100 lat temu w Częstochowie

Piątek 15 maja. Na pensji byłam, Golachowska nie przyszła

Piątek 15 maja.
Na pensji byłam, Golachowska nie przyszła, była dziś dyżurną Sabka i Fayner. „Zośka Z. też nie przyszła. Zosia u mnie nie była. Przeczytałam już „Ostatnie dni w Pompei i połowę „Króla Piasta” Kraszewskiego. „Król Piast” historyczne z życia Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Z niemieckiego odpowiadało 8 uczennic wszystkie prawie dostał po 2. Rażkowa, Friedrich, Suska, Finke, Landau, Zondau, Gostyńska i jeszcze któraś. Na polskim panowała wyjątkowa cisza tylkośmy miały czytanie. Dostałyśmy francuskie kajety dostałam 5- W siódmej klasie od wczoraj ekzamina trwają dalej. Widziałam się z p. Basią Kitel, mówił, że bardzo trudny dziś ekzamin z Algebry. Pisać nie mogę dalej, bo mama się gniewa.

Za 20 m. 11 godzina

Log in to comment

Czwartek 14 maja. W tych dniach jest zimno

Czwartek 14 maja.
W tych dniach jest zimno. Dzisiaj jak wstałam już kobieta prała w kuchni, a mama się uwijała w kuchni i pokoju. Wyszłyśmy z domu z domu o 8. Niemamy sali teraz, bo siódmej klasie ekzamina. Sala zajęta jest stolikami i krzesełkami. Na oknie stała konewka z wodą. Zaglądałam tam przez drzwi wlazłszy na krzesełko. Już było dużo uczennic. Gala też dziś nie przyszła zapewne chora. Zośka Gomoliczewska przyniosła Sabce bukiet bzu i narcyzów. Spacerowały razem. Dziś nie było dwóch lekcji rysunków i polskiego. Na rysunkach (3 lekcji) były roboty (5 lekcja), a polskim czytaliśmy książki polskie. Wszystko po staremu. Wczoraj zamówiłam sobie trzy książki u Gliki, Zośki Zielińskiej i Wien. Przyniosły mi tylko dwie pierwsze Glika „Dziecinny dwór”, Zośka „Ostatnie dni Pompei” Kamieńskiego. „Dziecinny dwór” przeczytałam i pożyczyłam Zosi Dobrowolskiej, „Ostatnie dni Pompei” jeszcze czytam. Choroba Tadzia trwa jest dziś znacznie lepiej ciągle woła jeść. Uszyłam Zosinej lalce fartuszek bardzo ładny. Jutro Zosi imieniny nic jej nie dam tylko ten fartuszek. Mama była cały dzień w domu. Ada przyszła późno. Teraz już wszyscy śpią tylko ja jedna piszę. Lampa rzuca światło dziwnie blade.

Punkt 11 1/2.

Log in to comment

Środa 13 maja. Jak zaszłam było kilka uczennic

Środa 13 maja.
Jak zaszłam było kilka uczennic. Aleksandra Nikołajewna powiedziała mi, że dziś będę dyżurną z Różalską. Golachowska dziś nie przyszła, Sabce się bez niej przykrzyło. Dla mnie dzień, w którym jestem dyżurną to jakby stracony, cały dzień siedzieć w klasie i pilnować uczennic i porządku, ani na salę nie można wyjść i pospacerować. Całe szczęście, że dzisiaj było zimno i nie poszłyśmy na dwór. Lubię swoją drogą być dyżurną, gdyż można wszystkim zwracać uwagi np. „Gawrońska cicho, Kożusznik siedź spokojnie, Jecie nie rozmawiaj”. Przez dwie lekcje był ruski pierwsza i druga na kaligrafii. Kaligrafia była na rysunkach, ponieważ nie ma Wiery Jewsiejewny, jest w Kielcach. Trzecia była artma Pisaliśmy klasówkę. Napisał zadanie na tablicy, spisaliśmy, Gola na pewno nie przyszła, dlatego, że bała się artmy, chociaż ona siedzi koło mnie, lecz wcale nie umie ściągać. Baczyńska lub Mądrzycka jak siądzie przy mnie to zaraz napisze na 3. Cały czas śmiać mi się chciało z Aleksandry Nikołajewny; przychodziła do mnie patrzyła jak ja robię, chodziła do Franke i jej mówiła. Już cała zadanie zrobiłam i dzieliłam ostatnie działanie gdy mi nie chciało wyjść. A.N. kazała mi przeczytać czy gdzie się nie omyliłam, nie. Zostało reszty 6 kopiejek. Powiedziałam to nauczycielowi przyszedł do mnie i zaczął czytać wszystko dobrze. Więc kazał nam przerobić 25k. na 19. Wtedy wyszło, dostałam zaraz 5 Jecia, Lucyna też. Ile dostała Mary i Zorka to nie wiem. Czwarta była niemce, Niemka była zła wyzywała naprzód 4 uczennice. Baczyńska, Buczkowską, Gołębiowska i Tejchman dostały po 2. Następnie Mary, Jolę, Arian, Gostyńską i Wien. Nie wszystkie dostały stopnie, bo był dzwonek. Tadek nam zachorował na odrę. Mama kupiła sobie płaszcz za 7 rb. i kapelusz czarny toczek za 2 rb. Zosia przyniosła mi lalkę i kilka kawałków materiału żebym uszyła jej sukienki, uszyłam fartuszek. Ada mi pokrajała. Przyszedł list do Ady od p. Aleksandrowej.

