Spotkanie w Kamienicy Polskiej

31 maja o godz. 17.00 w Muzeum Regionalnym w Kamienicy Polskiej odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Towarzystwa Genealogicznego Ziemi Częstochowskiej, które reprezentować będą: Jacek Tomczyk - pomysłodawcą, założyciel i prezes Towarzystwa, Piotr Gerasch, autor projektu "Huta Stara - Kamienica Polska" i Krystyna Szafert, pomysłodawczyni projektu  "Pajęczyna mykanowska", Andrzej Kuśnierczyk - redaktor i wydawca pisma"Korzenie".

Zapraszamy.

Kolejne spotkanie w Muzeum Regionalnym  w Kamienicy Polskiej dopiero po wakacjach: w ostatni wtorek września.

Dnia 21 maja 1916 roku. Och jak wiele mam do zapisania!

Dnia 21 maja 1916 roku
Och jak wiele mam do zapisania! Dostałam 3 pochwały a mianowicie: W piątek odpowiadałam z polskiego ze stylistyki. Było dość trudne bo miałyśmy zadanie o dramacie i tragedii, ale ja miałam dobrze bo poprzednich dwie lekcje miałyśmy wolne i powtórzyłam. Panna Paszkowska wywoławszy kilka do odpowiedzi zapytała zatem Romki Domaszewskiej - "A może Romcia Domaszewska będzie dzisiaj odpowiadać? - Nie. odparła Romka z uśmiechem - dziś nie chciałabym odpowiadać", "A więc może Janka Słomkówna opowie mi lekcję" zwróciła się do mnie, "Naturalnie" odparłam z pewną miną - "mogę". Odpowiadałam na każde pytanie. jak żadna z uczennic naszej klasy. Zacięłam się trochę ba Balladynie, ale tylko trochę. Nagle rozległ się dzwonek obwieszczający koniec lekcji. "Świetnie" - mówi pani Paszkowska chciałabym żeby tak każda umiała jak Janka Słomkówna. Jestem z odpowiedzi zadowolona - kończy z uśmiechem. Ja naturalnie jestem niemiernie zadowolona z pochwały i pędzę do Maniusi Sokołowskiej pochwalić się. Maniusia  ucieszyła się na równi ze mną. Ale czekaj - powiedziała nateraz ja polecę wykłócić się z Paszkowską, co to za Janka, to jest moja Janinka. śmiejemy się. W sobotę znowu Zosia Meksówna odpowiadała z historii Polskiej umiała lecz panna Podczewska zadawała jej takie pytania o czem zupełnie nie ma w naszej książce, więc Zosia zmartwiła się tem bardzo i gdy siadła w ławce zaczęły jej płynąć z oczu łzy. Widząc to zaczęłam ją uspokajać po cichu nie pytając o powód. Odpowiedziała jeszcze któraś i panna Podczewska wywołała mnie. Chciała bym - powiedziała - żeby odpowiedziała dobra uczennica gdyż to jest dosyć trudne więc proszę żebyście uważały. Bałam się śmiejąc się w duchu z tej tej pewności p. Podczewskiej w moją umiejętność - zaczęłam odpowiadać. Podsunęłam sobie książkę i zciągałam co się zmieści. Następnie pokazywałam na mapie zabory Rosyjskii, Pruski i Austryacki przytem niezmiernie się bałam co dalej mówić będę gdyż nie umiałam. Dzwonek! Wybawco mój. Na przyszłej lekcji będziesz odpowiadać -rzekła p. Padewska. Potem znów odpowiadałam z religii. Umiałam. "Przynajmniej jedna porządnie umie" powiedział znów ksiądz. Rosnę jak na drożdżach. Miałysmy iść na wycieczkę ale było zimno. Polubiłam teraz bardzo Witkę Żórkównę i nawzajem. Dziś byłam na Rakowie u Maniusi Sokołowskiej. Dostałam "Rodzinę Połanieckich" Sienkiewicza. Nagadałyśmy się co niemiara. Z Maniusią przepędza się czas niezmiernie przyjemnie. Jest dziewczynką niezmiernie inteligentną. Pisze ćwiczenia przednie.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Dlaczego moja babcia urodziła się w Częstochowie. Historia rodzin Geberów, Duma de Vajda Hunyda i Zaruskich.

