Topic-icon XIX w. epidemie cholery

7 lata 9 miesiąc temu #4234 przez kukulat (Tomasz Kukuła)
Chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej na temat epidemii cholery z XIX wieku.
Wiem że na terenach Polski było ich kilka.
Dotarłem do dat 1837, 1848, 1855, 1866, 1872, 1886, 1892.
Nie wiem jednak czy dotyczyły one również okolic Częstochowy.

Czy ktoś z Państwa posiada szerszą wiedzę na ten temat?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4237 przez polhof (Hanna Hofman-Polańska)
Epidemii cholery było w okolicach Częstochowy wiele,wystarczy przyjrzeć sie wpisom w księgach kościelnych(nie wszędzie pisano przyczyny zgonów ale niektóre parafie miały dokładne wpisy)-morowe powietrze,zaraza...
Moje doświadczenia w tym temacie to duża epidemia cholery w parafii Danków-wieś Zajączki w roku 1849-50.Zgonów prawie trzykrotnie więcej jak urodzeń.W roku 1850 urodziła sie moja praprababcia i pamiętam opowiadania Babci o "morowym"powietrzu i śmierci wielu jej przodków.Po tej epidemii ,parafianie ufundowali kapliczkę drewnianą Sw.Rocha jako wyraz wdzięczności za zażegnanie choroby.Kapliczka ta stoi w pierwotnej,drewnianej formie do dzisiaj koło kościoła parafialnego w Zajączkach.Jest na niej data 1850r.
Duża epidemia cholery była tez w Krzepicach(7km. od Zajaczek)w latach 1831,1851-2.
31.08.1852 zmarł w Krzepicach proboszcz parafii,ks. Gibasiewicz,jako przyczyne zgonu podano-wycieńczenie po chorobie(cholerze)miał 82lata.
To tyle moich doswiadczeń.
Hanna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4239 przez gosek (Karina Gosek)
Potwierdzam epidemieje cholery w 1831 w Seceminie. Rozpoczela sie ona we wrzesniu i trwala miesiac. Ksiadz zapisywal w aktach zgonu jako powod smierci "holera". Przewaznie umierali dorosli, dziwne ze dzieci jakos to omijalo. Moge podac liczbe zmarlych i nazwiska
Pozdrawiam
Karina Gosek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4241 przez kukulat (Tomasz Kukuła)
Dziękuję za informacje.
Jeśli chodzi o śmierć głównie osób dorosłych to podobnie było w czasie pandemii grypy tzw. hiszpanki 1918/1919.
Umierały głównie dorosłe, zdrowe osoby.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4242 przez Szojmer (Szojmer Haledor)
Polecam ciekawy artykuł nt. epidemii dżumy i cholery w Oleśnie.

www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=4&v...s_Wdropc9zhg&cad=rja

pozdrawiam Roman

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4243 przez andrzej (Andrzej Kuśnierczyk)
Szkoda ,że nikt z TGZC nie wziął udziału w wycieczce po Kawodrzy Górnej, gdzie znajduje się jedyny zachowany na terenie Częstochowy cmentarz choleryczny.
Zamieścimy o tym cmentarzu informację- komentarz dopisał p. Longin Grabara lekarz z Łodzi (rodem z Kawodrzy) .
Przedwczoraj natknąłem się na cmentarz choleryczny za Ojcowem przy tzw.Drewnianej Drodze. A tuz obok był cmentarz żydowski. .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4247 przez kukulat (Tomasz Kukuła)
No proszę, nie wiedziałem o tym cmentarzu koło Ojcowa.
Całą dyskusje rozpocząłem, gdyż trafiłem w internecie na informację o cmentarzu cholerycznym w Krakowie, w miejscu koło którego niekiedy przejeżdżam:

Cmentarz "cholernik" w Bronowicach - znajduje się u zbiegu ulic Piaskowa i Chełmońskiego. Powstał w latach 1707-1710, gdy wówczas od morowego powietrza zmarło w Bronowicach Wielkich 180 osób. Służył on jeszcze wielokrotnie podczas następnych epidemii cholery i czarnej ospy w latach: 1837, 1848, 1855, 1866, 1872, 1886, 1892.

