Spotkanie 14.09.2016

We wrześniu gościliśmy Pana Marka Gradonia z wykładem "10 pokoleń rodziny Gradoniów."

Marek Aleksander Gradoń. Urodzony w Szczekocinach 10 stycznia 1960 roku. Żonaty (Małgorzata Grycner), ojciec trzech córek (Olga, Anna, Julia). Z wykształcenia marynarz (mechanik-nawigator), obecnie pracujący w hutnictwie. Konserwatysta, prawicowy działacz polityczno-społeczny, regionalista, prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii Szczekocin i Okolic. Członek redakcji i Współautor książek: Ocalić od zapomnienia Szczekociny na starej fotografii, Szczekociński rocznik historyczny, Urszula Dembińska 1746-1825, Dziesięć pokoleń Gradoniów, Silva rerum Mariana Wieczorka, Rzemieślnicy Szczekocińscy od XVIII do połowy XX wieku, konsultant przy pisaniu książki Szczekociny w opowieściach mieszkańców. Czasy przedwojenne i wojna, współpracownik-redaktor czasopisma Echo Szczekocin i książek zjazdowych LO w Szczekocinach, administrator strony internetowej http://www.historiaszczekocin.pl/

Więcej zdjęć.

10 pokoleń rodziny Gradoniów

Wakacje się skończyły, czas na kolejne wykłady w naszym Towarzystwie

We wrześniu zapraszamy na wykład Pana Marka Gradonia: 10 pokoleń rodziny Gradoniów.

Spotykamy się jak zawsze w drugą środę miesiąca tj. 14 września 2016 o godz. 17.00

Pałac Ślubów  ul. Focha 19/21

wstęp wolny

20 sierpnia 1916 roku Niedziela W nocy padał straszliwy deszcz.

20 sierpnia 1916 roku Niedziela
W nocy padał straszliwy deszcz, jeszcze jak żyję nie widziałam takiego deszczu. Obudziliśmy się prawie wszyscy w nocy a tu za oknami aż dudni, leje się jak z cebra , od czasu do czasu błyskawica rozedrze ciemności  a za nią słychać grzmoty, jak by kto tysiąc pustych beczek toczył po kamieniach. Przez cały dzień też padał deszcz, dopiero koło 6-tej uspokoiło się i niebo trochę wyjaśniało. Dnie płyną i płyną i do  końca wakacji tylko trzy tygodnie. Lekcje rozpocząć się mają 9 września. I lato się kończy, a nadejdzie jesień bogata w owoce, kartofle i inne płody lata. A wojna jak trwa tak trwa, wcale nie myśli się skończyć już trzeci rok się ciągnie i jak długo jeszcze. a przecież nic na świecie nie jest wieczne, więc i wojna musi się wreszcie kiedyś skończyć, może tylko potrwać  jeszcze parę lat, a może za rok albo wcześniej. Dnia 23 lipca wyjechała na wieś do Lipicza doktorowa Okuszko z dziećmi Adą i służącą Antosią; mają przyjechać jesienią, ale jak mówi p. Sokołowska - jeśli im będzie dobrze to i na zimę zjawią. Biorę książki do czytania z czytelni p. Zakowskiej, zwykle jedną naukową i jedną beletrystyczną. Lekcji wakacyjnych uczę się i to nie godzinę ale dwie  codziennie. Do czytelni chodzę w poniedziałek i piątek, czasem tylko raz i zwykle wstępuję do Maniusi  Sokołowskiej. Maniusia to napewno będzie poetką, bardzo ładne pisze wiersze, Kilka dała mi do przeczytania. Zachęcam ją żeby więcej pisała i pracowała nad sobą bo w przyszłości zostanie znakomitym człowiekiem. Pensja przeniesiona będzie do nowego domu i bardzo wiele będzie zmian. Ja nie wiem czy będę przyjęta bo pewnie każą płacić a skąd weźmiemy 10 rubli miesięcznie? chyba, że skąd dostanę stówkę. Tymczasem modlę się.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

190 lat od połączenia...