Za 7 minut 11 g. idę spać

Log in to comment

Wtorek 12 maja. Mama jak zwykle poszła na targ

Wtorek 12 maja.
Mama jak zwykle poszła na targ. Ada posłała łózka ja pozmywałam szklanki i dałam im śniadanie. Wyszłyśmy w 10 minut po 8-mej. Było chłodno. Ada włożyła letni żakiet tango zapłaciła za niego 11 rb. Gdy przyszłam Gola już była przyniosła mi trochę gałązkę bzu i 12 narcyzów białych. W klasie zastałam p. przełożoną przestawiały z Gola ławki, bo miał przyjechać naczelnik Bielajew. 4 klasę przeniesiono na dawne miejsce, szósta do 7-ej, bo tam egzamina od czwartku. Golachowska powiedziała, że przyniosła mi kwiaty abym dała jej z ruska spisa. Udało się jej tylko trochę jedno zadanie spisała źle. Neomiła zdrowa. Aleksandra Nikołajewna przyszła tez, Niemce z gardłem dobrze, franca gorzej miała obwiązane. Pisałyśmy tak dla siebie. Bielajew nie przyjechał. Odpowiadałam z religii dostałam za jedną odpowiedź 5. Ksiądz gniewał się na trzecią klasę, bo nic się nie nauczyła. W drugi czwartek idziemy do spowiedzi, Ziele, Mary, Lucka idą do I komunii. Mama przyszła na wieczór. Ada usmażyła zrazów. Wszyscy w domu. Jutro piszemy z artmy klasówkę.

Za 25 m. 11 g.

Log in to comment

Poniedziałek 11 maja. Poszłyśmy bardzo wczas

Poniedziałek 11 maja.
Poszłyśmy bardzo wczas, bo mama mówiła, że zegar się późni, tymczasem zegar się spieszył. Jak przyszłyśmy w Teatralną sklepy były jeszcze pozamykane, skład Klimkiewicza gdzie Józek jest też. W bramie spotkałam Kopdowicz, Potok i Dziubas. W naszej klasie nie było nikogo. Za chwilę przyszła Tanowa, Zyser Lewi, Kożusznik, Golachowska, Gawrońska, Rozalska, a później Zielińska. Gawrońska nie pisała w domu ani jednej lekcji i spisała ze mnie. Następnie we dwie grałyśmy w Sali w „klasy”. Podłoga w Sali jest kwadratowa, więc było nawet wygodnie. Niedługo zadzwonili i poszłyśmy do klasy. Zielińską bolała głowa. Aleksandra Nikołajewna zachorowała, była z nami na lekcji Ludmiła Łukienniczna klasowa dama z IV-ej klasy. Neomiła Grigorjewna nie przyszła, więc lekcje mieliśmy z nią. Niemkę bolało gardło, pisaliśmy dyktando, nic nam nie mówiła, więc żadna się niczego nie nauczyła. Ja jestem pewna, że napisałam źle w liczbie mnogiej, bo Noe napisałam nad a umlaut. Trzecią lekcją była artma krzyczały wszystkie, co im się podobało bo nikogo nie było tylko sam nauczyciel. Jedna drugą uspokajała i zrobił się z tego taki zamęt, że nic nie można było słyszeć. Franckę też bolało gardło urządziła nam powtórzenia, czy dobrze napisałam nie jestem pewna. Ostatnia była tańce, Ziele nie była, bo mocniej zabolała ją głowa. Zabawne, cały dzień chorują. Tańczyłam z Sabką, Gola z Aron, Maryś z Kożusznik, przed nami tańczyła Lida z Czerwieńską. Najśmieszniej tańczyły te dwa grubasy Gola z Aron. Jak przyszłam do domu przed wieczorem Zośka przyszła po mnie, że mamusia chce mi coś powiedzieć. Poszłam. Zapytała się czy Ada nie przyjęłaby posady na Wołyniu u znajomej. Powiedziałam to Adzie. Zgodziła się i poszła się lepiej dowiedzieć. Dobrze.

