24 kwietnia 1916 roku. Drugie święto Wielkiejnocy.

24 kwietnia 1916 roku. Drugie święto Wielkiejnocy.  Wczoraj była Ada, bardzo przyjemnie spędziłyśmy czas na wspólnej rozmowie. Ada mówi zawsze bardzo  ładnie i wzniośle, widać w nich jej dobry, piękny charakter i ja też kocham ją najwięcej. Ada zawsze rozmawia ze mną o poważnie o rzeczach głębszych i poważnych, zdaje mi się że chyba nie ma od niej lepszej istoty na świecie. Państwo Okuszkowie są bezreligijni ale zacni i dobrzy ludzie, szczególnie p. Okuszko jest bardzo mądry. Pani Okuszkowa posuwa swoją bezreligijność za daleko bo nietylko, że dzieci są niechrzczone ale nawet Grażynki nie da uczyć pacierza, choć maleńka ma do tego wielką ochotę. Czytałam wczoraj bardzo ładną książkę "Dzienniczek Hani Tynieckiej" Raczyńskiego, bardzo mi się podobała i wypisałam sobie niektóre zdania jak np. - "Nie szczęście osobiste powinno być celem w życiu, ale sumienie, wypełnianie obowiązków które życie na nas nakłada."  Żal mi tej Hanusi umarła jej ukochana mateczka, musiała więc zwrócić słowo dane p. Stachowi Moskiemu, a zająć się wychowywaniem młodszego rodzeństwa i gospodarstwem. Doprawdy dużo już czytałam i słyszałam o życiu, obowiązkach w dojrzalszych latach, ale zupełnie nie mogę sobie wyobrazić żeby mogło tak być. Zdaje mi się, że to przecież przyjemnie zarabiać na swe utrzymanie, dopomagać rodzicom i wogóle pracować. Teraz kiedy wyczytałam gdzieś że młodość to wiosna, kto więc w młodości nie zasieje to jesienią, w starości nie będzie miał co zbierać, chcę się uczyć, uczyć żeby mieć jak najwięcej. Chciałabym być dobrą i mądrą. Ale ja mam strasznie niedobry charakter! Tak ciągle się złoszczę o byle co, dokuczam, a to tak trudno zwalczać swoje wady. Nie, ja muszę się poprawić, być lepszą, bo rozum bez dobroci mało znaczy u Boga, bo ten wszechstronny twórca nasz był, jest i będzie samą miłością, dobrocią. Na dworze jest prześlicznie i ciepło drzewa owocowe kwitną, kwitną ale nie wszystkie. Ja szalenie tęsknię za wsią, tam być musi już pięknie. Chciałabym bardzo mieszkać na wsi, ja tak kocham wieś. W czwartek idziemy na pensję muszę wziąć się porządnie do nauki wakacje za pasem. Egzamina nie wiem czy będą.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Opublikowano: 2 dni 2 godzin temu przez Zbigniew Małolepszy #25371
Zbigniew Małolepszy Avatar
Ciekawa wzmianka o niereligijności p. Okuszków. Czy ich niechrzczone dzieci są odnotowane w częstochowskich księgach urodzeń?

Zastosowanie badań DNA w genealogii

Tym razem zaprosiliśmy kolegę dr Łukasza Lubicz Łapińskiego z bardzo ważnym wykładem związanym z nowymi trendami w genealogii.

Zastosowanie badań DNA w genealogii
13.04.2016

Zastosowanie badań DNA w genealogii znane jest w USA od wielu lat. W Polsce, metoda ta, pozwalająca na śledzenie pokrewieństwa biologicznego, zdobywa coraz większe rzesze zainteresowanych.

Prostym testem genetycznym możemy sprawdzić nie tylko czy jesteśmy spokrewnieni i w jakim okresie, ale także porównać w której z współczesnych populacji odnajdziemy podobne geny.

dr Łukasz Lubicz Łapiński

Od wielu lat zajmuje się badaniami drobnej szlachty mazowiecko-podlaskiej. Autor monografii o rodzinie Łapińskich z Łap wydanej w 2004 r. Inicjator Zjazdów rodzinnych skupiających setki potomków nadnarwiańskich okolic szlacheckich. Od kilku lat zajmuje się badaniami DNA do celów genealogicznych prowadząc szereg projektów badawczych.

