Piątek 26 czerwca.
Umyłam w pokoju i sieni podłogi. Na wieczór widziałam się z Helą Jędrzejowską i Urzędoszczanką. Wyszedł (nieczytelne) szwagra Heli p. Franciszek i dokazywali ja poszłam do domu. Przed wieczorem gospodarz przyszedł pytać się o ojca i zapukał. Ja myślałam, że to Kazik… i otworzyłam drzwi wychyliwszy, zaraz się odsunęłam na bok i zaczęłam się śmiać. Ada obróciwszy się od maszyny widząc mnie śmiejącą się i w drzwiach gospodarza zapytała „czego sobie pan życzy?”, „Czy  jest pan Słomka?” – Nie ma - odpowiedziała Ada i zaczęła się śmiać. Wczoraj przyjechała p. Leonia Pliss Aleksandrowna.

Za 8 m. ½ 11 ej.


Logowanie