Za 5m. 11 godz.

Log in to comment

Bisiak (Beata Bielecka) Avatar
Bisiak (Beata Bielecka) odpowiedział w temacie: #11319 5 lata 9 miesiąc temu
czy Jan Cianciara nie zginął potem w Katyniu?
Oxygen1 (Krzysztof Szczepanik) Avatar
Oxygen1 (Krzysztof Szczepanik) odpowiedział w temacie: #11320 5 lata 9 miesiąc temu
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11324 5 lata 9 miesiąc temu
Dwie różne osoby: Jan Cianciara, o którym mowa w akcie, to syn Ksawerego Rocha, posła, przedsiębiorcy tkackiego, Jan Cianciara, który zginął w Katyniu był synem Ludwika Jakuba Cianciary (1865 - 1935), wójta gminy.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11334 5 lata 9 miesiąc temu
To oczywiście jedna rodzina, Ludwik i Jan (1875 - 1947)
byli braćmi rodzonymi, synami Ksawerego Rocha i Karoliny z Simonów. [Wszystkie groby na cmentarzu w Kamienicy Polskiej].
Bepe52 (Barbara Podgórska) Avatar
Bepe52 (Barbara Podgórska) odpowiedział w temacie: #11346 5 lata 9 miesiąc temu
Leon Kuśnierczyk, syn Franciszka i Florentyny, zmarły 14.01.1924 to mój dziadek. Czy wie Pan może czym się zajmował? Moja mama Jadwiga z domu Kuśnierczyk miała 3 lata, gdy On zmarł i niewiele pamiętała.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11350 5 lata 9 miesiąc temu
JADWIGA ANNA Kuśnierczyk? Zatem córka Leona i Anny z Madrów.

Leon ur. 9 kwietnia 1882. Leon zmarł młodo. Anna wyszła drugi raz za mąż. Nie wiem, czym się zajmował.
Pochowany jest z rodzicami.

Wg Janiny Domagalskiej był najprzystojniejszym z synów Franciszka.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11351 5 lata 9 miesiąc temu
Prof. Wacław Kuśnierczyk podarował mi jego zdjęcie.
Bepe52 (Barbara Podgórska) Avatar
Bepe52 (Barbara Podgórska) odpowiedział w temacie: #11353 5 lata 9 miesiąc temu
Bardzo dziękuję za te informację. Chętnie zobaczyłabym to zdjęcie. Tak Anna wyszła drugi raz za mąż za Leona Bieleckiego, krawca, syna Antoniego i Anny z Suków.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11354 5 lata 9 miesiąc temu
Zeskanuję i wyśle e-m. Proszę o adres poczty.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11355 5 lata 9 miesiąc temu
To brat Pani mamy był jednym z najlepszych bramkarzy Częstochowy - grał w "Brygadzie" ?
Bepe52 (Barbara Podgórska) Avatar
Bepe52 (Barbara Podgórska) odpowiedział w temacie: #11357 5 lata 9 miesiąc temu
Niestety nie wiedziałam o tym...Mama miała trzech braci: Jerzego, Zbigniewa i Mieczysława. Czy chodzi o Jerzego? Wiem, że zmarł w wyniku zapalenia płuc, którego dostał po jakimś ważnym dla drużyny meczu, na który wyciągnęli go koledzy dosłownie z łóżka, bo był przeziębiony. Był uzdolniony plastycznie, malował akwarele. Zmarł młodo, przed wojną. Mój adres poczty elektronicznej: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
MarianKlin (Marian Klin) Avatar
MarianKlin (Marian Klin) odpowiedział w temacie: #11488 5 lata 9 miesiąc temu
Interesuje mnie nazwisko Fazan czy Bazan - grunty sąsiadujące.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #11493 5 lata 9 miesiąc temu
Do Kamienicy Polskiej przeprowadzili się z rejonu Rększowic (nieistniejaca dziś kolonia Kaczka ) Fazanowie. Wcześniej ( w XVIII w.) mieszkali w okolicach Wierzbia i Sadowia.
Był także jeden kowal o nazwisku Bazan , ale nie zapuścil korzeni.
Dzięki Lompie wiem, ze Bazanowie w XIX w. to m.in Woźniki i rejon Woźnik.
Halina (Halina Klimza) Avatar
Halina (Halina Klimza) odpowiedział w temacie: #11676 5 lata 8 miesiąc temu
Rodziną Fazan zajmuje się także p.Sylwin Miller, obecny chyba na forum?
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #12067 5 lata 8 miesiąc temu
Obecny. Właśnie składał mi życzenia świąteczne. Bardzo dziękuje!
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #12122 5 lata 8 miesiąc temu
Okazało się,że pani BASIA z Warszawy to moja daleka kuzynka - z głównej linii pradziadka Franciszka ( z Galicji) .
Świetnie, że mamy taką stronę internetową! Podziękujmy świątecznie Szymonowi Grucy za bezbłędne działania!!!