Archiwum Państwowe w Częstochowie przypomniało nam dzisiaj o 190 rocznicy połączenia Starej i Nowej Częstochowy.
https://www.facebook.com/Archiwum-Pa%C5%84stwowe-w-Cz%C4%99stochowie-1689609617983163/?hc_ref=NEWSFEED

Warto też wejść na stronę o historii naszego miasta:
http://www.staraczestochowa.pl/

Opublikowano: 3 tygodni 2 dni temu przez witold wilk #26818
witold wilk Avatar
Czy ktoś mi powie gdzie mogę znaleźć akta z parafii Borowno?

Dnia 10 lipca poniedziałek. Od dawna, bo już od 24-ego czerwca mamy wakacje.

Dnia 10  lipca poniedziałek. Od dawna, bo już od 24-ego czerwca mamy wakacje. Przed cenzurą dostałam rachunek, że należy jeszcze dopłacić 40 rubli. Zmartwiłam się i bałam, że cenzury nie dostanę. Tymczasem cenzurę dostałam mam dwie 3+ z francuskiego i geografii i dwie 4 z niemieckiego i algebry, a resztę same piątki i nawet z historii starożytnej. Piątka z historii starożytnej sprawiła mi niezmierną niespodziankę, bo prędzej spodziewałam się 3 niżeli piątki, ponieważ dostać piątkę od Dziuby jest niezmiernie trudno, mamy je tylko trzy, Winka Zuzskówna, Janka Damasz i ja.  Kilka nauczycielek jak; p.p. Paszkowska, Starzyńska, Wiedówny i Nele Nowakówna, oraz nauczyciele pp. Dziuba, Kamiński, Łojecki jadą na uniwersytet i na przyszły rok mają nie dawać. Wszystkieśmy bardzo żałowały panny Paszkowskiej, a nawet Dziunia Ferencewicz i Hela Jaczko popłakały się, więc p. P. musiała je uspokajać, a my wszystkie miałyśmy grobowe miny. Jaczko powiedziała do p.P łkając "Wolałabym żeby pana Dziuby nie było niż Pani !!!" - Kiedyśmy dostały cenzury, to poszłyśmy z Wiką na Jasną Górę żeby się pomodlić. Z Winką również pożegnałyśmy się bardzo czule, ponieważ przez całe wakacje nie będziemy się widywać. Ja naturalnie siedzę w domu, robię wszystko i nic! Od pierwszego lipca uczę się godzinną lekcją i wogóle dnie spędzam tak, że ciągle dziwię się jak te godziny prędko biegną i wcale mi nie nudzi. Okropnie tylko tęsknię za wsią! tak chciałabym ujrzeć pola pokryte dojrzewającym żytem, tak posiedzieć samotnie gdzie na miedzy. Chciałabym być w lesie, posłuchać świergotu ptasząt, tych głosów właściwych tylko wsi, napawać się ciszą błogą. Tutaj w Rzeźni gdzie mieszkamy prawie jak na wsi, ale nie jest to wsią, taką polską cichą wsią, chociażby zniszczoną przez wojnę. Ja kocham wieś, kocham tych wiejskich ludzi całą duszą i całem sercem. Strasznie chciałabym mieszkać w lecie na wsi, i teraz zrozumiałam lepiej jej urok, jej piękność i teraz zrozumiałam tęsknotę "Wrzosu" za wsią z której biedna umarła. Lubię i widzę pożytek miasta, ale kocham wieś !!!!

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Dnia 16 czerwca 1916 roku Piątek Cały tydzień pada deszcz.

