Topic-icon Częstochowa za Konfederacyi Barskiej...

9 lata 3 miesiąc temu - 9 lata 3 miesiąc temu #3475 przez Teresa Z.
Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa

Autor: Kwasieborski Stanisław
Tytuł: Częstochowa za Konfederacyi Barskiej
Z 9 ilustracjami, portretami i 3 mapkami.
Wyd.Warszawa 1917

Miłej lektury, Teresa

www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=3593&from=latest
The following user(s) said Thank You: Szymon Gruca, Halina Klimza, Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

5 lata 9 miesiąc temu #15882 przez Anna Fukushima
"18 sierpnia 1772 roku – koniec barskiej epopei w Częstochowie" - arykul Dr Macieja Trąbskiego, wykładowcy w Instytucie Historii AJD i sekretarza Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Częstochowie:

Twierdza Jasna Góra pod Częstochową w ciągu niemal 170 lat funkcjonowania była kilkakrotnie oblegana. Najbardziej znany jest epizod z czasów „potopu szwedzkiego”, kiedy przez pięć tygodni (od 18 listopada do 27 grudnia 1655 r.) była blokowana przez wojska szwedzkie. Dzięki ówczesnej propagandzie i późniejszej twórczości literackiej, wydarzenie to urosło do rangi symbolu oporu przeciw najeźdźcy i ugruntowało kult Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Jednakże z militarnego punktu widzenia twierdza jasnogórska miała o wiele większe znaczenie 115 lat później – w czasie Konfederacji Barskiej.
Konfederacja Barska zawiązana została 29 lutego 1768 r. w Barze na Podolu, w celu obrony suwerenności Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Bezpośrednim powodem było aresztowanie na rozkaz rosyjskiego ambasadora Mikołaja Repnina i wywiezienie poza granice Rzeczypospolitej, trzech senatorów – biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, biskupa kijowskiego Józefa Andrzeja Załuskiego i hetmana polnego koronnego Wacława Rzewuskiego, a także jego syna Seweryna. Miało to na celu sterroryzowanie posłów i zmuszenie ich do podpisania się pod konstytucją sejmową, wprowadzającą równouprawnienie polityczne dla innowierców (szlachty prawosławnej i protestanckiej), co znacznie ułatwiałoby Rosji i Prusom ingerowanie w sprawy wewnętrzne. Dodatkowo tuż przed ogłoszeniem aktu konfederacji, 24 lutego podpisany został w Warszawie „Traktat o wieczystej przyjaźni”, pomiędzy Rzeczypospolitą a Rosją. Cesarzowa Katarzyna II gwarantowała w nim nienaruszalność granic i ustroju wewnętrznego swojego wschodniego sąsiada, a de facto obejmowała nad nim protektorat. Wszystko to odbywało się pod osłoną stacjonującego w Rzeczypospolitej wojska rosyjskiego oraz przy zupełnie uległej postawie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Dlatego Konfederacja Barska, zawiązana pod hasłem obrony „wiary i wolności”, skierowana była zarówno przeciw dominacji rosyjskiej w Rzeczypospolitej, jak również przeciw królowi i jego reformom godzącym w tradycje. Po jej stronie opowiedziało się większość szlachty – przez szeregi oddziałów konfederackich przewinęło się w ciągu 4 lat ok. 100 000 ludzi, a drugie tyle wspierało sprawę materialnie. Niestety patriotom walczącym o szczytne ideały nie udało się sformować armii, która mogłaby stawić czoło w otwartym polu interwencyjnemu korpusowi rosyjskiemu, pod wodzą gen. Iwana Weymarna. Mając do dyspozycji oddziały liczące zazwyczaj od kilkuset do kilku tysięcy zbrojnych, w większości złożone z kawalerii, musieli opierać swoje działania na akcjach partyzanckich. Uporczywie starali się jednak opanować i utrzymać w miastach lub niewielkich twierdzach, aby dzięki temu mieć stałą bazę do swoich działań. Początkowe próby te kończyły się niepowodzeniami. Już czerwcu 1768 r. zdobyte zostały przez Rosjan twierdze konfederackie na Ukrainie i Podolu – Berdyczów i Bar, a pierwsi przywódcy byli zmuszeni szukać schronienia w Mołdawii.