Z tego co gdzieś przeczytałem, to w czasie epidemii zmarłych chyba zawsze chowano w odosobnionym miejscu a nie na istniejących stale cmentarzach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4249 przez Kuntz (haplogrupa celtycka R-L2)
Witam

w Przystajni zmarłych po epidemii (nie wiem jakiej)
chowano pod lasem, obecnie teren porośnięty sosną na granicy z boiskiem sportowym na tzw Buchtach. Tak relacjonował mi nieżyjący już Marian Kluba pracownik GOK.

Robert Kunert
The following user(s) said Thank You: nicpon57 (Elżbieta Kowalska)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4250 przez polhof (Hanna Hofman-Polańska)
cmentarz choleryczny z Zajączkach(o których pisałam) znajdował się na obecnej posesji moich dziadków o czym pisze m.in.P.Cieśla w monografii Krzepic.
Nie był to cmentarz jak inne.Najczęściej były to wykopane doły gdzie grzebano zmarłych w czasie jednej epidemii i zasypywano takie doły wapnem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu #4252 przez Fukushima (Anna Fukushima)
W opracowaniu pt. “Cuda i Laski Najswietszej Maryi przez Wielebnych Ojcow Paulinow w roku 1703 spisywane”, znajduje sie informacja o morowej zarazie, ktora panowala w Redzinach kolo Czestochowy, na poczatku XVIII wieku. Ojciec Teodor Tarniecki, przeor klasztoru leśniowskiego, napisal :

”W roku 1712 straszna morowa zaraza grasowała, lecz ci wszyscy, którzy do Najświętszej Marji Panny Leśniowskiej pielgrzymkę odbyli i Jej się opiece oddali, od śmierci zostali zachowani. Dnia 15 Września 1715 roku ze wsi Rędziny, parafji świętej Otolji, przyszło tu do Najświętszej Marji Panny Leśniowskiej ośm osób, a mianowicie: Piotr Ptaszek z żoną Reginą, Albert i Marjanna Mańka, Bartłomiej Matuszczak z matką swoją Dorotą, Gertruda Jendraszka i Katarzyna Kawczanka. Ci wszyscy w czasie morowej zarazy w Rędzinach grasującej uczynili ślub, że jeżeli za wstawiennictwem Matki Bożej od zarazy uratowani będą, zaraz po jej ustaniu odprawią wspólnie pielgrzymkę do łaskami słynącej Matki Boskiej Leśniowskiej. A chociaż w czasie tej choroby z zarażonymi codziennie obcowali, jednakowoż wszyscy od morowego powietrza zachowam zostali, podczas którego w Rędzinach aż pięćdziesiąt osób zmarło. Na podziękowanie Najświętszej Marji Pannie za tę szczególniejszą opiekę wszyscy się spowiadali, Komunję świętą przyjmowali, i to wszystko przed Wielebnym Ojcem Sewerynem Bystrzanowskim, Przeorem w Leśniowie zeznali”.

A.F.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu - 7 lata 9 miesiąc temu #4254 przez huras (Florian Huras)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

7 lata 9 miesiąc temu - 7 lata 9 miesiąc temu #4258 przez worwag (Sławomir Worwąg)
Tu też, ale znacznie starsze - 1591r.:
www.dbc.wroc.pl/dlibra/docmetadata?id=10754

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

6 lata 4 dni temu #10035 przez jumacz (Jerzy A. . Maciążek)
W Blanowicach (dawna wieś obecnie dzielnica Zawiercia na wzniesieniu 450 m npm. "Gaje" gwarowo- Goje, znajduje się "cholernik",cmentarz, a raczej duża mogiła ma kształt płaskiego graniastosłupa ściętego. stoi tam metalowy krzyż, do lat 70 stał drewniany postawiony w czasach epidemii.Lokalizacja: 50 st. 30, 48 min. 22 sek. N i 19 st. 27, 36 min. 05 sek. Jak sadze był to "stały" cmentarz gdzie chowano osoby zmarłe na nawiedzające wówczas Blanowice i parafię Kromołowską epidemie przez cały XIX wiek.Ostry przebieg epidemii cholery latem 1852 roku opisany jest w prasie polskiej w "Kurierze Warszawskim" z 04.08.1852 roku oraz w "Gazecie Księstwa Poznańskiego" z 29.08.1852 roku. Gazeta ta donosiła, że Kromołów był"Głównym i prawie jedynym punktem najzłośliwszego działania tej epidemii..." W samym Kromołowie, który liczył wówczas ok 1200 osób zmarło ponad 200 osób.Sadze, że taki sam procent ludności zmarło w tym czasie i w Blanowicach-czyli ok 50-60. Śmierć, na początku dotknęła także ówczesnego dziedzica Skarżyc, Ludwika de Hheppen o czym też donosiła prasa w nekrologach. Jerzy A. Maciążek.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

