Międzynarodowy Dzień Archiwów w Archiwum Państwowym w Częstochowie

9 czerwca 2015 roku Świętuj Międzynarodowy Dzień Archiwów w Archiwum Państwowym w Częstochowie!

We wtorek 9 czerwca 2015 roku w godzinach 10.00 – 18.00 zapraszamy do naszej siedziby przy ul. Rejtana 13.

W programie:

  • zwiedzanie wystawy „Historia rzemiosła regionu częstochowskiego w aktach i dokumentach”
  • rozstrzygnięcie konkursu plastycznego „Tradycje rzemieślnicze w mojej rodzinie”
  • pokaz najcenniejszych zbiorów połączony z prelekcją „Archiwum Państwowe w Częstochowie – historia, zadania oraz zasób”
  • Archiwum od środka, czyli niebywała okazja zwiedzania magazynów archiwalnych
  • punkt konsultacyjny „Archiwa Rodzinne”
  • gry archiwalne dla najmłodszych i nie tylko – gra MEMORY oraz PUZZLE archiwalne
  • szczegółowy program na stronie internetowej http://www.apczestochowa.pl/ oraz tutaj.
 

Poniedziałek 17 maja 1915. W sobotę 15 maja były Zosi Dobrowolskiej imieniny,

Poniedziałek 17 maja 1915. W sobotę 15 maja były Zosi Dobrowolskiej imieniny, dałam jej na wiązance dwie książeczki; "Cezar" i "Księżniczka i zły duszek". Wczoraj byłam z mama po pantofle i kupiłyśmy bardzo zgrabne półbuciki za 7 rb. 30 kop. Oleś jak był na obiedzie mówił żebyśmy z mamą poczekały na niego w ogrodzie. Cudownie tam teraz! Bzy rozwinęły się, drzewa zielone. kwitnące, ptaszki śpiewają,czyste świeże powietrze i cisza, ... zmącona niekiedy furkotem dorożki lub świstem samochodu "Tylko książki czytać" zauważyłam rozejrzawszy się wokoło. Ale na nieszczęście nie miałam co czytać, więc zajmowałam się przeglądaniem ogrodu i przysłuchiwałam się szczebiotom ptasząt. Czekałyśmy dość długo, ale na próżno! Oleś nie przyszedł. Dopiero jak przyszłyśmy on też za nami przyszedł i pytał się dlaczegośmy nie czekały. Półbuciki wszystkim się podobają. W sobotę pożyczyłam sobie od p. Doktorowej "Król dziadów" już przeczytałam. - Niemcy zabrali do niewoli kilka wagonów Rosjan i wieźli ich.

 

Jak zorganizować domowe Archiwum Rodzinne

Tradycyjnie w drugą środę miesiąca mieliśmy Nasze zebranie. Tym razem spotkaliśmy się na wykładzie Pani dr hab. Julii Dziwoki z Instytutu Historii Akademii Jana Długosza w Częstochowie na temat:

”Jak zorganizować domowe Archiwum Rodzinne”

Pani dr hab. Julia Dziwoki od wielu lat zajmuje się badaniem Archiwów Kościelnych, szczególnie w bliskich nam Archiwach Archidiecezjalnych w Katowicach i Częstochowie.  Na AJD prowadzi szereg zajęć z archiwistyki, w tym informatykę archiwistyczną.

Był to niezwykle cenny wykład dla wszystkich którzy zgromadzili wiele pamiątek rodzinnych, opracowań genealogicznych czy też innych zbiorów wymagających uporządkowania. Usłyszeliśmy bardzo cenne informacje zarówno o katalogowaniu swoich zbiorów, jak ich konserwacji. Dowiedzieliśmy się o archiwach gromadzących rodzinne zbiory. Poznaliśmy nowe inicjatywy Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych w zakresie zbiorów prywatnych.

Więcej zdjęć.

 

Poniedziałek 10 maja 1915 roku. W sobotę 8 maja była pierwsza tej wiosny burza.

Poniedziałek 10 maja 1915 roku. W sobotę 8 maja była pierwsza tej wiosny burza. Ciągnęła się od wpół do-5 ej do 5-ej. Po burzy wszystko ożyło i zapanowała śliczna pogoda. Za oknami zaczynają moje ulubione akacyjki rozwijać listeczki. Wiśnie, grusze, jabłonie i odurzające zapachem czeremchy - kwitną... Wyobrażam sobie jak cudnie musi być na wsi teraz. Wczoraj od Czerników dostaliśmy kartkę, w której zapraszają nas, aby na wsi ich odwiedzić, ale mama mówi żebym tych trzech dni nie wytrzymała bo mają jedną izbę więc pewnie brudno. Oleś nareszcie dał na pantofle 6 rubli 9 maja. Była dzisiaj u nas, mamy kuma p. Zajączkowska. Po przywitaniu mówiła "Ach jakie też kuma ma brzydkie dzieci, a córki najbrzydsze, szczególnie najstarsza". Śmiała się i zrozumiałam, że trzeba jej słowa rozumieć odwrotnie. Opowiadała, jak niemcy na początku wojny grabili u nich i różne przejścia wojenne. Mieszka pod Jasną Górą. W sobotę Hela pożyczyła mi książkę "Spadkobiercy" autorki "Za cudzą winę". Wojna ciągnie się 10-ty miesiąc. Kiedy to się skończy? zadajemy sobie wzajemnie to pytanie.

 

Środa 28 kwietnia. Na dworze ustalone ciepło.

Środa 28 kwietnia. Na dworze ustalone ciepło. Drzewa i krzewy rozwinęły liście, ale jeszcze nie kwitną. Tak jest ciepło, że spędzamy we trzy: Helena, Lodzia i ja wieczory na dworze przy księżycu. Sukienkę fioletową przyniosłam sobie, modnie uszyta, Zmarszczona troszkę i z patką. Mama mów, ze za nadto wąska. Ja jestem zachwycona białymi mankiecikami u bluzeczki i kołnierzykiem białym. Byłam po nią z Helą Palichówną tydzień temu, to jest w środę 21 kwietnia. Książek do czytania mam do woli "Wspomnienia z Indii" Jul. Bois, "Dzieci polskie w dawnych czasach" Wł. Bełzy, "Patryjoci z zakątka" Karola Racisa i tygodniki 29 numerów "Wolne chwile". Są tam dwie powieści "Miedzy miłością a nienawiścią" Gorlica i  "Córka konsula" J. Brounsberga. Cały dzień mam zajęty domowymi zajęciami, to po południu lekcjami, a w wolnych chwilach czytam książki tak, że ledwie wieczór mam wolny. Jestem zadowolona i nie przykrzy mi się. Dnie upływają bardzo prędko. Mama całe po południa spędza w ogrodzie w iglarni na sianiu, sadzeniu i.t.p. zajęciach. Jest nam nieźle bo mama już targuje i ma zawsze pieniądze, więc nie tyle kłótni, mama jak nie ma pieniędzy jest strasznie nie w humorze i ciągle się na kogoś gniewa. Mam jeszcze pocerować Olesiowi skarpety więc kończę.

1/2 6 po poł.

 


Strona 1 z 96



Logowanie


tabletki poronne pigulkiporonne.pl