Konfederacja szybko odrodziła się na terenie Pogórza i Małopolski, a następnie w Wielkim Księstwie Litewskim. Później objęła Wielkopolskę, Mazowsze i Podlasie oraz inne tereny. Jej oddziały odnosiły drobne sukcesy w potyczkach, ale w większych starciach ponosiły klęski. Nadal też nie potrafiono utrzymać opanowanych ośrodków – w sierpniu 1768 r. stracony został Kraków, dwa miesiące później Nieśwież, a w marcu 1769 r. Okopy Świętej Trójcy. Dzięki zaangażowaniu oddziałów rosyjskich na Mazowszu i w Małopolsce, przez dłuższy czas udało się utrzymać Poznań – od czerwca 1769 do marca 1770 r. Ostatecznie został on jednak zdobyty przez Rosjan z marszu.

Pierwszym stałym punktem oporu, który udało się konfederatom obronić przed atakiem wojsk rosyjskich, była twierdza jasnogórska. Co prawda dwie próby utrzymania się barżan pod Częstochową, podjęte w 1769 r. przez Skarbka-Malczewskiego (8–13 lutego 1769 r.) i Trzebińskiego (15 czerwca–15 sierpnia 1769 r.) skończyły się niepowodzeniem – z powodu braku umiejętności dowódców. Jednakże trzecia została uwieńczona sukcesem, dzięki czemu przez niemal 2 lata Jasna Góra i Częstochowa stały się ważnym ośrodkiem dla konfederacji barskiej. Całą zasługę należy przypisać konfederackiemu marszałkowi łomżyńskiemu i znakomitemu wodzowi – płk Kazimierzowi Pułaskiemu.

Pułaski przybył do Częstochowy 9 września 1770 r., z oddziałem liczącym ok. 2150 żołnierzy – 600 huzarów, 300 dragonów, 800 jazdy konfederackiej, 100 ułanów, 50 bośniaków (lekka jazda) i 300 piechoty. Po otrzymaniu zgody oo. Paulinów dzień później wziął wraz z kilkoma oficerami udział w mszy świętej na terenie klasztoru. 11 września ponownie wszedł do twierdzy, aby wysłuchać mszy w kaplicy cudownego obrazu. Tym razem jednak przez bramę przeszło więcej żołnierzy konfederackich, którzy wzięli pod straż królewskiego komendanta twierdzy – mjr. Jana Wybranowskiego. Pomimo protestów przeora o. Pafnucego Brzezińskiego, płk Pułaski obsadził twierdzę swoimi ludźmi, przejmując jednocześnie pod komendę dotychczasowy garnizon, liczący: 8 oficerów, 200 żołnierzy i 40 dział.

Już od 12 września twierdza Jasna Góra zaczęła być zmieniana w obóz warowny – na jej przedpolu rozpoczęto budowę fortyfikacji polowych (redut, redanów, lunet i zapleczników), które miały stanowić oparcie dla oddziałów Pułaskiego. Pracami kierowali francuscy inżynierowie w służbie konfederacji – mjr de la Serre i kpt. d’Etanion. W obozie gromadzono też żywność i amunicję oraz szkolono żołnierzy. W tym czasie Pułaski, na czele silnego zgrupowania kawalerii, dokonywał częstych wypadów w kierunku Warszawy, Poznania i Krakowa. Akcje te paraliżowały komunikację pomiędzy głównymi ośrodkami administracji państwowej i pomiędzy garnizonami rosyjskimi, a jednocześnie podtrzymywały wolę walki wśród stronników konfederacji i umożliwiały jej ekspansje na inne tereny.