AQ
Bepe52 (Barbara Podgórska) Avatar
Bepe52 (Barbara Podgórska) odpowiedział w temacie: #12145 5 lata 8 miesiąc temu
Przyłączam się do podziękowań pana Andrzeja, To właśnie za pośrednictwem Strony TGZCz poznałam p. Andrzeja Kuśnierczyka, mojego Kuzyna i dowiedziałam się od Niego bardzo wiele o ciekawych i poruszających losach Rodziny mojej Mamy - Jadwigi Kuśnierczykówny. Bardzo dziękuję Panie Andrzeju. Gdyby ktoś dwa miesiące temu powiedział mi jak zmieni się moja wiedza na temat Rodziny z pewnością nie uwierzyłabym. Chciałam również podziękować p. Piotrowi Geraschowi, o którego uprzejmej pomocy przy sporządzaniu "Tablicy genealogicznej przodka" wspominał Pan Andrzej.
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #13126 5 lata 6 miesiąc temu
Przeglądam notariusza Owsianego. Nawet mnie zaskakują niektóre nazwiska i wpisy. Zrobię coś w rodzaju indeksu pod koniec lutego. Ale żeby jeden akt notarialny był zrobiony w Pirenejach ! - tego się nie spodziewałem. Tak samo, jak bogactwa po urzędniku akcyzy Mieczysławie Grabowskim. Ponad 570 tomów książek wymienionych z tytułów, autorów i oficyn wydawniczych.
Fukushima (Anna Fukushima) Avatar
Fukushima (Anna Fukushima) odpowiedział w temacie: #13130 5 lata 6 miesiąc temu
Panie Andrzeju, a moze ten ksiegozbior po Mieczyslawie Grabowskim - to scheda po Bronislawie Grabowskim (1841-1900), pisarzu, slawiscie, nauczycielu gimnazjalnym zwiazanym z Czestochowa? Warto by sprawdzic.

Tydzien - 28 Grudnia (9 Stycznia) 1897/98 rok - N° 2
- Dowiadujemy sie w tej chwili, ze dzis dnia 9 b.m., w kaplicy gimnazyjalnej w Czestochowie, odbedzie sie slub corki znanego literata i slawisty p. Bronislawa Grabowskiego, p. Zofii Grabowskiej z p. Jozefem Michalskim, doktorem, zamieszkalym w m. Lodzi (...)
_________
AF
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #13186 5 lata 6 miesiąc temu
O pokrewieństwie raczej nie ma mowy, bowiem znalazłoby to automatycznie odzwierciedlenie w postępowaniu spadkowym. Akta notarialne są bardzo precyzyjne. Majątek jest dokładnie oszacowany a spis inwentarza precyzyjny. Precyzyjny jest opis gruntu z podaniem nazwisk poprzednich wlaścicieli oraz nazwisk właścicieli posesji sąsiednich.Osoby występujące w akcie maja podane funkcje. Ważne sa także wystawione plenipotencje.
Dziś znalazłem spis inwentarza po zmarłym właścicielu papierni w Kopcu k. Białej , akt kupna ziemi przez Borgulatów w Długim Kacie (a to się prezes Tomczyk ucieszy!), transakcje miedzy mlynarzem z Gnaszyna a dwoma mieszkańcami Katowic ( rok 1873 ) , plenipptencje Pawła Puscha z Wrocławia dla Edwarda Wyttka z Częstochowy , potomstwo Łukasza Proszowskiego, byłego właściciela Konopisk (wraz ze spisem inwentarza po zmarłym), nazwisko panieńskie zony Walentego Smolińskiego ( Karolina z Brodowskich), i radcę stanu Franciszka Szmideckiego , właściciela Waleńczowa wymienionego w transakcji sprzedaży Błeszna.
Nie mówiąc już o setkach nazwisk mieszkańców poszczegolnych wsi.
Najważniejsza wiadomość dla J.Sętowskiego - odkrycie kolejnego adwokata przy Sądzie Pokoju w Częstochowie - który reprezentował nieobecnych u rejenta sukcesorów po Antonim Nowickim (zlicytowano majatek) oraz po Karolu Krafcie , szynkarzu (jego siostra Krafta , Krystyna Fajg mieszkała w Saksonii).
Historia Częstochowy okolic byłaby zupełnie inaczej napisana,gdyby historycy mieli skany akt notariatu.
Ps
No i widziałem planik powiększenia terenu kolejowego Drogi Żelaznej Warszawsko - Wiedeńskiej przy stacji Poraj.
Droga Unio - zeskanuj nam akta notarialne!
jacek (Jacek Tomczyk) Avatar
jacek (Jacek Tomczyk) odpowiedział w temacie: #13202 5 lata 6 miesiąc temu
"akt kupna ziemi przez Borgulatów w Długim Kacie (a to się prezes Tomczyk ucieszy!),"

