Z powodu braku czasu nie zapisałam wczorajszego dnia

E-mail Print PDF
There are no translations available.

Z powodu braku czasu nie zapisałam wczorajszego dnia i muszę go zapisać dzisiaj. Pogoda b była ładna i w ogóle w tym tygodniu ładna pogoda. Do południa uczyłam się lekcji i sprzątałam. Po obiedzie poszłam do ogrodu sadziłam kapustę koło płotu rzeźni. Byłam odwrócona tyłem, gdy przyszedł gospodarz z felczerem weterynarzem Wierzchowskim. Zaczęli rozmawiać, lecz ja wcale nie zwracałam na nich uwagi. Śmiałam się z nich po cichu i pilniej sadziłam kapustę. „kapusta będzie słodka, gdyż ja sadzi takie ładne dziecko” usłyszałam głos jąkały gospodarza To nie dziecko to panienka” poprawił gospodarza Wierzchowisk. Ja ma dalszą rozmowę nie zwracałam uwagi. Wierzchowskiego, gospodarza i mechanika Pawłowskiego nie cierpię, bo kiedy przechodzą koło mnie to się zawsze mi przyglądają, a szczególnie mechanik i Wierzchowisk. Bardzo nie lubię, gdy mi ktoś mówi, że jestem ładna, bo wiem dobrze, że to nie prawda. Jestem na swoje 13 lat wysoka dosyć tęga koścista i Oleś mi wróży, że będę „tęgą babą”. Głowę słuszna włosy nie bardzo długie dosyć grube zapinam zwyczajnie z tyłu. Ręce długie duże nogi duże łydki troszeczkę za grube. Sukienki noszę dosyć krótkie. Twarz mam okrągłą czoło wysokie, oczy duże zielono niebieskie brwi ciemno blond jak i włosy, rzęsy ciemne nos nieduży, lecz nozdrza za szerokie, usta nie za duże to tego jestem trochę piegowata, więc zdaje mi , że niema się czem zachwycać. Czy będę ładna to pewnie nie bardzo. Wracając do soboty byłam w ogrodzie do szóstej. Po ogrodzie spacerował dzieci kasjera i wszyscy się mi przyglądali dziwili się zapewne, że pensjonarka sadzi kapustę, praca uszlachetnia trzymam się tego przysłowia. Helena pożyczyła mi „Dla dobra dzieci”, ponieważ próżniaka nie mogła znaleźć. Piszę to wszystko za sobotę w niedziele.

 

Dwunasty dzień jak piszę w swoim pamiętniku

E-mail Print PDF
There are no translations available.

Dwunasty dzień jak piszę w swoim pamiętniku, dotąd nie opisałam jeszcze naszego mieszkania. Jest to mały domek z czerwonej cegły składający się z pokoju, kuchni i sieni. Gdy wejdzie się do sieni po prawej stronie drzwi do kuchni a wprost do pokoju. Pokój nasz jest dość duży z trzema oknami, podłoga biała, ściany nie malowane. Gdy wejść do pokoju rzuca się w oczy stół, komoda z obrazem, po lewej ręce dwa łóżka: Olesiowe i Józka. Nad łóżkiem Olesia wisi duży  zegar. Po prawej stronie stoją łóżka mamy i Ady. Ja śpię z Adą, a tata z mamą. Nad głową łóżka wisi landszaft i mały obrazek, nad Ady mój mały obrazek. Koło naszego łóżka stoi szafa a na niej nowe kurze. Zapomniałam powiedzieć, że pod oknem jednem stoi maszyna, a pod drugim duży kosz. Lustro wisi nad łóżkiem Józka naprzeciw komody.

Obudziłam się dziś wcześnie, bo Ada wyjeżdżała, wstała o 5 ½ rano. Oleś ją na stację odprowadził. Do obiadu pozmywałam czytałam „Sielankę” i uczyłam się wierszy „Pieśń góralska” i dwu niemieckich. Jeszcze wszystkich lekcji nie odrobiłam  zadanych na Święta. Po obiedzie o 2-giej poszłam do ogrodu dokończyłam pikowanie, a potem flancowałam buraczki do 6 ½ Przyszłam do domu i dokończyłam „Sielankę” i zagotowałam herbatę. M przyszła niedługo wypiliśmy kolację i mama pozmywała, a ja wycierałam. M. już śpi. Oleś i Józek nie przyszli jeszcze. Ada pewnie w Krakowie. Był pan Kwapiński (stary) pytał się o Olesia, o Adę.