Dnia 16 czerwca 1916 roku Piątek
Cały tydzień pada deszcz od niedzieli. W pierwsze i drugie święto Zielonych Świątek była Kwesta Ogólnokrajowa pod hasłem "Ratujcie dzieci" !!!Były przedstawienia w teatrach i trwają cały tydzień też w tym celu. W poniedziałek był popis skautów i skautek, oraz miał być popis gimnastyczny naszych uczennic. Ale cóż! przeszkodziła temu siła wyższa - deszcz. Występ skautów i skautek udał się wszyscy byli niezmiernie zadowoleni i chociaż zaczęła się burza, zaczęło grzmieć nie chcieli opuścić placu, aż zmusił ich do tego rzęsisty deszcz. ja nigdzie nie wyruszyłam oprócz kościoła więc nie zmokłam, tylko widziałam okropnie pomokniętych państwa Czerwińskich i Dobrowolskich. Czytałam właśnie Złotą książkę czyli Życiorysy Sławnych Ludzi - Grajnera, Zdanie kwesty ogólnokrajowej jest bardzo piękne, mające bowiem na celu wychowanie młodego pokolenia na pożytecznych obywateli. Mają być zakładane ochronki, szkoły, zakłady dla sierot, szpitale dziecięce i.t.p. więc też ofiary sypią się rzęsiście jak na tak trudne czasy. Kwesta ta jest w całym kraju. W miastach i miasteczkach, wioskach kwestarze i kwestarki sprzedają nalepki zbierając tym sposobem pokaźne sumy. Urządzane są przy tem wszędzie przedstawienia, a treści przeważnie patriotyczne, mające wielkie powodzenie. W Częstochowie graja "Dowód wdzięczności narodu" - Wojciecha Bogusławskiego. U nas na pensji niedługo będzie koniec roku szkolnego, więc już lekcje często nam przepadają i wszędzie widać, że to już koniec bo nie ma takiego rygoru jak zwykle. Strasznie się boję cenzury i tego czy wogóle dostanę ją ? Bo mam uwzględniony wpis, a jednak p. Rapelewska wyczytała jako winną za wpis. Jak strasznie męczy myśleć o tem żeby zapłacić wpisowe i o nauce ! Nikomu bym tego nie życzyła. - Najwięcej w klasie przyjaźnię się z Winką Żurkówną, Zosią Meksówną i Maniusią Sokołowską (chociaż Maniusia jest w klasie V-tej). Jesteśmy nierozdzielną czwórką, zawsze jesteśmy razem, zawsze na pauzach jedna na drugą czeka i razem spacerujemy. Niema nic chyba przyjemniejszego w życiu koleżeńskim jak mieć przyjaciółki podobne do siebie, mające te same dążenia, te same upodobania. Rozmawiamy zawsze o ważnych rzeczach, swobodnie, przyjemnie. Każda z nas uczy się nieźle i czemś się wyróżnia, a więc Maniusia najładniej pisze ćwiczenia i deklamuje, Zosia najlepiej rysuje, Winka jest najładniejsza, ja niby najlepiej się uczę. Fenomenalna czwórka!  Wszystkie mają dobry charakter i szlachetny, odznaczają się inteligencją i porządnym zapatrywaniem się na życie i naukę. Wierzę, że z takich dziewczynek wyrosną porządne kobiety, dobre Polki. Ja z nas czterech jestem napewno najgorsza, cieszę się że należę do towarzystwa takich dziewczynek, i że może będę lepszą, szlachetniejszą i rozumniejszą. Widzę w sobie wady i to wad wiele, staram się bardzo i chcę się poprawić, żeby być później pożyteczną jednostką społeczną, żeby pracować i umrzeć dla mojej ukochanej ojczyzny. A Polska tak dużo potrzebuje dziś prawdziwych obywateli, ludzi czynu składających swe życie na usługach dla bliźnich, w ofierze semu krajowi. Przyznam się, że pragnę żebym była kiedyś sławną, wielką, ale to dlatego, żeby Ojczyźnie swej Polsce przynieść pożytek i chlubę. Boże wesprzyj moje chęci, daj mi wytrwałość w dążeniu do dobrego do zamierzonych celów, do doskonałości jaką może być człowiek pamiętający o tem, że Ty o Boże stworzyłeś nas nas na to, abyśmy doskonalili i podobali się Tobie najwyższej doskonałości.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Honorowa Plakietka TGZCz 2016

Informowaliśmy już wcześniej, że Kapituła Honorowej Plakietki Towarzystwa Genealogicznego Ziemi Częstochowskiej przyznała w tym roku to wyróżnienie Pani Elżbiecie Kowalskiej.