Jeszcze jak się ucieszył
Antoni to brat mojego pradziadka, nie miał synów, ciekawe która córka odziedziczyła to kupno.

Dziękuję Andrzej.
oland23111966 (Andrzej Olszewski) Avatar
oland23111966 (Andrzej Olszewski) odpowiedział w temacie: #31715 1 rok 9 miesiąc temu
Czy sa jakies informacje na temat Olszewskich z Długiego Kąta?

Niedziela 10 maja. Kiedy wracałam z kościoła spotkałam

Niedziela 10 maja.
Kiedy wracałam z kościoła spotkałam się z Staśką Kamińską, która mówiła mi o Jaśce, ze jak raz była to widziała że jakiś uczeń ją pocałował. Ja w to nie wierzę, bo to głupie plotki i zresztą, Janką mało się zajmuję. Jak przyszłam do domu było po 11 ½ , mamy jeszcze nie przyszła. Po obiedzie nie miałam żadnej książki, więc wyciągnęłam Adzie „Emancypantki” Prusa, które już czytałam 4 tomy. Byłam na wieczór u Zochy D. Zochy nie było, bo była w ogrodzie z Bogusią Czerwieńska, bawiłam się, więc z Tadkiem w bal, miał czekoladę, pomarańczę, ciastko, cukier zostawione przez mamę. Zosia przyniosła bukiet polnych kwiatów, bo były na łące. Dałam jej „Stokrotkę Milusia” a ja czytałam II tom „Emancypantek”. Przy końcu mojej wizyty zapytałam Zośki, dlaczego z Bogunią w sobotę po południu rwały rzodkiewkę. Ona się zaczerwieniła i kiedy zaczęłam się z niej prześmiewać, że będzie złodziejka śmiała się ze mną podwójnie próbując zmienić rozmowę na inny temat. Poszłam do domu o wpół do –ej zjadłam kolację i już kończyłam, gdy mama powiedziała, że ktoś na mnie czeka, była to Hela. Przyszła po książki, ale jej nie dałam, bo mi nie umiała dać świeżej. Mówiła, że już Lotka po operacji już jej lepiej i chodzi. Operacja trwała 3 godziny. Mama czyta, tata chrapi, Oleś, Ada i reszta śpią.

Za 10m. 10 g.

Log in to comment

91brAS (Barbara Kania) Avatar
91brAS (Barbara Kania) odpowiedział w temacie: #12786 5 lata 6 miesiąc temu
Witam. Właśnie bardzo nieporadnie próbuję dokopać się do moich korzeni ze strony mamy mojego ojca i - niestety - utknęłam na prababce Anastazji Morawskiej, ur. w Przyrowie i nie udało mi się ruszyć dalej z braku czasu przede wszystkim. Ale rady z artykułu, po przemyśleniu, będą pomocne. Pozdrawiam.

Sobota 9 maja. Pogoda bardzo ładna z rana

Sobota 9 maja.
Pogoda bardzo ładna z rana po deszczu nocnym. Przyszłyśmy z Adą b. wczas w naszej klasie jeszcze nikogo nie było, nawet Goli, przyszła później z pękiem narcyzów. Dała mi 4 i Sabce też 4 sobie zostawiła 1. Później przyszła Mary. Opowiadała mi, że były u nich imieniny. Wyprawiała Stasia Wisławska 4-ta. Stasia mnie b. lubi i w ogóle wszystkie uczennice mnie lubią, między innemi p. Basia Kitel ucz. 7 klasy, z szóstej, z 5-tej, z 4-tej, z 3-tej z 1. W naszej klasie i w drugich klasach b. lubią mnie żydówki. Glinka Proskurowska to, co chwilę przylata całuje mnie i ucieka. Robo (taki pseudonim dałam Jeci Zymer z powodu krótko włosów obciętych i dziecięcej twarzyczki) pisze, co chwila listy. Zośka Z. przeszła później dokazywałyśmy we trzy. Na dużej pauzie graliśmy w klasy. Odpowiadałam z franca mam 5. Na wieczór umyłam szyję, twarz i ręce. Teraz idę spać i muszę dodać, że był po południu mały deszczyk. Mama była w ogrodzie. Pożyczyłam „Wspomnienie” Mary.