6 lata 4 dni temu #10037 przez Tomson (Tomek Janas)
Epidemie cholery, dżumy i tyfusu w okolicach parafii Koziegłówki (tyle tylko, że nie z XIX w.) zostały opisane w książce Pani Józefy Wiśniewskiej "Dzieje miasta i gminy Koziegłowy". Pisze tam m.in.

"Pierwsza zanotowana epidemia, bliżej nieznanej zarazy wybuchła w całej Polsce na wiosnę 1654 roku. Prawdopodobnie była to cholera i dżuma i trwała do października. Choroby nie ominęły również okolic Koziegłów. Przypuszczano, że przyszły ze Śląska i Częstochowy (tam zebrały duże żniwo). Przypisywano je nawet czarownicom. W okolicach Koziegłów miano ponoć spalić około 50. czarownic.

Ludzie z rozpaczy i strachu popadali w skrajną dzikość. Stary kościół w Koziegłówkach, jak opisują kroniki "patrzył na straszne, okropne sceny, jakie rozgrywały się w jego murach, bo tylko on uważany był za najzdrowsze miejsce". Bandy obojga płci, zdziczałe wprost, oszalałe okropnościami, wyczyniały zwierzęce orgie w jego wnętrzu.

Z powodu epidemii wiele wiosek zupełnie wyludniło się. W Koziegłówkach pozostało zaledwie 16 osób, reszta padła od zarazy lub przepadła gdzieś."

Jak pisze M. Kantor-Mirski
"Straszne rzeczy działy się w okolicy [Koziegłów]. Ludzie uciekali w lasy, chowali się w norach zwierząt, domy pustoszały. Człowiek omijał jeden drugiego, a wszędzie walały się trupy. Gdy ludzie uciekali ze swoich domostw, to do wiosek ściągały rozmaite zwierzęta, łakome żeru, który hojnie był wszędzie rozrzucony w postaci ludzkich trupów"

Jest jeszcze taka ciekawostka:
Po prawej stronie drogi, prowadzącej w kierunku Częstochowy, tuż za Koziegłowami chowano ofiary epidemii cholery i tyfusu. Jak pisze Pani J. Wiśniewska " Jeszcze w okresie międzywojennym rolnicy z Koziegłów, posiadający tam swoje pola, napotykali na kości ofiar.".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 11 miesiąc temu #10328 przez terluk (Teresa Łukasik)
Witam!
Rok 1831 w Siewierzu , czyżby epidemia cholery.
W jednym dniu tj. 5 sierpnia 1831r spisano tylko 12 aktów zgonu w tym 6 aktów dotyczących nazwiska Machura z Żelisławic.
familysearch.org/pal:/MM9.3.1/TH-1951-20...=M979-3HK:1007908763

Pozdrawiam Teresa Łukasik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 11 miesiąc temu #10337 przez Rejment (Ewa Rejment)
Epidemia cholery i tyfusu rownież przychodziła "falowo" do Parafii Gidle.Ludzie wymierali całymi rodzinami Mam nieco dokumentów. W przypadku dwóch gałązek mojej rodziny w jednym domu nikt nie przeżył zaś w moim bezpośrednim Rodzie z ósemki dzieci przeżyła tylko trojka w tym mój pradziadek. Zgineli również Rodzice -Grzegorz i Franciszka.
Do dziś ludzie pamiętaja o miejscach pochówku, są jeszcze kapliczki , kamienie .......

