Topic-icon Częstochowianki zamordowane w Ravensbrück 13.04.1942 r.

12 lata 4 miesiąc temu #117 przez wlodeks (Włodzimierz Stefani)
Witam Państwa,
z inspiracji artykułem wspomnieniowym o rozstrzelanych częstochowiankach -więźniarkach Ravensbrück sięgnąłem na półkę i mam teraz przed sobą książkę szczególną -Urszuli Wińskiej zbiór wspomnień obozowych b.więźniarek Ravensbrück, zatytułowaną
ZWYCIĘŻYŁY WARTOŚCI. Wspomnienia z Ravensbrück.
W roku 1977 zespół byłych więźniarek tego obozu, pod kierunkiem dr Urszuli Wińskiej opracował trzyczęściową ankietę (I -dane personalne, II -Udział w podziemnym życiu obozu, III- \"Aby nie poszły w mrok zapomnienia\"), rozesłaną następnie do 400 kobiet, b. więźniarek. Nadeszło 158 odpowiedzi. Książka utkana jest z fragmentów opisów obozowych przeżyć: walki o godność i wewnętrzną wolność, przyjaźni, uczuć, patriotyzmu, wiary i modlitwy. Również wychowania i nauczania, twórczości, ale też działań
obronnych wobec nieludzkich eksperymentów, chorób, głodu i ludobójstwa...
Jest Wykaz respondentek z następującymi informacjami: nr kolejny, imię i nazwisko (nr obozowy), rok urodzenia, zawód przed wojną, kiedy i skąd przybyła do obozu, za co aresztowana, zawód po wojnie. Ponadto indeks występujących w tekście nazwisk, kilkanaście fotografii b. więźniarek, niepublikowana twórczość obozowa, wzór ankiety.
Niejako w uzupełnieniu artykułu na stronie TGZC dodam, że z listy 13 rozstrzelanych znajduję w omawianej publikacji osoby:
Halina Krzemińska, Szeflerówna Janina.
na str 71-72, w rozdziale zatyt. \"Patriotyzm\" czytamy:
\" [122]* 13 kwietnia 1942 roku zabrano dwadzieścia Polek na rozstrzelanie. Do końca życia nie zapomnę tego pochodu. Zimmer (zastępczyni głównej dozorczyni) szła na czele, za nią cztery piątki trzymając się za ręce.Idą za własnym pogrzebem - myślałam, patrząc na ich nogi, które szły równo, ale dziwnie ciężko, jakby były z ołowiu. Wreszcie zniknęły za bramą obozu. Stałyśmy w śmiertelnej ciszy na apelu. Także inne bloki, niepolskie, solidaryzowały się z nami. Kucharki nasze z kuchni widziały, jak Halina
Krzemińska
rzuciła coś w kierunku rabatów, obok których szły z bunkra. Pośród szałwi znaleziono kartkę mniej więcej tej treści:
>Kochane siostry dziękujemy za życzliwość, powiedzcie naszym rodzinom, że się nie boimy,, że bez strachu byłyśmy do końca. Pozdrówcie nasze rodziny< Tu następował podpis: Halina Krzemińska, przed nim nakreśliła krzyzyk.\"
na str. 160-161, w rozdziale \"Drużyny harcerskie\" Renée Skalska wspomina: \"(...) Nawiązując do szczytnych tradycji poznańskich, nazwałyśmy naszą drużynę Szarymi Szeregami. (...) Drużyna nasza liczyła 30 druhen. Jeżeli któraś odeszła - rozstrzelana, jak Hala Krzemińska, lub umarła, jak Niusia Ryczko -w jej miejsce wstępowała nowa(...)\"
i na tych samych stronach inna respondentka* pisze :
\"(...)Renée zaproponowała mi wstapienie do drużyny, wyjaśniając, że od harcerek w obozie wymaga się odwagi, ofiarnosci a nawet ponoszenie ryzyka (...) Wtedy w naszej druzynie pracowały druhny: Krystyna Zaremba, Hala Krzemińska, Genowefa Daliszewska, Janka Szeflerówna, Maria Potocka, Irena Sokołowska, Ewa Szymańska, Franka Korzeniowska, Niusia Ryczkówna i wiele innych (...)\"
W rozdziale zatyt. \"Pobicie dozorczyni SS\" (str. 299) wspomina kolejna więźniarka*:
\"(...) Udawało się ratować raz po raz kogoś od meldunku i bunkra, a nawet znam wypadek wybronienia od egzekucji 16-letniej Polki, Zosi Szefler z Częstochowy, której matkę rozstrzelano w kwietniu 1942 roku. Dziewczynkę, mimo wyroku śmierci, Langefeld wybroniła. (...)\"
I jeszcze jedno nazwisko: w spisie respondentek figuruje przybyła do obozu w 1942 z Częstochowy uczennica (ur. 1922) z łapanki Danuta Wawrzak-Nowak.
Czasem opowiadały poezją o piekle, w którym dane im było być. Na zakończenie -z kilku zamieszczonych w książce wierszy - chciałbym przytoczyć tutaj, pisany w obozie wiersz Marii Rutkowskiej, wiersz, który w pełni uświadomił mi za kogo modlono się 13 kwietnia na Jasnej Górze:

Odarli nas...

Odarli nas ze wszystkiego:
Z sukien, ostatniej koszuli
I wyzuli z prawa do ciała własnego,
Zawładli wszystko.
Wychudłe, sine od batów
Stanęłyśmy tłumem bezbronnym
W hali ogromnej,
Niby zwierzęta za kratą
Na widowisko.

Jak symbol nędzy zupełnej
Zgolone głowy nam ciążą,
A myśli krążą,
Czarne, znędzniałe i senne,
Trafione w skrzydła.
Oczy spuszczone tak nisko
Widzą już tylko nogi
Szlakiem ubogim
Wstępują w nowe siedlisko,
Ciasne jak sidła.

A piersi, uda i brzuchy
Palą się wstydem daremnym,
Chichot nikczemny
Taksuje za każdym ruchem,
Co było twoje.
Takiej parady - ha, szkoda
Nie widzieć, czci mej obrońco!
Nagą i drżącą
Poznasz? Już rąk ci nie podam,
One nie moje.
Za wszystko, co dziś mi skradną
Dadzą mi ciemny strój z płótna.
Biedna i smutna
Z twarzą jak maska układną,
Odejdę w tłumnie.

Chośbyś mnie ujrzał przez dale,
Nie poznasz, takam zmieniona -
Gwiazda strącona,
Kamyk kopany, co wcale
Czuć już nie umie.





[122]* Renée Skalska z Poznania, nr obozowy 4609, ur. 1907, nauczycielka, przybyła do obozu z Krakowa w 1940,
aresztowana za propagandę antyniemiecką i działalność w konspiracyjnej organizacji Orzeł Biały.;

[40]* Maria Jankowska Gabryel, nr obozowy 3571, ur. 1916, prac. fiz. przybyła do obozu z Poznania w 1940, aresztowana za przedwojenną działalność przeciwko Niemcom;

[119]* Stanisława Schöneman-Łuniewska nr obozowy 7252, przybyła z Tarnowa w 1941, ZWZ.

wlodeks

Edytowany przez: wlodeks, w: 2007/06/17 15:16

Edytowany przez: wlodeks, w: 2007/06/17 15:17<br><br>Edytowany przez: wlodeks, w: 2007/06/17 15:20

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.498 s.