Wieczór po 11-ej 10 minut

Log in to comment

Piątek 8 maja. Tak, dziś Św. Stanisława

Piątek 8 maja
Tak, dziś Św. Stanisława, więc świętowaliśmy z Warszawą do 12-tej, a później poszłam na franc i polski. Jak się obudziłam Ada siedziała przy śniadaniu z mamą, było przed 8-mą. Mnie się ani śniło o wstawaniu przed ósmą, odwróciłam się do ściany i usnęłam. Wstałam dopiero o 9 ½ zaczęłam się czesać, gdy ktoś przyszedł wyszłam do sieni. Stała jakaś kobieta w czerwonej chustce przyszła po sałatę, za nią troje dzieci po szczaw i włoszczyznę. Dać im nie mogłam, bo nie miałam, kogo posłać do ogrodu dopiero jak przyszedł Kazik to poszedł po szczaw. Przyszłam na pensję bardzo wcześnie nikogo z naszej klasy nie było. Przyszła Gawron i Róża poszłyśmy grać w klasy. Nie upłynęło pół godziny p. przełożona i naczalnica zaczęły stukać i wołać żebyśmy szła na górę. Przelęknione wpadłyśmy na górę z zapytaniem czy już późno. Tymczasem było jeszcze czas. Ja czytałam książkę „Stokrotka milusia” od Antoniny Romańskiej. Po odrobieniu lekcji poszłam do ogrodu pikować lewkonie. Przeczytała już „Stokrotkę”. W „Gońcu” już „Solnikowicz” się skończył i teraz są „One” zdaje się będzie ciekawie. Dziś pierwsza. Mama się niecierpliwi na mnie, że wypalę lampę.

Wieczór za 10 m. 11 g.  Dzwonek zadzwonił.

Log in to comment

Czwartek 7 maja. Z rana było zimno

Czwartek 7 maja.
Z rana było zimno, więc poszłyśmy z paltach z Ada. Po drodze zawsze mówię koronkę, bo z Adą mało rozmawiamy. W Teatralnej spotkałyśmy się z Golachowską, niosła bukiet narcyzów dla Aleksandry Nikołajówny. Przed sklepem Kurka naprzeciw pensji ja i Gola powiedziałyśmy Adzie „do widzenia”. Golachowska ma skończonych lat 13. Wyższa jest odemnie, tęga, ładna tylko nos ma duży i u prawej ręki nie ma palców. Sabka ją bardzo lubi i one zawsze spacerują razem. Ja zawsze spaceruję na pauzie z Zielińską i Gawrońską. Spacerowałyśmy z Gotą, bo było jeszcze czas i Saby ani Ziela nie było. Przyszły później Saba, Gawron i Ziele. Chodzimy sobie w najlepsze po rozdziewalni 5-tej klasy, gdy przylata p. Słowikowska „Zielińska, S…, kiedy przyniesiecie za szkołę. Ja spuściłam oczy, bo już nie raz mówiłam mamie o tem i milczałam. A Zielińska z wiecznie bąkającym się uśmiechem odpowiedziała „Tatuś da mi pieniądze w tym tygodniu to przyniosę”. „A Ty S.? zwróciła się do mnie”, „Ja nie wiem. Może.. już.. niedługo”.. , jąkałam się. „Nie płacisz regularnie i teraz będzie ci trudno wypłacić” rzekła  ostrym tonem i poszła. Dużo jeszcze uczennic nie zapłaciło i ponownie wykrzyczała Kapelowicz, że przyniosła 35 rb. (a należało się 50 rb.) Na pauzie dużej byłyśmy na dworze i bawiłyśmy się we trzy w „klasy”. Przyszłam do domu o 2, 25 pozmywałam i odrobiłam lekcję. Jutro św. Stanisława i idziemy o 12-tej. Gdy powiedziałam mamie, dała mi 5 rb. Ale ja nie chcę tego zanieść, jeżeli będzie 10 rb. to zaniosę.

Wieczór po 10 g. minut 5.

