Pani Alicjo,
BARDZO DZIĘKUJĘ za odpowiedź.

Faktycznie - jest tak, jak Pani mówi - zagłębiając się w te wyszukiwania i analizowanie człowiek zapomina o całej rzeczywistości obok, o upływającym czasie, o wszystkim ! Szkoda jeszcze, że przy tych aktach nie ma zdjęć - super byłoby dowiedzieć się, jak wyglądały te osoby. Pozostają archiwa rodzinne, ale w większości dawne zdjęcia nie były opisane i często nie ma już możliwości dowiedzieć się, jak nazywają się widniejące na nich osoby.
Bardzo dziękuję za wszelkie szczegóły podpowiedzi, jak poruszać się w tym zgłębianiu "zakamarków przeszłości " . Wszelkie uwagi są naprawdę niezwykle cenne. I tak, jak Pani mówi - dla takich poczatkujących "archiwistów", takich, jak ja, bardzo przydatny byłby taki poradnik instruktarzowy odnośnie sposobów i kierunków wyszukiwania. Widziałam na You Tube filmik-webinar odnośnie wyszukiwania danych na "szukajwarchiwach", ale nie wszystko jasno jest tam przekazane, a nie znalazłam tam odpowiedzi, jak dostać się do szukanych danych... A więc - " metoda prób i błędów " i , jak Pani mówi : cierpliwość i czas ( z tym ostatnim to najgorzej... ).
No i - pomoc tak WSPANIAŁYCH, ŻYCZLIWYCH osób, jak Pani !
Tak, ja też wyrysowałam sobie drzewa - dla każdego z Babć i Dziadków osobno. Mam założony folder z zebranymi danymi, zdjęciami, informacjami o miejscowościach.
Nawiasem mówiąc - z jedną Babcią też mam kłopot, bo urodziła się w miasteczku koło Lwowa...i trudno jest znaleźć najwcześniejsze dokumenty..., ale z czasem mam nadzieję, że się uda...
Bardzo dziękuję za wszystkie wskazówki i podpowiedzi !
Pozdrawiam bardzo gorąco,
Danka Inglot