkami we Francji.

Bede wdzieczna za akt slubu Karola Lackiego z panna Helena Kaulbersz. z 23..IV.1894 r. (Mstow).

AF
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 4 miesiąc temu #27003 przez Krzysztof Łągiewka
Akt nr 27 z 11/23.04.1894 r. o 7 po południu.
Zawarto związek małżeński pomiędzy Karolem Ryszardem Aleksandrem Łąckim dziedzicznym szlachcicem lat 36 kawalerem, 42 Dragońskiego Mitawskiego Jego Królewskiej Wysokości księcia pruskiego Alberta pułku w stanie spoczynku sztabu - rotmistrzem we wsi Wancerzowie zamieszkałym, urodzonym we wsi Słup parafii Suserz w powiecie Gostynin guberni warszawskiej synem Leopolda i Aleksandry ze Skarzyńskich małżeństwa Łąckich szlachciców w Warszawie zamieszkałych z Heleną Alfredą Kaulbersz panną przy opiekunach Bronisławie i Stefanii z domu Chrzanowska małżeństwa Szwejcer właścicieli majątku Wancerzów zamieszkałą, urodzoną w mieście Warszawie parafii św. Aleksandra córce Edwarda i zmarłej Marii z domu Podgórska małżeństwa Kaulbersz, lat 19. Świadkowie: Franciszek Salezy Chrzanowski właściciel majątku Rzeki tamże zamieszkały lat 71 i Stanisław Majewski obywatel zamieszkały w mieście Warszawie lat 56. Nowozaślubieni umowy przedślubnej nie zawarli.
Link: familysearch.org/ark:/61903/3:1:33SQ-GYW...3D2115410&cc=2115410
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj, Anna Fukushima

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 4 miesiąc temu #27047 przez Anna Fukushima
"Dziennik Warszawski" z 18/30 Pazdziernika 1872 r., N° 218, s. 4:

*** W ponizszym wpisie mowa o rodzicach Floriana Trawinskiego rodem z Wyrazowa pod Czestochowa, ktory ponoc uratowal Luwr.podczas Komuny Paryskiej (pochowany na cmentarzu Montparnasse w Paryzu).

- Pisarz Trybunalu Cywilnego w Kaliszu. Wiadomo czyni iz na rzadanie Michala Ferencowicza urzednika kolei zelaznej w Warszawie zamieszkalego a zameszkanie prawne do tego interesu i calego postepowania subhastycyjnego u Franciszka Modrzejewskiego Patrona Trybunalu w Kaliszu mieszkajacego obrane, majacego w poszukiwaniu sumy rs. 1398 kop. 80, z procentem od Eugenii z Ferencowiczow TRAWINSKIEJ jej meza Andrzeja Trawinskiego, zony w asystencji meza czynic winnej z wlasnych funduszow sie utrzymujacych, protokolem Antoniego Radwanskiego komornika Trybunalu Kaliskiego w dniach 16 (28) Pazdziernika 30 Pazdziernika '(1) Listopada i 1 (13) Listopada 1871 r. sporzadzonym, w drodze sadowej przymusowego wywlaszczenia zajeta i zaaresztowana zostaia nieruchomosc w miescie nowej Czestochowie pod N° 183 i 471 do parafji tegoz miasta nalezaca, prawem wlasnosci do egzekwowanych, Pauliny Eugenji z Ferencowiczow Trawinskiej i jej meza Andrzeja Trawinskiego z wlasnych funduszow sie utrzymujacych, nalezaca i w ich posiadaniu zostajaca, poszukwana wierzytelnoscia hipotecznie obciazona, w gminie miasta powiatowego i okregowego Czestochowy przy ulicy RYNEK lezaca. Na gruncie tej nieruchomosci sa nastepujace zabudowania: Dom czy kamienica frontowa z kamienia wapiennego murowany gontami kryty o parterze z faciatka nad brama wjezdna w podworze, z suterynami i piwnicami pod spodem sklep czyli bufet przystawiony z prawej strony domu. Oficyna pierwsza w podworzu o parterze, z drzewa zbudowana, gontami kryta oficyna druga murowana o parterze pod gontami przystawka w podworzu z drzewa pod gontami budowana, o parterze z wrotami podwojnemi drwalnia murowana pod gontem o parterze wraz z stajnia pod jednym dachem szopa murowana z dwoma bramami wjezdnymi wozownia z brama sztachetowa dwoch skrzydlowa i stajnia czyli drwalnik, kloaki dwa z drzewa budowane, szopa w ktorej jest urzodzona stajnia na 20 koni, obory czyli chlewy komorki z drwalnikami z drzewa budowane o parterze gontami kryte, w podworzu jest studnia drzewem cembrowana, z pompa, podworze nie brukowane obejmujace obszernosci wraz z placem pod budynkami arszynow kwadr. 163 w srodku ktorego jest piwnica sklepiona cegla, kurnik z drzewa ogrod przy domu bedacy owocowy i warzywny ogrodzony a w czesci sztachetami, a w czesci murem kamiennym na dlugosci arszynow 164 a szerokosci 109, drugi ogrod owocowy, ogrodzony dlugosci arszynow 53, a szerokosci 21, stodola z drzewa pod sloma o jednym klepisku, grunt polozony ku wsi Kiedrzynu, morg Warszawskch 10 drugi grunt na gruntach miejskich starej Czestochowy z laka obejmuje morg 12, ogrod zwany grunt przy lakach nazwany POTRAWY obejmuje 10 zagonow szerokosci a jedna staje dlugosci, w nieruchomosci tej jest lokatorow 5-ciu z imon i nazwiska, oraz ilosci ceny najmu w akcie zajecia wymienionych.(...) Zajecie o kopiach doreczono I. Paulinie Eugenji z Ferencowiczow i Andrzejowi malzonkom Trawinskim, na rece jej kuzyna Aleksandra Ferencowicza' 2 Aleksandrowi Ferencowiczowi jako dozorcy do rak wlasnych 3. Ignacemu BROCHOCKIEMU Pisarzowi Sadu Pokoju w Czestochowie do rak jego wlasnych 4. Walerjanowi MAKOWIECKIEMU Prezydentowi Miasta Czestochowy, na rece jego zastepcy Antoniego BROZYNSKIEGO Radnego Magistratu w dniu 4 (16) Listopada 1871 r. (...)
__________________
AF
The following user(s) said Thank You: Andrzej Kuśnierczyk, Krzysztof Łągiewka