W maju gościliśmy Pana dr. Macieja Adama Markowskiego z referatem: „Dlaczego moja babcia urodziła się w Częstochowie. Historia rodzin Geberów, Duma de Vajda Hunyda i Zaruskich.”

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Od prawie dwu lat prowadzi blog KimOnibyli.pl, w którym nie tylko stara się opisać kim byli jego przodkowie, ale również gdzie warto szukać o nich informacji oraz jak dotrzeć do różnych wzmianek i dokumentów o swoich przodkach i innych członkach rodziny. Członek Polskiego TG i członek zarządu Warszawskiego TG.

Zdjęcia w galerii

Dziś 4 maja pani Michalska pytała się.......

Dziś 4 maja pani Michalska pytała się które zemdlały i powiedziała że żadna z tych zemdlonych na żaden pochód i uroczystość nie pójdzie, Z naszej klasy żadna nie zemdlała i pani powiedziała "Dzielna klasa !". Naturalnie bo wstyd żeby takie przyczyniały kłopotu.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Opublikowano: 3 tygodni 2 dni temu przez witold wilk #25465
witold wilk Avatar
Czy ten artykuł dotyczy dziedziczki Borowna Emilii Reszke ,która wyszła za Adama Michalskiego?
Opublikowano: 3 tygodni 22 godzin temu przez Jacek Tomczyk #25493
Jacek Tomczyk Avatar
Janina autorka pamiętnika nie podaje kim była pani Michalska.
Opublikowano: 5 dni 48 minut temu przez Krzysztof Łągiewka #25765
Krzysztof Łągiewka Avatar
Emilia Józefa Reszke ur. 14.10.1848 r. w Warszawie. Dnia 15 / 27 kwietnia 1872 r. poślubiła w Warszawie Adama Michalskiego ur. 22.12.1849 r. w Warszawie. Zmarła 20 września 1927 r. w Warszawie. Jej mąż Adam Michalski zmarł 1 lipca 1923 r. w Borownie. Oboje pochowani zostali w grobowcu Karpińskich i Michalskich na cmentarzu w Borownie.
Nic nie wskazuje na to, aby Emila z Reszków Michalska była nauczycielką w 1916 r. w Częstochowie. Nie wspomniała o tym również Agata Małolepsza w swojej książce "Działalność artystyczna i ziemiańska rodu Reszke na przełomie XIX i XX wieku".