Pani Elżbieta była nominowana do tego wyróżnienia dwukrotnie w latach 2014 i 2015. Obok niej nominowanymi byli Krzysztof Łagiewka, Jarosław Żukow oraz państwo Joanna i Bartosz Nagły.

Poniżej kilka słów o tegorocznej Laureatce.

Elżbieta  Kowalska, leśnik, pracownik  Nadleśnictwa Olesno, gdzie zajmuje się ochroną zwyczajną i ochroną przeciwpożarową lasu, gospodarką w lasach niepaństwowych, edukacją przyrodniczo-leśną, dziedzictwem kulturowym Lasów Państwowych.  

Genealogią własnej rodziny zajmowała się od dawna. Jednak dopiero  szeroki dostęp do internetu  umożliwił jej odkrywanie wielu tematów na nowo. Obok tłumaczeń metryk i innych dokumentów z języka rosyjskiego, indeksuje zasoby Parafii Przystajń, interesuje się genealogią rodzin leśników. Postacią, której przywraca pamięć jest Józef Krasuski, były właściciel Podłęża, spoczywający na cmentarzu w Przystajni, zasłużony leśnik okresu rozbiorowego, naukowiec.

Pani Elżbieta pisze też krótkie opowiadania  dla dzieci, które odpowiadają najmłodszym na wiele pytań. Jej „Gawędy o lesie”, z własnymi ilustracjami, zostały wyróżnione na OPTAL 2012. Zajmuje się również  fotografią przyrodniczą i historią lokalną.

Jest „Zasłużonym Honorowym Dawcą Krwi”, współpracuje jako wolontariuszka z Fundacją Ronalda McDonalda na rzecz profilaktyki zdrowotnej dzieci.

Opublikowano: 3 miesiąc 5 dni temu przez Joanna JUDA #26140
Joanna JUDA Avatar
Pani Elu gratulacje za wyróżnienie zawsze można na panią liczyć.Pozdrawiam.
Opublikowano: 3 miesiąc 2 dni temu przez Barbara Kazimierska #26187
Barbara Kazimierska Avatar
Pani Elu, z całego serca gratuluję. Basia
Opublikowano: 3 miesiąc 8 godzin temu przez Tomasz Mostowski #26231
Tomasz Mostowski Avatar
Gratulacje. Jest pani Wspaniała.
Opublikowano: 2 miesiąc 4 tygodni temu przez Agnieszka Filipek #26260
Agnieszka Filipek Avatar
Pani Elu gratulacje! Bardzo zasłużona dla Pani nagroda za całokształt: poświęcony czas, umiejętności i niezwykłą życzliwość! Pozdrawiam! :)
Opublikowano: 2 miesiąc 3 tygodni temu przez Kinga Cisowska Vnuk #26339
Kinga Cisowska Vnuk Avatar
Pani Elu, serdeczne gratulacje!!!

Z pozdrowieniami
Kinga Vnuk (Cisowska)
Opublikowano: 2 miesiąc 1 tydzień temu przez Werner Bujotzek #26424
Werner Bujotzek Avatar
Szanowna Pani Elżbieto i ja dołączam się do gratulantów. Gratuluje serdecznie zasłużonego wyróżnienia i dziękuje bardzo za masowa pomoc, jaka Pani mi udzieliła. Bez tej pomocy nic bym nie opracował.
Z wyrazami szacunku i uznania
Werner
Opublikowano: 2 miesiąc 4 dni temu przez Wanda Paleczny (Gazda) #26556
Wanda Paleczny (Gazda) Avatar
Pani Elżbieto. Wyrazy uznania .