Piątek wieczór 17 kwietnia 1914 roku godzina za 10m. 10-a
 

15 kwiecień. Dziś nic nowego.

E-mail Print PDF
There are no translations available.

15 kwiecień. Dziś nic nowego. Ada przyjechała, p. Mikołajowa przyjechała też i przywiozła indora i sprzedała za 2,70 doktorowej. Odjechała o 3-ciej Ada ja odwiozła. Mama była w ogrodzie w iglarni. Hela już dawno  obiecała mi pożyczyć „Próżniak”, ale mi jeszcze nie pożyczyła, dzisiaj miała mi dać na pewno i nie dała. Muszę się z nią rozmówić. U Lolkówny nie były. Dlaczego? Nie wiem. Hela nie szła, więc ja sama nie mogłam. Byłam na wieczór u Zosi. Mietek pożyczył mi książkę „Szymon niewolnik” , już przeczytałam.

Już po kolacji, środa wieczór 10 minut po 10.

 

Nadchodzą znów rosyjskie święta 6 kwietnia

E-mail Print PDF
There are no translations available.

Nadchodzą znów rosyjskie święta 6 kwietnia. W tydzień po ruskich świętach 27 kw. Idziemy na pensję. Już mi się porządnie przykrzy. Dziś rano wstałam o 8-mej i zanim się ubrałam i obułam Ada i mama już pościelały łóżka. Umyłam się i zasiadłyśmy we trzy do śniadania. Po śniadaniu zamiatałam pokój, gdy m. z Adą zaczęły mówić „ jak u nas dużo wychodzi na życie” M zaraz zaczęła, że jeśliby nie potrzeba płacić za mnie to by długu nie było „wszystko i tak poszłoby na życie” powiedziała Ada ze złośliwym uśmiechem. „Oddam ja do fabryki, nie będę płacić” mówiła m prędko. „Teraz za późno ja na to nie pozwolę” mam zdrowe ręce i Oleś nie będzie święty „Weź ją sobie teraz” zawołała mama „mama da jej Życie a ja za to zapłacę” na tem skończyła się rozmowa. Ada poszła do miasta przyszła dopiero po obiedzie, a ja poszłam do ogrodu i pikowałam kalafiory. Gdy przyszłam dowiedziałam się ze Ada jedzie jutro o 5-tej do Krakowa. Już po kolacji Ada poszykowała sobie wszystko i teraz się myje. Idę zaraz spać tylko skończę.

Po 10-tej, ile minut nie wiem, bo zegar stoi, m. go popchnęła w tej chwili 11 ½ godz.

 

Rudnik Wielki , Rudnik Mały - nazwiska najstarszych rodów

E-mail Print PDF
There are no translations available.

Rudnik Wielki – aktualnie gmina Kamienica Polska - od momentu powstania wsi przez ok. 260 lat zawsze należał do parafii Koziegłowy. Dopiero w 1911 roku została erygowana przez biskupa Stanisława Zdzitowieckiego nowa parafia w Starczy - wydzielona z parafii w Koziegłowach. Wówczas stała tam tylko drewniana kaplica do której w niedziele i święta dojeżdżał  z Poczesnej ks. Ferdynand Cichocki (pierwszy proboszcz). W 1919 r. do nowej parafii przyłączono wieś Rudnik Mały a w 1922 r. Rudnik Wielki.

Warto przypomnieć, że budowę obecnie istniejącego w Starczy kościoła murowanego rozpoczęto dopiero w 1928 roku a konsekrowano 29 września 1935 r.
Do tego czasu wszystkie dokumenty związane z faktem urodzin, ślubu lub zgonu sporządzane i gromadzone były w księgach kościoła koziegłowskiego Św. Marii Magdaleny i Bożego Ciała, parafii istniejącej już ok. 1402 roku.

Pierwotna parafia Koziegłowy od chwili powstania w XIV wieku. „tytułowała się pod wezwaniem Bożego Ciała, aby potem być pod wezwaniem św.Marii Magdaleny na który to dzień odpust w Koziegłowach ustanowiono”.

Read more...
 
  • «
  •  Start 
  •  Prev 
  •  1 
  •  2 
  •  3 
  •  4 
  •  5 
  •  6 
  •  7 
  •  8 
  •  9 
  •  10 
  •  Next 
  •  End 
  • »


Page 1 of 56