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 4 miesiąc temu #27140 przez Andrzej Kuśnierczyk
Ta boleścią, był wypadek śmierci s. p. Ignacego FUCHSA, Obywatela i kupca w m. Częstochowie, który po kilko-tygodniowej słabości, pomimo wyczerpania wszelkich możliwych środków lekarskich, i najczulszych starań żony i familji, w 42 zaledwie roku życia d. 8 Marca r.b. przeniósł się do wieczności, zostawiwszy po sobie nieutulona żonę i dwoje nieletnich dzieci (...)
Od tego wpisu p. Ani minęło dużo czasu . Dziś w Archiwum Państwowym w Częst. wyczytałem (w dzienniku ekspedycyjnym [podawczym ] z kwietnia 1825 r. - zesp. nr 1, sygn. 65, ) taką informację: Ignacy Fuchs zażądał attestu, że nie przyjmie obywatelstwa i że ma kapitału 6 tys. złp.[zapis nr 427].
Gdyby połączyć informacje archiwalne z enuncjacjami prasowymi - otrzymalibyśmy interesujący obraz XIX-wiecznej Częstochowy.

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 4 miesiąc temu #27141 przez Andrzej Kuśnierczyk
ps
" nie pragnie obywatelstwa" (tak w dokumencie)

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 rok 4 miesiąc temu - 1 rok 4 miesiąc temu #27175 przez Anna Fukushima
"Kurjer Warszawski" z 30.XI.1899 r. , N° 331, s. 2:
+ S.p. o. FERENCOWICZ
Na Jasnej Gorze zmarl w 72 roku zycia s.p. Stefan FERENCOWICZ, ze zgromadzenia oo. Paulinow. Po ukonczeniu szkol w wieku mlodocianym, wstapil do tego zgromadzenia i caly zywot swoj spedzil w klasztorze jasnogorskim. Do ostatnich chwil zycia zachowal przytomnosc i zmarl, pozegnawszy sie z bracmi i poleciwszy ich modlitwom. Zwloki zlozono w podziemiach koscielnych.
_______________________
Domyslam sie, ze chodzi o syna Jana Ferencowicza, kupca, a brata Eugenii, matki Floriana Trawinskiego o ktorym rozprawiamy w watku "Na obcej ziemi....

Czy zachowal sie akt zgonu o. Stefana Ferencowicza?

AF

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.459 s.