Wtorek 30 czerwca. Ach!! Ten gospodarz nie da o sobie zapomnieć

Drukuj

Wtorek 30 czerwca.
Ach!! Ten gospodarz nie da o sobie zapomnieć. Przyszła jego dziewczyna po włoszczyznę. On też przyszedł zapłacić. Kiedy już dałam jej wysłał ją mówiąc „Ja tu zapłacę”. Szukając kopiejki zapytał patrząc na mnie „Czy to spotkało tylko mnie takie szczęście” „Nie, ja wszystkim tak daję” – odparłam. „Ta pietruszka piękna jak pani” powiedział dając mi pieniądz, „Dobre porównanie” odpowiedziałam z uśmiechem. Dzisiaj ostatni czerwiec. Rodzice się skarżą na straszną suszę. Dziś czytałam „Старосветские помещики” Gogola. Adziula prasowała. Byłam w maglu z praczką, trochę maglowałam.

10 min. Po 10 g.

Log in to comment

Anna Fukushima Avatar
Anna Fukushima odpowiedział w temacie: #14197 6 lata 2 miesiąc temu
Postanowilam zajrzec do "Gonca Czestochowskiego". W N° 137 z 20 maja 1914 r., takie oto znalazlam relacje z uroczystosci, w ktorych uczestniczyla 13-letnia Janina Slomkowna:

Pobyt J.E. gen.-gubernatora. Stosownie do zapowiedzi na wczorajszy obchod przybyl do Czestochowy po godz. 6 rano J.E. general-gubernator Warszawski, general jazdy J.G. Zylinski. Pociag na st. Czestochowa W.-W. podstawiono dopiero o g. 9 min. 40 rano i wowczas J.E. opuscil wagon, przyjmujac kolejno raporty: Naczelnika stacji, Naczelnika korpusu dywizji pulkownikow, plac komendanta, wladz powiatowych, miejskch i.t.d. Spotykany dalej przez przedstawicieli wladz panstwowych, miejskich, sadowych, policyjnych, zandarmeryjnych, celnych i.t.d. J.E. przeszedl do salonu klasy I, gdzie powitany zostal przez wojtow gmin i radnych miejskich oraz przez pp. Antoniego JANOWSKIEGO, dr Karola ZAWADE, A. ALLERTA, G. BUCHLEGO, Henryka MARKUSFELDA, B. CYMBLERA, M. HENIGA, dr Wl. SACHSA, dr E. KOHNA, K. PIETRZYKOWSKIEGO, inz. CHMURSKIEGO, Jozefa MARKUSFELDA, i A. FRANKIEGO. Stad J.E. udal sie do cerkwi, a potem do pomnika, gdzie po nabozenstwie i choralnym spiewie dzieci pod dyr. p. LEGOSZA przedefilowaly przed J.E. Glownodowodzacym wojskami okregu warszawskiego Husarzy 14 pulku Mitawskiego, straz pograniczna i uczniowie szkoly komercyjnej K. ANDRZEJCZAKA. Stad po godz. 12 udal sie J.E. na Jasna Gore, gdzie u drzwi koscielnych powitany przez o. Romualda zwiedzil Wielki kosciol, kaplice, kruzganki, skarbiec i bibljoteke. Otrzymawszy od oo. Paulnow poswiecony obraz N. M. Panny po sniadaniu, spozytem wspolnie ze swita w refektarzu J.E. przeszedl wokol walami i odprowadzony do powozu przez oo. Paulinow odjechal na ulice Szkolna do "Lutni", gdzie wydany byl obiad dla wojtow. Przyjrzawszy sie nastepnie na sasiednim placyku cwiczeniom gimnastycznym uczniow i podziekowawszy osobiscie ich nauczycielowi W. MILACZEWSKIEMU odjechal J.E. general-gubernator Zylinskij wraz z J.E. gubernatorem Jaczewskim i swita na dworzec kolei W.-W. Skad o godz. 3 min. 17 wyruszyl extra-pociagiem w powrotna droge do Warszawy, jego Ekscelencji towarzyszyli przez caly czas wyzsi przedstawieciele Zarzadu krajem w ministerstwie wojny, spraw wewnetrznych, sprawiedliwosci i oswiaty.
__________
AF