Zdjęcia w galerii

Opublikowano: 1 tydzień 19 godzin temu przez Jacek Tomczyk #25255
Jacek Tomczyk Avatar
Nasz kwietniowy gość otrzymał bardzo cenne wyróżnienie;
Szanowni Państwo,
mamy zaszczyt i honor poinformować Państwa, że Związek Szlachty Polskiej otrzymał od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznakę honorową “ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ”.
Ponadto wyżej wspomnianą odznaką honorową zostało indywidualnie odznaczonych trzech członków Związku – pan George Francis Lucki (Jerzy Łucki), pan doktor Łukasz Lubicz Łapiński i pan Adam A. Pszczolkowski Z krótkimi sylwetkami Wyróżnionych mogą się Państwo zapoznać pod następującym linkiem: www.szlachta.org.pl/zarzad/komisja-wywodowa.html
Jak już informowaliśmy, wcześniej Minister Kultury wyróżnił dwóch wieloletnich członków Zarządu Głównego, mianowicie pana Henryka Grocholskiego i Henryka Wąsowskiego.
Gratulujemy wszystkim wyróżnionym! Równocześnie dziękujemy członkom zaangażowanym w działalność Związku, bez których codziennej pracy i starań nasza organizacja nie posiadałaby docenionego dorobku.
Zarząd Główny Związku Szlachty Polskiej

13 kwietnia 1916 r. Czwartek Od poniedziałku do wczorajszego dnia miałyśmy rekolekcje.

13 kwietnia 1916 r. Czwartek
Od poniedziałku do wczorajszego dnia miałyśmy rekolekcje. Rekolekcje odbywały się na Wieluńskiej u Paralityków. Porządek był następujący: msza święta na Jasnej Górze, Konferencja, śpiew (pobożnych pieśni) i różaniec w Kaplicy u paralityków.  Śliczna jest tam Kapliczka! taka nieduża a taka miła i do tego śpiewały dziewczęta uczące się u Szaytowej haftu.  Jest tam także śliczny ogród zaraz przy Wałach i w nim znajduje się wał bukiecia. Wczoraj była spowiedź. Spowiadał paulin ks. Kneblewski. Do ks. Kneblewskiego mało szło uczennic gdyż się bały i wstydziły, więc ksiądz chodził po sali "łapał"uczennice przyprowadzał do swojego konfesjonału i spowiadał. Dziś była Komunia św. w Kaplicy Matki Boskiej. Przed samem przystąpieniem do Komunii zemdlała Krysia Ebertówna z drugiej klasy. Po wyjściu z kościoła każda wyciągała śniadanie i jadła po drodze, Śmiałyśmy się.
W niedzielę Ada przywiozła mi materiał na mundurek, śliczny ciemnozielony zanieśliśmy go na Wieluńską do pani Julci Morgi. Dziś byłam ostatni raz u miary, ładnie uszyta na jutro ma być gotowa. Dostałam do czytania od Ani Kamińskiej "Stach z Konar" Kraszewskiego. Hania Kotarska postanowiła sobie od poniedziałkowch Rekolekcji do spowiedzi milczeć i wytrzymała, nie odezwała się ani słowem do nikogo. U Hanki to zawsze przesada, jednakże ma silną wolę, nie postąpiła bym tak. Przez całe rekolekcje chodziłam w parze z Wińską Zuzkówną i jakoś dziwnie przyjemnie było nam razem. Nasz gusta w zupełności się zgadzały, mamy jednakie upodo badania i poznałyśmy się bliżej. Wińska jest ładna i sympatyczna ma cudne wyraziste ciemne rysy, włosy ciemne brwi mocne i ładnie zarysowane. Szczupła, zgrabna i dobry, mądry, poważny charakter. Bardzo mi się podoba i polubiłam ją bardzo. Najwięcej z klasy lubię Zośkę Meksównę, Wińską Zuzannę, Helę Morawską, Romkę Domaszewską, Zenkę Brzozę, Irkę Lipińską, Maryję Domańską, Sabkę Widerównę, Dziuńkę Ferencewiczównę, Hankę Kotowską i Jadźkę, inne to tak sobie dosyć lubię.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Zastosowanie badań DNA w genealogii

Zbliża się kolejna druga środa miesiąca tym razem zaprosiliśmy kolegę dr Łukasza Lubicz Łapińskiego z bardzo ważnym wykładem związanym z nowymi trendami w genealogii.

