Pierwsze spotkanie w 2014 r.

8 stycznia 2014 naszym gościem był ponownie Robert Sikorski z Archiwum Państwowego w Częstochowie. Była to kontynuacja spotkania z 13 marca 2013.

Robert Sikorski jest autorem niezwykle ciekawego opracowania poświęconego przewodnikom po Częstochowie i Jasnej Górze, jakie zostały wydane w okresie dwu ostatnich stuleci, zatytułowanego „Częstochowa w przewodnikach od XIX do XXI wieku". Praca ta w przejrzysty sposób pokazuje nam obraz Częstochowy, jak i jej mieszkańców, żyjących w okresie niezwykle zmieniających się warunków historyczno-ekonomicznych.

Zdjęcia ze spotkania.

Log in to comment

Anna Fukushima Avatar
Anna Fukushima odpowiedział w temacie: #13044 7 lata 2 tygodni temu
Bardzo zaluje, ze nie moge uczestniczyc w tym spotkaniu. Mstow byl parafia moich przodkow na przelomie XIX i XX w.

"Gazeta Warszawska" z 8 (20) IV 1875 r. N° 85

(...) O dwie mile od Czestochowy, a mil cztery od granicy Szlazka, ponad kreto wijaca sie Warta, w dolinie, miedzy dosc wznioslemi gorami lezy Mstow, niegdys miasteczko, zalozone w roku 1279 przez Boleslawa Wstydliwego, syna Leszka Bialego. Na lewym brzegu Warty od wjazdu z Czestochowy, na dosc wynioslem wzgorzu, u stop ktorego rozciaga sie wies Wancerzow wznosi sie wspaniala swiatynia, stanowiaca dzis kosciol parafialny, a przedtem klasztor kanonikow lateranenskich reguly sw. Augustyna, fundowany w roku 1220-tym przez Iwona hrabiego na Konskich Odrowaza, biskupa krakowskiego. W samej zas osadzie istnieje niewelki kosciolek pod wezwaniem S-go Stanislawa, ponad brzegiem rzeki. Mstow osobliwosci nie posiada zadnych, a istniejacy niegdys w srodku rynku drewniany ratusz, dalekim swa budowa siegajacy czasow, w r. 1811 za burmistrza SADOWSKIEGO rozebrany zostal, lecz dla jakich przyczyn, ani miejscowe akta, ani najstarsi wiekem mieszkancy objasnic nie mogli. Jeszcze do roku 1820-go, Mstow kwitnal pod wzgledem przemyslu i handlu. Na odbywane tu jarmarki, jak swiadczy krotki zarys przez burmistrza TRELLEROWICZA w tym czasie sporzadzony, po kilkanascie tysiecy sztuk bydla, owiec i koni przypedzano. Obok tego, trudnili sie mieszkancy rolnictwem i drobnym handlem; a niegdys kwitnelo tu 50 fabryk tkackich, wyrabiajacych sukno ordynaryjne, trzy czwarte lokcia szerokosci majace, w cenie po zlp 2 za lokiec. Grunta mstowskie przewaznie skladaja piaszczyste lany lub kamieniste gory z lomami wapiennego kamienia i krzemienia, z ktorego dawnemi czasy wyrabiano tu skalki do broni palnej; w znacznej ilosci jest takze glina garncarska, a wystepujaca nad brzegiem Warty skala, w postaci wynioslej wiezycy, do osobliwosci osady przez meszkancow zaliczona bywa. Dzis Mstow jest uboga osada, w ktorej handel zaledwie drobnych rozmiarow egzystowac moze: jarmarki liche i nieprzedstawiajace tego ozywienia jakie o innych jeszcze osadach napotykac sie daje. Ludnosc wprawdzie wzrosla do cyfry 2000 dusz, ale zyjac w warunkach niesprzyjacych dobrobytowi, w bardzo biednym pozostaje stanie. Na polepszenie jeddnakze ich bytu, wplywac moze postanowienie przemieniajce Mstow z miasta w osade, skutkem czego mieszkancy od wielu ciezarow uwolnieni zostali. Zakon kanonikow lateranenskich w Mstowie, posiadajac wlasne fundusze nastepnie zakupil kolejno wsie: Zawade, Krasice, Klobukowice, Kuchary, Jaskrow, Wancerzow i Konin, ktore dzis jeszcze nosza nazwe dobr mstowskich. W roku 1798-m rzad pruski, zabrawszy na rzecz skarbu dobra klasztorne, onemuz tytulem kompetencyi przeznaczyl 25,000 zlp. rocznie, a z lasow 250 sazni deputatu w drzewie. W roku zas 1822-im w zamian kompetencyi, procentow i dzisieciny jakie klasztor pobieral, wyznaczono dla proboszcza 3,000 zlp. rocznie, a dla dwoch wikaryuszow po zlp. 1,000 rocznie. Proboszczowie mstowsy, z nadanych im przez Stolice Apostolska przywilejow, tytulowali sie pralatami posiadajacymi stalle katedralne, a nawet niektorzy z nich, jak Ignacy KOZIEROWSKI i Mchal KOSMOWSKI, byli biskupami in partibus. Zwloki tych dwoch mstowskich proboszczow, spoczywaja w grobach tutejszego kosciola i mimo znacznego uplywu czasu, ubiory i obuwie, a jakich zostali pochowani, nie ulegly zniszczeniu. Klasztor mstowski niegdys posiadal nader bogata biblioteke, a w czasie napadow tatarskich i szwedzkich najazdow, w podwoje swoje przyjmowal liczne zastepy polskiego rycerstwa. Krol Lokietek podczas wojny z ksiazetami szlazkimi, bawil tu przez przez osm tygodni, oczekujac posilkow wojennych, a cztery tygodnie przepedzil tu Jan Kazimierz zdazajac do Krakowa, w czasie najazdu Karola XII-go krola szwedzkiego. Pozostale z owych czasow uzbrojenia, jako to: mozdzierze i halabardy, w roku 1864-ym przelane zostaly na krzyz zelazny. Lud okoliczny pracowity, wesoly, goscinny jak w ogole lud polski, a jego spiewy przy ochoczym tancu, czy to na uroczystem domowem zebraniu, jakie zazwyczaj hucznie obchodzone wesela zgromadzaja, czy w dni swiateczne w miejscowej gospodzie zwanej Wesola, mile czynia wrazenie.
________
A.F.
Tomasz Boral Avatar
Tomasz Boral odpowiedział w temacie: #13142 7 lata 1 tydzień temu
A może jest szansa na publikację jakiegoś referatu,jak to już czasem bywało po spotkaniu? Byłoby pięknie
Jacek Tomczyk Avatar
Jacek Tomczyk odpowiedział w temacie: #13144 7 lata 1 tydzień temu
Materiał z wykładu jest częścią większego opracowanie naukowego.
Dopiero po zakończeniu prac nad całością będzie możliwa publikacja.

Jacek Tomczyk
zolwik q Avatar
zolwik q odpowiedział w temacie: #13306 6 lata 11 miesiąc temu
to parafia moich przodkow sprzed 200 lat. :)