Cmentarz św. Rocha w Częstochowie. Przewodnik biograficzny.

Zgodnie z zapowiedzią do naszej biblioteki trafia

Cmentarz św. Rocha w Częstochowie. Przewodnik biograficzny.

Praca zbiorowa pod red. Juliusza Sętowskiego
Częstochowa 2012

Do pobrania tutaj:

http://www.genealodzy.czestochowa.pl/.../Cmentarz-sw.-Rocha-w-Czestochowie/

Korzystając z okazji chcemy poinformować, że w Ośrodku Dokumentacji Dziejów Częstochowy trwają prace nad II tomem Cmentarza Kule w Częstochowie.

Prosimy o zgłaszanie propozycji not biograficznych pochowanych na tym cmentarzu. Planuje się też drugie poprawione wydanie I tomu tej książki. Zakończenie prac i wydanie książek planuje się na 1 listopada 2015 roku.

 

Byliśmy na Konferencji Genealogicznej

W sobotę i niedzielę 4-osobowa grupa (ja i trzy koleżanki) uczestniczyła w Ogólnopolskiej Konferencji Genealogicznej w Brzegu. Mieliśmy tam prelekcję, aktywnie uczestniczyliśmy w innych wydarzeniach. Miło, że obok nas byli tam też przedstawiciele Archiwum Państwowego w Częstochowie.

Jeszcze bardziej ucieszyło nas, że tak znaczna grupa genealogów z całej Polski zna nasze Towarzystwo i chwali stronę internetową.

Ponieważ takie konferencje mają być corocznie namawiany innych kolegów do uczestnictwa. Koszty są naprawdę niewielkie.

I na koniec trzeba podziękować kolegom z Opola za perfekcyjną wręcz organizację.

Więcej:

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20141012%2FPOWIAT05%2F141019808

http://genealodzy.opole.pl/

https://www.facebook.com/groups/GenealodzyPL/

 

Niedziela 11 października. Wojna się ciągnie

Niedziela 11 października. Wojna się ciągnie, przebąkują coś o rezultatach po dwuch tygodniach. – Pisze tak dawno a jeszcze nie opisałam naszego mieszkania. Mieszkamy naturalnie w Częstochowie, Rzeźnia miejska skrzynka No 50. Mamy oddzielny domek zaraz prawie przy bramie ocieniony od ulicy akacjami. Składa się z sieni kuchni i dość dużego pokoju. Wszedłszy do sieni - na prawo – kuchnia, a prosto – pokój. Pokój ma trzy okna wychodzące na podwórko, obszerne wybrukowane, są trzy trawniki i jeden pod oknami zasadzony mnóstwem akacyjek. W pokoju stoją cztery łóżka, dwa drewniane mamy i moje i dwa żelazne Olesia i dziecinne, komoda ogromna nad nią obraz M.B.Cz. z lampką, szafa obok mego łóżka, kosz Ady i pośrodku stół z czterema krzesełkami. Ogromny piec kaflowy przy ścianie lustro, zegar i lanszaft z widokiem z nad morza, oraz pozapełniane szuflady – dopełniają umeblowanie. – Urodziłam się w Radoszewicy gub. Piotrkowskiej, na wsi w roku 1901, 6 kwietnia w wielką sobotę rano o 6-ej. Rodzina nasza składa się z 9-ciu osób: ojca Jana Słomki i mamy Wiktorii z Ziętalów oraz 7 dzieci  najstarsza jest Władysława (Ada) 25 lat i ja 14 lat w kwietniu 1915 i pięciu synów Aleksander 20 lat, Marian lat 18, Józef lat 16, Kazimierz 12 l i Tadeusz lat 9. Żadne imiona, nieprawdaż? Ojciec jest ogrodnikiem i portierem bierze 25 rb miesięcznie. Pensja nie tęga, lecz mama bierze ogrody w dzierżawę i handluje. Oleś jest w składzie aptecznym Poplowskiego, Ada ferblanką na Rakowie u.p. Okuszków, Józio w składzie Klimkiewicza, ja na pensji (obecnie w domu), a reszta w domu. Czy dość napisałam przez pół godziny.

Za 15 m. 5-ta po poł.

 

Dokumentacja Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich jako źródło badań genealogicznych.

Gościliśmy dziś księdza dr Jacka Kapuścińskiego dyrektora Archiwum Archidiecezjalnego w Częstochowie. Ksiądz Jacek Kapuściński opowiadał nam o dokumentacji Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, a na jej przykładzie poznaliśmy zasady tworzenia zbiorów archiwalnych.Taka dokumentacja stosunkowo młodej organizacji za kilkanaście lat może być doskonałym źródłem badań genealogicznych.

W drugiej części wykładu dowiedzieliśmy się o innych niemetrykalnych źródłach badań genealogicznych jakie mogą być dostępne w archiwach kościelnych. Poznaliśmy zawartość ksiąg konsystorskich, dziekańskich i parafialnych. Była mowa o innych mniej znanych źródłach z materiałem genealogicznym.

Więcej zdjęć.

 

Poniedziałek 5 października. Nie mam zimowego palta i do kościoła nie mogę chodzić

Poniedziałek 5 października. Nie mam zimowego palta i do kościoła nie mogę chodzić bo już zimno. Ada wczoraj była, w czwartek przyniosła wstawkę zaczętą na filcu i wyszywałam dalej sama.

Przyjechało do Częstochowy kilkudziesięciu strzelców polskich, którzy zbierają ochotników do legionów. Przyjechał też Wacław Sieroszewski powieściopisarz i ma odczyty. Oleś przyniósł wczoraj urzędowy dziennik strzelecki w którym są odezwy do ludności żeby szli do ochotników "Chcemy zbawić Ojczyznę wyzwolić i bić Moskala, wierzymy nasz sprzymierzeniec - Austria" prawi owa odezwa. "Bardzo dobrze" - mówi Oleś, "chcecie wyzwolić ojczyznę, lecz po co to trzymać z Niemcem?" (Austrię nazywają służką Niemiec). - "Niemiec odwieczny nasz wróg. Jeżeli macie zamiar domagać się na Kongresie praw w Wojsku Polskim, to trzeba nie trzymać z jedynym wrogiem całej słowiańszczyzny - Prusem, przeciw Rusowi, trzeba starać się wygnać obu wrogów". Ja mówię zwycięży Rosja. Wszyscy już znienawidzili Niemców, gdyż strasznie grabią i niszczą.

teraz jest za 5 m. 12 w południe idę na obiad.

 


Strona 1 z 85



Logowanie