3 maja 1916 rok. Od wielu dni zapowiadany był trzeci maja,

3 maja 1916 rok. Od wielu dni zapowiadany był trzeci maja, że będzie obchodzony uroczyście jako 125-lecie Konstytucji wydanej w roku 1891. Za moskali było to surowo zabronione i wszelkich podejrzanych w tym względzie, osobiście chcących świętować aresztowano. Obecnie się wszystko zmieniło. Ma na pensji szykowałyśmy się od poniedziałku ponieważ szkoły miały iść w paradnym pochodzie z rynku na Jasną Górę. O wpół do ósmej byłyśmy z Helą Jędrzejewską już na pensji; ustawiałyśmy się parami, a następnie czwórkami wyruszyłyśmy. Przed pensją stały szkoły p.Szudejki, i p. Kośmińskiego. Zagrała nam orkiestra i pomaszerowałyśmy za szkołami męskiemi. Balkony, okna udekorowane narodowemi barwami i orłami zapełnione były ludźmi. Z rynku ósemkami znów przez Aleje po prawej stronie, szłyśmy na nabożeństwo. Zagrała orkiestra a my śpiewaliśmy "Boże coś Polskę", "z dymem pożarów", "Jeszcze Polska nie zginęła". Ordunek pochodu był następujący: chorąży z sztandarem narodowym w towarzystwie dwóch obywateli, szkoły elementarne, p. Szudejki szkoła,  p. Kosmińskiego,  p. Płodowskiego, nasza, p. Komar, p. Gaszteckiej, p. Słowikowskiej, za tem dopiero liga kobiet, freblanki, cechy i tak dalej, wyglądał to bardzo wspaniale, wszędzie panował ład i porządek. Najlepiej prezentowała się pensja p. Komar następnie p. Słowikowej, dalej Gasztecianki, a my na końcu my. Straszna u nas pstrokacizna. Po drodze widziałam Adę na balkonie z malutkim Januszkiem i Grażynką i Olesia stojącego przy brzegu alei. Między parkami zatrzymał się pochód, a wszystkie najstarsze klasy i delegacje weszli do Starego Parku, aby być obecnym przy zasadzeniu drzewka pamiątkowego. Doszedłszy do murów Jasnej Góry stanęłyśmy przed szczytem Matki Boskiej gdzie odprawione zostało nabożeństwo, a następnie wygłosił przepiękną mowę Ksiądz Fulman i zakończył okrzykiem: "Niech żyje Polska, Wolna", a cały zebrany naród zawołał "Niech Żyje !!! niech żyje..... !!!". "Niech żyje Wojsko Polskie, kościół święty, dziecię polskie !!!", a zebrani wołali "Niech żyje !!!!!, niech żyje !!!, niech żyje !!!, niech żyje !!!!!". Wszędzie panował nastój, poważny, rzewny i wyciskający łzy z oczu. Bardzo wiele uczennic z nasze pensji zemdlało, ale nie ze wzruszenia bynajmniej... - z gorąca. Pomocy udzielały pogotowie i skauci. Odbywało się wszystko bardzo sprawnie i zręcznie. Carmen Bianco z piątej klasy ledwo docucili, Kaszyńską z III-ej klasy również. Po powrocie na pensję poszłam do parku zobaczyć ów dąb wolności 3 maja. Jest to duży i wspaniały młody dąbczak z pamiątkową tabliczką i orłem z narcyzów.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Opublikowano: 3 tygodni 4 dni temu przez Jacek Tomczyk #25438
Jacek Tomczyk Avatar
Dąb o którym wspomina Janina rośnie do dziś. Od wielu lat jest już Pomnikiem Przyrody, a wczoraj na przemiłej uroczystości otrzymał nazwę "Dąb Konstytucji".

24 kwietnia 1916 roku. Drugie święto Wielkiejnocy.

24 kwietnia 1916 roku. Drugie święto Wielkiejnocy.  Wczoraj była Ada, bardzo przyjemnie spędziłyśmy czas na wspólnej rozmowie. Ada mówi zawsze bardzo  ładnie i wzniośle, widać w nich jej dobry, piękny charakter i ja też kocham ją najwięcej. Ada zawsze rozmawia ze mną o poważnie o rzeczach głębszych i poważnych, zdaje mi się że chyba nie ma od niej lepszej istoty na świecie. Państwo Okuszkowie są bezreligijni ale zacni i dobrzy ludzie, szczególnie p. Okuszko jest bardzo mądry. Pani Okuszkowa posuwa swoją bezreligijność za daleko bo nietylko, że dzieci są niechrzczone ale nawet Grażynki nie da uczyć pacierza, choć maleńka ma do tego wielką ochotę. Czytałam wczoraj bardzo ładną książkę "Dzienniczek Hani Tynieckiej" Raczyńskiego, bardzo mi się podobała i wypisałam sobie niektóre zdania jak np. - "Nie szczęście osobiste powinno być celem w życiu, ale sumienie, wypełnianie obowiązków które życie na nas nakłada."  Żal mi tej Hanusi umarła jej ukochana mateczka, musiała więc zwrócić słowo dane p. Stachowi Moskiemu, a zająć się wychowywaniem młodszego rodzeństwa i gospodarstwem. Doprawdy dużo już czytałam i słyszałam o życiu, obowiązkach w dojrzalszych latach, ale zupełnie nie mogę sobie wyobrazić żeby mogło tak być. Zdaje mi się, że to przecież przyjemnie zarabiać na swe utrzymanie, dopomagać rodzicom i wogóle pracować. Teraz kiedy wyczytałam gdzieś że młodość to wiosna, kto więc w młodości nie zasieje to jesienią, w starości nie będzie miał co zbierać, chcę się uczyć, uczyć żeby mieć jak najwięcej. Chciałabym być dobrą i mądrą. Ale ja mam strasznie niedobry charakter! Tak ciągle się złoszczę o byle co, dokuczam, a to tak trudno zwalczać swoje wady. Nie, ja muszę się poprawić, być lepszą, bo rozum bez dobroci mało znaczy u Boga, bo ten wszechstronny twórca nasz był, jest i będzie samą miłością, dobrocią. Na dworze jest prześlicznie i ciepło drzewa owocowe kwitną, kwitną ale nie wszystkie. Ja szalenie tęsknię za wsią, tam być musi już pięknie. Chciałabym bardzo mieszkać na wsi, ja tak kocham wieś. W czwartek idziemy na pensję muszę wziąć się porządnie do nauki wakacje za pasem. Egzamina nie wiem czy będą.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Opublikowano: 4 tygodni 7 godzin temu przez Zbigniew Małolepszy #25371
Zbigniew Małolepszy Avatar
Ciekawa wzmianka o niereligijności p. Okuszków. Czy ich niechrzczone dzieci są odnotowane w częstochowskich księgach urodzeń?