„Zastosowanie badań DNA w genealogii”

Spotykamy się 13 kwietnia br.
Jak zawsze o 17-tej
Pałac Ślubów ul. Focha 19/21

Opublikowano: 3 tygodni 2 dni temu przez Jacek Tomczyk #24936
Jacek Tomczyk Avatar
Temat dla nas nowy, budzi sporo emocji warto wcześniej poczytać: genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-8620-...-highlight-dna.phtml
Opublikowano: 2 tygodni 4 dni temu przez Caroline Brymora #25018
Caroline Brymora Avatar
I hope you all learned a lot about DNA! I think it is very useful, but so far not many people have tested.

Dnia 6 kwietnia 1916 Dziś piętnaście lat temu jak przyszłam na świat.

Dnia 6 kwietnia 1916

Dziś piętnaście lat temu jak przyszłam na świat. Och! już jestem stara, cieszę się, że już mam 15 lat, a z drugiej strony wstyd mi że jestem dopiero w w czwartej klasie. Zapomniałam napisać że należę do .... Skautek. Musze codziennie pisać rachunkowe ćwiczenia i uczyć się. Hania Kotowska napisała prześliczne ćwiczenie z Religii o "znaczeniu Najśw. Sakramentu" we środę 5 kwietnia. Ksiądz zabrał jej kajet i powiedział że da do gazet w czasie "Bożego Ciała". Ja też napisałam, ale naturalnie nie takie ładne, dostałyśmy obydwie po 5. Mamy w klasie poetkę Hankę Kotowską i rysowniczkę-malarkę Romkę Domaszewską.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Dnia 4 kwietnia 1916 r. Cały miesiąc! - tak długo nie pisałam.

Dnia 4 kwietnia 1916 r. Cały miesiąc! - tak długo nie pisałam. Poprostu nie chciało mi się. Dnia 27 marca w przeszły poniedziałek była nasza klasa na spacerze gdzieś za Staszica ulicą. Kiedyśmy wracały powychodzili na nasze spotkanie uczniowie od Szudejki. Wtem ukazał się ich nauczyciel p. Miłaczewski i zaczął nawoływać do klasy - "Mamy wolną lekcję" - odpowiedzieli uczniowie - "Do klasy w tej chwili proszę" - zawołał uparty nauczyciel - "Nie wychodzić na spotkanie uczennic".  Kilku wróciło do klasy reszta rozeszła się w pole. Myśmy się śmiały z ich konfuzji. W piątek 24 marca dostałyśmy cenzury, ja również mam tylko z rysunków 3 +, a tak z niczego więcej. I teraz nie płacę wpisu. Boję się tylko czy czasem nie zażądają, czy mi się nie zdaje. Mama chora na żołądek, był doktor Okuszko. Już mama nie leży, lecz chodzi. Pogoda śliczna, drzewa zaczynają rozwijać liście i fiołki kwitną. Koleżanki i nauczycielki noszą przypinane bukieciki. W piątek 31 marca byłam na Rakowie, zaniosłam bułkę i przyniosłam sobie dwie książki "O masonerii i masonach" Niemojskiego i "Zapiski o polskich powstaniach i spiskach" Berga. U państwa buchalterów Jędrzejewskich urodził się syn. Hela miała na cenzurze dwie dwójki. U gospodarza Rzeźni p. Klętkiewicza jest na mieszkaniu brat jego żony nauczyciel Kwaśniewski. Chodzi on uczyć się muzyki u pana Wawrzynowicza i my idąc na pensję często go spotykamy. Jest młody ładny chłopiec lat ma pewnie od 18-20, ciągle się za nami oglądał i Heli się bardzo podobał i mnie również. Ale zobaczyło go raz Irena Dołgopołow i bardzo się też spodobał. Pytała jak się nazywa, gdzie mieszka itd., żeśmy jej powiedziały. Więc Irena wiedząc, że nie znamy się z nim osobiście ile razy przechodził kokietowała go. On naturalnie oglądał się za nią. Hela dowiedziawszy się że ten przystaje jak szła była trochę zazdrosna, ale teraz nie. Już nie mówimy o nim, tylko opowiadamy Irce jak się nią interesuje, a ona mówi z uśmiechem - "Tak?" - i że Koniecznie musi się z nim zapoznać. Ja w czwartek kończę lat 15-naście.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