W związku z tak aktywnymi i efektywnymi działaniami Pułaskiego 16 grudnia 1770 r., ambasador Repnin i gen. Weymarn podjedli decyzję o konieczności zlikwidowania obozu warownego pod Jasną Górą. W tym celu pod Częstochowę wysłany został płk Iwan Drewicz (właściwie Johann von Drewitz). Pod jego komendę oddano: 4 bataliony piechoty z 4 działami 3-funtowymi (2000 ludzi), pułk dragonów (750 ludzi), pułk huzarów (750 ludzi), 3 sotnie kozaków (300 ludzi) oraz 2 roty artylerii pozycyjnej (200 ludzi) z 8 jednorogami 1/4 pudowymi (haubicami 10-funtowymi) i 8 armatami 12-funtowymi. Jednocześnie pod Krzepicami odebrał on, przysłaną przez prusaków z Wrocławia, kompanię artylerii oblężniczej, z 4 moździerzami 25-funtowymi i z zapasem amunicji artyleryjskiej. Rosyjski pułkownik dysponował więc odpowiednią siłą i stosownymi środkami do przeprowadzenia skutecznego oblężenia.
Pułaski wiedząc o nadchodzącym zagrożeniu odesłał z obozu większość kawalerii, pozostawiając do obrony 500 piechurów, 300 dragonów (kawaleria przeszkolona do walki pieszej) oraz 600 huzarów i 50 bośniaków. Dysponował też 40 działami o wagomiarze 6 i 12 funtów. Nie zamierzał jednak prowadzić biernej obrony, lecz działać aktywnie – organizując wypady przeciw oblegającym. Dlatego zatrzymał w obozie część jazdy (najbardziej pewną i sprawdzoną w boju) oraz wyznaczył dowódców oddziałów wypadowych – mjr dragonów Kułackiego i komisarza Drozdowskiego. Starał się też zakłócać marsz Drewicza, wysyłając przeciw jego kolumnie patrole kawalerii.

Rosyjskie oddziały zbliżały się do Jasnej Góry od strony Kłobucka. 31 grudnia 1770 r. straż przednia próbowała z marszu podejść pod jej mury, ale została zaskoczona przez ogień artylerii z reduty zlokalizowanej koło kościoła św. Jakuba, a następnie odrzucona przez atak kawalerii. W efekcie czego wycofała się aż pod Rędziny. Rosyjski wódz (znany z okrucieństwa wobec pokonanych i z łupiestwa) wszedł do Częstochowy dzień później, a jego oddziały zajęły początkowo pozycje na dalekim przedpolu twierdzy. Od drugiego dnia działania płk. Drewicza nabrały charakteru regularnego oblężenia – Rosjanie zaczęli budować baterie, z których intensywnie bombardowali twierdzę. W wyniku ostrzału rozbity został m.in. zegar na wieży klasztornej i dachy kilku budynków. Obrońcy nie pozostawali jednak dłużni napastnikom – już 3 stycznia dzięki ostrzałowi artyleryjskiemu zniszczony został jeden z pruskich moździerzy, a w nocy z 4/5 stycznia w czasie wycieczki zagwożdżono 3 rosyjskie armaty 12-funtowe.

Drewicz wysyłał też do obrońców parlamentarzystów z propozycją poddania twierdzy, a także szpiega (kobietę). Ostatecznie, wobec niepowodzenia wcześniejszych działań, zdecydował się na najbardziej ryzykowny manewr, jaki znajdował się w arsenale ówczesnych dowódców, a stosowanym w czasie oblężenia twierdz – szturm przy użyciu piechoty (tzw. „atak otwarty siłą żywą”). Sformowane zostały 3 kolumny szturmowe – 2 z piechoty mające zaatakować bastiony: św. Barbary (Lubomirskich) i św. Jakuba (Potockich) oraz 1 ze spieszonych dragonów, mająca wykonać pozorowany atak na bastion św. Rocha (Morsztynów). O godz. 2.30 w nocy z 9 na 10 stycznia, na sygnał wystrzału armatniego, kolumny szturmowe ruszyły do ataku – pędząc przed sobą bezbronnych okolicznych chłopów, mających wiązkami chrustu (faszynami) zasypać forteczną fosę. Atakujących przywitał jednak grad kul i kartaczy, w efekcie czego atak został odparty. Rosjanie stracili według oficjalnego raportu 42 poległych i 140 rannych, natomiast konfederaci szacowali ich łączne straty na 500 ludzi.