Zastosowanie badań DNA w genealogii

Tym razem zaprosiliśmy kolegę dr Łukasza Lubicz Łapińskiego z bardzo ważnym wykładem związanym z nowymi trendami w genealogii.

Zastosowanie badań DNA w genealogii
13.04.2016

Zastosowanie badań DNA w genealogii znane jest w USA od wielu lat. W Polsce, metoda ta, pozwalająca na śledzenie pokrewieństwa biologicznego, zdobywa coraz większe rzesze zainteresowanych.

Prostym testem genetycznym możemy sprawdzić nie tylko czy jesteśmy spokrewnieni i w jakim okresie, ale także porównać w której z współczesnych populacji odnajdziemy podobne geny.

dr Łukasz Lubicz Łapiński

Od wielu lat zajmuje się badaniami drobnej szlachty mazowiecko-podlaskiej. Autor monografii o rodzinie Łapińskich z Łap wydanej w 2004 r. Inicjator Zjazdów rodzinnych skupiających setki potomków nadnarwiańskich okolic szlacheckich. Od kilku lat zajmuje się badaniami DNA do celów genealogicznych prowadząc szereg projektów badawczych.

Zdjęcia w galerii

Opublikowano: 1 miesiąc 4 dni temu przez Jacek Tomczyk #25255
Jacek Tomczyk Avatar
Nasz kwietniowy gość otrzymał bardzo cenne wyróżnienie;
Szanowni Państwo,
mamy zaszczyt i honor poinformować Państwa, że Związek Szlachty Polskiej otrzymał od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznakę honorową “ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ”.
Ponadto wyżej wspomnianą odznaką honorową zostało indywidualnie odznaczonych trzech członków Związku – pan George Francis Lucki (Jerzy Łucki), pan doktor Łukasz Lubicz Łapiński i pan Adam A. Pszczolkowski Z krótkimi sylwetkami Wyróżnionych mogą się Państwo zapoznać pod następującym linkiem: www.szlachta.org.pl/zarzad/komisja-wywodowa.html
Jak już informowaliśmy, wcześniej Minister Kultury wyróżnił dwóch wieloletnich członków Zarządu Głównego, mianowicie pana Henryka Grocholskiego i Henryka Wąsowskiego.
Gratulujemy wszystkim wyróżnionym! Równocześnie dziękujemy członkom zaangażowanym w działalność Związku, bez których codziennej pracy i starań nasza organizacja nie posiadałaby docenionego dorobku.
Zarząd Główny Związku Szlachty Polskiej

13 kwietnia 1916 r. Czwartek Od poniedziałku do wczorajszego dnia miałyśmy rekolekcje.