Serdecznie pozdrawiam .
Opublikowano: 4 tygodni 22 godzin temu przez Waldemar Ciuk #26755
Waldemar Ciuk Avatar
Witam !!!
Pani Elu gratulacje !!!
Wytrwałości w dalszej tu pracy ,
zawsze można na pani polegać.
pozdrawiam
Ciuk Waldemar.

W bombowej atmosferze

W czerwcu wysłuchaliśmy na wykładu Pani Jadwigi Bohla-Janiszewskiej - "300 lat Janiszewskich z Grodźca. Czyli jak poszukiwałam przodków z Węglowic i Ziemi Radomskiej i odtworzyłam historię rodziny z lat 1715 – 2015."

To była bardzo starannie przygotowana prezentacja wielu wątków rodzinnych Pani Janiszewskiej. Poznaliśmy zakres poszukiwań w Ziemi Radomskiej, były to zamki, rezydencje, młyny i inne obiekty w których mieszkali Janiszewscy. Poznaliśmy też poszukiwania w rejonie naszych Węglowic i Puszczewa. Wyjątkowo ciekawa była prezentacja zdjęć rodzinnych z przepięknym podkładem muzycznym.

A wszystko odbyło się w "bombowej atmosferze" bo okazało się, że stałe miejsce naszych spotkań - Pałac Ślubów - może mieć podłożone ładunki wybuchowe i jest zamknięte. Na szczęście tuż obok była "Willa Generalska" a w niej wolna sala.

Jadwiga Bohla z domu Janiszewska, absolwentka Politechniki Śląskiej  z 1971 roku. Pracowała w dozorze kopalnianym z zatwierdzeniami Urzędu Górniczego i uprawnieniami Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Prowadzi od 8 lat literackie blogi, które zaowocowały wydaniem dwóch tomików wierszy: „Sowizdrzalskie Rymy” w gwarze śląskiej i „Mój dzień za dniem rymem”.

Obecnie na blogu jagodbol.blog.onet.pl odtwarza historię rodziny na podstawie aktów archiwalnych i przekazów rodzinnych.  Przygotowuje też do wydania książkę swojego autorstwa  pt. "300 lat Janiszewskich z Grodźca 1715 – 2015".

Zdjęcia w galerii

Spotkanie w Kamienicy Polskiej

31 maja o godz. 17.00 w Muzeum Regionalnym w Kamienicy Polskiej odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Towarzystwa Genealogicznego Ziemi Częstochowskiej, które reprezentować będą: Jacek Tomczyk - pomysłodawcą, założyciel i prezes Towarzystwa, Piotr Gerasch, autor projektu "Huta Stara - Kamienica Polska" i Krystyna Szafert, pomysłodawczyni projektu  "Pajęczyna mykanowska", Andrzej Kuśnierczyk - redaktor i wydawca pisma"Korzenie".

Zapraszamy.

Kolejne spotkanie w Muzeum Regionalnym  w Kamienicy Polskiej dopiero po wakacjach: w ostatni wtorek września.

Opublikowano: 3 miesiąc 3 tygodni temu przez Anna Fukushima #25862
Anna Fukushima Avatar
O jutrzejszym spotkaniu, w Gazecie Wyborczej z 29.V.2016:
czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/1,48...-polskiej-po-co.html
______________
AF
Opublikowano: 3 miesiąc 3 tygodni temu przez Krzysztof Szczepanik #25864
Krzysztof Szczepanik Avatar
Zapraszamy do obejrzenia filmu dokumentalnego w reż. Michała Wnuka "AGFA 1939" z 2014 roku przedstawiającego losy Polaków i Niemców w czasie II wojny (prod. polsko-niemiecka). Emisja w poniedziałek 30 maja o godz. 21.55 w I programie Telewizji Polskiej. Ekipa filmowa w trakcie zbierania materiałów do filmu gościła także w Muzeum Regionalnym w Kamienicy Polskiej.
Film prezentowany był w ub. roku na Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Krakowie.
Reżyser filmu jest wnuczkiem Henryka Wnuka, lekarza praktykującego w Kamienicy Polskiej a synem Rafała Wnuka, który ukończył w Kamienicy Polskiej SP im.Marii Konopnickiej, lekarza nefrologa. culture.pl/pl/dzielo/agfa-1939-podroz-w-czasy-wojny
Opublikowano: 3 miesiąc 3 tygodni temu przez Krzysztof Szczepanik #25865
Opublikowano: 3 miesiąc 3 tygodni temu przez Krzysztof Szczepanik #25898