Log in to comment

Wtorek 5 maja. Mama poszła na targ

Wtorek 5 maja. Mama poszła na targ, więc łóżka były rozgrzebane i trzeba było posprzątać. Ada posłała łóżka ja trochę jej pomogłam. Gdyśmy wyszły z domu było po 8-mej. Ja i Ada bałyśmy się, że już będzie późno zanim zajdziemy. Ale na szczęście było jeszcze w czas. Uczennic było nas dużo po drodze. Gola już była, Ł. Sabka też, Zieb. Przyszła później. Pogoda ładna, z niczego nie odpowiadałam. Był egzamin Gawrońska dostała 5, Jędrzejczyk 5, a C. nie umiała, ksiądz powiedział żeby nauczyła się na sobotę.

W tem miejscu przerwałam pisanie, bo mię strasznie zabolał brzuch. Pytałam się księdza, kiedy pójdziemy do spowiedzi, mówił, że niedługo. W 3-ciej klasie z liturgii odpowiadała Bachowska, a później Winiarska opowiadała o wyborze papieża, Papież mieszka w Watykanie jest to dzielnica, można powiedzieć, dom 11 tysięcy pokojów, mieszkają tam kardynałowie, znajdują się drukarnie i różne różności. Papieża wybierają sami kardynałowie. Teraźniejszy papież Józef Prado przyjął imię Piusa X, cała ceremonia ciągnie się długo. Jak będę w 3-ciej klasie będziemy się tego uczyć. Dziś wcale lekcji nie odrabiałam tylko odpakowałam książki. Jak przyszłam obiadu nie było tylko trochę zaliwajki. Ada przyszła po 7-mej kupowały z Maryną Pydzińską na kostiumy. Po rozebraniu Ada zaczęła smażyć zrazy bite, nasmażyła cały garnek. Jesteśmy po kolacji. Zosia była u mnie. Od pewnego czasu Heli J. ani Janki nie widuję.

Wieczór za 10 minut 11 godzina

Log in to comment

olimpia (Elżbieta Leśniczek) Avatar
olimpia (Elżbieta Leśniczek) odpowiedział w temacie: #13032 5 lata 6 miesiąc temu
Marian Domański ur 31 marca 1916 roku - żołnierz 25 lub 27 pułku (nie moge ustalic z ZUS otrzymałam tylkoodpis książeczki a właściwie jej jednej strony) - zmarł 24.08.1988 roku w Częstochowie. Otrzymał medal za udział w wojnie obronnej.
kika123 (Katarzyna Kotyla) Avatar
kika123 (Katarzyna Kotyla) odpowiedział w temacie: #13178 5 lata 6 miesiąc temu
Józef Masionek ur.06.11.1914r,3 kompania CKM,st.strzelec w 27 p.p Częstochowa,pod dowództwem Gen.Gąsiorowskiego, Płk.Ponka,dowódca batalionu Kap.Respondek,dowódca kompani Por.Bednarski.
Zmarł 29.06.1991 roku

Poniedziałek 4 maja. Byłam na pensji

Poniedziałek 4 maja. Byłam na pensji Golachowska przyszła pierwszy raz po świętach. Wyładniała i utyła. Franke bardzo się ucieszyła, bo to jej najlepsza koleżanka. Dzisiaj miałam cały dzień kłopoty. To ruskiego zapomniałam przepisać wierszy i całą lekcję drżałam, przepisałam, co prawda na lekcji te wiersze, lecz Rosjanka to zaraz pozna, co pisze się w domu, a co w klasie. Na niemieckim „naczalnica” przyniosła znów kartkę z nazwiskami, co nie zapłaciły. Wyczytała, że S. nie zapłaciła aż 40 rubli. Ja liczyłam, że tylko się należy za maj 10rb.! Na artmie znów nie zrobiłyśmy zadania prócz Jacki Zyman i dostało pół klasy jedynki. Ja nie dostałam, bo pokazałam brulion, że robiłam i nie mogłam zrobić. Zielińska jak tylko wyszedł wyrwała się, że i on nie mógł zrobić, że zrobił błąd. On jej powiedział, że powinna była poszukać tego błędu i poprawić, a dlatego, że nie zrobiła postawił jej pałkę. Mówiła mi później, że ona robiła tylko nie w brulionie, a gdzie indziej i nie mogła przedstawić roboty. Byłam później wesoła, ale ciągle myślałam o tej zapłacie. Gdy przyszłam i powiedziałam o tem tacie, tata się uśmiechnął, a mama mówiła żebym poczekała do wakacji to odbierze jak na ogrodzie zarobi. Wien przyniosła mi „Wspomnienia niebieskiego mundurka”. Już kończę teraz czyta Oleś.