To nie Prima Aprilis

Kolejna dobra wiadomość, tym razem z Naszego Archiwum;

Szanowny Panie Jacku!

Uprzejmie informuję, że w okresie styczeń-marzec 2016 r. do zasobu Archiwum Państwowego w Częstochowie akta metrykalne przekazały następujace Urzędy Stanu Cywilnego:
- Ciasna
- Herby
- Koniecpol
- Lubliniec
- Opatów
- Pajęczno
- Przystajń
- Secemin

Serdecznie zapraszamy do zaglądania na facebook AP Częstochowa: https://www.facebook.com/Archiwum-Pa%C5%84stwowe-w-Cz%C4%99stochowie-1689609617983163/

Pojawiają sią tam różne ciekawe informacje z działalności i ciekawostki z zasobu - np. ostatnio o umieszczeniu skanów akt metrykalnych z naszego zasobu na www.szukajwarchiwach.pl
 
Z poważaniem 
Magdalena Wawrzkiewicz-Gajda
Kierownik Oddziału ds. archiwów zakładowych i przechowalnictwa
 
W zeszłym roku księgi spływały do lipca. W tym będzie dużo z Częstochowy, myślę o ślubach i zgonach. Wg nowej Ustawy trafią te zapisane przed 1937. To duże wyzwanie dla USC, bo księgi muszą być zakonserwowane. Widziałem już te księgi przygotowane do wysyłki.

Wielkanoc 2016

Z okazji Świąt Wielkanocnych
składamy wszystkim genealogom
szczere życzenia pokoju, wiary i miłości.

By nadchodzący czas był przepełniony
spotkaniami z rodziną i odpoczynkiem,
który doda sił i zmotywuje do
podejmowania kolejnych wyzwań.

Towarzystwo Genealogiczne Ziemi Częstochowskiej

Źródła do genealogii w aktach instytucji miejskich, skarbowych oraz rzemieślniczych z XIX i początku XX wieku.

W środę gościliśmy Pana dr Lecha Frączka który był już naszym gościem kilka lat temu, z wykładem na temat: "Źródła do genealogii w aktach instytucji miejskich, skarbowych oraz rzemieślniczych z XIX i początku XX wieku."

Pomimo awarii sprzętu wizualnego usłyszeliśmy wiele ciekawych informacji z wybranych źródeł pochodzących z XIX i początku XX wieku z uwzględnieniem ich wartości do badań nad historią rodzin. Jako przykład posłużyły przede wszystkim materiały dotyczące miasta Szczekociny. Poznaliśmy akta związane z funkcjonowaniem tamtejszej kancelarii miejskiej oraz organizacji cechowych. Następnie poruszony był temat możliwości wykorzystania w genealogii źródeł wytworzonych przez takie instytucje jak: Izby Skarbowe, Urzędy do spraw włościańskich, C. i K. Komendy Powiatowe i Izby Rzemieślnicze. Pan dr Lech Frączek przewidział możliwość awarii   i miał przygotowane zdjęcia najciekawszych materiałów.

Dr Lech Frączek jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doktorem nauk humanistycznych w zakresie historii. Autorem publikacji poświęconych XIX-to wiecznym dziejom Szczekocin i okolic. Zajmuje się historią społeczno-gospodarczą terenów północno-zachodniej Małopolski, demografią historyczną, historią rzemiosła oraz genealogią.

Galeria zdjęć

Podkategorie