Dnia 21 maja 1916 roku. Och jak wiele mam do zapisania!

Dnia 21 maja 1916 roku
Och jak wiele mam do zapisania! Dostałam 3 pochwały a mianowicie: W piątek odpowiadałam z polskiego ze stylistyki. Było dość trudne bo miałyśmy zadanie o dramacie i tragedii, ale ja miałam dobrze bo poprzednich dwie lekcje miałyśmy wolne i powtórzyłam. Panna Paszkowska wywoławszy kilka do odpowiedzi zapytała zatem Romki Domaszewskiej - "A może Romcia Domaszewska będzie dzisiaj odpowiadać? - Nie. odparła Romka z uśmiechem - dziś nie chciałabym odpowiadać", "A więc może Janka Słomkówna opowie mi lekcję" zwróciła się do mnie, "Naturalnie" odparłam z pewną miną - "mogę". Odpowiadałam na każde pytanie. jak żadna z uczennic naszej klasy. Zacięłam się trochę ba Balladynie, ale tylko trochę. Nagle rozległ się dzwonek obwieszczający koniec lekcji. "Świetnie" - mówi pani Paszkowska chciałabym żeby tak każda umiała jak Janka Słomkówna. Jestem z odpowiedzi zadowolona - kończy z uśmiechem. Ja naturalnie jestem niemiernie zadowolona z pochwały i pędzę do Maniusi Sokołowskiej pochwalić się. Maniusia  ucieszyła się na równi ze mną. Ale czekaj - powiedziała nateraz ja polecę wykłócić się z Paszkowską, co to za Janka, to jest moja Janinka. śmiejemy się. W sobotę znowu Zosia Meksówna odpowiadała z historii Polskiej umiała lecz panna Podczewska zadawała jej takie pytania o czem zupełnie nie ma w naszej książce, więc Zosia zmartwiła się tem bardzo i gdy siadła w ławce zaczęły jej płynąć z oczu łzy. Widząc to zaczęłam ją uspokajać po cichu nie pytając o powód. Odpowiedziała jeszcze któraś i panna Podczewska wywołała mnie. Chciała bym - powiedziała - żeby odpowiedziała dobra uczennica gdyż to jest dosyć trudne więc proszę żebyście uważały. Bałam się śmiejąc się w duchu z tej tej pewności p. Podczewskiej w moją umiejętność - zaczęłam odpowiadać. Podsunęłam sobie książkę i zciągałam co się zmieści. Następnie pokazywałam na mapie zabory Rosyjskii, Pruski i Austryacki przytem niezmiernie się bałam co dalej mówić będę gdyż nie umiałam. Dzwonek! Wybawco mój. Na przyszłej lekcji będziesz odpowiadać -rzekła p. Padewska. Potem znów odpowiadałam z religii. Umiałam. "Przynajmniej jedna porządnie umie" powiedział znów ksiądz. Rosnę jak na drożdżach. Miałysmy iść na wycieczkę ale było zimno. Polubiłam teraz bardzo Witkę Żórkównę i nawzajem. Dziś byłam na Rakowie u Maniusi Sokołowskiej. Dostałam "Rodzinę Połanieckich" Sienkiewicza. Nagadałyśmy się co niemiara. Z Maniusią przepędza się czas niezmiernie przyjemnie. Jest dziewczynką niezmiernie inteligentną. Pisze ćwiczenia przednie.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Podkategorie