Niezrażony tym Drewicz przygotowywał się do nowego szturmu, ale zintensyfikowane działania kawalerii konfederackiej wokół Krakowa, i związany z tym rozkaz gen. Weymarna, zmusił go do zwinięcia oblężenia. 15 stycznia 1771 r. oddziały rosyjskie opuściły Częstochowę, zabierając w charakterze jeńców 4 księży i 13 kleryków z nowicjatu ze Św. Barbary. Byli oni ścigani przez kawalerię Pułaskiego, która atakowała kozaków osłaniających odwrót. Należy dodać, że w czasie oblężenia duże straty materialne ponieśli oo. Paulini, gdyż Drewicz czerpał pełnymi garściami bezpłatne zaopatrzenie z ich dóbr ziemskich – starostwa kłobuckiego. Ucierpieli też zapewne mieszczanie częstochowscy, narażeni na kwaterunek wojsk rosyjskich i skutki ostrzału artyleryjskiego, prowadzonego przez obie strony.

Dwa tygodnie po zakończeniu oblężenia – 2 lutego 1771 r. – odbyły się na Jasnej Górze uroczystości Matki Boskiej Gromnicznej, w czasie których płk Kazimierz Pułaski złożył na ołtarzu dziękczynne wotum. Była nim odznaka w formie złotego krzyża rycerskiego, z czterema emaliowanymi promieniami w kształcie płomieni pomiędzy ramionami. Na jej rewersie znajduje się medalion z Matką Boską Częstochowską i łacińską inskrypcją w otoku: MARIA * VICTPIX * HOSTIUM (Maria Pogromczyni Wrogów) oraz sentencja na ramionach krzyża: PRO FIDE // ET MARIA // PRO LEGE // ET PATRIA (Za Wiarę i Marię, Za Prawo i Ojczyznę). Natomiast na awersie w środku znajduje się orzeł bez korony, z berłem i jabłkiem w łapach, z sentencją w otoku: IN * HOL * SIGNO * VINCES (W Tym Znaku Zwyciężysz) oraz z napisem na ramionach krzyża: CAS PULA (na górnym), MAR LOMZ (na prawym), TRIB PRAE / MIUM (na dolnym) i BENE MER IN CL / MONTE 2 FE / 1771 (na lewym), który można zinterpretować następująco: Dobrze Zasłużony // Kazimierz Pułaski // Marszałek Łomżyński // Ofiarował Nagrodę // Na Jasnej Górze Dnia 2 Lutego 1771. Tak zwany „Krzyż Konfederatów Barskich”, przechowywany obecnie w skarbcu jasnogórskim, był prawdopodobnie odznaką kawalera Zakonu Krzyża Świętego, powołanego w czasie zawiązywania konfederacji w Barze – 29 lutego 1768 r. Po stłumieniu ruchu na Podolu i emigracji pierwszych przywódców idea Zakonu nie została podtrzymana, a Kazimierz Pułaski zachował krzyż jako osobistą odznakę.
Po odwrocie Drewicza Jasna Góra przez kolejnych 19 miesięcy była jedną z głównych baz konfederackich. Umożliwiała utrzymanie łączności pomiędzy oddziałami działającymi w południowej Wielkopolsce (Józefa Zaręby), a forteczkami w Lanckoronie, Bobrku i Tyńcu obsadzonymi przez konfederatów oraz z rezydującymi na Śląsku Austriackim przywódcami ruchu. Pułaski nadal też wykorzystywał obóz warowny pod Częstochową do wypadów w różne części Rzeczypospolitej. Przykładowo w maju 1771 r. wyprawił się pod Zamość, który po zdobyciu miał się stać bazą operacyjną do dalszych działań na prawym brzegu Wisły – niestety akcja nie zakończyła się powodzeniem. Natomiast w październiku tego roku wykonał zagon na Nowe Miasto nad Pilicą. Była to dywersja mająca odciągnąć siły rosyjskie z pod Warszawy, a tym samym nie dopuścić do ich wymarszu na Litwę, gdzie powstanie miał na nowo rozniecić hetman Ogiński. Niestety w bitwie pod Skaryszewem (31 października) Pułaski poniósł klęskę, po której wycofał się pod Częstochowę, aby odbudować oddziały.