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 11 miesiąc temu #10419 przez Paula257 (Paula M)
w Radomsku tez byl cmentarz choleryczny, chyba w dzielnicy Sanniki
The following user(s) said Thank You: Rejment (Ewa Rejment)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #10985 przez plachy (Błażej Pawlica)
Krzepice, wieki wcześniejsze, rozdział z "Krzepice w przeszłości", ks. St. Muznerowski, 1914:
Morowe powietrze.
W metrykach kościelnych znajdujemy kilka notateki o morowem powietrzu. Pierwsza pod r. 1622 podaje, że grasował tu mór od października aż do połowy lutego następnego roku. Zanotowano 12 chrztów udzielonych przez ludzi świeckich w lasach, dokąd przeniosła się ludność. Podobnie podczas moru udzielano w lasach chrztu i w r. 1634. Najstraszniejsza jednak zaraza grasowała w r. 1652: w jednym tylko czerwcu umarło 46 osób, w lipcu 120 dorosłych i 44 dzieci, w sierpniu 133 osoby, w tem 35 dzieci, we wrześniu 45 osób. Razem w powyższym roku w całej parafii tutejszej zmarło 388 osób. W tej liczbie znaleźli się i czterej radni miasta. Zakonnik, notujący metryki, dodaje, że gdyby owi radni byli dbali, mór nie przybrałby takich przerażających rozmiarów. Umarł też wówczas zakonnik, ks. Grzegorz Chłodowicz, który najwięcej poświęcał się chorym.
Po całodziennej pracy wieczorami spisywał metryki zmarłych, aż sam w d. 8 września uległ zarazie. Napisano o nim w metrykach: „quem Dei amor et proximi hujus malignissimae pestis contemptorem fecit, in qua vel morientibus vel aegrotantibus plus quam sedulo ministravit.”
W r. 1661 przyniosła zarazę z Kłobucka Dorota Dylowska; umarło wtedy od września do kwietnia następnego roku 23 osoby. W r. 1680 We wrześniu mieszkanka tutejsza, wdowa po złotniku Augustynie Tyli, przeniosła mór z Krakowa, dokąd udawała się w odwiedziny do swej córki; umarło wówczas siedmnaście osób. Pod r. 1708 w lipcu zanotowano w miejscowych metrykach: „w roku bieżącym dotknęła Polskę straszniejsza kara Boża niż Szwedzi, Moskale, Kałmucy, Kozacy i inni wrogowie, bo mór, który zaczął się szerzyć w sąsiednim Śląsku. Powstał w roku przeszłym w Krakowie, rozszerzając się po okolicznych wsiach i miastach, gdzie wiele tysięcy ludzi od niego zginęło. Dotąd się szerzy w Częstochowie, w Kaliszu i okolicznych wsiach. W tem ostatniem mieście pomarli wszyscy Kanonicy Regularni”.
Do Krzepic zawitał dopiero w następnym roku, tj, 1709 w miesiącu listopadzie i trwał do końca lutego następnego roku; umarło wówczas 36 osób. Tegoż roku w październiku zjawia się straszny gość powtórnie, zabierając w Krzepicach 95 osób i w Dankowicach ośm.
Ustał mór dopiero w d. 8 marca 1711 r. Statystyka ta nie jest, jak pisze zakonnik, dokładna, gdyż wiele osób umarło w lasach i na polach.

pozdrawiam,
Błażej Pawlica, Częstochowa

genealogia.net.pl

Pawlica, Poraj - Częstochowa, Krzepice - Zwierzyniec, Popów
Ceglarek, Tałajczyk, Kardas - Wąsosz Górny, Popów, Kamieńszczyzna
Bebel - Częstochowa, Adamów, Małogoszcz - Cieśle, Wielgomłyny
Załączniki:
The following user(s) said Thank You: tomkrzywanski (Tomasz Krzywanski)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #10997 przez Fukushima (Anna Fukushima)
Ciekawy sposob na walke z cholera w gminie PANKI (140 lat temu) - "Kurjer Warszawski" z 7 (19) wrzesnia 1873 r., N° 201:

"Kiedy w r. 1852 najstraszniejsza cholera
setkami dziennie zabierała ofiary w Warszawie, zamie-
szkiwałem w gminie Panki, pow. Wieluńskim. Okoli-
czne miasta: Częstochowa, Kłobuck, Krzepice, Pra-
szka, wsie Truskolasy, Jaciska, Podłęże, Piła,
Bór-Zapilski i inne niosły w ludziach ziemi ofiarę ze
zmarłych na cholerę. Ówczasowy Zarząd Górnictwa
Rządowego w Pankach (gdzie był wielki piec, fryszer-
ka i emaljernia naczyń kuchennych) przed puszcze-
niem w bieg wielkiego pieca, rozpoczął ruszlowanie
rudy żelaznej sferozyderycznej, jaką tam z pobliskich
kopalń Kostrzyńskich przetopić na surowiznę etapem
manipulacyjnym zalecono; to jest oczyszczenie rudy
z siarczyków, fosforanów i wody krystalicznej. Praże-
nie to uskuteczniane było na placach obszernych,
w kilku pryzmach, na paręset kroków długich a kilka
łokci szerokich, nie wyższych nad jeden łokieć; pod
temi pryzmami rudy tak zwanej bulastej od jej kształ-
tu, poukładane były szczapy drzewa, dotykające się
z sobą, które w kierunku wiatru podpalano; te tląc się
bez dopuszczenia zupełnej i szybkiej kombustji,—
ogrzewały bryły rud na nich leżące, wyzwalając z nich
lotne części, jako to siarkę, fosforany i parę.
Kierujący wielkim piecem pan Tomasz Szwajkowski
oświadczył mi, gdy z nim oglądałem owe pryzmy,
że dla tego wcześniej jak było potrzeba przed kam-
panją piecową, rozpoczął ruszlowanie rudy, aby nie-
dopuścić na Panki cholery, gdyż jak twierdził: siarka
w postaci kwasu siarkowego rozlanego w powietrzu
odwraca zarazę, a procent prażenia dla przysposo-
bienia znacznej ilości rudy do przetopienia, kilka ty-
godni zajmie czasu.
I prawda, przez ten czas nietylko w Pankach, ale
i w bliższych przysiółkach i wsiach, jak Praszczyki,
Kuźnica, Cyganka, Kodrżyna, Pacanów (ale nie Kra-
kowski) cholery nie było.
Czyby zatem, z uwagi, że kwas siarkowy oczyszcza
powietrze, a nawet jak dawniej starzy ludzie robili,
że niepewną bieliznę i odzież siarkowali - trzymając
takową nad palącą się siarką; możnaby użyć tego
sposobu dla oczyszczenia powietrza, czy to w postaci
fajerwerków w ogóle, czy przez palenie siarki w szcze-
gółowych miejscach. Racz to Szanowny Redaktorze
oddać pod sąd światłych i kompetentnych ludzi.
Stały prenumerator".
______
AF
The following user(s) said Thank You: jacek (Jacek Tomczyk), Rokosa (Marek C. Rokosa)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #11004 przez andrzej (Andrzej Kuśnierczyk)
Wątek dotyczący epidemii cholery w regionie rozwija się na stronie TGZC pięknie, niestety - niektórzy tak się przejęli zagrożeniem cholerycznym, że dzwonią do urzędów (znam takie przypadki) i chcą nasyłać w te miejsca "sanepid" i kontrole. Ignorancja nie boli, stad kłopot.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #11007 przez Jago (Piotr Proszowski)
Symboliczna mogiła ofiar epidemii cholery z 1848r wraz z symboliczną mogiła ostatniego dziedzica Jarzebiny zamordowanego bodajże w Charkowie znajduje się przy drodze z Okołowic do Borzykowej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #11008 przez henio (henryk gierlik)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #11009 przez henio (henryk gierlik)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #11010 przez henio (henryk gierlik)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #11011 przez Fukushima (Anna Fukushima)
Do Pana Henryka Gierlika

Zalaczyl Pan 2 odrebne linki (trzeci to tylko reklama) z informacjami w jezyku niemieckim, ktorego ja nie znam. Czy mozna prosic o streszczenie tych tekstow - po polsku?

AF

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.714 s.