11-ta punkt

Log in to comment

MarianKlin (Marian Klin) Avatar
MarianKlin (Marian Klin) odpowiedział w temacie: #10272 6 lata 3 tygodni temu
Dziękuję za krótki artykuł Lubię poczytać ciekawe historie.Pozdrawiam sympatyk z Zagórza- Sosnowca Marian K
maria mazurek (Maria Mazurek) Avatar
maria mazurek (Maria Mazurek) odpowiedział w temacie: #10819 5 lata 10 miesiąc temu
Żałuję, że tam nie byłam.....
tomkrzywanski (Tomasz Krzywanski) Avatar
tomkrzywanski (Tomasz Krzywanski) odpowiedział w temacie: #10820 5 lata 10 miesiąc temu
czy bylaby mozliwosc rejestrowania tego typu wykladow w fromacie mp3?
Piotr Gerasch (Piotr Gerasch) Avatar
Piotr Gerasch (Piotr Gerasch) odpowiedział w temacie: #10821 5 lata 10 miesiąc temu
z tego, co pamiętam, całość (?) spotkania była nagrywana. Proszę podpytać Tadka Sokalę
pozdrawiam
Piotr
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) Avatar
andrzej (Andrzej Kuśnierczyk) odpowiedział w temacie: #10845 5 lata 10 miesiąc temu
Nagrywał p. Robert Chądzyński


Spotkanie z Genealogami już za nami
Niedziela, 28 Lipiec 2013 08:17

Towarzystwo Genealogiczne Ziemi Częstochowskiej wraz z Ochotniczą Strażą Pożarną w Hucie Starej A oraz Stowarzyszeniem w Gminie Poczesna zorganizowało otwarte dla wszystkich chętnych spotkanie o historii Huty Starej A.



Spotkanie rozpoczął prezes Stowarzyszenie w Gminie Poczesna, który przywitał wszystkich przybyłych z sołtysem Huty Starej A oraz radnym powiatowym Andrzejem Patorskim na czele. Po krótkim wprowadzeniu w temat Pan Andrzej Kuśnierczyk przekazał głos swojemu koledze z Towarzystwa Genealogicznego Ziemi Częstochowskiej, Panu Piotrowi Gerasch, który poprowadził pierwszą część spotkania. W przygotowanej prezentacji przybliżył Ojców Założycieli Huty Starej A, ich pochodzenie i losy od czerwca 1819 roku, kiedy to przybyli w nasze okolice. Drugą część spotkania poprowadził morawski genealog Jiří Ošanec. W podsumowaniu Prezes Towarzystwa Genealogicznego - Pan Jacek Tomczyk- podziękował za ciepłe przyjęcie i liczne przybycie na spotkania Mieszkańcom naszej okolicy oraz przedstawicielom naszego Stowarzyszenia i Druhom Strażakom za pomoc w organizacji spotkania.
Kiepura (Tea Åkerlund) Avatar
Kiepura (Tea Åkerlund) odpowiedział w temacie: #11071 5 lata 10 miesiąc temu
Witam zapytuje sie czy jest mozliwosc uzyskania artykolow z powojenych na temat budowy huty (nie wiem czy nowej czy starej Huty czy samej huty) dowiedzialam sie od dalszej rodziny od ojca ze moj ojciec byl opisywany w tutejszej gazecie jako jeden z najlepszych fachowcoe.Bylabym bardzo wdzienczna o jakakolwiek informacje.
jacek (Jacek Tomczyk) Avatar
jacek (Jacek Tomczyk) odpowiedział w temacie: #11074 5 lata 9 miesiąc temu
Witaj Tea!

Na początek małe wyjaśnienie, są dwa pojęcia huty.
Huta - jako zakład przemysłowy i nim była Huta im. Bieruta gdzie pracował Twój tata.
Huta - jako miejscowość i tą opisuje nasz "Projekt Huta" redagowany przez Piotra.

Jest szansa odszukać gazetę gdzie pisali o Franciszku Kiepurze, ale to gigantyczna praca. Trzeba przeczytać kilka roczników gazet które ukazywały się codziennie w Częstochowie.

Tu masz link do elektronicznej wersji tych gazet:

www.biblioteka.czest.pl/biblioteka/zbiory

-- ja bym zaczął od 'Głosu Narodu."

Podobno można znaleźć konkretne słowa ale nie pamiętam w jakim programie.

pozdrawiam

Jacek Tomczyk

P.S. Niestety długo się otwierają