W tym czasie siły rosyjskie kilkukrotnie niepokoiły garnizon obozu warownego, a także planowano przeprowadzenie nowego ataku z użyciem 12 000 żołnierzy. Nie doszło jednak do nowego oblężenia – za to 18 czerwca 1771 r. pod Jasną Górę razem z płk. Drewiczem przybył hetman Ksawery Branicki (dowódca oddziałów królewskich), z zamiarem nakłonienia płk. Pułaskiego do porzucenia konfederacji – zostali jednak odprawieni z kwitkiem. Niestety wyprawa październikowa pod Nowe Miasto zbiegła się z nieudaną próbą porwania przez konfederatów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W sprawę tą został wmieszany Pułaski, choć prawdopodobnie nie miał z tym nic wspólnego. Został jednak oskarżony o próbę królobójstwa, co stawiało go poza nawiasem ówczesnego społeczeństwa europejskiego.
W 1772 r. Pułaski przeprowadził jeszcze kilka akcji kawaleryjskich, m.in. od 20 lutego do 1 marca przeciw oblegającym Wawel siłom rosyjsko-królewski, a od połowy marca do 30 maja dowodził ześrodkowanymi w obozie warownym ostatnimi oddziałami konfederackimi. 31 maja 1772 r. zdał jednak komendę nad twierdzą Filipowi Radzimińskiemu i Jakubowi Zielińskiemu, po czym potajemnie opuścił ziemie Rzeczypospolitej. Dwa miesiące później pod Jasną Górę podszedł korpus gen. ks. Piotra Golicyna, z żądaniem poddania garnizonu, który po jego odrzuceniu rozpoczął blokadę twierdzy. Obrońcy nie działali już tak aktywnie jak pod dowództwem Pułaskiego – wobec braku amunicji i żywności starali się przede wszystkim uzyskać honorowe warunki kapitulacji. Ostatecznie 6 sierpnia przedstawiciele konfederacji uzgodnili w Warszawie, że obrońcy przekażą twierdzę hetmanowi Branickiemu, a ten dopiero wprowadzi oddziały rosyjskie – miały one tam stacjonować do czasu ostatecznego spacyfikowania kraju. Porozumienie to przywieziono na Jasną Górę 15 sierpnia, a dwa dni później pierwsze oddziału konfederatów zaczęły opuszczać twierdzę. Była ona wówczas jednym z ostatnich ośrodków oporu – ostatnim był ufortyfikowany klasztor oo. Karmelitów Bosych w Zagórzu, który został zdobyty przez Drewicza 29 listopada 1772 r.

rozbiorze Polski garnizon pruski, a od grudnia 1806 do kwietnia 1813 r. oddziały Księstwa Warszawskiego

18 sierpnia 1772 r. w godzinach popołudniowych na Jasną Górę po raz pierwszy wkroczyły obce wojska. Rosjanie stacjonowali w twierdzy przez 6 miesięcy. Opuszczając ją 25 lutego 1773 r. bezprawnie zabrali ze sobą 32 działa, broń ręczną i 22 beczki prochu –zostało im to odebrane na prośbę króla, kiedy przechodzili przez Pragę. Ojców Paulinów pobyt żołnierzy Katarzyny II kosztował dodatkowo jeszcze 3 000 dukatów oraz nieoszacowane straty w bibliotece klasztornej – sam ks. Golicyn zrabował kilka najcenniejszych książek. Po odejściu Rosjan w latach 1773–1793 w twierdzy jasnogórskiej stacjonował garnizon wojska koronnego, po II rozbiorze Polski garnizon pruski, a od grudnia 1806 do kwietnia 1813 r. oddziały Księstwa Warszawskiego. Twierdza została zlikwidowana po 1815 r., z rozkazu Aleksandra I – cesarza Rosji i króla Polski.