13 kwietnia 1916 r. Czwartek
Od poniedziałku do wczorajszego dnia miałyśmy rekolekcje. Rekolekcje odbywały się na Wieluńskiej u Paralityków. Porządek był następujący: msza święta na Jasnej Górze, Konferencja, śpiew (pobożnych pieśni) i różaniec w Kaplicy u paralityków.  Śliczna jest tam Kapliczka! taka nieduża a taka miła i do tego śpiewały dziewczęta uczące się u Szaytowej haftu.  Jest tam także śliczny ogród zaraz przy Wałach i w nim znajduje się wał bukiecia. Wczoraj była spowiedź. Spowiadał paulin ks. Kneblewski. Do ks. Kneblewskiego mało szło uczennic gdyż się bały i wstydziły, więc ksiądz chodził po sali "łapał"uczennice przyprowadzał do swojego konfesjonału i spowiadał. Dziś była Komunia św. w Kaplicy Matki Boskiej. Przed samem przystąpieniem do Komunii zemdlała Krysia Ebertówna z drugiej klasy. Po wyjściu z kościoła każda wyciągała śniadanie i jadła po drodze, Śmiałyśmy się.
W niedzielę Ada przywiozła mi materiał na mundurek, śliczny ciemnozielony zanieśliśmy go na Wieluńską do pani Julci Morgi. Dziś byłam ostatni raz u miary, ładnie uszyta na jutro ma być gotowa. Dostałam do czytania od Ani Kamińskiej "Stach z Konar" Kraszewskiego. Hania Kotarska postanowiła sobie od poniedziałkowch Rekolekcji do spowiedzi milczeć i wytrzymała, nie odezwała się ani słowem do nikogo. U Hanki to zawsze przesada, jednakże ma silną wolę, nie postąpiła bym tak. Przez całe rekolekcje chodziłam w parze z Wińską Zuzkówną i jakoś dziwnie przyjemnie było nam razem. Nasz gusta w zupełności się zgadzały, mamy jednakie upodo badania i poznałyśmy się bliżej. Wińska jest ładna i sympatyczna ma cudne wyraziste ciemne rysy, włosy ciemne brwi mocne i ładnie zarysowane. Szczupła, zgrabna i dobry, mądry, poważny charakter. Bardzo mi się podoba i polubiłam ją bardzo. Najwięcej z klasy lubię Zośkę Meksównę, Wińską Zuzannę, Helę Morawską, Romkę Domaszewską, Zenkę Brzozę, Irkę Lipińską, Maryję Domańską, Sabkę Widerównę, Dziuńkę Ferencewiczównę, Hankę Kotowską i Jadźkę, inne to tak sobie dosyć lubię.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Zastosowanie badań DNA w genealogii

Zbliża się kolejna druga środa miesiąca tym razem zaprosiliśmy kolegę dr Łukasza Lubicz Łapińskiego z bardzo ważnym wykładem związanym z nowymi trendami w genealogii.

„Zastosowanie badań DNA w genealogii”

Spotykamy się 13 kwietnia br.
Jak zawsze o 17-tej
Pałac Ślubów ul. Focha 19/21

Opublikowano: 1 miesiąc 2 tygodni temu przez Jacek Tomczyk #24936
Jacek Tomczyk Avatar
Temat dla nas nowy, budzi sporo emocji warto wcześniej poczytać: genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-8620-...-highlight-dna.phtml
Opublikowano: 1 miesiąc 2 tygodni temu przez Caroline Brymora #25018
Caroline Brymora Avatar
I hope you all learned a lot about DNA! I think it is very useful, but so far not many people have tested.

Dnia 6 kwietnia 1916 Dziś piętnaście lat temu jak przyszłam na świat.

Dnia 6 kwietnia 1916

Dziś piętnaście lat temu jak przyszłam na świat. Och! już jestem stara, cieszę się, że już mam 15 lat, a z drugiej strony wstyd mi że jestem dopiero w w czwartej klasie. Zapomniałam napisać że należę do .... Skautek. Musze codziennie pisać rachunkowe ćwiczenia i uczyć się. Hania Kotowska napisała prześliczne ćwiczenie z Religii o "znaczeniu Najśw. Sakramentu" we środę 5 kwietnia. Ksiądz zabrał jej kajet i powiedział że da do gazet w czasie "Bożego Ciała". Ja też napisałam, ale naturalnie nie takie ładne, dostałyśmy obydwie po 5. Mamy w klasie poetkę Hankę Kotowską i rysowniczkę-malarkę Romkę Domaszewską.

Janina Słomkówna, 100 lat temu w Częstochowie

Podkategorie