Oczywiści rocznica wkroczenia obcych wojsk na teren tak mocno związany z polskością, nie jest powodem do świętowania, ale warto przy tej okazji przypomnieć i rozpropagować historię wcześniejszych wydarzeń związanych z historią Częstochowy i Polski – kiedy to niewielki oddział, walczący o szczytne ideały i sprawnie dowodzony, potrafił odeprzeć ataki dużo silniejszego przeciwnika.
_________________________
AF

*** zrodlo: www.wczestochowie.pl/artykul/10924,18-sierpnia-1772-roku
koniec-barskiej-epopei-w-czestochowie
The following user(s) said Thank You: Tomasz Krzywanski, Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

1 tydzień 2 dni temu #40446 przez Andrzej Kuśnierczyk
Najsłynniejszym więźniem twierdzy był niewątpliwie Jakub Frank ( bohater książki Olgi Tokarczuk ). 

Wypisałem kiedyś nazwiska żołnierzy .Co prawda nie z czasów konfederacji, ale może przyklejenie tych informacji do wątku  komuś się przyda.
 ŻołnierzeFortecy Częstochowskiej
TomaszSzyrkowski [Szerkowski], żołnierz artylerii pieszej, ur. ok.1771,
żona: Magdalena z Surlejskich [Turlejskich?]WawrzyniecKołontaj – sierż. artylerii [s.250] FranciszekAleksander Haquies ? de Ville, kapitan pruski , mieszkał pod nr 78 ,
ur. ok 1740 , JózefCybulski kpt. trzeciego regimentu kawalerii w Brodach?, przy
oświadczeniu matki dziecięcia Karoliny Szinberówny, ur. się syn
Józef Augustwdokumencie wymieniony Stanisław Nieszkowski, podprefekt pow. częst.
, ur. ok.1774 JosephFuchs - sierżant kompanii trzeciej artyleriiSynNieszkowskiego: Napoleon Bolesław Alfons, świadkowie: Jan Godlewski
szef kompanii lat 34 i Leopold Grabiński, kapitan kompanii , lat 40
- w twierdzy Jasnej Góry zamieszkali StanisławKmina, żołnierz, 29-letni z pułku 3, kompanii 2 na kwaterze w
Błesznie - Marianna z Kotlanów , świadkowie: Piotr Ożerek –
żołnierz , Grzegorz Jakonow , FerdynandKrzyżanowski - żołnierz pułku szóstego piechotySzymonZieleński wachmistrz pułku pierwszego jazdy (19-letni) w Krakowie
na Kleparzu (na kwaterze zostającego)JanKanty Hebda żołnierzpolski od pikinierów , 28-letni w Nowej Częstochowie na kwaterze
będący(urodził się syn Alojzy Prosper, z żony Anastazji z
GawelskichStanisławJędrzejak – żołnierz polski pułku piątego batalionu trzeciego
kompanii szóstej w koszarach na Jasnej Górze zostający, 33 -letni
(matka dziecka: Marianna z Liśniaków)SzymonLaszkiewicz kapralMichałKrakowiak - żołnierzpułku piątego batalionu trzeciego kompanii pierwszej, 37-letni, na
kwaterze w Kawodrzy ( ur. się córka Marianna z żony Wiktorii ze
Strzelczeków ? [Strzelczyków?])FryderykGraff ? - sierżant 27-letniAndrzejJankowski -artylerzysta w koszarach jasnogórskich 26-letniFryderykRoter - żołnierz z pułku piątego batalionu trzeciego kompanii
drugiej , 25-letni (ur. się syn Augustyn Ludwik z zony Rozalii z
Krulów (!)JózefKrauze - z tegoż pułku, 24-letni WalentyMichałowicz (ur. s. Ludwik - z Agnieszka z Pospieszyńskich) MikołajGabrych – sierżant
Wypisyz akt USC z roku 1809 zksięgi urodzeń 1808-1809 (Archiwum Państwowew Częstochowie] Uwaga:indeksy nazwisk z tych ksiąg zostały wycięte!
The following user(s) said Thank You: Michał Mugaj

Proszę Zaloguj , aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0,000 s.